Anna Lewandowska zafundowała sobie tatuaż na ręce: “gwiazdkowy prezent”
Anna Lewandowska pokazała na Instagram Stories swój nowy „gwiazdkowy prezent”.
Trenerka i bizneswoman tuż przed świętami zdecydowała się na tatuaż na ręce i z dumą zaprezentowała efekt obserwatorom. Krótki kadr wystarczył, by w sieci zawrzało.
Anna i Robert Lewandowscy to para, o której mówi się od lat, ale ich początki wciąż potrafią zaskakiwać. Zanim były czerwone dywany, rekordy i Barcelona, była… zwykła Warszawa, sportowy tryb życia i zupełnie nieoczywiste pierwsze wrażenia.
Robert, wtedy zawodnik Znicza Pruszków, był przekonany, że Anna ma coś wspólnego z baletem albo tenisowym kortem. A ona? Była mistrzynią Europy w karate. I to był ten moment, w którym jego wyobrażenia o „delikatnej dziewczynie ze sportowego świata” pękły jak bańka.
Nasze pierwsze spotkanie było zabawne. Robert myślał, że gram w tenisa albo tańczę w balecie. Kiedy się dowiedział, że trenuję karate, z początku nie uwierzył. Powiedział mi, że ma na imię Andrzej. Umówiliśmy się w kawiarence przy Chmielnej. I okazało się, że ćwiczymy w tym samym miejscu… – mówiła Anna w rozmowie z “VIVĄ!”.
Z czasem wyszło, że to „to samo miejsce” to dopiero początek. Ćwiczyli obok siebie, mijali się w podobnym rytmie dnia, a do tego… studiowali równolegle. Jakby ktoś im układał plan pod tytułem: „i tak w końcu będziecie razem”.
Potem poszło już szybko: zaręczyny w 2011 roku na Malediwach, przeprowadzka do Dortmundu, ślub w 2013 w Serocku. A dziś? Dwie córki: Klara i Laura i życie w Barcelonie, gdzie Anna rozwija swoje marki, treningi i projekty związane ze zdrowiem.
Po ślubie poczułam, że rzeczywiście jesteśmy ludźmi, którzy rozumieją się bez słów, którzy żyją dla siebie wzajemnie, wspierają się na każdym kroku — wyznała celebrytka.
Kojarzy mi się z ZK.