Blanka Lipińska straszy po zabiegu. To nie wygląda dobrze
Blanka Lipińska otwarcie przyznaje, że korzysta z zabiegów medycyny estetycznej, ale jako jedna z nielicznych pokazuje kulisy procesu. Niedawno poddała się kolejnemu zabiegowi, który ma zapewnić jej perfekcyjny wygląd.
Zanim jednak poznamy efekt “po” gwiazda pokazała etap gojenia jej skóry na twarzy. To wygląda boleśnie. Współczuje jej nawet partner
Blanka Lipińska otwarcie mówi o zabiegach medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej, którym się poddała. Zaliczają się do nich m.in.: powiększenie piersi, usunięcie torebek tłuszczowych z policzków, powiększenie ust i wydłużenie brody oraz korekta powiek. Celebrytka zdecydowała się też na głęboki lifting twarzy.
Niedawno poddała się kolejnemu zabiegowi, a kulisami podzieliła się w mediach społecznościowych. Internauci mogli się przestraszyć.
Zaczęło się niewinnie od nagrania na fotelu w zaprzyjaźnionej klinice. Blanka Lipińska pokazała się owinięta w folię z kosmetykami na twarzy. Jak sama stwierdziła, w takim wydaniu wygląda jak mumia.
Wiele gwiazd po zabiegu laserowym pokazałoby się w mediach społecznościowych po wygojeniu twarzy. Gwiazda chciała jednak być szczera z fanami i pokazała wszystkie etapy. Widok może przerazić.
Po kilku godzinach od zbiegu gwiazda odezwała się do internautów. Już na pierwszy rzut oka widać ingerencję w jej twarz. Skóra jest mocno zaczerwieniona, a największe blizny widać na brodzie. Choć fani mogli się przerazić jej widokiem, od razu zaczęła uspokajać. To nie jej pierwsze rodeo.
Miałam trzy różne lasery. […] Jak widzicie, tutaj eksperymentalnie jeden, na całą twarz inny, przy oczach, pod oczami i na powiekach inny. Nagrywam wam się bez filtra. […] Testujemy i jak się spoko zagoi, to walniemy potem tym całą twarz. I będę znowu miała 15 lat – zapewniała.
Na podrażnioną skórę twarzy zbawienny okazuje się wiatraczek. Blanka Lipińska przynosiła sobie ulgę po zabiegu, ale to dopiero początek gojenia. Kolejne godziny przyniosły nowe relacje. W ruch poszły chłodzące okłady, a także słowa wsparcia od partnera.
Następnego dnia gwiazda kontynuowała relację dla internautów. Po nocy doszły kolejne komplikacje w postaci spuchnięcia twarzy. W takim przypadku zastosowana chłodzący okład na całą twarz. Celebrytka musi przechodzić przez spory dyskomfort.
Jestem tak spuchnięta, że dowiedziałam się jak to jest nie widzieć. […] Co wam mogę rzec, wyglądam dziś strasznie. I zupełnie nie jestem tym zaskoczona. To nie boli, tylko ciągnie i troszkę, w niektórych miejscach, piecze. – wyznała.
Po zdjęciu okładu widać, że na brodzie gwiazdy pojawiły się strupy, a dla własnego komfortu nosi okulary przeciwsłoneczne nawet w pomieszczeniu. Na szczęście może liczyć na ciekawą rozmowę z partnerem.
- Chciałem powiedzieć, że kobiety są szalone.
- Wy robicie głupsze rzeczy, skaczecie z dachu do basenu, który ma metr.
Przekomarzania z pewnością poprawiają humor celebrytce w czasie rekonwalescencji.
Blanka Lipińska wyszła nawet z domu na kolejną wizytę w klinice. Pod zimową kurtką miała jedynie piżamę oraz ogromne przeciwsłoneczne okulary. W takim wydaniu z pewnością przyciągała uwagę, ale czego się nie robi dla komfortu po laserowym zabiegu.
Internauci już nie mogą doczekać się efektów, a po opowieściach Blanki Lipińskiej może spodziewać się piorunującej przemiany.
Co ta może mia z z w domu gue czy na osobę ja się. Versace?