Ci aktorzy walczyli w Powstaniu Warszawskim. Nie uwierzysz, kogo spotkałabyś na barykadach
Zanim stali się legendami kina i teatru, ryzykowali życie na ulicach stolicy w 1944 roku.
Każdego roku 1 sierpnia o godzinie 17:00 w całej Polsce rozlegają się syreny – symboliczny hołd dla uczestników Powstania Warszawskiego. W 1944 roku na barykadach i w ruinach miasta walczyli nie tylko żołnierze Armii Krajowej, ale też młodzi ludzie, którzy po wojnie stali się legendami polskiego kina i teatru.
Dziś ich nazwiska znamy z filmów i scen teatralnych, ale w 1944 roku byli przede wszystkim młodymi ludźmi gotowymi oddać życie za wolność.
Słynna aktorka kabaretowa i filmowa podczas wojny była żołnierką Armii Krajowej. W wieku 32 lat dołączyła do powstania warszawskiego jako łączniczka pod pseudonimem „Katarzyna”. Występowała również w piwnicach i szpitalach, podnosząc na duchu powstańców i cywilów. Mało kto wie, że tuż przed wojną miała wystąpić w filmie „Moja mama to ja”, który jednak nigdy nie trafił do kin.
Danuta Szaflarska w czasie powstania miała zaledwie roczną córeczkę, ale mimo to brała czynny udział w walce o stolicę. Pod pseudonimem „Młynarzówna” pełniła funkcję gońca – roznosiła meldunki, a także powiadamiała artystów o kolejnych podziemnych koncertach. Występowała m.in. z Mieczysławem Foggiem i Ireną Kwiatkowską, bo sztuka była wtedy równie ważną bronią jak karabin.
Przyszły gwiazdor polskiego kina dołączył do powstania jako nastolatek. W wieku 17 lat został strzelcem o pseudonimie „Hanzen” w batalionie „Kiliński”. Po kapitulacji trafił do niemieckiego obozu jenieckiego, skąd udało mu się powrócić do Polski w 1945 roku. Po latach wspominał, jak trzeciego dnia powstania bomba rozdzieliła go z przyjacielem na dwie bramy – decyzja o tym, do której się schował, zaważyła na jego dalszym losie.
Łapicki kształcił się w tajnym Państwowym Instytucie Sztuki Teatralnej, ale w czasie powstania wspierał działalność Armii Krajowej. Należał do Oddziału VI BiP, czyli Biura Informacji i Propagandy, gdzie współtworzył „brygadę teatralną” Leona Schillera. Ich występy miały nie tylko podtrzymywać morale, ale także szerzyć informacje wśród walczących.
Młodziutka Alina Janowska miała 21 lat, gdy wstąpiła do powstania. Była łączniczką w dowództwie Batalionu „Kiliński”. Wspominała, że poza roznoszeniem meldunków pomagała nosić rannych i wspierała siostry z noszami, gdy sytuacja była dramatyczna. Walczyła do samego końca – aż do 4 października 1944 roku.
Przyszły aktor filmowy i teatralny walczył w powstaniu jako 21-latek. Został ranny w nogę, a jego zadaniem było m.in. pomaganie ludziom w przechodzeniu kanałami. Po kapitulacji trafił do Niemiec, skąd zdołał uciec i dołączyć do 444. batalionu przeciwlotniczego armii amerykańskiej.
Małgorzata Lorentowicz dołączyła do Armii Krajowej w 1942 roku, mając zaledwie 17 lat. Podczas powstania warszawskiego pełniła służbę jako sanitariuszka w zgrupowaniu „Kryska”, niosąc pomoc rannym pod pseudonimem „Duda”. Jej codziennością stały się barykady, piwnice i prowizoryczne szpitale, w których ratowała życie żołnierzy i cywilów, ryzykując własnym.
Po wojnie nie porzuciła swojej największej pasji – teatru. W 1951 roku ukończyła studia w warszawskiej PWST i rozpoczęła sceniczną karierę, choć niewielu widzów wiedziało, że za jej spokojnym uśmiechem kryje się dramatyczna historia dziewczyny z powstańczej Warszawy.
W czasie wojny przyszły aktor i literat musiał podejmować ciężką pracę fizyczną, by przetrwać okupację. Mimo młodego wieku wziął udział w powstaniu warszawskim, ryzykując życie na barykadach.
Po wojnie odnalazł swoją prawdziwą drogę w sztuce. Już w 1946 roku zadebiutował jako literat – publikował wiersze i artykuły, a wkrótce potem związał się również z teatrem i filmem. Mało kto z jego późniejszych widzów wiedział, że za spokojną twarzą artysty kryła się pamięć dramatycznych dni walczącej Warszawy.
Henryk Hunko w młodości doświadczył wojennego koszmaru. Brał udział w powstaniu warszawskim, a po jego upadku trafił na wyspę Sylt, gdzie więziono wielu polskich jeńców. Po wojnie nie porzucił jednak swoich marzeń – postanowił związać życie ze sztuką.
Zadebiutował 5 listopada 1949 roku na scenie Teatru Dramatycznego w Świdnicy, wcielając się w rolę Wani w spektaklu „Młodość zwycięża” w reżyserii Zygmunta Bończy-Tomaszewskiego. Rok później zdał eksternistyczny egzamin aktorski, rozpoczynając drogę, która zaprowadziła go na deski teatrów w całej Polsce.
Po wybuchu II wojny światowej Tadeusz Fijewski zgłosił się do Wojska Polskiego, jednak nie został przyjęty do służby. Wkrótce trafił w ręce okupantów – 3 maja 1940 roku został wywieziony z Pawiaka do obozów koncentracyjnych w Sachsenhausen i Dachau. Po dwóch latach spędzonych w nieludzkich warunkach odzyskał wolność i wrócił do Warszawy, gdzie podjął pracę w barach, a jednocześnie współpracował z Armią Krajową.
Kiedy wybuchło powstanie warszawskie, stanął do walki w szeregach AK. Po kapitulacji został wzięty do niewoli i przewieziony do oflagu II D Gross-Born na terenie III Rzeszy. Nawet w trudnych warunkach obozowych nie porzucił swojej pasji – brał udział w przedstawieniach teatralnych organizowanych w ramach BIiP AK pod opieką Leona Schillera. Później, już jako wolny człowiek, dołączył do zespołu estradowego Kazimierza Krukowskiego, który występował w polskich obozach na terenie okupowanych Niemiec.