Przez TO Meghan Markle nie może być w pełni szczęśliwa! KŁAMIE w wywiadach!
Pewnej rzeczy bardzo żałuje...
Pewnej rzeczy bardzo żałuje…
Kilka tygodniu temu Meghan Markle została żoną księcia Harry’ego i księżną Sussexu. 36-latka powoli przyzwyczaja się do nowej roli. Stara się jak najlepiej spełniać swoje książęce obowiązki i przestrzega dworskiej etykiety.
Okazuje się jednak, że nie wszystko w jej życiu wygląda tak kolorowo.
Życie Meghan bardzo się zmieniło. Mimo że jest sławna i bogata, nie potrafi poczuć się w pełni szczęśliwa i spełniona. Księżna przyznała, że brakuje jej jednej rzeczy. Nie chodzi tutaj o rodzinę…
Okazuje się, że serialowa Rachel tęskni za… aktorstwem. Przed kamerą czuła się jak ryba w wodzie i doskonale zdaje sobie sprawę, że nic ani nikt nie zastąpi jej tego uczucia.
Niedawno Markle w jednej z rozmów zdradziła, jak się z tym czuje. Słowa przeczą jej wypowiedziom z oficjalnych wywiadów.
Jak donosi Daily Mail, Irlandka, Fiona Moore, rozmawiała z Meghan podczas jej pobytu w Irlandii. Kobieta przyznała, że jest fanem serialu W garniturach, w którym występowała Meghan. Dodała również, że tęskni za tą produkcją. Zasmucona Meghan odpowiedziała zdawkowo: “ja też”.
Jak księżna zachowywała się w irlandzkim muzeum i co mówiła w wywiadach na temat porzucenia aktorstwa?
Zdaniem światków, Meghan w Irlandii czuła się swobodnie. Widać było, że jest zrelaksowana i coraz lepiej odnajduje się w swojej nowej roli.
W pierwszym oficjalnym wywiadzie po związaniu się z Harrym, opowiedziała o swojej drodze aktorskiej. Jej słowa okazały się… kłamstwem! Co takiego powiedziała?
W rozmowie przyznała, że cieszy się, iż ma już za sobą etap występowania w popularnym serialu. Dodała również, że kończy karierę aktorską. Nie widziała w tym niczego nadzwyczajnego, a porzucenie życia w Hollywood uznała po prostu za kolejny etap.
Wygląda na to, że jej słowa były jedynie chwytem wykreowanym przez specjalistów od wizerunku. W mniej oficjalnych sytuacjach księżna Sussexu otwarcie przyznaje, że tęskni za kamerami.
Życie Meghan nie jest łatwe. Myślicie, że w końcu w pełni odnajdzie się w swojej nowej roli – nie aktorskiej, a życiowej?