Paulina Sykut w SHAPE o plotkach na temat surogatki
"Nie potraktowano mnie łaskawie."
Paulina Sykut (36 l.), bohaterka majowego numeru SHAPE w rozmowie z Elżbietą Szawarską zdradziła, że w czasie ciąży nie dostała od mediów taryfy ulgowej.
To nie jest tak, że ciąża to okres ochronny i media czy paparazzi są bardziej życzliwi przyszłej mamie. Obowiązują te same zasady gonienia za sensacją, skandalem, pieniędzmi czy większym nakładem aż do manipulacji łącznie – mówi Paulina Sykut.
Po czym mówi:
Nie potraktowano mnie łaskawie, jechano po bandzie.
Sykut wspomina jedno wydarzenie z tamtego czasu:
Jeden z portali zamieścił moje zdjęcie zrobione w 5. miesiącu ciąży, z komentarzem, że to już 8. miesiąc, a nic nie widać.
Komentarze były dla Pauliny dotkliwym ciosem:
To dało powód do komentarzy czytelników, że to jakaś ściema, że wcale nie jestem w ciąży i dziecko urodzi surogatka lub je adoptujemy. Było mi bardzo przykro.
Na szczęście te momenty minęły, a po narodzeniu córeczki Paulina dostała zastrzyk wielkiej energii:
Nie przypuszczałam, że miłość matki do dziecka jest tak potężna. Nie da się jej opisać słowami – jest wyjątkowa i silna – mówi Paulina Sykut.
Cały wywiad z gwiazdą znajdziecie w majowym numerze magazynu SHAPE.
Paulina Sykut w ciąży