Freddie Mercury i Michael Jackson – będzie wspólna piosenka?

793 793

Freddie Mercury i Michael Jackson śpiewający w duecie?

W dzisiejszych czasach wszystko jest możliwe, nawet nagranie piosenki z udziałem dwóch nieżyjących artystów.

Producenci mają plany, by wyprodukować utwór, na którym usłyszelibyśmy Freddiego i Michaela.

Jest to o tyle prawdopodobne, że Król Popu i Freddie faktycznie nagrywali kiedyś razem, ale efekty współpracy nie wyszły poza studio – widocznie uznano, że nie są tego godne.

Teraz ktoś zamierza zarobić na tym grube pieniądze.

Trwają prace nad trzema piosenkami, Victory, State of Shock i There Must Be More to Life Than This.

I choć wierni fani obojga panów protestują, z pewnością znajdą się miliony chętnych do posłuchania utworów i zapłacenia za single.

 

 
80 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Freddie Mercury to najlepszy wokalista wszech czasów !

Obaj chcieli wydać te utwory, ale nie pozwalały im na to kontrakty z wytwórniami. W tamtych czasach aby wydać utwór w duecie, obaj muzycy musieli przynależeć do tej samej wytwórni. Zresztą z tego samego powody Freddie nie mógł zaśpiewać na Thrillerze. Później ich drogi się rozeszły.

Odgrzewane kotlety:(

Odgrzewany dobrze smakuje tylko bigos, takie jest moje zdanie. Śmierć Michaela – bądź co bądź – nadal jest świeża i co poniektórzy chcą dorobić się na nim i jego pięknie. Freddie nie żyje od dwudziestu lat, w tym roku jest jego jubileusz oraz czterdziestolecie powstania Queen. Może i jest w tym coś, może ktoś chce uczcić ich pamięć, czyż nie? To samo tyczy się filmu biograficznego, który nagrywają o Freddiem i zespole. Piosenki są już znane, od kilku lat krążą po sieci, z łatwością każdy znajdzie je na you tube. Roger Taylor i Brian May ( w których szczere intencje mało kto już wierzy – ja tak) przygotowują się pewnie do przeróbek, kto wie – może zaskoczą nas jakimiś nieznanymi szczegółami i fragmentami ze współpracy panów? Jestem pewna, że tego nie spieprzą, bo to fantastyczni faceci.Co do tych waszych idiotycznych komentarzy porównawczych na ich temat … no cóż, nie mam słów. To były dwa różna, sprzeczne światy. Polubili się, ale co z tego? Nikt nie wie co takiego wydarzyło się, że ich współpraca zakończyła się tak szybko. Może Freddie Mercury i jego słynny wybuchowy charakterek ciążył spokojnemu Jackson’owi? Nie próbujmy się nad tym zastanawiać. Ważne, że pozostawili po sobie testament indywidualnego piękna. “Gej”, ”pedofil” – widać, że część z was mało jeszcze wie o życiu. A, i jeszcze jedno. Jestem pewna, że nie przewracają się w grobie. Mają lepsze rzeczy do roboty; jak znam Freddie’ego to ma to wszystko w du.pie i śmieje się z nas wszystkich ; D

najpierw sobie przypomnijcie ze MJ był przyjacielem FM I NAPEWNO BY TEGO CHCIAŁ

Poza tym ‘Michael by tego nie chciał’ xD

Szkoda,że nie doszło do wspólnego projektu Mercury & Jackson…w tamtych czasach to oni właśnie rządzili światem muzyki!

Mysle, ze samo operowanie skandalem jest wpisane w reklame muzyczna od mniej wiecej polowy XX wieku. Zatem nie wiem, czy warto sie skupiac na ich wizerunku publicznym/osobowosci bo ona nie jest wcale papierkiem lakmusowym jakosci artystycznych dziel, ktore Ci panowie wyspiewali.Jednak z pelnym przekonaniem moge powiedziec, ze obaj zasluguja na miejsce w panteonie muzyki rozrywkowej. Obaj nagrali dziela doskonale: Thriller wyznaczyl nowe kanony tworzenia muzyki pop, a Night At The Opera jest swoistym absolutusem Art Rocka/Album Rocka. I wedlug mnie na tym powinnismy sie skupic, a nie na ilosci narkotytow plynacych w zylach, rozwalonych pokojach hotelowych, czy skandalach seksualnych.Mysle ze tu dochodzimy do konkluzji , skandale siłą rzeczy sa wpisane w zycie gwiazd i nie jest to zaden wyznacznik jakosci ich twórczosci artystycznej a liczy sie tak naprawde ich muzyka bo to za nia zostana zapamietani a nie za skandale. Obaj sie bardzo ze soba roznia ale obaj tak samo zasluguja na godne miejce w panteonie najwiekszych artystów XX wieku

Freddie my love <3 nie widzę przeciwwskazań do opublikowania takich kawałków. przynajmniej pamięć o nieżyjących artystach wciąż jest podtrzymywana.

Myślę że może być ciekawie.

witam serdecznie ludzie czy wy naprawde jestescie chorzy jackson to wielkikozak muzyczny nikomu nic nie ujmujac nie ma porownania do jacksona mercury mial brak jakiego kolwiek tanecznego pojecia glosy byly naturalnie rozne w sprzedazy plyt jacksonowi nikt nie dorowna a debil ktory uwaza ze moze wie lepiej niech przeczyta ksiege rekordow ginnesa jackson nr 1

Myślę, że to co najważniejsze zostało już napisane, cóż nic dodać, nic ująć oni po prostu oboje byli wspaniali i wyjątkowi, ale każdy no swój sposób. R.I.P. Freddie i Michael

Bardzo się cieszę z tego powodu,ze piosenki tych oto artystów trafią na sklepowe połki.Jestem wierna wanką Michaela Jacksona od kilku lat,wiec z niecierpliwoscią czekam na wydanie kolejnego krążka.Freddie Mercury,choć nie zyje od 2o lat,nadal jest uznawany za jednego z najlepszych muzyków estradowych wszechczasów.Miłośnicy Mercury’ego nazywaja go mianem”Króla Rock’a.Choć fanka jego nie jestem,szanuję jego osobę i jego poczynania.Szkoda tylko,ze oboje już nie żyją i nie zaśpiewają dla nas już tych pięknych piosenek.Czekam na wydanie singla.

Czytając te komentarze i Mercury i Jackson przewracają się teraz pewnie w grobach… Po pierwsze o zmarłym mówi się albo dobrze, albo wcale. Po drugie inny rodzaj muzyki, inne głosy. Dwaj geniusze (nie ma się nad czym zastanawiać)! Różnią się od siebie, oczywiście… Jeden jest lepszy w tym, drugi w tym… Myślę, że gdyby każdy był taki sam życie nie miałoby sensu. Ale to nie znaczy, żeby określać, który jest tym większym. Ja osobiście chciałabym usłyszeć Victory, ale czy kupiłabym…? Nie, dziękuję chętnie usłyszę, bo uwielbiam tych MUZYKÓW, ale zarabiać na ich śmierci nie pozwalam. Pozdrawiam wszystkich co do jednego!

ludzie wiecie co .. najpierw było och Michael jesteś cudowny king of pop a teraz ? jak możecie porównywać Merkurego z Jacksonem ? przecież to są dwa różne światy .. choćby to że grali inny rodzaj muzyki .. może tam w skalach głosu czy coś Merkury miał lepszy głos ale nie róbcie z Michaela beztalencia bo był bardzo utalentowany i to on otrzymywał takie tytuły jak gwiazda tysiąclecia .. więc opanujcie się.. i nie zaczynajcie w wygląd Michaela .. pokój duszy im obu [*]

Król popu w duecie z królem rocka!

– Pracujemy nad niewydanymi utworami, które Freddie zrobił z Michaelem – mówi Roger Taylor, perkusista Queen. – Nie mogę za wiele zdradzić, ale powiem, że brzmią wspaniale.

gość19-03-11, I nie przejmował się woim wyglądem, nie mówil dziecinnym gloseminie dodałaś,że jego ojciec nie znęcał się nad nim psychicznie i nie wyśmiewał się z jego wielkiego nochala,nie rzucał nim o ścianę ,nie kopał

Ludzie co tu się dzieje? Czy wyście poszaleli?Artykuł był o współnym utworze, a Wy się wyzywacie, i co najgorsze wyzywacie Freddiego i Michaela! Porównujecie sprzedaż płyt, skalę głosu hity itp. Litości! To były 2 odmienne światy. Zaczynając od wieku w którym oboje zaczęli kariery- Michael dziecięcym, Freddie – koło 30, czy sprzedaż płyt. Freddie od 80 lat, przestał być w Stanach słuchany, nawet stacje radiowe były przeciwko – chodziło o jego nowy wizerunek itp, więc sprzedaż płyt na największym rynku muzycznym w USA była znikoma. W Stanach dopiero teraz muzyka Queen przeżywa renesans. Pamiętajcie też o czasach w których tworzyli – świat podzielony żelazną kurtyną – kiedy dostęp do zachodniej muzyki był niewielki i połowa rynków zbytu odpadła w przedbiegach. Michael tworzył jeszcze w latach 90, a Queen bez Freddiego już nie. Apeluję do Was jeszcze raz: przestańcie się w końću kłócić kto był lepszy – ich muzyka trafiała do różnych osób i oboje mieli ją genialną. Tyle.

gość19-03-11, I nie przejmował się woim wyglądem, nie mówil dziecinnym glosemi zapomniałaś dodać,że nie był bity przez ojca i nie był zmuszany do ciężkiej pracy zamiast cieszyć się dzieciństwem z rówieśnikami,

gość19-03-11, I nie przejmował się woim wyglądem, nie mówil dziecinnym glosem ,ojciec nie dusił go kablem od żelazka ,nie straszył…w końcu nie był Michaelem Jacksonem

Freddie nie był najlepszy gdyż był jednym z najlepszychMichael Jackson nie był najlepszy gdyż był jednym z najlepszychchuck Norris dzięki za uwagę

gość19-03-11, I nie przejmował się woim wyglądem, nie mówil dziecinnym glosem,w końcu nie był Michaelem Jacksonem …więc po holerę ich porównujecie,każdy z nich to odrębna jednostka wychowani w róznych środowiskach,nawet reprezentowali różne gatunki muzyczne.Michael nie musi być taki jak Michael i Freddie nie musi być taki jak Michael

gość, 19-03-11, 20:27 napisał(a):zamknij mordę sam jesteś pedofil tylko kurwa wyzywać potrafisz a Mercury to był gej haha jak patrze na takich ludzi jak ty to jestem za aborcja, ty jestes idiota i homofobem, gej nikomu nie robi krzywdy a ten niepoczytalny pedofil mj tak uniewinnili go dzieki jego kasie

przeczytaj to o ile potrafisz czytać bo wygląda na to,że czytasz jedynie portale plotkarskie i brukowce zanim zaczniesz kogoś szkalowaćDo;gość20-03-11, 07:42

Freddie nagrał więcej płyt,to w takim układzie powinien był ich sprzedać o połowe więcej niż Jackson tymczasem sprzedał ich mniej.To się nazywa showbiznes.The Show must go on

gość19-03-11, 20:41, Ocena: 0 +/- cytujPokaż komentarzFreddie nagrał więcej płyt-żaden argument gdyż nie liczy się ilość tylko jakość nie potzrebował bajerów na scenie- Michael mógł wyłącznie stać w bezruchu na scenie i tak samo wzbudzał emocje ,gdy był bardzo młody od 5 do nastu lat występował bez tzw bajerów i był tak samo dobry jak na koncertach z efektami specjalnymi w pózniejszym czasie

Książka Michael Jackson Conspiracy rok wydania 2007 autor; Aphrodite JonesDostępna na stronie MJJ Translate życzę dobrej lektury,zaręczam Ci,że uderzysz się w piersi gdy to przeczytasz

Ja wolę Mercurego bo on miał większego penisa niż Jackson

gość, 19-03-11, 20:27 napisał(a):zamknij mordę sam jesteś pedofil tylko kurwa wyzywać potrafisz a Mercury to był gej haha jak patrze na takich ludzi jak ty to jestem za aborcja, ty jestes idiota i homofobem, gej nikomu nie robi krzywdy a ten niepoczytalny pedofil mj tak uniewinnili go dzieki jego kasie

gość, 19-03-11, 20:41 napisał(a):Freddie nagrał więcej płyt, nie potzrebował bajerów na scenie, prowadził nieliczne wywiady, nie udawał kogoś kim nie był,był naturalny, bawił się z publicznością swoim głosem, nie był gwiazda lecz wielkim muzykiemJestem fanem muzyki obydwojga i żałosne jest to jak obozowicze poszczególnych idoli toczą zażartą wojnę o to kto był lepszy.Freddie to był potężny facet matka natura obdarzyła go takim a nie innym głosem dlatego miał ułatwiony start w śpiewaniu a Michael mówił delikatnie ale również miał 5-oktawową skalę i potrafił mocno śpiewać zadziornie jak rockman więc po co te doszukiwania się wad w jednym lub drugim

heh… a ja jestem w posiadaniu utworu “More to life than this” – Freddie Mercury and Michael Jackson :))) .

zamknij mordę sam jesteś pedofil tylko kurwa wyzywać potrafisz a Mercury to był gej

Nie porównujcie Michaela z Mercurym, bo są nieporównywalni, obaj wielcy artyści. Spotkali się latem 1982 w studiu Michaela i nagrali rzecz świetną. Szkoda tylko, że mieli za mało czasu by się więcej spotkać.

Nie bądz złośliwa Michael byl wielkim artystą oraz tancerzem obaj to legendy i są genialni. Michael miał jeden z najlepszych głosów śpiewał inaczej niż Mercury dwaj różni artyści

freddie urwał kontakty z MJ, dość szybko. Znali sie jeszcze przed wydaniem Thrillera. A potem Mercury mówił, że MJ bardzo się zmienił i ich znajomośc się skończyła

kozak to coraz większa dooooooooopaaaathere must be more to life than this od wieeelu lat jest znane!!

Freddie nagrał więcej płyt, nie potzrebował bajerów na scenie, prowadził nieliczne wywiady, nie udawał kogoś kim nie był,był naturalny, bawił się z publicznością swoim głosem, nie był gwiazda lecz wielkim muzykiem

Gówno był lepszy Michael nie grał tylko popu i jest genialny . Lepiej się nie wypowiadaj jak nie słuchasz Michaela .

Mercury był znacznie lepszy niż MJ. Miał lepszy głos, pisał ambitniejsze teksty, nie jakiś pop.

gość19-03-11, 20:36, słuchałam ich obu. Mercury ma znacznie większą skalę głosu i jego głos jest mocniejszy, bardziej męski, nie do pobicia jak dla mnie. I nie przejmował się woim wyglądem, nie mówil dziecinnym glosem

weekendfan, 19-03-11, 11:08 napisał(a):gość19-03-11, 11:04 Jakim prawem w ten sposób piszesz o Michaelu Jacksonie? Nie rozumiesz, że Michael i Freddie to dwa odmienne światy, jednak oboje tak samo genialni w tym co robili. Porównywanie ich lub mieszanie drugiego z błotem jest niedorzeczne. Jak można w ten sposób wypowiadać się o jednym z największych artystów? Przemawia przez ciebie nic innego jak zwykła zawiść. Nie masz żadnych argumentów, by tak oceniać Michaela. Nadia, myślę, że masz racje. Musieli mieć jakieś powody skoro nie wydali ich w latach 80. hahaha zadna zawisc ja nie zazdroszcze zalosnosci ludziom a taki byl ten pedofil

Ich piosenki wyszły poza studio ! Zmieńcie tych, co to piszą, bo nie da się tego czytać ! Jeśli już o czymś piszecie, to miejcie chociaż 100% pewności !

te piosenki już od dawna są znane fanom – bynajmniej mnie.

There must be more… – jest przepiękną piosenką, ale bardzo mało znaną. Słowa po prostu powalają. Poza tym te piosenki są już nagrane ale nie wydane, więc chodzi pewnie tylko o nowe aranżacje i wydanie ich a co za tym idzie zgarnięcie kupy kasy.

nIkt nie nagra tego lepiej , niż oni sami by to zrobili. czy to jednak oznacza, że o tych piosenkach trzeba zapomnieć? Moim zdaniem są tak warte odświeżenia. Oby tylko nie były przekombinowane tak jak “Hold my hand”, która w orginale brzmiała lepiej niż po przeróbkach niestety.

moim zdaniem to zły pomysł.Nie podoba mi się :(podzielam wasze zdania dotyczące nagrań z lat 80,widocznie musieli mieć jakis powód by nie wydawać tych piosenek….Ludzie się rzucają na forsę! 😐 Niech zostawią te dwie piosenki w spokoju….niech w ogóle odczepią się od tych artystów!

Mogła bym być za, gdyby piosenki były rzeczywiście w całości nagrane przez nich, a nie częściowo robione sztucznie.

nic nie pobije State of shock 😉

Co z tego, że nam się może to nie podobać, jak nic nie mamy do gadania – i tak będą chcieli na tym zbić kasę, w końcu w grę chodzi dwóch geniuszy. Poza tym nie ukrywam faktu, że mimo, iż irytuje mnie zbijanie forsy czyimś kosztem (tym bardziej, że od Michaela wszyscy się odwrócili, był tym najgorszym, zoperowanym pedofilem, a teraz jest “kochanym Michaelem którego opłakują” – jasne) to z ciekawości usłyszałabym ten wspólny utwór, choć nie mam wątpliwości, że ich głosy razem to coś więcej niż ”hit” – tu chodzi o dwóch profesjonalistów, ludzi o wysokich ambicjach, którym współczesna muzyka nie dorasta do pięt. A Ci, którzy ciągną kasę – niech się nią udławią, smacznego 🙂