Paulina Smaszcz uroczo o życiu z Kurzajewskim: “Przez wiele lat mojego małżeństwa byłam bardzo szczęśliwa”
CZY ZDRADZIŁA MĘŻA? Odpowiedziała!
Paulina Smaszcz chętnie opowiada o swoim życiu prywatnym, a przede wszystkim o małżeństwie z Maćkiem Kurzajewskim. W niedzielny wieczór pojawił się podcast Szalonego Reportera z Petardą, w którym nie omieszkała wspomnieć o byłym mężu.
Tomasz Matysiak dopytywał, dlaczego nie wyszło małżeństwo. Zauważa, że bardzo szybko się pobrali.
Paulina Smaszcz przyznaje, że szybko, ale małżeństwo było udane:
“My mieliśmy 23 lata, jak się pobraliśmy. To były też takie czasy, że wszyscy dookoła się pobierali. Ale chce powiedzieć, że ja przez wiele lat mojego małżeństwa byłam bardzo szczęśliwa. Po prostu ostatnie lata nam się rozbiegły, ja się zaczęłam rozwijać, mieć większe ambicje, więcej od siebie wymagać, ale też nie zauważyłam czerwonych flag, co ja Ci będę mówić” – mówi Paulina.
“Ja się zarobiłam na śmierć, bo się czułam odpowiedzialna za dom i zniszczyłam samą siebie i dlatego zachorowałam” – dodaje.
Paulina Smaszcz zdradza, że w pewnym momencie druga połówka już nie walczyła o małżeństwo:
“Uważam, że domy, w których są awantury, to jest dom jeszcze z miłością, to znaczy, że ktoś walczy. Domy gdzie jest cisza i nikt ze sobą nie rozmawia, to tam już nie ma miłości. Wierz mi, ja zrobiłam wszystko, proponowałam terapię, rozmowy, spotkania u eksperta i wszystko zostało odrzucone. To się też zbiegło z moją chorobą” – tłumaczy.
Prowadzący wywiad dopytuje, dlaczego małżeństwo się rozpadło. Petarda wspomina, że już nie było pomiędzy nimi uczucia, a nawet wspólnej rozmowy:
“Mieliśmy nawet większą kanapę i ja siadałam tutaj, a on tam [red. na samym końcu] i w ogóle nie mieliśmy o czym rozmawiać. Jak dzieci już podrosły, to poza tematem dzieci, okazało się, że nie mamy o czym rozmawiać” – wyznała.
Tomasz Matysiak zapytał wprost, czy kiedykolwiek zdradziła Macieja Kurzajewskiego.
Bez zastanowienia odpowiedziała: “Nie”.
“Ja nawet chyba bym nie miała na to czasu” – zaśmiała się.
Zdradziła i to nie raz. Już w 2002 roku, kiedy pracowała w Red Bullu, rozpoczęła długoletni romans z austriackim pilotem Hannessem Archem, który zginął w 2016 roku. Sama wielokrotnie o nim wspominała, że to miłość jej życia. Przypomnę, że od 1996 do 2019 roku była żoną Macieja. Odnośnie ostatniej prostej małżeństwa, wspomnę tylko o Pawle Olbrychu, mężu redaktorki pism lifestylowych Grażyny Olbrych. PO drodze był jeszcze kierowca i asystent Pani Smaszcz, a to nie koniec listy. Także rzeczywiście nie miała czasu na romanse… Dziennikarzom rozmawiającym z Panią Pauliną polecam większą dociekliwość.