Sandra Kubicka powraca do modelingu. Sprawdźcie, jak wyglądały jej sesje 10 lat temu
W jej relacjach często pojawia się motyw sprawczości i pracy nad sobą, zarówno fizycznie, jak i mentalnie. Nie ukrywa, że powrót do intensywnych treningów był dla niej formą terapii.
Regularne wizyty na siłowni przyniosły efekt, który sama określa jako “formę życia”. Sandra podkreśla, że nie chodzi tylko o wygląd, ale o siłę, zdrowie i pewność siebie. To właśnie ten moment stał się jednym z impulsów do ponownego rozważenia kariery modelingowej.
Jak zdradziła, do powrotu namówiła ją wieloletnia agentka, która specjalnie przyleciała do Polski. Po spotkaniu z Sandrą miała zadzwonić do dyrektora agencji z jasnym komunikatem. Początkowo Kubicka była sceptyczna, powołując się na macierzyństwo i zmiany w swoim wyglądzie.
Modelka nie ukrywała obaw i czuła, że branża może nie być już dla niej. Wprost mówiła, że jest wytatuowana, ma inne ciało niż dekadę temu i nie zamierza podporządkowywać życia kalendarzowi sesji zdjęciowych. Agencja jednak zaproponowała nowe, bardziej elastyczne warunki.