Dariusz Gnatowski osierocił wówczas 25-letnią córkę. Nie poszła w jego ślady: “Widziała, jaka to trudna praca”
20 października 2020 zmarł znany aktor z serialu "Świat według Kiepskich".
20 października 2020 roku w mediach pojawiła się informacja o śmierci Dariusza Gnatowskiego, który najbardziej był kojarzony z rolą Arnolda Boczka w serialu “Świat według Kiepskich”. Aktor zmarł w krakowskim szpitalu im. J. Dietla w wyniku zapalenia płuc i ciężkiej niewydolności oddechowej. Miał 59 lat.
Gnatowski choć zyskał ogromną popularność niezbyt był zainteresowany pojawianiem się na imprezach show-biznesowych i udzielaniem wywiadów. Robił to naprawdę sporadycznie, ale kiedy rozmawiał z dziennikarzami był bardzo szczery. Aktor nie ukrywał, że zmaga się z nadwagą i cukrzycą. W jednej z rozmów wyznał, że ogromnym wsparciem w walce o zdrowie była jego żona, Anna Wach, i córka, Julia.
Liczyć mogę na żonę i córkę. Dzięki nim, tak naprawdę, wyszedłem na prostą (…) Moja żona jest weganką. Gotuje dla siebie, a ja czasem z tego korzystam. Jemy wspólnie sałatki i warzywa – mówił w wywiadzie. Jeśli chce się żyć, to zrezygnowanie ze słodyczy nie jest jakimś arcytrudnym przedsięwzięciem – mówił w rozmowie z Na żywo.
Mimo popularności Gnatowski wraz z żoną chcieli wieść “normalne” życie, dlatego przeprowadzili się z Krakowa na wieś, by mieć nieco więcej spokoju. Całkiem nie zostawili miasta, bo żona aktora, która z zawodu jest nauczycielką, pracuje w przedszkolu w Krakowie, a w tym mieście studiowała także córka pary. Julia nie poszła w ślad ojca i wybrała inną ścieżkę zawodową – skończyła studia historyczno-kulturowe na Uniwersytecie Jagiellońskim.
Widziała, jaka to trudna praca. Różnie może być w tym zawodzie. By zaistnieć, trzeba mieć dużo szczęścia – wyznał w Na żywo.
Choć Dariusz Gnatowski i Anna Wach bardzo się kochali, to ze względu na pracę aktora, często trudno im było o wspólne spędzanie czasu. Żona aktorka kilka lat temu w wywiadzie dla Kuriera Lubelskiego zdradziła, że wiedziała, na co się pisze, wiążąc z aktorem.
W domu Darek nie ma “okresów ochronnych”, np. przed premierą. Pewnie dlatego, że się wówczas nie widzimy. Gdy Darek wychodzi na próbę o 10, to mnie i córki już nie ma. Gdy wraca o 23 – już śpimy. (…) Aktorstwo to bardzo trudny zawód. Chyba jeden z najtrudniejszych. Życie jest zupełnie zwariowane. Darek czasem pracuje 24 godziny na dobę, a czasem ma wolny tydzień. Trudno cokolwiek zaplanować. Choć oczywiście jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Wiedziałam z kim się wiążę, żyjemy tak od lat. Nie mamy syndromu stewardesy: gdy mąż wraca do domu po dłuższej nieobecności, nie przeszkadza mi, nie wadzi. Wręcz przeciwnie! – mówiła.
Wspólne chwile były dla nich bardzo cenne i nie wymagali zbyt dużo. Swoją obecnością cieszyli się nawet w domowym zaciszu, zwłaszcza w ogrodzie. A na urlop najczęściej jeździli wiosną i byli przy tym dość spontaniczni.
Improwizujemy. Zresztą to w stylu Darka. Jest wesoły, wybuchowy, niecierpliwy, inteligentny, bardzo błyskotliwy – mówiła pani Anna w Kurierze Lubelskim.
Osierocił 25 letnią córkę ? przecież jest dorosłą kobietą już, z dala od fleszy ? bo go nikt nawet nie zapraszał na eventy, ciężkie życie ? no z taką wagą przez całe życie to szybka śmierć gwarantowana. Znam go tylko z “Kiepskich” też mi wyczyn…. no i macie to swoje pozytywne postrzeganie ciała, otyłość nie jest bezpieczna i od zawsze o tym wiadomo !
25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy Oglądaj już Online na : ➡️ bit.ly/25latniewinnosci