Detektywi z TikToka twierdzą, że Andziaks już urodziła. Dowody nie pozostawiają wątpliwości
Angelika Trochonowicz znana w sieci jako Andziaks jest jedną z najpopularniejszych influencerek w Polsce. Zarówno na Instagramie jak i na platformie YouTube śledzi ją ponad 1 mln obserwatorów, dzięki czemu robi zawrotną karierę. Pierwsze filmy Andziaks zaczęły się pojawiać w sieci jeszcze kiedy była nastolatką. Wtedy jeszcze nikt się nie spodziewał, że będzie w influencerskiej topce. Celebrytka najczęściej dzieli się ze swoimi obserwatorami contentem lifestylowym związanym z podróżami, zakupami czy życiem codziennym i rodzinnym.
Prywatnie Andziaks spełnia się także jako żona Łukasza Trochonowicza, znanego jako “Luka”. Para pobrała się w 2022 roku, jednak ich wspólna historia rodzinna zaczęła się wcześniej. Już w 2020 roku powitali na świecie swoją pierwszą córkę, Charlotte. Od tamtej pory tworzą zgrany, kochający się rodzinny duet, który chętnie dzieli się swoim życiem z fanami.
Obecnie Andziaks spodziewa się kolejnej pociechy i jak wiadomo, tym razem ma być to synek. Influencerka o swojej ciąży poinformowała w sieci 30 czerwca, publikując zdjęcie, na którym wyeksponowała ciążowy brzuch i podpisem: “Mieliśmy mały sekret”. Od tamtej pory media i fani z dużą uważnością śledzą losy influencerki i wyczekują dnia jej porodu.
Co ciekawe “detektywi” z TikToka twierdzą, że Andziaks już urodziła. Pod opublikowanym fragmentem z dzisiejszego vlogmasu influencerki pojawiła się cała masa teorii spiskowych, sugerujących, że coś jest na rzeczy. Jedni twierdzą, że urodziła, a inni nawet sugerują, że synek ma na imię Nicolas.
- “Ona już urodziła ktoś się wygadał na tt parę dni temu🙈”
- “Nicolas jest już na świecie 🥰💓”
- “Vlogmas jest opóźniony ludzie, oni już pewnie mają małego w domu 😂”
Co ciekawe, internauci dopatrzyli się, że nowy vlog, który został dziś dodany, był nagrywany już dużo wcześniej, a konkretnie 1 grudnia, o czym świadczy zdjęcie z telefonu z datą. Jak widać, na wideo już wtedy influencerka nagrała, że ma mocne skurcze, dlatego internauci sugerują, że pewnie już urodziła.
- “Ten vlog jest z 1 grudnia, bo na telefonie była data i godzina 🤭”
- “Tydzień temu to nagrywała, ale dzisiaj wstawiła”
- “Jeżeli ten vlogmas był nagrywany 1 grudnia, to mogła urodzić”
- “VLOGMAS jest z 1 grudnia kiedy były w aucie na statywie stał telefon i pokazywało datę 1 grudnia, czyli może już urodziła”
Kolejna użytkowniczka TikToka zauważa, że Luka mówił 6 grudnia, że “musi wręczyć prezent wcześniej”, a vlog był nagrywany 1 grudnia:
“Na vlogmasie 3 Luki dodanym 6 grudnia mówi, że daje prezent dziś, bo jutro nie będzie czasu. Vlogmas ten był nagrywany tydzień wcześniej około 1 grudnia, także zaplanowana cesarka na 7 grudnia. Dzidzia się nie obróciła i co tu dużo gdybać, Andzia już jest po cesarce🙂” – czytamy jeden z komentarzy.
Kolejny detektyw z TikToka zauważa, że pranie w domu było na vlogu u Luki znacznie wcześniej:
“W tym filmiku pokazała pranie kanapy a u luki było to 2 grudnia”.
Kto to jest kogo to coś obchodzi jakoś.pustostab
po za tym gdyby urodzila to napewno by poinformowala na instagramie i skad wiadomo ze akurat bedzie mial na imie nicolas
jakoś 6 grudnia andzia nagrywala ze charli dostala prezent i mowila w tym vlogu ze wczoraj dostala prezent + na ostatnim vlogu gdzie pakowala torbe do szpitala luka obstawial ze andzia urodzi 12 grudnia a ona ze moze nawet we wigilie
Co za cyrk. Jeśli wszystko jest nagrywane z takim wyprzedzeniem to oni temu biednemu dziecku zrobili mikołajki w listopadzie żeby to nagrać i opublikować 6 grudnia?🤣
A naiwni Polacy kupią każdy chłam od Andziaks i Luki świeczki i te sztuczne kosmetyki daleko temu badziewiu do ekologi lepiej zaoszczędzić a nie kupować śmiecia
Andzikas ma w dolnej części pleców zdrowie syna oraz czy się urodzi ważne są kasa i wlogmasy a dziecko to dla niej kasa oni nigdy nie kochali corki kochają za to jej kasę Charlotte jest nieletnia wiec wiadomo Andziaks i Luka zarabiaja na córce to wiado