Pogrzeb Valentino. Tłumy żegnają legendę mody
Dziś w Rzymie odbywają się uroczystości pogrzebowe Valentino Garavaniego, jednego z najważniejszych projektantów przełomu XX i XXI wieku. Legendarny kreator mody zmarł 19 stycznia w wieku 93 lat, pozostawiając po sobie dorobek, który na zawsze zapisał się w historii luksusu.
Na ostatnie pożegnanie przybyli goście z całego świata, by oddać hołd ikonie elegancji. Dla branży mody to symboliczne zamknięcie pewnego rozdziału.
Valentino Garavani był jednym z najwybitniejszych projektantów w historii mody i twórcą domu mody Valentino, który stał się synonimem luksusu, klasy i ponadczasowej elegancji. Zasłynął przede wszystkim z perfekcyjnego krawiectwa, miłości do wyrafinowanych sylwetek oraz kultowego odcienia “Valentino Red”, który na zawsze zapisał się w historii mody.
Ubierał największe gwiazdy, arystokrację i ikony stylu od Jackie Kennedy, przez Elizabeth Taylor, po współczesne hollywoodzkie aktorki.
Pogrzeb Valentino przyciągnął śmietankę towarzyską świata mody i kina. Donatella Versace przyszła pożegnać rywala i przyjaciela, Anna Wintour – jednego z najważniejszych projektantów swoich czasów, a Anne Hathaway – artystę, który pomógł jej stworzyć niezapomniane stylizacje na czerwonym dywanie.
Była redaktor naczelna amerykańskiego “Vogue’a” była tego dnia wyraźnie przygnębiona i nie kryła emocji.
Anne Hathaway pojawiła się na pogrzebie Valentino w towarzystwie męża, który przez cały czas dyskretnie ją wspierał. Aktorka od lat była związana z domem mody projektanta i chętnie wybierała jego suknie na czerwony dywan, wielokrotnie podkreślając, że kreacje Valentino są dla niej synonimem klasy i ponadczasowej elegancji.
Miała też na sobie ubrania od słynnego projektanta w filmie “Diabeł ubiera się u Prady”.
Donatella Versace pojawiła się na uroczystości ubrana cała na czarno, z charakterystycznymi ciemnymi okularami, za którymi trudno było ukryć emocje. Choć Valentino przez lata był jej konkurencją, projektantka zawsze podkreślała, że świat mody powinien się wspierać, a nie dzielić.
Tego dnia na jej twarzy wyraźnie malował się smutek i powaga chwili.
Na pogrzebie Valentino nie zabrakło również Giancarla Giammettiego, który po uroczystościach zatrzymał się, by porozmawiać z mediami. Włoski biznesmen, prywatnie życiowy partner projektanta, przez dekady stał za sukcesem domu mody Valentino, budując jego potężne zaplecze biznesowe i przekształcając markę w światowe imperium luksusu.
To właśnie on odpowiadał za strategię, finanse i zarządzanie, dzięki czemu Valentino Garavani mógł w pełni poświęcić się twórczej stronie swojej pracy.
Tłum zgromadzonych fanów, gwiazd i przedstawicieli świata mody pożegnał Valentino z ogromnym wzruszeniem, oddając hołd jego niezwykłemu dorobkowi. Uroczystość stała się symbolicznym momentem, w którym tysiące osób wspólnie uczciły pamięć projektanta, który przez dekady definiował pojęcie elegancji.
To było pożegnanie godne legendy, której wpływ wykraczał daleko poza wybiegi.