Dominika Gwit o swojej sylwetce. “Robię wszystko, żeby nie pozwolić mojemu ciału umrzeć”
"Ja nie jestem gruba dlatego, że chcę być gruba" - wyznała Gwit.
Dominika Gwit to polska aktorka filmowa i teatralna. W 2014 roku zaskoczyła swoją metamorfozą, gdzie schudła aż 50 kilogramów. Jakiś czas później aktorka powróciła do dawnej wagi, co spotkało się z dużym hejtem. Teraz w wywiadzie z Katarzyną Brzozą z kanału GRUBE HISTORIE wyznała, że jej wygląd nie jest kwestią wyboru czy lenistwa, a stoi za tym historia zdrowotna.
Aktorka wyznała, że już będąc dzieckiem zastanawiała się, dlaczego jej koleżanki jedzą tyle co ona, a wyglądają zupełnie inaczej. Przez to czuła pewną niesprawiedliwość, która ciążyła jej przez długi czas.
“Czułam się bardzo niesprawiedliwie traktowana przez życie w związku z tym. Ja dopiero jak miałam 30 lat to dopiero poznałam diagnozę i dowiedziałam się dlaczego tak jest, dlaczego ja muszę się ciągle głodzić, dlaczego ciągle muszę być na jakiś dietach” – wyjaśniła aktorka.
Gwit nie ukrywa, że przez wiele lat stosowała przeróżne diety, a nawet głodówki, które były wręcz wyniszczające dla jej organizmu. Po utracie 50 kilogramów otarła się nawet o anoreksje. Mimo uzyskania szczupłej sylwetki jej ciało nie funkcjonowało normalnie, a ona straciła w tamtym momencie radość z życia. Aktorka wielokrotnie przyznawała, że w momencie kiedy wróciła do dawnej wagi znów zaczęła się uśmiechać i korzystać w pełni z życia.
Dominika Gwit podczas wywiadu zdradziła również, że mimo aktywnego trybu życia czy zdrowej diety jej ciało fukncjonuje zupełnie inaczej i ma ona inny metabolizm. Dodatkowo wyjaśniła, że jej organizm ma inne potrzeby i inaczej reaguje na przyjmowane pokarmy.
Ja nie jestem gruba dlatego, że chcę być gruba. Jestem gruba dlatego, że choruję i nie umiem walczyć codziennie z tą chorobą, będąc na diecie redukcyjnej, codziennie chodząc na bieżni, pływając, bo mam życie (…). Robię wszystko, żeby tę otyłość okiełznać i żeby nie tyć, żeby nie pozwolić mojemu ciału umrzeć. Robię wszystko, żeby tak było, ale z drugiej strony nie mam siły na to wszystko, bo chcę żyć. Ale to nie znaczy, że się niezdrowo odżywiam, że żyję niehigienicznie. Po prostu choruję na otyłość. Mój organizm nie umie zmetabolizować tego, co dostaje – wyznała Gwit.
Dla mnie jest dobry albo zly czlowiek.Gdzie tolerancja.Te wszystkie Gwiozdy napierw diety a pozniej zdjecie z kroplowka.Ich zawod opiera sie na pokazywaniu i co jest to sa stosunkowo mlode osoby.Zobaczymy jak beda starsze.Dlaczego p.Lewandowskiej mama i tesciowa nie maja idealnej figury Ania nie trenuje rodziny.Wstyd.Zycze zdrowia i szczescia dla calej RODZINKI
Życzę zdrowia i radości życia. Każdemu,niezależnie od rozmiaru
Dobra aktorka ,dajcie spokój z jej wagą każdy chce zyć po swojemu
Fajna dziewczyna myślę że ma dużo pozytywnego w sobie a każdy ją definiuje przez pryzmat wagi i to jest głupie