Pamiętne cytaty Marii Czubaszek
Satyryczka słynęła z ostrego języka.
“Nie jestem rodzinna. Już jako dziecko nie znosiłam świąt. Chciałam się urodzić sierotką Marysią, nikogo nie mieć. Nie cierpię rodziny i jest mi bliższy obcy człowiek, o 40 lat młodszy Artur Andrus, niż moja rodzona siostra, której nie lubię, nie znosimy się i żadnych kontaktów nie utrzymujemy” – mówiła pisarka w rozmowie z Wprost.
“Ja w ogóle świąt nie obchodzę – mówiła satyryczka na łamach Wprost. – U nas nawet stołu nie ma, więc nie ma przy czym usiąść. Piszę, siedząc po turecku.”
Maria Czubaszek o świętach: “Kiedy ktoś jest głodny, to w lodówce są parówki i coś tam jeszcze. Mamy usiąść razem w Wigilię i co? Śpiewać kolędy? Niech pani nie żartuje, nigdy tego nie robiłam.”
W październiku 2015 roku Maria Czubaszek w rozmowie z “Show” powiedziała, że jeśli dożyje czasu, kiedy nie będzie w stanie sama sobie poradzić, odejdzie: “Dowiedziałam się co najlepiej wziąć i w jakich ilościach. Trzeba sobie uciułać proszki, mieć je w pogotowiu i być jeszcze w stanie popić je szklanką wody. To jest dobra metoda, bo samobójstwo musi być estetyczne.”
W 2013 roku Maria Czubaszek w rozmowie z Vivą! mówiła: “…Mnie chce się już tylko palić, i Karolakowi również. Ja nie lubię pracy fizycznej, pocenia się i tak dalej. Nigdy nie byłam pazerna na seks, nawet w młodości. Wolałam z kimś pogadać, a jeśli seks, to na tej zasadzie, że gdy facetowi na tym zależało, to myślałam: No dobra, co mi szkodzi. Ja lubiłam spotykać się w SPATiF-ie na wódeczce. Seks był w pakiecie jako dodatek.”
Fragment wywiadu dla Vivy! z 2013 roku: “Dziewictwo straciłam z ciekawości. Byłam wtedy dosyć młoda i chyba nawet to ja go sprowokowałam. Pamiętam, że miał na imię Paweł i był ode mnie starszy. Jakoś specjalnie się tym seksem nie zachwyciłam. W każdym razie nie odczułam takiej euforii, jak wtedy, gdy mając 16 lat pierwszy raz zapaliłam papierosa. Od razu wiedziałam, że to jest to, i dla tego warto żyć. Było wspaniale!”
“Więzy rodzinne są przereklamowane. Siostra jest mi obcym człowiekiem. Wyjechała do Australii i, jak kiedyś wróciła, to nie miałam z nią o czym rozmawiać. Mam nadzieję, że już tam zostanie i nigdy nie wróci. “
“Czy się opłaca być kontrowersyjnym? Ja się zastanawiam, czy mając tyle lat w ogóle warto być. Na starość nie chciałabym, żeby ktoś mi podał szklankę herbaty, a raczej, by lekarz podał mi zastrzyk, bym się nie męczyła. I znowu jestem kontrowersyjna i raczej mi się to nie opłaci.”
Maria Czubaszek w rozmowie z Łukaszem Jakóbiakiem: “Większość ludzi mówi, że najważniejsze jest zdrowie, rodzina, szczęście, miłość. Tylko to wszystko bez pieniędzy rypie się.”
Maria Czubaszek dla Super Expressu, rok 2013: “Chcę mieć prawo być miłosierną dla siebie, jeśli jestem miłosierna dla zwierząt. Wzywam lekarza, usypiam, gdy są śmiertelnie chore, cierpią. Pan Terlikowski spytał poseł Senyszyn, czy chciałaby być uśpiona jak pies. Gdyby mnie spytał, powiedziałabym: oczywiście, że chciałbym być uśpiona jak pies. Gdybym wiedziała, że czeka mnie takie cierpienie, zniedołężnienie, które odbierze mi chęć życia. Nie chciałabym, żeby jakieś dziecko, którego na szczęście nie mam, podawało mi szklankę herbaty albo zmieniało pampersy, czy żeby Pan Bóg podawał mi rękę, tylko chciałabym, żeby jakiś lekarz mi zrobił zastrzyk, żebym przestała się męczyć.”