Ekscentryczne triki urodowe polskich gwiazd. Dzięki temu czas się dla nich zatrzymał
Mogłoby się wydawać, że ich perfekcyjny wygląd to efekt tysięcy złotych wydanych w klinikach medycyny estetycznej. Prawda jest zupełnie inna – najskuteczniejsze sekrety piękna są proste, tanie, a niektóre naprawdę zaskakujące.
W świecie Instagrama i świateł fleszy idealna cera, lśniące włosy i nienaganna prezencja wydają się być normą. Często zapominamy, że za wizerunkiem największych gwiazd kryją się nie tylko wizażyści, ale też proste, codzienne rytuały. Niektóre są tak niespodziewane, że trudno w nie uwierzyć. Czy odważysz się je wypróbować?
Aktorka regularnie dostaje od fanek pytania o sekret swojej nieskazitelnej cery. Odpowiedź jest zaskakująco prosta i rewolucyjna: całkowita rezygnacja z makijażu na co dzień.
“Nigdy! NIGDY! na co dzień się nie malowałam”
– wyznaje Frycz. Jej filozofia opiera się na przekonaniu, że skóra musi oddychać. Zamiast warstw podkładu, aktorka stawia na konsekwentne oczyszczanie, nawilżanie kremem na dzień i na noc, oraz okazyjne peelingi i maseczki.
“Moja skóra mogła normalnie oddychać”
– podkreśla, twierdząc, że to właśnie brak “ciężkiego” makijażu uchronił ją nawet przed problemami trądziku wieku nastoletniego.
Wokalistka zdradziła fanom swój zaskakujący, wieloetapowy rytuał pielęgnacji włosów, który brzmi jak przepis z babcinego zielnika.
Po pierwsze, maksymalnie ogranicza farbowanie i rozjaśnianie. Po drugie, myje włosy co 2-3 dni, by nie niszczyć ich codziennym szamponem i suszarką. Kluczowym etapem jest nakładanie na noc oleju kokosowego lub arganowego na suche włosy, a następnie… splecienie ich w odwrotny warkocz.
“Opuszczam głowę w dół i plotę warkocza odwrotnie, do góry”
– wyjaśnia, dzięki czemu włosy nie niszczą się o poduszkę. A największa tajemnica? Podcinanie końcówek wyłącznie w pełnię księżyca.
“Odrastają wtedy szybciej i są ładniejsze”
– zapewnia Marina.
To chyba najdziwniejszy zestaw trików w tym zestawieniu. Aktorka i modelka deklaruje, że do pielęgnacji używa wyłącznie produktów naturalnych, ale jej wybory są wyjątkowo nietuzinkowe.
Do mycia włosów wykorzystuje… wódkę. Na tym jednak nie koniec. Miko wyznała również, że wierzy w antyseptyczne właściwości psiej śliny i podobno używa jej do “odżywiania” twarzy. To zdecydowanie trik dla najodważniejszych i posiadaczy bardzo oddanych czworonogów.
Modelka Paulina Krupińska poleca klasyczny, ale niezwykle skuteczny zabieg- peeling kawowy.
Nie tylko doskonale złuszcza martwy naskórek, nadając skórze blasku, ale też dzięki kofeinie może poprawić mikrokrążenie i zmniejszyć widoczność cellulitu, gdy jest używany na ciało.
Z kolei Julia Wieniawa nie zaczyna dnia od makijażu, ale od krótkiego masażu twarzy. Technika jest prosta: uciskanie skóry dłońmi w okolicach kości – na żuchwie, policzkach i czole. Taki masaż poprawia ukrwienie, redukuje poranną opuchliznę i sprawia, że skóra jest bardziej napięta i sprężysta, tworząc idealną bazę pod jakikolwiek makijaż.