Jerzy Zelnik uwodził i łamał kobiece serca. Był amantem wszechczasów, a spędził niemal 50 lat z miłością życia
14 września 2025 roku aktor kończy 80 lat!
Jerzy Zelnik to jedna z najbardziej ikonicznych postaci w polskiej kinematografii. To polski aktor teatralny, filmowy i telewizyjny, który głównie kojarzony jest z roli Ramzesa XIII z filmu “Faraon” Jerzego Kawalerowicza. Dziś aktor kończy 80 lat! Z tej okazji przypominamy jego burzliwe życie miłosne, które nieraz wyglądało jak film.
Jerzy Zelnik poznał swoją ukochaną żonę Urszulę Warszadę, kiedy ta miała zaledwie 20 lat. Ich miłość była burzliwa, pełna wzlotów i upadków, ale trwała aż 48 lat. Ich małżeństwo przeszło liczne kryzysy, zanim Urszula zmarła w 2014 roku. Aktor wspominał kiedyś, że nigdy się nie rozwodzili, a ona była jego pierwszą, wielką miłością, po której nie szukał już żadnej, innej kobiety.
Urszula i Jerzy poznali, gdy aktor miał już za sobą słynną rolę Ramzesa XIII w „Faraonie”. Po tym nie mógł narzekać na brak zainteresowania ze strony płci pięknej. Międzyczasie aktor studiował na warszawskiej PWST i w uczelnianej bibliotece natknął się na swoją przyszłą żonę.
“Moją uwagę przykuła absolutnie zjawiskowa dziewczyna. Włosy – ciemny kasztan, oczy błękitne jak dwa jeziora, wspaniałe nogi w ażurowych pończoszkach, bardzo wtedy modnych. Przeszła obok, nie zwracając na mnie uwagi, a ja aż zaniemówiłem” – pisał Zelnik w swojej autobiografii „Szczerze nie tylko o sobie”.
Parę w końcu połączyło uczucie, a pewnego dnia okazało się, że przytrafiła im się nieplanowana ciąża. Oboje zdecydowali się na usunięcie, a po latach bardzo tego żałowali.
Jerzy Zelnik wziął ślub z Urszulą w październiku 1969 roku. Co ciekawe, kilka miesięcy przed ślubem, a dokładnie 30 sierpnia 1969 roku przyjął chrzest na życzenie przyszłej żony, mimo iż wcześniej był niewierzący. Choć aktor nie wychowywał się w religijnej rodzinie, dla ukochanej zdecydował się przyjąć sakrament, ponieważ zależało jej na kościelnej ceremonii. Poza tym przyjął również komunię i bierzmowanie. W końcu para doczekała też wspólnej pociechy, czyli syna Mateusza, który przyszedł na świat w 1981 roku.
“Ula dzięki heroicznym wręcz poświęceniom utrzymała dziecko. Leżała przez sześć miesięcy w szpitalu. Wreszcie miłosierny Bóg dał nam nagrodę. W 1981 roku urodziła synka. Dała mu imię Mateusz, nie wiedząc, że to imię znaczy Boży Dar” – mówił aktor.
I choć aktor zdecydował się na przyjęcie sakramentów i wspólne dzielenie życia w wierze katolickiej, to o mały włos jego małżeństwo nie zakończyło się rozwodem. Niestety związek Jerzego i Urszuli nie należał do prostych. W ich małżeństwie problemem był m.in. alkohol, od którego aktor nie stronił. W jednym z wywiadów mówił:
“Muszę przyznać, że dostarczyłem Urszuli bardzo wielu stresów i mam za co bić się w piersi”.
W 2011 roku Urszula Zelnik doznała rozległego wylewu, a aktor wycofał się wówczas z życia publicznego, aby opiekować się żoną. Niestety trzy lata później kobieta zmarła. Aktor nie krył nigdy, że był kochliwy i wdawał się w liczne romanse. Mimo wszystko małżonkowie przeżyli ze sobą prawie 50 wspólnych lat.
“Mieliśmy swoje wzloty i upadki. Kochaliśmy się, a jednocześnie walczyliśmy ze sobą. Niegdyś zaniedbywałem żonę. Trafiały mi się momenty pozamałżeńskiego zauroczenia. Kilkakrotnie złamałem przysięgę wierności. Czasem wydawało się, że nasze małżeństwo jest na krawędzi rozpadu, ale zawsze była we mnie świadomość, że łączy nas miłość, o którą należy walczyć” – powiedział kiedyś Zelnik.
Jerzy Zelnik, choć wielokrotnie zawiódł zaufanie żony i złamał przysięgę małżeńską, to po jej śmierci postanowił pozostać jej wierny.
“Jestem nadal związany ze swoją żoną, która jest w niebie. Teraz nie potrzebuję żadnej innej kobiety. Ten temat mnie nie interesuje. A jak nawet panie do mnie wzdychają, to dzięki temu będą lepiej dotlenione” – mówił Zelnik w wywiadzie z 2017 roku.
Jednym z głośniejszych romansów aktora był ten z planu filmowego kultowej produkcji „Faraon”. To właśnie wtedy Zelnik wdał się miłosne uniesienia wraz z Barbarą Brylską, która grała wówczas kapłankę Kamę.
„Jestem estetką, on był tak skończenie piękny i tak nieprawdopodobnie pięknie zbudowany. Poza tym to intelektualista. Imponował wszystkim” – wspominała Barbara Brylska.
“Tam na tej pustyni bardzo się tęskniło za wszystkimi bliskimi. A ja czułem nieprawdopodobny głód Baśki”. To była moja pierwsza pełna miłość – uczucie połączone z konsumpcją” – mówił Zelnik.
Jerzy i Barbara, choć oboje byli sobą zauroczeni, to uczucie jednak nie przetrwało próby czasu. Aktorka miała wówczas męża, aktora Jana Borowca. W momencie gdy ta dostała zgodę na rozwód, ich namiętność wygasła.
Warto dodać, że “Faraon” nie był jedyną popularną rolą Jerzego Zelnika. Aktor miał także okazję zagrać w innych, kultowych produkcjach, po których plotkowano, że miał romanse z Barbarą Radziwiłłówną, czy Anną Dymną. Być może dlatego, że oboje grali sceny miłosne.
„Mocno między nami iskrzyło. Ale oboje nie byliśmy już wolni, więc uważaliśmy, żeby nie posunąć się za daleko i nie narobić sobie kłopotów. Ale to wiedziały nasze głowy, a ciało jest głupie. Baliśmy się oboje, że pod tym prześcieradłem sytuacja wymknie nam się spod kontroli” – opowiadał Zelnik w książce „Dżentelmeni PRL-u.”