Dawid Kwiatkowski kończy 30 lat. Jego majątek jest ogromny. Na czym się dorobił?
Choć dziś Dawid Kwiatkowski jest jednym z przodujących muzyków w Polsce, to jego początki kariery nie były łatwe. Co ciekawe nikt nie dawał mu szans na wielką karierę i przetrwanie w show-biznesie, a nawet szef jego wytwórni wróżył mu tylko rok sławy.
“Na pewno na początku nie miałem łatwo. Czy musiałem zawalczyć? Na pewno musiałem pokazać, że przetrwam, bo wszyscy dookoła mówili, że tak nie będzie. Że to potrwa sezon, może dwa. I ja w to niestety uwierzyłem. Pamiętam, że zadzwoniłem do szefa mojej ówczesnej wytwórni, do Remika z My Music. Zapytałem go wtedy: Remik, co ja mam robić, jeśli to potrwa rok czy dwa. Co ja mam zrobić, żeby potrwało to dłużej i czy to w ogóle jest możliwe? Wtedy o tym porozmawialiśmy, ale potem nawet on sam mi przyznał jako szef wytwórni, że był pewien, że ja potrwam rok. Wszyscy wtedy celowali, że tyle będzie trwać na mnie szaleństwo. Że potem nic więcej się nie zadzieje” – opowiadał piosenkarz dla VIVY!.
Początkujący wówczas w muzyce Dawid zrozumiał, że nie może się poddać i musi zrobić wszystko, aby utrzymać swoją pozycję. Szybko zaczął się rozwijać i ciężko pracować na swój sukces, który jednak udało mu się odnieść.
“Gdy w końcu zrozumiałem, że prawdopodobnie ci ludzie nie mają racji, moim zadaniem było im to pokazać. Zacząłem się po kształcić, pisać następne numery, rozwijać się w dobrym kierunku i z płyty na płytę stawałem się coraz lepszym” – mówił Kwiatkowski dla VIVY!.
Warto również wspomnieć, że nastoletni Dawid próbował także swoich sił w programie “Must Be The Music”, gdzie udało mu się dostać na casting, ale nie przeszedł dalej. Życie napisało jednak dużo bardziej zaskakujący scenariusz, bo dziś sam zasiada jako juror właśnie w tym programie.