Największe wpadki i skandale w “Nasz Nowy Dom”. Zdewastowane wnętrza to dopiero początek
Kultowy program „Nasz nowy dom” od lat cieszy się ogromną popularnością, a historie jego uczestników nieustannie wzruszają jego widzów. Jednak przez lata byliśmy także świadkami wielu skandali z udziałem uczestników. Oto niektóre z nich.
W ostatnich dniach opinię publiczną poruszyła historia domu rodziny z Gołaszyna, który został wyremontowany w 2021 roku. Po jakimś czasie o nieruchomości znów zrobiło się głośno – dziś budynek popadł w ruinę, a nagrania i zdjęcia szybko obiegły sieć, co zszokowało wiernych widzów programu.
Widzowie zaczęli się zastanawiać, jakim cudem dom został tak zapuszczony – wkrótce media odkryły prawdę.
Jeśli chodzi o rodzinę, o której media rozpisują się od kilku dni, warto wspomnieć, że jakiś czas temu wyjechała ona za granicę, a dom został pod opieką kogoś z ich bliskich – i to właśnie ta osoba go zapuściła, doprowadzając do stanu widocznego na zdjęciach. Państwo, którzy brali udział w programie, to niezwykle poczciwi ludzie – byli wdzięczni za remont, cieszyli się nim i dbali o dom – przekazało źródło portalu Pudelek.
Gospodynią pierwszych 20 edycji programu była Katarzyna Dowbor, natomiast od 21. sezonu rolę prowadzącej objęła aktorka znana m.in. z serialu “Ranczo” – Elżbieta Romanowska.
Widzowie byli oburzeni tak nagłą zmianą – Katarzyna Dowbor wydawała się być jego nieodłącznym elementem, a internet zalały komentarze pełne żalu. Dwa lata temu prezenterka wróciła do współprowadzenia śniadaniówki “Pytanie na śniadanie”, zaś Elżbieta Romanowska z czasem zaczęła się cieszyć równie wielką sympatią, jak jej poprzedniczka.
W zeszłym roku widzami wstrząsnęła historia pani Izy, która wraz z dziećmi mieszkała w straszliwych warunkach.
Kobieta i jej dzieci – Kasia i Bartek byli ofiarami domowej przemocy fizycznej i psychicznej. Pani Iza podjęła walkę o normalne życie. Odeszła od męża, na cudem zdobyty kredyt kupiła najtańsze mieszkanie w mieście. Niestety, zabrakło już pieniędzy na remont. Nieszczelne okna, zawilgotniała łazienka, brak ciepłej wody – to problemy, z którymi żyją na co dzień – czytaliśmy w poście na Instagramie.
Jednak część widzów była oburzona – według wielu z nich autorzy programu postanowili wykorzystać ich traumę jako element show, zmuszając ich do wspominania bolesnych wydarzeń z przeszłości.
- Po co zmuszacie dzieci do mówienia źle o rodzicu? Po co do cholery pogłębiacie traumę!?
- Super, że pomagacie i remontuje cię, ale wyciąganie brudów na całą Polskę i upokarzanie ludzi jest niepotrzebne
- Trauma wyciągana na całą Polskę. Bardzo profesjonalne
W jednym z odcinków uwagę poświęcono pani Agacie i jej córce Matyldzie. Z powodu osobistych problemów kobieta nie mogła zajmować się córką, więc nastolatka mieszkała w ośrodku wychowawczym. Jak się jednak okazało, kobieta miała oszukać ekipę programu.
W trakcie kręcenia programu ekipa dowiedziała się, kobieta sfałszowała podpis swojego męża, który nie udzielił zgody na występ w programie jego syna.
Pani Agata nie poinformowała męża o tym, że ma zamiar wziąć udział w takim przedsięwzięciu i on dowiedział się o tym od sąsiadów, którzy zobaczyli z okien, co się dzieje – mówił informator portalu Shownews.
Sprawa została nawet zgłoszona na policję.
Myślicie, że Polsat, taka wielka firma doświadczona od 12 lat, nie pomyślała, że trzeba mieć zgodę obojga rodziców? Pomyślała! Tylko że otrzymali od Pani Agaty zgodę ojca mailem, podrobioną oczywiście. Pani Agata ma sprawę założona na policji za takie działanie. Nie jest to jej pierwsze podrobienie podpisu. Robiła to wielokrotnie. Producent programu był załamany tym, że dali się tak zrobić takiej poczciwej kobiecie – donosił informator tego portalu.
Jednym z najczęściej padających zarzutów wobec programów jest dobór uczestników – pojawiają się głosy, według których niektórzy uczestnicy doprowadzili swój dom do tragicznego stanu z powodu lenistwa oraz niechlujstwa. Tak było m.in. w przypadku pana Michała, który z powodu niesprawnej ręki pracował jedynie dorywczo, zaś jego żona nie pracowała, gdyż “wszędzie miała daleko”.
- Może lepiej nauczyć tych ludzi trochę zaradności, odpowiedzialności i pracy! To młodzi ludzie niech biorą się do roboty. To wstyd żeby mieć dzieci a nie umieć im zabezpieczyć chociaż minimum
- Ten program stał się żenujący. Projekt i wykonanie super a reszta dno poniżej dna. Promowanie patologii i nierobów żyjących z dzieci
- Nie rozumiem wspierania patologii. Młodzi ludzie i mnóstwo wymówek, aby do pracy nie pójść