One to przeżyły i radzą: Nigdy nie kupuj sukienki na studniówkę w Chinach!
Oczekiwania kontra brutalna rzeczywistość.
Znasz to uczucie? Widzisz w sieci PIĘKNĄ! ACH JAKŻE PIĘKNĄ suknię swoich marzeń. Myślisz, że w niej zrobisz furorę na imprezie. Tak! Studniówka będzie TWOJA.
Zamawiasz sukienkę. Płacisz.
Czekasz…
JEST! Listonosz przynosi Ci paczkę!
…i wtedy następuje RZEŹ ZŁUDZEŃ…
Ta piękna różowa suknia miała być ozdobiona niezwykłej urody aplikacjami…
…Tymczasem w realu okazały się one trochę mniej widowiskowe.
Czy to na pewno jest TA sukienka?
Hmmm… Kreacja jakby zmieniła się w długiej drodze z Chin.
To NIE TAK miało być!
Kolor się zgadza. Ale nic poza tym…
W rzeczywistości klapa, panie i panowie.
A miało być TAK pięknie!
… Wyszło zaś tak:(
Nie, ta impreza nie będzie moja:(
To żart, prawda?
Jak długo czeka się na zwrot pieniędzy?
No prawie. PRAWIE.
Że co?!