Justyna Steczkowska zachwyciła formą w Opolu. Wypiła eliksir wiecznej młodości?!
Justyna Steczkowska wystąpiła na scenie w Opolu. Jej recital na 30-lecie debiutu porwał wszystkich! Szczególną uwagę przyciągnęła jej niesamowita kreacja. Aż trudno uwierzyć, że wokalistka ma 53 lata… To wręcz niemożliwe.
Polska usłyszała o niej szerzej w programie “Szansa na sukces” w TVP2. Artystka jest też mocno związana z Opolem. Wystąpiła w koncercie “Debiutów” podczas 31. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki, w którym otrzymała nawet nagrodę im. Anny Jantar za zajęcie pierwszego miejsca.
“Dziewczyna Szamana” to pierwszy studyjny album Justyny Steczkowskiej wydany w 1996 roku. Jak wspomina jej wydanie?
Z tego okresu pamiętam jedynie olbrzymie kolejki do Empików. Ludzie stali po podpis na płycie. To były zupełnie inne czasy – mówiła Justyna Steczkowska w audycji “Folder ulubione”.
Album okazał się wielkim hitem, a przeboje z tej płyty wciąż cieszą się sporą popularnością. O swojej pierwszej płycie opowiedziała w niedawnym wywiadzie radiowym:
To są bardzo dobre piosenki, jak na tamte lata. Świetnie wyprodukowane. Mój głos… No cóż… Jest głosem z tamtych lat. Dziś jest o wiele bardziej dojrzały, sprawny technicznie. Nie próżnowałam przez te 30 lat – mówiła Justyna Steczkowska, będąc gościem radiowej Jedynki.
Artystka świętowała jubileusz 30-lecia pracy artystycznej. Widzowie mogli znów usłyszeć legendarne utwory z jej debiutanckiej płyty. Zaśpiewała m.in. “Stu policjantów” i “Za karę”.
Płyta “Dziewczyna Szamana” była sukcesem i zdobyła aż pięć Fryderyków. Otrzymała je w kategoriach: wokalistka roku, fonograficzny debiut roku, piosenka roku (“Oko za oko”), płyta roku: pop, producent muzyczny roku i aranżer roku (Grzegorz Ciechowski).
Jej choreografie były pełne zmysłowości. Jak na dłoni widać, że długo nad nimi pracowała. Na scenie towarzyszyli jej liczni tancerze.
Na jeden z kilku występów założyła błyszczący, fantazyjny kombinezon. Jej czerwona kreacja rozgrzała wszystkich do czerwoności. Całość dopełniła równie intensywna pod względem kolorów scenografia.
Równie charakterystyczne były stroje jej tancerzy. Nie od dziś wiadomo, że Justyna Steczkowska robi wielkie show. W trakcie koncertu odtworzyła także swój legendarny już występ z Eurowizji.
W pewnym momencie wokalistka i jej tancerki postanowiły trochę zaszaleć, eksponując wielkie usta. W czasie występu wszystko było intensywnie czerwone. Jednak potem wydarzyło się coś szokującego.
W pewnym momencie gwiazda wzniosła się na linach w górę, a widzowie aż zaniemówili. Piosenkarka zaczęła unosić się nad ziemią!
Ten fragment był najbardziej spektakularnym momentem występu. Jej fantazyjna, długa kreacja bajecznie zwisała kilka metrów nad ziemią. Justyna Steczkowska wyglądała niczym postać z filmu fantasy.
Jej występ to jednak nie tylko lewitacja. Justyna Steczkowska to przede wszystkim wielki talent. Ten wyjątkowy wokal jak zawsze zachwycił widzów.
Fani byli niezwykle zadowoleni z tego występu. Mało kto spodziewał się aż takich fajerwerków. Nie brakuje głosów, że sztuczka z linami była jeszcze bardziej imponująca od występu z Eurowizji.
Pomimo 30 lat na scenie, Justyna Steczkowska nadal zachwyca. W wywiadzie dla radiowej Jedynki została zapytana, co by przekazała samej sobie sprzed 30 lat. Co odpowiedziała?
Dałaś radę dziewczyno, przetrwałaś 30 lat w show-biznesie. Cały czas nagrywam płyty. Zdobywam nowych fanów, nie tylko takich, którzy odkryli moje stare nagrania, ale także zachwycili się moją najnowszą płytą – “Witch Tarohoro” – powiedziała Justyna Steczkowska w audycji dla radiowej Jedynki.