Ewa Bem o walce z rakiem. To IV stadium. Diagnoza spadła na nią jak grom
Wstrząsające wyznanie jednej z największych legend polskiej sceny muzycznej poruszyło fanów w całym kraju. Artystka po raz pierwszy tak szczerze opowiedziała o dramatycznej walce o życie, ciężkiej chorobie oraz osobistej stracie, która przyszła w najtrudniejszym momencie.
Ewa Bem walczy z nowotworem
Artystka ujawniła, że od kilku lat zmaga się z poważną chorobą onkologiczną w zaawansowanym stadium. Punktem zwrotnym okazała się diagnoza raka jajnika IV stopnia, poprzedzona długim okresem pogarszającego się zdrowia. Wokalistka przeszła operację płuca, a jej stan był na tyle ciężki, że zapadła w tygodniową śpiączkę. Leczenie wymagało długiej hospitalizacji i intensywnej terapii, a bliscy obawiali się o jej życie. Dziś gwiazda przyznaje, że choroba na zawsze pozostanie częścią jej codzienności:
Byłam przekonana, że to ja odejdę pierwsza [niż mąż]. Od dwóch lat ciężko chorowałam, przeszłam operację płuca, tygodniową śpiączkę, w końcu zdiagnozowali mi raka jajnika IV stopnia. Miesiąc w szpitalu na Płockiej, miesiąc w Instytucie Onkologii. Baliśmy się o moje życie – powiedziała w rozmowie z “Wysokimi Obcasami”.
Życie w remisji i codzienna walka
Choć obecnie choroba pozostaje w remisji, piosenkarka wciąż jest pod stałą opieką lekarzy i przyjmuje doustną chemioterapię. Jak podkreśla, nauczyła się funkcjonować w nowej rzeczywistości, jednak ma świadomość, że nowotwór może powrócić. Mimo to stara się zachować spokój i wdzięczność za każdy kolejny dzień. Wsparcie specjalistów oraz własna determinacja pomagają jej utrzymać siłę psychiczną w tej długotrwałej walce o zdrowie:
Od dwóch lat jestem w remisji. Cały czas biorę doustną chemię, jestem pod opieką cudownej pani doktor Magdaleny Kowalskiej. Teraz jest spokój, ale wiem, że od tej choroby nigdy się nie uwolnię, prędzej czy później wróci – dodała.
Marta Nawrocka o in vitro i aborcji w wywiadzie dla TVN24
Cios, na który nie była gotowa
Najboleśniejszym doświadczeniem ostatnich lat okazała się jednak nie tylko choroba, lecz także śmierć ukochanego męża. Artystka przyznała, że zawsze była przekonana, iż to ona odejdzie pierwsza. Jego strata przyszła nagle i pozostawiła ogromną pustkę po ponad czterech dekadach wspólnego życia. Wokalistka otwarcie mówi o żałobie, bólu i trudzie odnajdywania się w codzienności bez partnera, podkreślając, że to doświadczenie na zawsze ją zmieniło:
Tego się nie spodziewałam, przenigdy taki scenariusz nie narodził się w mojej głowie, choć mam sporą wyobraźnię. Nie byłam przygotowana, jak sobie radzić z nagłą, wszechogarniającą pustką – mówiła w rozmowie z magazynem.
Gwiazdy walentynkowego wydania “DDTVN”



To takie smutne jedni żyją jak chcą a innym zawsze pod górkę bardzo współczuję Pani Ewie oby miała dużo siły
Nikt sobie nie radzi z taką pustka. Nikt!!!!