Ewa Tylman, 26-latka, której zaginięciem żyje cała Polska
Zaginięciem 26-letniej Ewy Tylman żyje cała Polska. W zeszły poniedziałek dziewczyna nie wróciła do domu po imprezie firmowej. Mieszkała w Poznaniu.
W poszukiwania zaginionej zaangażowali się jej przyjaciele, a w kluczowych momentach Ewy szukało nawet ponad 100 policjantów. Funkcjonariusze pracują zarówno w dzień i w nocy. Brzeg Warty przeszukują płetwonurkowie i policjanci na motorówkach.
Ewa Tylman zaginęła po spotkaniu integracyjnym pracowników drogerii, w której pracowała na kierowniczym stanowisku. Impreza zaczęła się w kręgielni w Galerii MM, około godziny 23 przeniosła się na ul. Wrocławską – najpierw na 15 minut do Pijalni Wódki i Piwa, następnie do klubu Mikstura, który Ewa opuściła o godzinie 3. Towarzyszył jej kolega. Jedna z kamer zarejestrowała wyraźnie zataczającą się parę. Dziewczyna ma na sobie szary płaszcz.
Policja podaje, że znajomi rozstali się na ul. Mostowej, przy przystanku tramwajowym Most św. Rocha. Później kamery zarejestrowały jedynie idącego mężczyznę.

Policja dotarła do znajomego Ewy, jednak mężczyzna zeznał, że był na tyle pijany, że nie pamięta niczego z dnia wcześniejszego. Jedna z kamer zarejestrowała mężczyznę, gdy rozmawiała przez telefon, jednak po analizie rozmowy, policjanci stwierdzili, że nie wnosi ona niczego do śledztwa.
W sobotę w południe pracownicy biura detektywistycznego odnaleźli w rzece rękę. Początkowo wydawało się, że to przełom w sprawie, jednak badania wykazały, że ręka nie należy do Ewy.
Wczoraj rodzina zaginionej dostała SMS-a od rzekomego porywacza żądającego 500 tysięcy złotych. Policja tłumaczy jednak, że wiadomość traktowana jest jako żart, przynajmniej do momentu, w którym “porywacz” nie prześle nagrania potwierdzającego, że Ewa żyje.
W sprawę włączył się Krzysztof Rutkowski. Detektyw bierze pod uwagę trzy możliwości. Pierwsza zakłada, że towarzysz Ewy nie powiedział policji wszystkiego.
Druga bierze pod uwagę, że kobieta została wciągnięta do samochodu. Trzeciej hipotezy detektyw nie ujawnił.

Ewa Tylman ma 26 lat, 165 cm wzrostu i ważyła ok 60 kg. Ma ciemne włosy do ramion, uszy przylegające i nos z dołkiem na koniuszku. W dniu zaginięcia miała na sobie szary płaszcz z kapturem, czarne spodnie, czarny sweter i czarne buty na obcasie.

Rodzina dodaje, że Ewa ma chorą tarczycę i musi regularnie zażywać hormon levotyroxine.

Biuro detektywistyczne wyznaczyło 10 tysięcy nagrody dla osoby, które wskaże miejsce przebywania Ewy.


została wywieziona i zgwałcona i pewnie zabita a zwłoki gdzieś zakopane a Adam Z. zna sprawców.
Litości, ile dziewczyn i chłopaków wraca z imprezy… może trzeba było zamówić taksówkę… czemu ma służyć ta “kampania” bo nie wiem jak to zwać … ???
tyle czasu i nic. dziewczyna śliczna zapewne nie jest już w kraju…
[b]gość, 01-12-15, 22:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 21:33 napisał(a):[/b]Co do tego kolegi, to akurat wierzę, że mógł mu się urwać film, chociaż doszedł do domu o własnych nogach. Każdy ma inaczej, nie trzeba dosłownie zaliczyć zgona, żeby nic nie pamiętać. Ja mam często dziury w pamięci, podczas których zachowuję się normalnie, nawet nie wskazując, że jestem w jakimś strasznym stanie upojenia. Inni z kolei będą rzygać pod siebie i wszystko pamiętać.Tylko, ze on zeznal ze ngidy wczesniej mu sie film nie urwal tylko akurat pechowo tatmej jednej nocy i to jeszcze po wyjsciu z klubu bo tak to wszystko pamieta co dzialo sie wczesniej.[/quote]jest oficjalne info ze nie zyje a znajomy zatrzynany ;(
[b]gość, 01-12-15, 02:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 21:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 21:21 napisał(a):[/b]Ten koleś w niebieskim (nie mówię, że jest winny) to kawał skurczybyka! Ja święta nie jestem, zdarzyło się czasem wypić za dużo ale nikt nigdy z moich znajomych nie zostawił mnie na pastwę losu w klubie czy nie daj boże na przystanku w nocy! Nawet jak same z koleżankami wychodziłyśmy to powrót organizowałyśmy tak żeby żadna sama nie wracała! Jezu ludzie to na prawdę są ku*wy żeby pijanych znajomych gdzieś zostawiać.O tym samym pomyślałam! Kurna i czemu chłopak po nia nie pojechal? Ja pierdziele moj facet nawet jak mowie, ze wroce taxi to sie upiera i przyjezdza :/ co za ludzie![/quote]A kto wam kvrwa tępe blachy każe tyle chlać ?!! to dla was normalne, że wychodzicie z klubów zdojone niemal na czworaka, a wasi znajomi mają myśleć za was ? chyba sobie jaja robicie, wy nie macie idiotki 5 lat, żeby obcy ludzie za rękę was odprowadzali do domu bo chlacie bez umiaru… i jeszcze się tym chwalicie obwiniając cały świat za swoje ciągoty do gorzały…[/quote]A Ty widzialas ten filmik w ogole ? Przeciez ona nei wyglada tam na nie wiadomo jak pijana, podpita jak juz, tak samo koles ktory z nia idzie to jzu w ogole nie wyglada na pijanego – idzie normalnie, prosto, szybko, pewnie. Wiec o jakim wychodzeniu z klubow niemal na czworaka mowa?
[b]gość, 01-12-15, 21:33 napisał(a):[/b]Co do tego kolegi, to akurat wierzę, że mógł mu się urwać film, chociaż doszedł do domu o własnych nogach. Każdy ma inaczej, nie trzeba dosłownie zaliczyć zgona, żeby nic nie pamiętać. Ja mam często dziury w pamięci, podczas których zachowuję się normalnie, nawet nie wskazując, że jestem w jakimś strasznym stanie upojenia. Inni z kolei będą rzygać pod siebie i wszystko pamiętać.Tylko, ze on zeznal ze ngidy wczesniej mu sie film nie urwal tylko akurat pechowo tatmej jednej nocy i to jeszcze po wyjsciu z klubu bo tak to wszystko pamieta co dzialo sie wczesniej.
młodość to lekkomyślność i niestety śmierć
Co do tego kolegi, to akurat wierzę, że mógł mu się urwać film, chociaż doszedł do domu o własnych nogach. Każdy ma inaczej, nie trzeba dosłownie zaliczyć zgona, żeby nic nie pamiętać. Ja mam często dziury w pamięci, podczas których zachowuję się normalnie, nawet nie wskazując, że jestem w jakimś strasznym stanie upojenia. Inni z kolei będą rzygać pod siebie i wszystko pamiętać.
[b]gość, 01-12-15, 12:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 09:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 09:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 23:59 napisał(a):[/b]Skoro Niebieski tak się spieszył do domu że ją zostawił samą na przystanku to po co poszedł na stacje benzynowa zeby zadzwonic do kogoś? Przecież na pewno moał komórke… To się wszystko kupy nie trzyma!!!! Biedna dziewczyna a faceci to chuje!!!Jaki chuj? Sama się nachlala jak jakaś meliniara.[/quote]Ale do jasnej kurwy sama się nie wykorzystała/porwała!!!! Faceci niestety mają społeczne,obrzydliwe przyzwolenie na “korzystanie z okazji”,gdy laska jest wypita,i Ty również im je dajesz! Możesz leżeć pod stołem,zupełnie pijana,a nikt i tak nie ma prawa Cię tknąć nie ogarniasz? Takie chujki powinni siedziec w pierdlu i niech ktoś z nich”korzysta”![/quote]Oczywiście, że nikt nie ma prawa. Nikt nie ma prawa też mordować, kraść, oszukiwać. A jednak takie rzeczy zdarzają się non stop. Jak wracam do domu to zamykam drzwi na klucz mimo, że nikt nie ma prawa wejść do mojego domu bez mojego polecenia. Jak wracam do domu gdy jest późno, wybieram dobrze oświetlone ulice mimo, że nadkładam drogi, chociaż przecież nikt nie ma prawa wyskoczyć z krzaków i zrobić mi krzywdę. Jak piję alkohol to staram się mieć nad sobą kontrolę i nie wlewać w siebie za dużo, choćby po to by pamiętać co się działo i czy nie strzeliła mi jakaś głupota do głowy, której na drugi dzień będę się wstydzić. Weź pod uwagę realia i dostosuj się do nich, chyba że liczysz na to że jak ktoś Cię będzie porywał, gwałcił, okradał to powiesz mu że nie ma prawa, a on natychmiast zaprzestanie…[/quote]Akuart patrzac na filmik to ona wcale nei wyglada jakby byla nie wiadomo jak spruta
A jeśli kolega podał jej ghb? Mogła wówczas wyglądać na pijaną, ale była odurzona. Tej nocy także piła alkohol. Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że regularnie zażywała tabletki na tarczycę. Mogła zajść reakcja chemiczna, która w efekcie doprowadziła do zgonu. Coś strasznego musiało się stać, skoro kolega Ewy “nic nie pamięta”, a o godz. 4:00 wykonał do kogoś telefon i zachowywał się bardzo nerwowo. I istnieje dowód na to, że on jednak z nią na ten most wszedł, byli razem i to jest udowodnione na podstawie nagrania z monitoringu. Przejrzeć dokładnie jego komputer. Może akurat tam, w jakiejś części, kryje się rozwiązanie zagadki zaginięcia Ewy.
Macie racje – trzeba się pilnować. Szczególnie w tych nienormalnych czasach. To jest po prostu szok, że idzie dziewczyna idzie i bęc nagle jej nie ma :/ Mi samej jak zdarzało się wypić więcej to wracałam taxi albo organizowaliśmy się ze znajomymi tak żeby nikt sam nie wracał. Dlatego dziwi mnie i ten kolega i ten chłopak, że jednak po nią nie przyjechał. Szkoda tej dziewczyny, jak każdej osoby zaginionej. Zastanawiający jest ten dowód osobisty w zupełnie innym miejscu ale można tylko gdybać 🙁 współczuję Rodzicom, taka bezsilność i oczekiwanie na jakiekolwiek wieści to straszne 🙁
[b]gość, 01-12-15, 13:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 12:40 napisał(a):[/b][quote]Oczywiście, że nikt nie ma prawa. Nikt nie ma prawa też mordować, kraść, oszukiwać. A jednak takie rzeczy zdarzają się non stop. Jak wracam do domu to zamykam drzwi na klucz mimo, że nikt nie ma prawa wejść do mojego domu bez mojego polecenia. Jak wracam do domu gdy jest późno, wybieram dobrze oświetlone ulice mimo, że nadkładam drogi, chociaż przecież nikt nie ma prawa wyskoczyć z krzaków i zrobić mi krzywdę. Jak piję alkohol to staram się mieć nad sobą kontrolę i nie wlewać w siebie za dużo, choćby po to by pamiętać co się działo i czy nie strzeliła mi jakaś głupota do głowy, której na drugi dzień będę się wstydzić. Weź pod uwagę realia i dostosuj się do nich, chyba że liczysz na to że jak ktoś Cię będzie porywał, gwałcił, okradał to powiesz mu że nie ma prawa, a on natychmiast zaprzestanie…100% racji. Szkoda dziewczyny, ale w dzisiejszch czasach trzeba mieć oczy dookoła głowy, a nie zataczać się samotnie w centrum dużego miasta.[/quote]“Przezorny zawsze ubezpieczony”- ale życie to tylko życie. Żadna osoba, która wychodzi z domu, nie planuje np. zginąć w wypadku. Wychodzi na to, że ona sama była sobie winna… Czyli co, jeśli nie żyje to morderca miał przyzwolenie, a nawet prawo ją zabić, bo była noc, a ona szła sama i była pijana? To patologiczne jednostki są zagrożeniem dla normalnych ludzi, a nie ludzie okazją dla nich.[/quote]Właśnie, część osób zapomina o prostej PRZEZORNOŚCI i PRZEWIDYWANIU potencjalnych sytuacji.
[b]gość, 01-12-15, 13:36 napisał(a):[/b]napisali że wpadła do wody…:(chyba wpadła,nie wiadomo
[b]gość, 01-12-15, 11:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 11:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 10:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 10:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 08:37 napisał(a):[/b]Ona nie miala pieniedzy na taksówke widac, ze biedna, chciala zaoszczedzic i pojechala autobusem…ja mam 175 cm wzrostu i waze 70 kg ale nawet trzezwa dwoch wielkich chlopow mogloby mnie wciagnac do samochodu.była kierowniczką… a poza tym, na alkohol miała pieniądze? wątpię, że firma stawiała alkohol bez ograniczeń. pewnie opłacona impreza była tylko w tej galerii, dalej poszli pić za własne pieniądze.[/quote]Kierowniczka też może zarabiać grosze – w końcu to Polska. Widać po niej, że kasy nie miała albo inaczej – że oszczędzała. I nie piszę tego złośliwie ale wystarczy spojrzeć, że należała do oszczędnych – telefon ma słaby, ciuchy bardzo skromne i tanie, makijaż też skromny, paznokcie “swoje” a nie jakieś hybrydy czy żele, kurtka “skórzana” z taniego skaju, wakacje nad Bałtykiem… Także zapewne jak typowy Polak szkoda jej było na taksę bo miała inne wydatki (np. kredyt za nieruchomość? – cokolwiek). Ale też uważam, że jak kogoś stać na alkohol to na taksówkę powinien jednak też mieć, bo inaczej kończy się to tak jak w tym przypadku.[/quote]nie oceniaj tak ludzi prostacko. Może miała inne priorytety. Ja też mam starszy telefon, paznokcie swoje a kasy jak lodu. ja też widzę wytrzeszcz głupich pizd jak płącę za zakupy złotą kartą.[/quote]Już widzę te twoje kokosy. Coś cię ubodło? Napisałam tylko, że po zdjęciach można wywnioskować, że nie wydawała na siebie zbyt dużo kasy więc albo nie zarabiała za dużo albo oszczędzała. Aż tak trzeba pluć jadem? Czy ja kogoś obraziłam? Ewidentnie masz jakieś braki skoro nie umiesz kulturalnie odpisać i od razu mnie wyzywasz. Poza tym bije od ciebie jakiś kompleks i to na kilometr.[/quote]Masz kasy jak lądu? Wow, bilionerka na kozaczku
[b]gość, 01-12-15, 11:16 napisał(a):[/b]Ale ona ponoć nie jest biedna. Gdzieś czytałam, że wywodzi się z zamożnej rodziny i ojciec byl w stanie od reki zapłacić 500 tysięcy okupu. Tylko nie wiem ile w tym prawdy bo to jacyś ludzie w komentarzach pisalia jakie to ma znaczenie? dziewczyna zaginęła, nie wiadomo czy żyje, czy jej nie pobili, zgwałcili albo nie zabili a was najbardziej interesuje ile miała pieniędzy! jakby mi dziecko porwali to też bym pieniądze spod ziemi wyciągnęła, zapożyczyła się gdzie się tylko da żeby je uratować!
Czy to jest normalne, że osoba, która ostatnia widziała Ewę, nagle traci pamięć? Kolega był pijany- na tyle pijany, że nie pamięta wieczoru, ale niewystarczająco pijany, aby nie móc utrzymać równowagi. Coś tu nie pasuje… W klubie nie ma monitoringu, aby sprawdzić, jak intensywnie bawił się feralnej nocy? Jeśli kłamie to przecież utrudnia śledztwo, a to już poważny zarzut. A kto utrudnia śledztwo? No przecież, że osoba, która ma coś do ukrycia i boi się kary…
[b]gość, 01-12-15, 11:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 11:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 10:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 10:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 08:37 napisał(a):[/b]Ona nie miala pieniedzy na taksówke widac, ze biedna, chciala zaoszczedzic i pojechala autobusem…ja mam 175 cm wzrostu i waze 70 kg ale nawet trzezwa dwoch wielkich chlopow mogloby mnie wciagnac do samochodu.była kierowniczką… a poza tym, na alkohol miała pieniądze? wątpię, że firma stawiała alkohol bez ograniczeń. pewnie opłacona impreza była tylko w tej galerii, dalej poszli pić za własne pieniądze.[/quote]Kierowniczka też może zarabiać grosze – w końcu to Polska. Widać po niej, że kasy nie miała albo inaczej – że oszczędzała. I nie piszę tego złośliwie ale wystarczy spojrzeć, że należała do oszczędnych – telefon ma słaby, ciuchy bardzo skromne i tanie, makijaż też skromny, paznokcie “swoje” a nie jakieś hybrydy czy żele, kurtka “skórzana” z taniego skaju, wakacje nad Bałtykiem… Także zapewne jak typowy Polak szkoda jej było na taksę bo miała inne wydatki (np. kredyt za nieruchomość? – cokolwiek). Ale też uważam, że jak kogoś stać na alkohol to na taksówkę powinien jednak też mieć, bo inaczej kończy się to tak jak w tym przypadku.[/quote]Taka ala “kierowniczka” rossmanna czy breski zarabia 1700 zł.[/quote]Takie są niestety realia. “Kierownik” to często też tylko stanowisko “na gębę” a w papierach “Sprzedawca”. W korpo jest inaczej, zarządza się większą grupą ludzi, ma się realną odpowiedzialność, ale w sklepikach, gdzie pracuje kilka osób i kierownik zarządza 3-4 osobami to nie będzie zarabiał niestety po 4000 czy 5000 zł.[/quote] Co wy za głupoty piszecie, ta już jej nie stać na taksi za parę groszy , bo to trzeba być bogaczem, zeby jezdzić. No rzeczywiści sporo zaoszczędzi jak nie wyda na taksówkę.
Sami detektywi!
napisali że wpadła do wody…:(
[b]gość, 01-12-15, 13:35 napisał(a):[/b]To może przestany w ogole wychodzic z domu,kupowac cokolwiek,bo ukradna,przestanmy byc kobietami,bo zgwalca,siedzmy w domu,albo tez nie,bo w domu tez nas napadna i zgwalca. Moze w ogole przestanmy instniec,bedzie najbezpieczniej. To nie kobieta,imprezowanie czy posiadanie przedmiotu jest winne zajściu,to osoba ktora krzywdzi innych. I to jest tylko jej wina.Dokładnie! gdzie ci ludzie się wychowali, że dla nich ofiara jest oprawcą, a oprawca ofiarą? Nie mogę uwierzyć, że ludzie robią coś takiego.
To może przestany w ogole wychodzic z domu,kupowac cokolwiek,bo ukradna,przestanmy byc kobietami,bo zgwalca,siedzmy w domu,albo tez nie,bo w domu tez nas napadna i zgwalca. Moze w ogole przestanmy instniec,bedzie najbezpieczniej. To nie kobieta,imprezowanie czy posiadanie przedmiotu jest winne zajściu,to osoba ktora krzywdzi innych. I to jest tylko jej wina.
Z polskich statystyk zabójstw oraz przestępstw seksualnych wynika, że blisko 90% zbrodni dokonywanych jest w gronie rodziny lub znajomych. Jestem pewna, że jej kolega wie, co się z nią stało. Jego nerwowe łapanie się za głowę podczas rozmowy przez telefon, to jest na pewno warte zainteresowania. Tym bardziej, że w tym czasie, po Ewie nie było już śladu.
[b]gość, 01-12-15, 12:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 11:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 11:43 napisał(a):[/b]Zaginęła przeszło tydzień temu, nie ma żadnych śladów. Jeśli w ogóle żyje to na pewno nie ma jej w Polsce. Przecież mogli ją wciągnąć do samochodu, wsadzić do bagażnika, otumanić i wywieźć. Dokumenty wyrzucili, bo bez dokumentów nigdzie nie ucieknie. Przykra sprawa. Chłopak z ABW, więc pewnie niejednemu się naraził, nie wyraził zgody na badanie wariografem, współpracuje tylko z policją. Podejrzany kolega z pracy-gej, który najprawdopodobniej widział ją ostatni, jednak nic nie pamięta. Brat, który uważa, że każdy podejrzany jest niewinny, ale sam nie jest w stanie podać osoby lub też osób powiązanych z zaginieciem siostry. I biedni rodzice, mama w strasznym stanie, nie może sobie poradzić psychicznie, funkcjonuje jedynie dzięki tabletkom, podobnie z ojcem… Jeśli Rutkowski nie znajdzie Ewy, to policja tym bardziej.Dlaczego zawsze się mówi, że bez dokumentów nigdzie nie ucieknie? Nie ma możliwości udać się do ambasady i powiedzieć, co się stało?[/quote]Wywiozą ją za granicę, nawet nie będzie wiedziała, gdzie jest. Naćpają do granic możliwości, aby tylko klientów obsługiwała i nic więcej. Nie ucieknie tak sobie, bez żadnych dokumentów, wychodząc z “burdelu”. Wiesz, zorganizowana grupa przestępcza wobec jednej kobiety – bez dokumentów, w obcym kraju, upojonej alkoholem i narkotykami. Takie osoby już nigdy nie wrócą do swoich domów, a organy ścigania nawet nie trudzą się je odnaleźć.[/quote]Pytałam o możliwość udania się do ambasady nie mając dokumentów. Bo narkotyzowanej i więzionej osobie nie trzeba zabierać dokumentów skoro zgodnie z tym co piszesz i tak niema szansy na ucieczkę.
[b]gość, 01-12-15, 12:21 napisał(a):[/b]Oczywiście, że nikt nie ma prawa. Nikt nie ma prawa też mordować, kraść, oszukiwać. A jednak takie rzeczy zdarzają się non stop. Jak wracam do domu to zamykam drzwi na klucz mimo, że nikt nie ma prawa wejść do mojego domu bez mojego polecenia. Jak wracam do domu gdy jest późno, wybieram dobrze oświetlone ulice mimo, że nadkładam drogi, chociaż przecież nikt nie ma prawa wyskoczyć z krzaków i zrobić mi krzywdę. Jak piję alkohol to staram się mieć nad sobą kontrolę i nie wlewać w siebie za dużo, choćby po to by pamiętać co się działo i czy nie strzeliła mi jakaś głupota do głowy, której na drugi dzień będę się wstydzić. Weź pod uwagę realia i dostosuj się do nich, chyba że liczysz na to że jak ktoś Cię będzie porywał, gwałcił, okradał to powiesz mu że nie ma prawa, a on natychmiast zaprzestanie…Ten elaborat jest zbędny bo koleżance wyżej chodziło o to, że mężczyźni często się zachowują jak zwierzyna i dlatego nazwała ich “chu*ami”, na co druga osoba winę zwaliła na kobietę sugerując, że sama jest sobie winna bo “się nachlała jak meliniara”. Kobieta może się schlać i nawet leżeć nieprzytomna, a nikt nie ma prawa jej tknąć. Takie kobiety są apetycznym kąskiem tylko dla wspomnianych “chu*ów”. Teraz rozumiesz? Bo że są przestępcy to każdy wie ale śmiało można ich nazwać “chu*ami” (i gorzej…).
Oczywiście, że nikt nie ma prawa. Nikt nie ma prawa też mordować, kraść, oszukiwać. A jednak takie rzeczy zdarzają się non stop. Jak wracam do domu to zamykam drzwi na klucz mimo, że nikt nie ma prawa wejść do mojego domu bez mojego polecenia. Jak wracam do domu gdy jest późno, wybieram dobrze oświetlone ulice mimo, że nadkładam drogi, chociaż przecież nikt nie ma prawa wyskoczyć z krzaków i zrobić mi krzywdę. Jak piję alkohol to staram się mieć nad sobą kontrolę i nie wlewać w siebie za dużo, choćby po to by pamiętać co się działo i czy nie strzeliła mi jakaś głupota do głowy, której na drugi dzień będę się wstydzić. Weź pod uwagę realia i dostosuj się do nich, chyba że liczysz na to że jak ktoś Cię będzie porywał, gwałcił, okradał to powiesz mu że nie ma prawa, a on natychmiast zaprzestanie…100% racji. Szkoda dziewczyny, ale w dzisiejszch czasach trzeba mieć oczy dookoła głowy, a nie zataczać się samotnie w centrum dużego miasta.
[b]gość, 01-12-15, 09:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 09:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 23:59 napisał(a):[/b]Skoro Niebieski tak się spieszył do domu że ją zostawił samą na przystanku to po co poszedł na stacje benzynowa zeby zadzwonic do kogoś? Przecież na pewno moał komórke… To się wszystko kupy nie trzyma!!!! Biedna dziewczyna a faceci to chuje!!!Jaki chuj? Sama się nachlala jak jakaś meliniara.[/quote]Ale do jasnej kurwy sama się nie wykorzystała/porwała!!!! Faceci niestety mają społeczne,obrzydliwe przyzwolenie na “korzystanie z okazji”,gdy laska jest wypita,i Ty również im je dajesz! Możesz leżeć pod stołem,zupełnie pijana,a nikt i tak nie ma prawa Cię tknąć nie ogarniasz? Takie chujki powinni siedziec w pierdlu i niech ktoś z nich”korzysta”![/quote]Oczywiście, że nikt nie ma prawa. Nikt nie ma prawa też mordować, kraść, oszukiwać. A jednak takie rzeczy zdarzają się non stop. Jak wracam do domu to zamykam drzwi na klucz mimo, że nikt nie ma prawa wejść do mojego domu bez mojego polecenia. Jak wracam do domu gdy jest późno, wybieram dobrze oświetlone ulice mimo, że nadkładam drogi, chociaż przecież nikt nie ma prawa wyskoczyć z krzaków i zrobić mi krzywdę. Jak piję alkohol to staram się mieć nad sobą kontrolę i nie wlewać w siebie za dużo, choćby po to by pamiętać co się działo i czy nie strzeliła mi jakaś głupota do głowy, której na drugi dzień będę się wstydzić. Weź pod uwagę realia i dostosuj się do nich, chyba że liczysz na to że jak ktoś Cię będzie porywał, gwałcił, okradał to powiesz mu że nie ma prawa, a on natychmiast zaprzestanie…
[b]gość, 01-12-15, 11:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 11:13 napisał(a):[/b]Miała taką twarz dresiary, źle jej z oczu patrzy. Może sama uciekła?Tak czy siak trochę mi jej szkoda, ale mogła być mądrzejsza, zlumpiona pijaczka. Trzeba było taksą wrócić.No, chyba, że zaplanowała.Jeśli jednak się jej coś stało to uważam, ze tego co jej coś zrobił należy po prostu powiesić. Albo dać zastrzyk śmiertelny.oj, nie przepraszam. Pomyliłam ją z innym artykułem.To nie te zdjęcia.Mam nadzieję, ze znajdzie się cała i zdrowa, ze to może amnezja chwilowy zanik pamięci i będzie dobrze, ale Ewa jak się odnajdzie nie powinna pić alkoholu, z Hashi to zabija organizm.[/quote]Nie wygląda jak dresiara także też pomyślałam, że się pomyliłaś. Moim zdaniem opcji jest dużo – mogła też sama siebie porwać… Nie mówię, że tak było, ale jest to jedna z opcji. Natomiast dziwnie to wygląda wszystko… Ludzie są straszni, zachowują się jak zwierzyna, więc trzeba mieć – zwłąszcza o 3 w nocy – oczy z tyłu głowy i wracać taksówką… Pamiętam nieraz jak na studiach wracałam w nocy sama z imprez ale zawsze było dookoła pełno ludzi a ja i tak mieszkałam blisko centrum i do domu szłam na piechotę bo było to dla mnie 15 minut główną oświetloną ulicą. Wszędzie latarnie, pełno studentów to można się było nie bać. Ale jakbym miała o 3 wracać jakimiś ciemnymi bocznymi uliczkami, to jednak bym albo siedziała w domu, albo robiła domówki u siebie, albo bym brała taksówkę… No cóż, mam nadzieję, że się odnajdzie i że żyje… bo to już tydzień :/ Policja nic nie zrobi, tylko na Rutkowskiego można liczyć.
[b]gość, 01-12-15, 12:40 napisał(a):[/b][quote]Oczywiście, że nikt nie ma prawa. Nikt nie ma prawa też mordować, kraść, oszukiwać. A jednak takie rzeczy zdarzają się non stop. Jak wracam do domu to zamykam drzwi na klucz mimo, że nikt nie ma prawa wejść do mojego domu bez mojego polecenia. Jak wracam do domu gdy jest późno, wybieram dobrze oświetlone ulice mimo, że nadkładam drogi, chociaż przecież nikt nie ma prawa wyskoczyć z krzaków i zrobić mi krzywdę. Jak piję alkohol to staram się mieć nad sobą kontrolę i nie wlewać w siebie za dużo, choćby po to by pamiętać co się działo i czy nie strzeliła mi jakaś głupota do głowy, której na drugi dzień będę się wstydzić. Weź pod uwagę realia i dostosuj się do nich, chyba że liczysz na to że jak ktoś Cię będzie porywał, gwałcił, okradał to powiesz mu że nie ma prawa, a on natychmiast zaprzestanie…100% racji. Szkoda dziewczyny, ale w dzisiejszch czasach trzeba mieć oczy dookoła głowy, a nie zataczać się samotnie w centrum dużego miasta.[/quote]”Przezorny zawsze ubezpieczony”- ale życie to tylko życie. Żadna osoba, która wychodzi z domu, nie planuje np. zginąć w wypadku. Wychodzi na to, że ona sama była sobie winna… Czyli co, jeśli nie żyje to morderca miał przyzwolenie, a nawet prawo ją zabić, bo była noc, a ona szła sama i była pijana? To patologiczne jednostki są zagrożeniem dla normalnych ludzi, a nie ludzie okazją dla nich.
[b]gość, 01-12-15, 11:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 11:43 napisał(a):[/b]Zaginęła przeszło tydzień temu, nie ma żadnych śladów. Jeśli w ogóle żyje to na pewno nie ma jej w Polsce. Przecież mogli ją wciągnąć do samochodu, wsadzić do bagażnika, otumanić i wywieźć. Dokumenty wyrzucili, bo bez dokumentów nigdzie nie ucieknie. Przykra sprawa. Chłopak z ABW, więc pewnie niejednemu się naraził, nie wyraził zgody na badanie wariografem, współpracuje tylko z policją. Podejrzany kolega z pracy-gej, który najprawdopodobniej widział ją ostatni, jednak nic nie pamięta. Brat, który uważa, że każdy podejrzany jest niewinny, ale sam nie jest w stanie podać osoby lub też osób powiązanych z zaginieciem siostry. I biedni rodzice, mama w strasznym stanie, nie może sobie poradzić psychicznie, funkcjonuje jedynie dzięki tabletkom, podobnie z ojcem… Jeśli Rutkowski nie znajdzie Ewy, to policja tym bardziej.Dlaczego zawsze się mówi, że bez dokumentów nigdzie nie ucieknie? Nie ma możliwości udać się do ambasady i powiedzieć, co się stało?[/quote]Wywiozą ją za granicę, nawet nie będzie wiedziała, gdzie jest. Naćpają do granic możliwości, aby tylko klientów obsługiwała i nic więcej. Nie ucieknie tak sobie, bez żadnych dokumentów, wychodząc z “burdelu”. Wiesz, zorganizowana grupa przestępcza wobec jednej kobiety – bez dokumentów, w obcym kraju, upojonej alkoholem i narkotykami. Takie osoby już nigdy nie wrócą do swoich domów, a organy ścigania nawet nie trudzą się je odnaleźć.
[b]gość, 01-12-15, 11:43 napisał(a):[/b]Zaginęła przeszło tydzień temu, nie ma żadnych śladów. Jeśli w ogóle żyje to na pewno nie ma jej w Polsce. Przecież mogli ją wciągnąć do samochodu, wsadzić do bagażnika, otumanić i wywieźć. Dokumenty wyrzucili, bo bez dokumentów nigdzie nie ucieknie. Przykra sprawa. Chłopak z ABW, więc pewnie niejednemu się naraził, nie wyraził zgody na badanie wariografem, współpracuje tylko z policją. Podejrzany kolega z pracy-gej, który najprawdopodobniej widział ją ostatni, jednak nic nie pamięta. Brat, który uważa, że każdy podejrzany jest niewinny, ale sam nie jest w stanie podać osoby lub też osób powiązanych z zaginieciem siostry. I biedni rodzice, mama w strasznym stanie, nie może sobie poradzić psychicznie, funkcjonuje jedynie dzięki tabletkom, podobnie z ojcem… Jeśli Rutkowski nie znajdzie Ewy, to policja tym bardziej.Dlaczego zawsze się mówi, że bez dokumentów nigdzie nie ucieknie? Nie ma możliwości udać się do ambasady i powiedzieć, co się stało?
[b]gość, 01-12-15, 10:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 10:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 08:37 napisał(a):[/b]Ona nie miala pieniedzy na taksówke widac, ze biedna, chciala zaoszczedzic i pojechala autobusem…ja mam 175 cm wzrostu i waze 70 kg ale nawet trzezwa dwoch wielkich chlopow mogloby mnie wciagnac do samochodu.była kierowniczką… a poza tym, na alkohol miała pieniądze? wątpię, że firma stawiała alkohol bez ograniczeń. pewnie opłacona impreza była tylko w tej galerii, dalej poszli pić za własne pieniądze.[/quote]Kierowniczka też może zarabiać grosze – w końcu to Polska. Widać po niej, że kasy nie miała albo inaczej – że oszczędzała. I nie piszę tego złośliwie ale wystarczy spojrzeć, że należała do oszczędnych – telefon ma słaby, ciuchy bardzo skromne i tanie, makijaż też skromny, paznokcie “swoje” a nie jakieś hybrydy czy żele, kurtka “skórzana” z taniego skaju, wakacje nad Bałtykiem… Także zapewne jak typowy Polak szkoda jej było na taksę bo miała inne wydatki (np. kredyt za nieruchomość? – cokolwiek). Ale też uważam, że jak kogoś stać na alkohol to na taksówkę powinien jednak też mieć, bo inaczej kończy się to tak jak w tym przypadku.[/quote]nie oceniaj tak ludzi prostacko. Może miała inne priorytety. Ja też mam starszy telefon, paznokcie swoje a kasy jak lodu. ja też widzę wytrzeszcz głupich pizd jak płącę za zakupy złotą kartą.
Niestety, jest ładna. Tak jak Iwona Wieczorek. Strach pomyśleć, co mogło się stać. Niech się znajdzie cała i zdrowa.
[b]gość, 01-12-15, 11:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 10:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 10:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 08:37 napisał(a):[/b]Ona nie miala pieniedzy na taksówke widac, ze biedna, chciala zaoszczedzic i pojechala autobusem…ja mam 175 cm wzrostu i waze 70 kg ale nawet trzezwa dwoch wielkich chlopow mogloby mnie wciagnac do samochodu.była kierowniczką… a poza tym, na alkohol miała pieniądze? wątpię, że firma stawiała alkohol bez ograniczeń. pewnie opłacona impreza była tylko w tej galerii, dalej poszli pić za własne pieniądze.[/quote]Kierowniczka też może zarabiać grosze – w końcu to Polska. Widać po niej, że kasy nie miała albo inaczej – że oszczędzała. I nie piszę tego złośliwie ale wystarczy spojrzeć, że należała do oszczędnych – telefon ma słaby, ciuchy bardzo skromne i tanie, makijaż też skromny, paznokcie “swoje” a nie jakieś hybrydy czy żele, kurtka “skórzana” z taniego skaju, wakacje nad Bałtykiem… Także zapewne jak typowy Polak szkoda jej było na taksę bo miała inne wydatki (np. kredyt za nieruchomość? – cokolwiek). Ale też uważam, że jak kogoś stać na alkohol to na taksówkę powinien jednak też mieć, bo inaczej kończy się to tak jak w tym przypadku.[/quote]Taka ala “kierowniczka” rossmanna czy breski zarabia 1700 zł.[/quote]Takie są niestety realia. “Kierownik” to często też tylko stanowisko “na gębę” a w papierach “Sprzedawca”. W korpo jest inaczej, zarządza się większą grupą ludzi, ma się realną odpowiedzialność, ale w sklepikach, gdzie pracuje kilka osób i kierownik zarządza 3-4 osobami to nie będzie zarabiał niestety po 4000 czy 5000 zł.
[b]gość, 01-12-15, 11:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 10:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 10:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 08:37 napisał(a):[/b]Ona nie miala pieniedzy na taksówke widac, ze biedna, chciala zaoszczedzic i pojechala autobusem…ja mam 175 cm wzrostu i waze 70 kg ale nawet trzezwa dwoch wielkich chlopow mogloby mnie wciagnac do samochodu.była kierowniczką… a poza tym, na alkohol miała pieniądze? wątpię, że firma stawiała alkohol bez ograniczeń. pewnie opłacona impreza była tylko w tej galerii, dalej poszli pić za własne pieniądze.[/quote]Kierowniczka też może zarabiać grosze – w końcu to Polska. Widać po niej, że kasy nie miała albo inaczej – że oszczędzała. I nie piszę tego złośliwie ale wystarczy spojrzeć, że należała do oszczędnych – telefon ma słaby, ciuchy bardzo skromne i tanie, makijaż też skromny, paznokcie “swoje” a nie jakieś hybrydy czy żele, kurtka “skórzana” z taniego skaju, wakacje nad Bałtykiem… Także zapewne jak typowy Polak szkoda jej było na taksę bo miała inne wydatki (np. kredyt za nieruchomość? – cokolwiek). Ale też uważam, że jak kogoś stać na alkohol to na taksówkę powinien jednak też mieć, bo inaczej kończy się to tak jak w tym przypadku.[/quote]nie oceniaj tak ludzi prostacko. Może miała inne priorytety. Ja też mam starszy telefon, paznokcie swoje a kasy jak lodu. ja też widzę wytrzeszcz głupich pizd jak płącę za zakupy złotą kartą.[/quote]Już widzę te twoje kokosy. Coś cię ubodło? Napisałam tylko, że po zdjęciach można wywnioskować, że nie wydawała na siebie zbyt dużo kasy więc albo nie zarabiała za dużo albo oszczędzała. Aż tak trzeba pluć jadem? Czy ja kogoś obraziłam? Ewidentnie masz jakieś braki skoro nie umiesz kulturalnie odpisać i od razu mnie wyzywasz. Poza tym bije od ciebie jakiś kompleks i to na kilometr.
[b]gość, 01-12-15, 11:13 napisał(a):[/b]Miała taką twarz dresiary, źle jej z oczu patrzy. Może sama uciekła?Tak czy siak trochę mi jej szkoda, ale mogła być mądrzejsza, zlumpiona pijaczka. Trzeba było taksą wrócić.No, chyba, że zaplanowała.Jeśli jednak się jej coś stało to uważam, ze tego co jej coś zrobił należy po prostu powiesić. Albo dać zastrzyk śmiertelny.oj, nie przepraszam. Pomyliłam ją z innym artykułem.To nie te zdjęcia.Mam nadzieję, ze znajdzie się cała i zdrowa, ze to może amnezja chwilowy zanik pamięci i będzie dobrze, ale Ewa jak się odnajdzie nie powinna pić alkoholu, z Hashi to zabija organizm.
Zaginęła przeszło tydzień temu, nie ma żadnych śladów. Jeśli w ogóle żyje to na pewno nie ma jej w Polsce. Przecież mogli ją wciągnąć do samochodu, wsadzić do bagażnika, otumanić i wywieźć. Dokumenty wyrzucili, bo bez dokumentów nigdzie nie ucieknie. Przykra sprawa. Chłopak z ABW, więc pewnie niejednemu się naraził, nie wyraził zgody na badanie wariografem, współpracuje tylko z policją. Podejrzany kolega z pracy-gej, który najprawdopodobniej widział ją ostatni, jednak nic nie pamięta. Brat, który uważa, że każdy podejrzany jest niewinny, ale sam nie jest w stanie podać osoby lub też osób powiązanych z zaginieciem siostry. I biedni rodzice, mama w strasznym stanie, nie może sobie poradzić psychicznie, funkcjonuje jedynie dzięki tabletkom, podobnie z ojcem… Jeśli Rutkowski nie znajdzie Ewy, to policja tym bardziej.
Ale ona ponoć nie jest biedna. Gdzieś czytałam, że wywodzi się z zamożnej rodziny i ojciec byl w stanie od reki zapłacić 500 tysięcy okupu. Tylko nie wiem ile w tym prawdy bo to jacyś ludzie w komentarzach pisali
Miała taką twarz dresiary, źle jej z oczu patrzy. Może sama uciekła?Tak czy siak trochę mi jej szkoda, ale mogła być mądrzejsza, zlumpiona pijaczka. Trzeba było taksą wrócić.No, chyba, że zaplanowała.Jeśli jednak się jej coś stało to uważam, ze tego co jej coś zrobił należy po prostu powiesić. Albo dać zastrzyk śmiertelny.
[b]gość, 01-12-15, 11:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 10:36 napisał(a):[/b]“Mozliwe,ze tej calej Ewie ktos dolal krople gwaltu do napoju.” – co to jest kropla gwaltu? Ech… Poza tym nie, niemożliwe. Po pigułce gwałtu tracisz totalnie świadomość, odpływasz i nie ma sił żeby sobie pójść gdziekolwiek na piechotę. Pamiętam, jak kiedyś poszłam z koleżanką i kolegą do klubu. Wypiłam raptem 2 małe łyki piwa, poczułam się źle, poszłam do toalety i obudziłam się na podłodze z rozwalonym czołem i zdartym nosem (sądząc po kolejce dziewczyn jaka się ustawiła musiałam tam leże z 20 minut). Wyszłam z toalety LEDWO ŻYWA i po kilku sekundach znowu straciłam przytomność ale wiem, że złapal mnie jakiś chłopak – obudziłam się w ogródku piwnym przed klubem leżąc na stole jak stało nade mną z 5 facetów “osiłków” i czekali aż się ogarnę. Także moim zdaniem “kropla gwałtu” odpada. To, czego mi dosypano to nie musiała być pigułka gwałtu ale jeśli jesteś w stanie normalnie sobie iść (jak zaginiona dziewczyna) to raczej nie miałaś bonusu w piwie.A Ty pięciu chociaż dobrze ci zrobili?[/quote]Jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia to się nie odzywaj. Matka cię nie nauczyła, że milczenie jest złotem w przypadku gdy jest się idiotą?
“Mozliwe,ze tej calej Ewie ktos dolal krople gwaltu do napoju.” – co to jest kropla gwaltu? Ech… Poza tym nie, niemożliwe. Po pigułce gwałtu tracisz totalnie świadomość, odpływasz i nie ma sił żeby sobie pójść gdziekolwiek na piechotę. Pamiętam, jak kiedyś poszłam z koleżanką i kolegą do klubu. Wypiłam raptem 2 małe łyki piwa, poczułam się źle, poszłam do toalety i obudziłam się na podłodze z rozwalonym czołem i zdartym nosem (sądząc po kolejce dziewczyn jaka się ustawiła musiałam tam leże z 20 minut). Wyszłam z toalety LEDWO ŻYWA i po kilku sekundach znowu straciłam przytomność ale wiem, że złapal mnie jakiś chłopak – obudziłam się w ogródku piwnym przed klubem leżąc na stole jak stało nade mną z 5 facetów “osiłków” i czekali aż się ogarnę. Także moim zdaniem “kropla gwałtu” odpada. To, czego mi dosypano to nie musiała być pigułka gwałtu ale jeśli jesteś w stanie normalnie sobie iść (jak zaginiona dziewczyna) to raczej nie miałaś bonusu w piwie.
Trzymam kciuki żeby się znalazła żywa!!!!!
[b]gość, 01-12-15, 10:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 10:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 08:37 napisał(a):[/b]Ona nie miala pieniedzy na taksówke widac, ze biedna, chciala zaoszczedzic i pojechala autobusem…ja mam 175 cm wzrostu i waze 70 kg ale nawet trzezwa dwoch wielkich chlopow mogloby mnie wciagnac do samochodu.była kierowniczką… a poza tym, na alkohol miała pieniądze? wątpię, że firma stawiała alkohol bez ograniczeń. pewnie opłacona impreza była tylko w tej galerii, dalej poszli pić za własne pieniądze.[/quote]Kierowniczka też może zarabiać grosze – w końcu to Polska. Widać po niej, że kasy nie miała albo inaczej – że oszczędzała. I nie piszę tego złośliwie ale wystarczy spojrzeć, że należała do oszczędnych – telefon ma słaby, ciuchy bardzo skromne i tanie, makijaż też skromny, paznokcie “swoje” a nie jakieś hybrydy czy żele, kurtka “skórzana” z taniego skaju, wakacje nad Bałtykiem… Także zapewne jak typowy Polak szkoda jej było na taksę bo miała inne wydatki (np. kredyt za nieruchomość? – cokolwiek). Ale też uważam, że jak kogoś stać na alkohol to na taksówkę powinien jednak też mieć, bo inaczej kończy się to tak jak w tym przypadku.[/quote]Taka ala “kierowniczka” rossmanna czy breski zarabia 1700 zł.
[b]gość, 01-12-15, 10:36 napisał(a):[/b]”Mozliwe,ze tej calej Ewie ktos dolal krople gwaltu do napoju.” – co to jest kropla gwaltu? Ech… Poza tym nie, niemożliwe. Po pigułce gwałtu tracisz totalnie świadomość, odpływasz i nie ma sił żeby sobie pójść gdziekolwiek na piechotę. Pamiętam, jak kiedyś poszłam z koleżanką i kolegą do klubu. Wypiłam raptem 2 małe łyki piwa, poczułam się źle, poszłam do toalety i obudziłam się na podłodze z rozwalonym czołem i zdartym nosem (sądząc po kolejce dziewczyn jaka się ustawiła musiałam tam leże z 20 minut). Wyszłam z toalety LEDWO ŻYWA i po kilku sekundach znowu straciłam przytomność ale wiem, że złapal mnie jakiś chłopak – obudziłam się w ogródku piwnym przed klubem leżąc na stole jak stało nade mną z 5 facetów “osiłków” i czekali aż się ogarnę. Także moim zdaniem “kropla gwałtu” odpada. To, czego mi dosypano to nie musiała być pigułka gwałtu ale jeśli jesteś w stanie normalnie sobie iść (jak zaginiona dziewczyna) to raczej nie miałaś bonusu w piwie.A Ty pięciu chociaż dobrze ci zrobili?
[b]gość, 01-12-15, 08:37 napisał(a):[/b]Ona nie miala pieniedzy na taksówke widac, ze biedna, chciala zaoszczedzic i pojechala autobusem…ja mam 175 cm wzrostu i waze 70 kg ale nawet trzezwa dwoch wielkich chlopow mogloby mnie wciagnac do samochodu.była kierowniczką… a poza tym, na alkohol miała pieniądze? wątpię, że firma stawiała alkohol bez ograniczeń. pewnie opłacona impreza była tylko w tej galerii, dalej poszli pić za własne pieniądze.
[b]gość, 01-12-15, 10:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 08:37 napisał(a):[/b]Ona nie miala pieniedzy na taksówke widac, ze biedna, chciala zaoszczedzic i pojechala autobusem…ja mam 175 cm wzrostu i waze 70 kg ale nawet trzezwa dwoch wielkich chlopow mogloby mnie wciagnac do samochodu.była kierowniczką… a poza tym, na alkohol miała pieniądze? wątpię, że firma stawiała alkohol bez ograniczeń. pewnie opłacona impreza była tylko w tej galerii, dalej poszli pić za własne pieniądze.[/quote]Kierowniczka też może zarabiać grosze – w końcu to Polska. Widać po niej, że kasy nie miała albo inaczej – że oszczędzała. I nie piszę tego złośliwie ale wystarczy spojrzeć, że należała do oszczędnych – telefon ma słaby, ciuchy bardzo skromne i tanie, makijaż też skromny, paznokcie “swoje” a nie jakieś hybrydy czy żele, kurtka “skórzana” z taniego skaju, wakacje nad Bałtykiem… Także zapewne jak typowy Polak szkoda jej było na taksę bo miała inne wydatki (np. kredyt za nieruchomość? – cokolwiek). Ale też uważam, że jak kogoś stać na alkohol to na taksówkę powinien jednak też mieć, bo inaczej kończy się to tak jak w tym przypadku.
Ten koles cos wie.
o w pyte…………. niedobrze!
[b]gość, 01-12-15, 08:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 02:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 21:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 21:21 napisał(a):[/b]Ten koleś w niebieskim (nie mówię, że jest winny) to kawał skurczybyka! Ja święta nie jestem, zdarzyło się czasem wypić za dużo ale nikt nigdy z moich znajomych nie zostawił mnie na pastwę losu w klubie czy nie daj boże na przystanku w nocy! Nawet jak same z koleżankami wychodziłyśmy to powrót organizowałyśmy tak żeby żadna sama nie wracała! Jezu ludzie to na prawdę są ku*wy żeby pijanych znajomych gdzieś zostawiać.A kto wam kvrwa tępe blachy każe tyle chlać ?!! to dla was normalne, że wychodzicie z klubów zdojone niemal na czworaka, a wasi znajomi mają myśleć za was ? chyba sobie jaja robicie, wy nie macie idiotki 5 lat, żeby obcy ludzie za rękę was odprowadzali do domu bo chlacie bez umiaru… i jeszcze się tym chwalicie obwiniając cały świat za swoje ciągoty do gorzały…[/quote]idz sie leczyc abstynecie.[/quote]Moze osoba wyzej powiedziala to zbyt dosadnie,ale racje ma. Nastolatki nie znaja umiaru, zdarzy im sie napic do nieprzytomnosci bo nie znaja jeszcze swoich granic albo chca sie przypasowac do reszty. Ale dorosle kobiety maja juz wiecej rozumu i wiedza kiedy skonczyc. Mozliwe,ze tej calej Ewie ktos dolal krople gwaltu do napoju.[/quote]Popieram jedną z koleżanek wyżej – nie chlejcie aż tyle, żeby nie być w stanie się ogarnąć. Poza tym każdy normalny człowiek bierze taksówkę za 20 zł a nie chleje na umór a później trzeba go prowadzić. Też potrafiłam się nieźle narąbać ale zawsze wracałam taksówką jeśli nikt nie jechał autobusem w moją stronę. Bo nie rozumiem – miałam ciągnąć kogoś w kierunku mojego mieszkania byleby sama nie wracać? A ta osoba niech później jedzie dopiero do siebie? Żałosne jesteście. Chlejcie tyle, żebyście był w stanie wrócić do domu a nie żeby być ciężarem dla kogoś innego.
[b]gość, 01-12-15, 09:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 23:59 napisał(a):[/b]Skoro Niebieski tak się spieszył do domu że ją zostawił samą na przystanku to po co poszedł na stacje benzynowa zeby zadzwonic do kogoś? Przecież na pewno moał komórke… To się wszystko kupy nie trzyma!!!! Biedna dziewczyna a faceci to chuje!!!Jaki chuj? Sama się nachlala jak jakaś meliniara.[/quote]Ale do jasnej kurwy sama się nie wykorzystała/porwała!!!! Faceci niestety mają społeczne,obrzydliwe przyzwolenie na “korzystanie z okazji”,gdy laska jest wypita,i Ty również im je dajesz! Możesz leżeć pod stołem,zupełnie pijana,a nikt i tak nie ma prawa Cię tknąć nie ogarniasz? Takie chujki powinni siedziec w pierdlu i niech ktoś z nich”korzysta”!
A skad to przekonanie,ze sie nachlala? Moze jej ktos dosypal cos do drinka zanim wyszla. Moze dlatego nie chca,zeby sie znalazla za szybko.