Eva Longoria: Po rozwodzie dramatycznie schudłam
W rozmowie z magazynem Health Eva Longoria opowiada o swojej formie – o lepszych i gorszych momentach, w jakich się znajdowała. Wraca wspomnieniami do czasu, gdy rozstała się z mężem, Tonym Parkerem.
Po rozwodzie byłam tak chuda, a wszyscy mówili mi, że wyglądam wspaniale. A przecież byłam wtedy w fatalnej formie. Zabawne, że ludzie mówią na kogoś, kto jest chudy, że wygląda zdrowo, choćby ten wcale się tak nie czuł. Tak więc w najgorszym dla mnie czasie słyszałam wciąż, że nigdy nie wyglądałam lepiej – mówi Longoria.
Teraz aktorka wróciła do formy – ćwiczy i dba o dietę. Poza tym uskrzydla ją uczucie.
Jestem niepoprawną optymistką – mówi Eva. – Taka się urodziłam, nie popadam w depresję.
niech się cieszy, że nie ma tendencji do tyciaprzeciętna Poka w jej wieku wygląda jak gruba ciocia Jadzia ze wsi
nie widzę różnicy, chyba szuka rozgłosu na siłę
gość, 05-01-12, 15:43 napisał(a):honey26, 05-01-12, 11:17 napisał(a):cyt.:”no wlasnie. a ja sie czuje czasami jak jakis wybrakowany towar, jakby wszyscy patrzyli na mnie myslac sobie o Boze jak ona wyglada, skoro ciagle slysze ” jaka jestes chuda ” ” jedz wiecej ” jakby dla nich chudosc naturalna nie istniala a jedynie glodzenie sie. wstydze sie chodzic w spodenkach bo ciagle tylko to wytykanie wagi. ludzie zdajcie sobie sprawe z tego ze nie kazdy chudy sie glodzi nie dla kazdego chudosc jest powodem do domu i takie komentarze bola tak samo jak nazywanie grubszych ludzi tlusciochami. tylko ze im tego w twarz nie powiecie Bo powiedzenie grubszej osobie wprost, że jest gruba to już obelga, ale nazywanie szczupłych wieszakami jest jak najbardziej okej. Ja tam jestem dumna z tego, że jestem szczupła i póki co chcę być szczupła, bo za parę lat mogę już nie być (wiadomo, ciąża, praca, brak ruchu no i genetyka).”To idź do dietetyka, on ustali Ci dietę (dieta dla przypomnienia to sposób żywienia) na przytycie. Tyle, że będzie to raczej coś co wymaga determinacji i silnej woli, nie łudź się, że jedzenie kilku batonów dziennie przyniesie efekty, nie tędy droga. proponuje bys zaczela cwiczyc na silowni,jezdzic na rowerku itd.Dzieki temu bedziesz zdrowsza i twoje cialo nabierze atrakcyjnosci poprzez mase miesniowa xDno wlasnie cwicze 😉
gość, 05-01-12, 10:57 napisał(a):gość, 04-01-12, 19:07 napisał(a):Nie lubię pod takimi artykułami licytowania się swoją wagą. To normalne, że “nastki” sa bardzo szczupłe. Wątpię, aby w wieku 20 lat zdrowa kobieta ok 165 cm wzrostu ważyła mniej, niż 50 kg (chyba, ze jest modelką).A Eva zawsze wyglądała pięknie:))Ja mam 29 lat, 165 cm i ważę 48 kg. Mam duże piersi i tyłek też ok, ale nogi i brzuch- chudziutkie. W pasie mam 55 cm. Jem dużo, uwielbiam fast foody, a co dzień słyszę że powinnam przytyć. Więc to nie tylko zmora nastolatek! Myślę, że my szczupłe osoby, słyszymy dużo więcej docinek niż osoby z nadwagą.wiem o czym mówisz. ja słyszę takie teskty od rodziny: ciotek, wujków. wiadomo – starsze pokolenie. ”powinnaś przytyć”, ”znowu schudłaś” (a waga niezmienna od lat..)
gość, 04-01-12, 19:07 napisał(a):Nie lubię pod takimi artykułami licytowania się swoją wagą. To normalne, że “nastki” sa bardzo szczupłe. Wątpię, aby w wieku 20 lat zdrowa kobieta ok 165 cm wzrostu ważyła mniej, niż 50 kg (chyba, ze jest modelką).A Eva zawsze wyglądała pięknie:))Ja mam 29 lat, 165 cm i ważę 48 kg. Mam duże piersi i tyłek też ok, ale nogi i brzuch- chudziutkie. W pasie mam 55 cm. Jem dużo, uwielbiam fast foody, a co dzień słyszę że powinnam przytyć. Więc to nie tylko zmora nastolatek! Myślę, że my szczupłe osoby, słyszymy dużo więcej docinek niż osoby z nadwagą.
cyt.:”no wlasnie. a ja sie czuje czasami jak jakis wybrakowany towar, jakby wszyscy patrzyli na mnie myslac sobie o Boze jak ona wyglada, skoro ciagle slysze ” jaka jestes chuda ” ” jedz wiecej ” jakby dla nich chudosc naturalna nie istniala a jedynie glodzenie sie. wstydze sie chodzic w spodenkach bo ciagle tylko to wytykanie wagi. ludzie zdajcie sobie sprawe z tego ze nie kazdy chudy sie glodzi nie dla kazdego chudosc jest powodem do domu i takie komentarze bola tak samo jak nazywanie grubszych ludzi tlusciochami. tylko ze im tego w twarz nie powiecie Bo powiedzenie grubszej osobie wprost, że jest gruba to już obelga, ale nazywanie szczupłych wieszakami jest jak najbardziej okej. Ja tam jestem dumna z tego, że jestem szczupła i póki co chcę być szczupła, bo za parę lat mogę już nie być (wiadomo, ciąża, praca, brak ruchu no i genetyka).” proponuje bys zaczela cwiczyc na silowni,jezdzic na rowerku itd.Dzieki temu bedziesz zdrowsza i twoje cialo nabierze atrakcyjnosci poprzez mase miesniowa xD
a ja jesem idealna-szczuplutka,ale z zaznaczona talia i ladnym,plaskim i lekko wyrzezbionym brzuchem,fajnym biustem i okragla(nie duza,ale wycwiczona,podniesiona i jedrna)pupa oraz zgrabnymi nogami.faceci nie moga oderwac ode mnie wzroku:D
a czy brak apetytu, nadmierna utrata wagi w wyniku bolesnego przeżycia, to nie oznaki załamania? sama sobie zaprzecza
gość, 05-01-12, 10:57 napisał(a):gość, 04-01-12, 19:07 napisał(a):Nie lubię pod takimi artykułami licytowania się swoją wagą. To normalne, że “nastki” sa bardzo szczupłe. Wątpię, aby w wieku 20 lat zdrowa kobieta ok 165 cm wzrostu ważyła mniej, niż 50 kg (chyba, ze jest modelką).A Eva zawsze wyglądała pięknie:))Ja mam 29 lat, 165 cm i ważę 48 kg. Mam duże piersi i tyłek też ok, ale nogi i brzuch- chudziutkie. W pasie mam 55 cm. Jem dużo, uwielbiam fast foody, a co dzień słyszę że powinnam przytyć. Więc to nie tylko zmora nastolatek! Myślę, że my szczupłe osoby, słyszymy dużo więcej docinek niż osoby z nadwagą.Wiele jest kobiet (nie nastolatek), które mają niską wagę, ale nie wyglądają jak patyczaki, mam 24 lata, 173 cm wzrostu i 48 kg wagi, nie wyglądam jak patyczak, bo jestem szczupła na górze, ale nogi mam normalne (konkretne:)), nie mam prawie wcięcia w talii więc niska waga ” nie bije” tak po oczach
honey26, 05-01-12, 11:17 napisał(a):cyt.:”no wlasnie. a ja sie czuje czasami jak jakis wybrakowany towar, jakby wszyscy patrzyli na mnie myslac sobie o Boze jak ona wyglada, skoro ciagle slysze ” jaka jestes chuda ” ” jedz wiecej ” jakby dla nich chudosc naturalna nie istniala a jedynie glodzenie sie. wstydze sie chodzic w spodenkach bo ciagle tylko to wytykanie wagi. ludzie zdajcie sobie sprawe z tego ze nie kazdy chudy sie glodzi nie dla kazdego chudosc jest powodem do domu i takie komentarze bola tak samo jak nazywanie grubszych ludzi tlusciochami. tylko ze im tego w twarz nie powiecie Bo powiedzenie grubszej osobie wprost, że jest gruba to już obelga, ale nazywanie szczupłych wieszakami jest jak najbardziej okej. Ja tam jestem dumna z tego, że jestem szczupła i póki co chcę być szczupła, bo za parę lat mogę już nie być (wiadomo, ciąża, praca, brak ruchu no i genetyka).” proponuje bys zaczela cwiczyc na silowni,jezdzic na rowerku itd.Dzieki temu bedziesz zdrowsza i twoje cialo nabierze atrakcyjnosci poprzez mase miesniowa xDno wlasnie cwicze 😉
gość, 04-01-12, 23:20 napisał(a):ta, waże 56kg przy wzroście 177cm i co? jem wszystko jak leci, rano w nocy, słodkie, tłuste, nie ruszam sie praktycznie nic, ew biegnę za tramwajem…. wszystko zalezy od przemiany materii i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Gorzej jak kiedyś ta przemiana mi się zatrzyma i będę musiała się ruszyć by nie stać się tłustą 30latką bo przy mojej diecie to bardzo możliwe xd Gruba jesteś… Ja waże 50 kg przy 178 cm wzrostu i jem co chcę !
a mi się wydawało, że wtedy przestała ćwiczyć i przytyła strasznie w tyłku
boooooooskieczułenka !!
piękna na ostatnim foto i kiecka też !!!
Naprawdę musicie się tak licytować na wagę, wzrost, krągłość pośladków, biustu i wcięcia w talii? Sylwetka i proporcje są bardzo indywidualną sprawą. Owszem – bardzo wiele można wypracować odpowiednio zbilansowaną dietą i treningami. Tak – jest wiele chudych/szczupłych osób, które jedzą ,,wszystko” i nie robią ,,nic”. Bywa i tak, że ktoś bardzo chce przytyć/schudnąć i ma z tym wielkie problemy. Dlatego nie najeżdżajmy na nikogo – czy to szczuplejszego, czy grubszego od naszej wyidealizowanej ,,normy”.
Skończcie utyskiwać matoły, że tak was razi jak ktoś Wam powie “jesteś szczupła” wszak w dzisiejszych czasach szczupłość jest synonimem, luksusu, zdrowia i dobrego wygladu czego nie można powiedziec o nadmiarze Kg, stąd też osobom z nadwagą potencjalnie nie mówi się ”jesteś gruba” chociaż to tylko Wasze złudzenie, kiedyś byłam gruba i na okrągło słyszałam ”jesteś gruba” i to uwierzcie było najbardziej łagodne określenie mojej dawnej sylwetki, każdy na swoim punkcie jest wyczulony i tyle. A osoba, która ma dobry metabolizm w ogóle nie zwraca uwagi na kwestie wagi, tylko ludzie, którzy mają problem z wagą w jedną czy drugą stronę tak bardzo się na tym skupiają, dla innych nie ma to znaczenia.
ALE WSTRETNA OKLADKA!!
gość, 04-01-12, 21:26 napisał(a):gość, 04-01-12, 20:13 napisał(a):gość, 04-01-12, 19:50 napisał(a):gość, 04-01-12, 17:07 napisał(a):gość, 04-01-12, 15:33 napisał(a):Tak, tak wszystkie chude i szczupłe osoby jedzą waciki. Jak się jest spaślakiem to się robi takie wymówki, bo łatwiej sobie powiedzieć wolę być gruba i zdrowa niż wbić sobie do głowy, że jest coś takiego jak zdrowe odżywianie i ruch.No jezeli ktos rozumie pod okresleniem chude osoby wazace 40kg przy 180cm to ja sie nie dziwie… Normalna, zdrowa kobieta w przedziale 50-70kg, zaleznie od wzrostu, nie musi jesc wacikow aby dobrze wygladac.haha 😀 tak a te ponizej 50 kg jedza waciki 😀 dobreja pier…… na tego kozaczka naprawdę wchodzą takie ciemnoty umysłowe ? żeby pomyśleć że każdy chudy je waciki ?! i jeszcze dlaczego tak myślą bo w internecie tak pisze hahahhahahahbo taka jest prawda. Wysokie (wysokie nie niskie:)) kobiety ważące poniżej 50 kg muszą mieć bardzo restrykcyjna dietę by utrzymać tak niską wagę, a może nawet niektóre pomagają sobie wacikami aby zagłuszyć głód. Nieliczne kobiety przy wzroście np. 178cm (jak mają modelki) ważą 46-54 kg, reszta wmawia , ze je zdrowo,a naiwniacy im wierzą.
ta, waże 56kg przy wzroście 177cm i co? jem wszystko jak leci, rano w nocy, słodkie, tłuste, nie ruszam sie praktycznie nic, ew biegnę za tramwajem…. wszystko zalezy od przemiany materii i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Gorzej jak kiedyś ta przemiana mi się zatrzyma i będę musiała się ruszyć by nie stać się tłustą 30latką bo przy mojej diecie to bardzo możliwe xd
gość, 04-01-12, 21:26 napisał(a):gość, 04-01-12, 20:13 napisał(a):gość, 04-01-12, 19:50 napisał(a):gość, 04-01-12, 17:07 napisał(a):<br Tak, tak wszystkie chude i szczupłe osoby jedzą waciki. Jak się jest spaślakiem to się robi takie wymówki, bo łatwiej sobie powiedzieć wolę być gruba i zdrowa niż wbić sobie do głowy, że jest coś takiego jak zdrowe odżywianie i ruch.No jezeli ktos rozumie pod okresleniem chude osoby wazace 40kg przy 180cm to ja sie nie dziwie… Normalna, zdrowa kobieta w przedziale 50-70kg, zaleznie od wzrostu, nie musi jesc wacikow aby dobrze wygladac.haha 😀 tak a te ponizej 50 kg jedza waciki 😀 dobreja pier…… na tego kozaczka naprawdę wchodzą takie ciemnoty umysłowe ? żeby pomyśleć że każdy chudy je waciki ?! i jeszcze dlaczego tak myślą bo w internecie tak pisze hahahhahahahbo taka jest prawda. Wysokie (wysokie, nie niskie;)) kobiety ważące poniżej 50 kg muszą mieć bardzo restrykcyjna dietę by utrzymać tak niską wagę, a może nawet niektóre pomagają sobie wacikami aby zagłuszyć głód. Nieliczne kobiety przy wzroście np. 178cm (jak mają modelki) ważą 46-54 kg, reszta wmawia , ze je zdrowo,a naiwniacy im wierzą.
dalibyście spokój z tymi wagami…ja od 10 lat choruję na anoreksję…to jest straszne…nie jestem w stanie z tego wyjść, mimo że już były i szpitale i terapie itd., a dałabym wszystko by być normalna!:(
gość, 04-01-12, 22:49 napisał(a):dalibyście spokój z tymi wagami…ja od 10 lat choruję na anoreksję…to jest straszne…nie jestem w stanie z tego wyjść, mimo że już były i szpitale i terapie itd., a dałabym wszystko by być normalna!:(Dziękuję Ci za ten komentarz i życzę abyś wyszła z tego cholerstwa!
Licytujecie się z tymi wagami jakby to kogoś obchodziło. Wiadomo, że każda aktorka czy modelka jest zadbana, szczupła i siłą rzeczy musi ważyć mało. Eva wygląda ślicznie, jak zawsze, i przy tym wygląda zdrowo, a nie jak wychudzona anorektyczka.
gość, 04-01-12, 15:33 napisał(a):gość, 04-01-12, 15:27 napisał(a):Fajnie byc chuda ale kosztem czego ??? jedzenia pol jablka dziennie i wacikow…??????!!!!!! Bez przesady, ja jestem szczupła a jem wszystko, tylko się nie obżeram świństwami. Tylko grubasom się wydaje, że żeby być szczupłym trzeba jeść waciki.A nie przyszlo ci do glowy, ze niektorzy maja inna niz ty przemiane materii? Dlaczego od razu wyzywac ich od grubasow? Ja jestem zgrabna ale niestety cale zycie musze wkladac w to wiele wysilku. Wiec zrozum, ze masz po prostu szczescie moc jesc wszystko i nie tyc, ale nie kazdy tak ma.
gość, 04-01-12, 19:50 napisał(a):gość, 04-01-12, 17:07 napisał(a):gość, 04-01-12, 16:20 napisał(a):gość, 04-01-12, 15:33 napisał(a):gość, 04-01-12, 15:27 napisał(a):Fajnie byc chuda ale kosztem czego ??? jedzenia pol jablka dziennie i wacikow…??????!!!!!! Bez przesady, ja jestem szczupła a jem wszystko, tylko się nie obżeram świństwami. Tylko grubasom się wydaje, że żeby być szczupłym trzeba jeść waciki.nie wiem kogo tam mialas na mysli piszac “grubasom” ale prawda jest taka ze to szczuple, chude jedza waciki – mozna poczytac o tym artykuly w internecie….i nie tylko….Tak, tak wszystkie chude i szczupłe osoby jedzą waciki. Jak się jest spaślakiem to się robi takie wymówki, bo łatwiej sobie powiedzieć wolę być gruba i zdrowa niż wbić sobie do głowy, że jest coś takiego jak zdrowe odżywianie i ruch.No jezeli ktos rozumie pod okresleniem chude osoby wazace 40kg przy 180cm to ja sie nie dziwie… Normalna, zdrowa kobieta w przedziale 50-70kg, zaleznie od wzrostu, nie musi jesc wacikow aby dobrze wygladac.haha 😀 tak a te ponizej 50 kg jedza waciki 😀 dobre
gość, 04-01-12, 20:13 napisał(a):gość, 04-01-12, 19:50 napisał(a):gość, 04-01-12, 17:07 napisał(a):gość, 04-01-12, 16:20 napisał(a):gość, 04-01-12, 15:33 napisał(a):gość, 04-01-12, 15:27 napisał(a):Fajnie byc chuda ale kosztem czego ??? jedzenia pol jablka dziennie i wacikow…??????!!!!!! Bez przesady, ja jestem szczupła a jem wszystko, tylko się nie obżeram świństwami. Tylko grubasom się wydaje, że żeby być szczupłym trzeba jeść waciki.nie wiem kogo tam mialas na mysli piszac “grubasom” ale prawda jest taka ze to szczuple, chude jedza waciki – mozna poczytac o tym artykuly w internecie….i nie tylko….Tak, tak wszystkie chude i szczupłe osoby jedzą waciki. Jak się jest spaślakiem to się robi takie wymówki, bo łatwiej sobie powiedzieć wolę być gruba i zdrowa niż wbić sobie do głowy, że jest coś takiego jak zdrowe odżywianie i ruch.No jezeli ktos rozumie pod okresleniem chude osoby wazace 40kg przy 180cm to ja sie nie dziwie… Normalna, zdrowa kobieta w przedziale 50-70kg, zaleznie od wzrostu, nie musi jesc wacikow aby dobrze wygladac.haha 😀 tak a te ponizej 50 kg jedza waciki 😀 dobreja pier…… na tego kozaczka naprawdę wchodzą takie ciemnoty umysłowe ? żeby pomyśleć że każdy chudy je waciki ?! i jeszcze dlaczego tak myślą bo w internecie tak pisze hahahhahahah
gość, 04-01-12, 17:07 napisał(a):gość, 04-01-12, 16:20 napisał(a):gość, 04-01-12, 15:33 napisał(a):gość, 04-01-12, 15:27 napisał(a):Fajnie byc chuda ale kosztem czego ??? jedzenia pol jablka dziennie i wacikow…??????!!!!!! Bez przesady, ja jestem szczupła a jem wszystko, tylko się nie obżeram świństwami. Tylko grubasom się wydaje, że żeby być szczupłym trzeba jeść waciki.nie wiem kogo tam mialas na mysli piszac “grubasom” ale prawda jest taka ze to szczuple, chude jedza waciki – mozna poczytac o tym artykuly w internecie….i nie tylko….Tak, tak wszystkie chude i szczupłe osoby jedzą waciki. Jak się jest spaślakiem to się robi takie wymówki, bo łatwiej sobie powiedzieć wolę być gruba i zdrowa niż wbić sobie do głowy, że jest coś takiego jak zdrowe odżywianie i ruch.No jezeli ktos rozumie pod okresleniem chude osoby wazace 40kg przy 180cm to ja sie nie dziwie… Normalna, zdrowa kobieta w przedziale 50-70kg, zaleznie od wzrostu, nie musi jesc wacikow aby dobrze wygladac.
gość, 04-01-12, 17:52 napisał(a):gość, 04-01-12, 17:40 napisał(a):ja właśnie mam problem z przytyciem.. i czego bym nie jadła i tak ważę 45 kg. to jest straszne, zero biustu, zero posladków, żadnych kobiecych kształtów…. ehhhh pewnie jestes wysokaja przy 46 kg i mam tylek i biust;-)ja mam 163, 44 kg i plaski maly tylek i biust. wiec nie trzeba byc wysokim, 3 osoby o tym samym wzroscie moga wazyc po 45 kg a kazda moze byc inaczej zbudowana
gość, 04-01-12, 19:07 napisał(a):Nie lubię pod takimi artykułami licytowania się swoją wagą. To normalne, że “nastki” sa bardzo szczupłe. Wątpię, aby w wieku 20 lat zdrowa kobieta ok 165 cm wzrostu ważyła mniej, niż 50 kg (chyba, ze jest modelką).A Eva zawsze wyglądała pięknie:))ja mam lat 27, 168 i ważę około 50,5-51 i modelką nie jestem więc jak się chce to można
Nie lubię pod takimi artykułami licytowania się swoją wagą. To normalne, że “nastki” sa bardzo szczupłe. Wątpię, aby w wieku 20 lat zdrowa kobieta ok 165 cm wzrostu ważyła mniej, niż 50 kg (chyba, ze jest modelką).A Eva zawsze wyglądała pięknie:))
gość, 04-01-12, 16:13 napisał(a):Gemmei, 04-01-12, 16:03 napisał(a):gość, 04-01-12, 14:49 napisał(a):gość, 04-01-12, 14:30 napisał(a):tak jasne ” chudym mowi sie ze wygladaja zdrowo ”, chyba w jej swiecie, ja jestem chuda i ciagle slysze docinki. grubym sie nie dogaduje bo nie wypada za to ciagle ” ale ty jestes chuda ” przyprawia mnie o mdlosci ! pieprzycie o akceptacji siebie jak ktoras jest pulchniejsza ale na chudych sie wyżywacie. Dokładnie, wiem że mam niedowage ale wszystkie badania są ok, jem ile chcę i od dziecka taka jestem a nie ma dnia zebym nie slyszala ”ale chuda” to strasznie wkurza powtarzane już tyle lat,jakoś do ludzi z niedowaga się nie podchodzi z tekstem ”ale gruba” Mam dokładnie to samo, a najzabawniejsze jest to, że naturalna chudość jest o wiele zdrowsza niż naturalna tusza. no wlasnie. a ja sie czuje czasami jak jakis wybrakowany towar, jakby wszyscy patrzyli na mnie myslac sobie o Boze jak ona wyglada, skoro ciagle slysze ” jaka jestes chuda ” ” jedz wiecej ” jakby dla nich chudosc naturalna nie istniala a jedynie glodzenie sie. wstydze sie chodzic w spodenkach bo ciagle tylko to wytykanie wagi. ludzie zdajcie sobie sprawe z tego ze nie kazdy chudy sie glodzi nie dla kazdego chudosc jest powodem do domu i takie komentarze bola tak samo jak nazywanie grubszych ludzi tlusciochami. tylko ze im tego w twarz nie powiecieBo powiedzenie grubszej osobie wprost, że jest gruba to już obelga, ale nazywanie szczupłych wieszakami jest jak najbardziej okej. Ja tam jestem dumna z tego, że jestem szczupła i póki co chcę być szczupła, bo za parę lat mogę już nie być (wiadomo, ciąża, praca, brak ruchu no i genetyka).
gość, 04-01-12, 16:17 napisał(a):U mnie sytuacja wygląda podobnie jak u was. Choć jestem niziutka, bo mam tylko 1,55 m ważę 35 kg. Wiem, to bardzo mało, ale na prawdę bardzo ciężko jest przytyć, kiedy ma się to w genach. Jest to przykre, bo osoby które mnie nie znają bardzo często posądzają mnie o to, że specjalnie się głodzę, by być taką chudą. Niejednokrotne słyszałam obraźliwe słowa na temat mojej wagi, ale cóż trzeba nauczyć się z tym żyć :)wiecej bialka w owocach morza, krewetki, kraby itp moze pomoze
Eva The Best!!!!!!
gość, 04-01-12, 17:40 napisał(a):ja właśnie mam problem z przytyciem.. i czego bym nie jadła i tak ważę 45 kg. to jest straszne, zero biustu, zero posladków, żadnych kobiecych kształtów…. ehhhh pewnie jestes wysokaja przy 46 kg i mam tylek i biust;-)
gość, 04-01-12, 17:07 napisał(a):gość, 04-01-12, 16:20 napisał(a):gość, 04-01-12, 15:33 napisał(a):gość, 04-01-12, 15:27 napisał(a):Fajnie byc chuda ale kosztem czego ??? jedzenia pol jablka dziennie i wacikow…??????!!!!!! Bez przesady, ja jestem szczupła a jem wszystko, tylko się nie obżeram świństwami. Tylko grubasom się wydaje, że żeby być szczupłym trzeba jeść waciki.nie wiem kogo tam mialas na mysli piszac “grubasom” ale prawda jest taka ze to szczuple, chude jedza waciki – mozna poczytac o tym artykuly w internecie….i nie tylko….Tak, tak wszystkie chude i szczupłe osoby jedzą waciki. Jak się jest spaślakiem to się robi takie wymówki, bo łatwiej sobie powiedzieć wolę być gruba i zdrowa niż wbić sobie do głowy, że jest coś takiego jak zdrowe odżywianie i ruch.Oczywiście nie mogłaś napisać ”osobą grubszą” tylko zaraz ”spaślakiem” wieśniaro?
ja właśnie mam problem z przytyciem.. i czego bym nie jadła i tak ważę 45 kg. to jest straszne, zero biustu, zero posladków, żadnych kobiecych kształtów…. ehhhh
Ludziom się nie dogodzi 🙂 Kiedy byłam bardzo, bardzo szczupła, to słyszałam, że jestem za chuda, że mam figurą 10-letniego chłopca plepleple. Jak trochę przytyłam (nie spasłam się, po prostu nabrałam kobiecych kształtów;)) to wszyscy zaś wywalają gały, że jak ja przytyłam, że rany boskie! Szok!
gość, 04-01-12, 16:20 napisał(a):gość, 04-01-12, 15:33 napisał(a):gość, 04-01-12, 15:27 napisał(a):Fajnie byc chuda ale kosztem czego ??? jedzenia pol jablka dziennie i wacikow…??????!!!!!! Bez przesady, ja jestem szczupła a jem wszystko, tylko się nie obżeram świństwami. Tylko grubasom się wydaje, że żeby być szczupłym trzeba jeść waciki.nie wiem kogo tam mialas na mysli piszac “grubasom” ale prawda jest taka ze to szczuple, chude jedza waciki – mozna poczytac o tym artykuly w internecie….i nie tylko….Tak, tak wszystkie chude i szczupłe osoby jedzą waciki. Jak się jest spaślakiem to się robi takie wymówki, bo łatwiej sobie powiedzieć wolę być gruba i zdrowa niż wbić sobie do głowy, że jest coś takiego jak zdrowe odżywianie i ruch.
jaka wylaszczona
gość, 04-01-12, 15:27 napisał(a):Fajnie byc chuda ale kosztem czego ??? jedzenia pol jablka dziennie i wacikow…??????!!!!!! Wiele zależy od przemiany materii.. I od wielu innych czynników. Czasem jest się po prostu chudym z natury, czasem (szczególnie przy jakichś problemach hormonalnych) nawet waciki nic nie dadzą..
gość, 04-01-12, 15:05 napisał(a):Jak ja bym tak chciała chudnąć z nerwów… Niestety mam wręcz przeciwnie. :-(ja mam tak samo 🙁 mam wprawdzie czasem takie chwile kiedy stres powoduje, “ściśnięcie” żołądka i co za tym idzie- zero apetytu, ale gdy w grę wchodzą problemy damsk0-męskie to wtedy sam smutek jest większy niż stres i zaczyna się pocieszanie smakołykami. podczas okresu wzmożonej nauki też mi się taki ”junk-foodowy” głód włącza automatycznie, po każdej sesji mam dobre 5kg na plusie, a teraz znowu sesja za pasem 🙁
U mnie sytuacja wygląda podobnie jak u was. Choć jestem niziutka, bo mam tylko 1,55 m ważę 35 kg. Wiem, to bardzo mało, ale na prawdę bardzo ciężko jest przytyć, kiedy ma się to w genach. Jest to przykre, bo osoby które mnie nie znają bardzo często posądzają mnie o to, że specjalnie się głodzę, by być taką chudą. Niejednokrotne słyszałam obraźliwe słowa na temat mojej wagi, ale cóż trzeba nauczyć się z tym żyć 🙂
gość, 04-01-12, 15:33 napisał(a):gość, 04-01-12, 15:27 napisał(a):Fajnie byc chuda ale kosztem czego ??? jedzenia pol jablka dziennie i wacikow…??????!!!!!! Bez przesady, ja jestem szczupła a jem wszystko, tylko się nie obżeram świństwami. Tylko grubasom się wydaje, że żeby być szczupłym trzeba jeść waciki.nie wiem kogo tam mialas na mysli piszac “grubasom” ale prawda jest taka ze to szczuple, chude jedza waciki – mozna poczytac o tym artykuly w internecie….i nie tylko….
gość, 04-01-12, 16:13 napisał(a):Gemmei, 04-01-12, 16:03 napisał(a):gość, 04-01-12, 14:49 napisał(a):gość, 04-01-12, 14:30 napisał(a):tak jasne ” chudym mowi sie ze wygladaja zdrowo ”, chyba w jej swiecie, ja jestem chuda i ciagle slysze docinki. grubym sie nie dogaduje bo nie wypada za to ciagle ” ale ty jestes chuda ” przyprawia mnie o mdlosci ! pieprzycie o akceptacji siebie jak ktoras jest pulchniejsza ale na chudych sie wyżywacie. Dokładnie, wiem że mam niedowage ale wszystkie badania są ok, jem ile chcę i od dziecka taka jestem a nie ma dnia zebym nie slyszala ”ale chuda” to strasznie wkurza powtarzane już tyle lat,jakoś do ludzi z niedowaga się nie podchodzi z tekstem ”ale gruba” Mam dokładnie to samo, a najzabawniejsze jest to, że naturalna chudość jest o wiele zdrowsza niż naturalna tusza. no wlasnie. a ja sie czuje czasami jak jakis wybrakowany towar, jakby wszyscy patrzyli na mnie myslac sobie o Boze jak ona wyglada, skoro ciagle slysze ” jaka jestes chuda ” ” jedz wiecej ” jakby dla nich chudosc naturalna nie istniala a jedynie glodzenie sie. wstydze sie chodzic w spodenkach bo ciagle tylko to wytykanie wagi. ludzie zdajcie sobie sprawe z tego ze nie kazdy chudy sie glodzi nie dla kazdego chudosc jest powodem do domu i takie komentarze bola tak samo jak nazywanie grubszych ludzi tlusciochami. tylko ze im tego w twarz nie powiecie*dumy
tez wpieprzam wszystko a jestem szczupla ( nie chuda) kwestia to nie przeginac!
Gemmei, 04-01-12, 16:03 napisał(a):gość, 04-01-12, 14:49 napisał(a):gość, 04-01-12, 14:30 napisał(a):tak jasne ” chudym mowi sie ze wygladaja zdrowo ”, chyba w jej swiecie, ja jestem chuda i ciagle slysze docinki. grubym sie nie dogaduje bo nie wypada za to ciagle ” ale ty jestes chuda ” przyprawia mnie o mdlosci ! pieprzycie o akceptacji siebie jak ktoras jest pulchniejsza ale na chudych sie wyżywacie. Dokładnie, wiem że mam niedowage ale wszystkie badania są ok, jem ile chcę i od dziecka taka jestem a nie ma dnia zebym nie slyszala ”ale chuda” to strasznie wkurza powtarzane już tyle lat,jakoś do ludzi z niedowaga się nie podchodzi z tekstem ”ale gruba” Mam dokładnie to samo, a najzabawniejsze jest to, że naturalna chudość jest o wiele zdrowsza niż naturalna tusza. no wlasnie. a ja sie czuje czasami jak jakis wybrakowany towar, jakby wszyscy patrzyli na mnie myslac sobie o Boze jak ona wyglada, skoro ciagle slysze ” jaka jestes chuda ” ” jedz wiecej ” jakby dla nich chudosc naturalna nie istniala a jedynie glodzenie sie. wstydze sie chodzic w spodenkach bo ciagle tylko to wytykanie wagi. ludzie zdajcie sobie sprawe z tego ze nie kazdy chudy sie glodzi nie dla kazdego chudosc jest powodem do domu i takie komentarze bola tak samo jak nazywanie grubszych ludzi tlusciochami. tylko ze im tego w twarz nie powiecie
gość, 04-01-12, 14:49 napisał(a):gość, 04-01-12, 14:30 napisał(a):tak jasne ” chudym mowi sie ze wygladaja zdrowo ”, chyba w jej swiecie, ja jestem chuda i ciagle slysze docinki. grubym sie nie dogaduje bo nie wypada za to ciagle ” ale ty jestes chuda ” przyprawia mnie o mdlosci ! pieprzycie o akceptacji siebie jak ktoras jest pulchniejsza ale na chudych sie wyżywacie. Dokładnie, wiem że mam niedowage ale wszystkie badania są ok, jem ile chcę i od dziecka taka jestem a nie ma dnia zebym nie slyszala ”ale chuda” to strasznie wkurza powtarzane już tyle lat,jakoś do ludzi z niedowaga się nie podchodzi z tekstem ”ale gruba” Mam dokładnie to samo, a najzabawniejsze jest to, że naturalna chudość jest o wiele zdrowsza niż naturalna tusza.
gość, 04-01-12, 15:27 napisał(a):Fajnie byc chuda ale kosztem czego ??? jedzenia pol jablka dziennie i wacikow…??????!!!!!! Bez przesady, ja jestem szczupła a jem wszystko, tylko się nie obżeram świństwami. Tylko grubasom się wydaje, że żeby być szczupłym trzeba jeść waciki.
gość, 04-01-12, 15:18 napisał(a):Kiedy po kilku latach rzucił mnie facet, przy wzroście 170cm schudłam do 42kg (z 54), więc niech ten plastik nie mówi, że dramatycznie schudł, bo straciła max 5kg. Ja się prawie wykończyłam i jakoś nikt o mnie nie pisał, a z niej robią cierpiętnicę:). Ja przy wzroście 165cm ważę 40 kg i jakoś nie robię z tego wielkiego halo. Ważę ile ważę i dobrze mi z tym. Może gdybyś była kimś znanym to by o Tobie pisano;) A tak naprawdę to jesteś wszystkim obojętna.
Fajnie byc chuda ale kosztem czego ??? jedzenia pol jablka dziennie i wacikow…??????!!!!!!