Tak dzisiaj wygląda 59-letnia Shazza. Królowa disco-polo walczyła z rakiem
Shazza to absolutna legenda disco-polo, przez wielu nazywana jest nawet “królową disco-polo”. Dziś ma 59 lat, wygrała z chorobą i dalej zachwyca fanów koncertując w całej Polsce.
Shazza, czyli Marlena Magdalena Pańkowska zaczynała karierę jeszcze w latach 80. – w zespole “Toy Boys” Tomasza Samborskiego. Później, za jego namową rozpoczęła działalność solową.
W latach 90. była na szczycie – za sprzedaż swoich nagrań otrzymała dwie platynowe i cztery złote płyty. W 2000 roku pojawiła się nawet na okładce magazynu “Playboy”.
Nie to jednak jest w moim odczuciu sensacją, ale informacja, że zdjęcie Shazzy zostało wydrukowane bez żadnych poprawek i korekt graficznych. Była to więc najprawdziwsza okładka playboya w historii – pisała znany publicysta Tomasz Raczek.
Jej piosenki królowały w kultowym “Disco Relaks” na Polsacie, a od 1994 do 2002 pracowała w programie. Ma na koncie liczne przeboje – “Baiao Bongo”, “Bierz co chcesz”, “Egipskie noce” i “Tak bardzo zakochani”.
Zagrała również w filmie “Poniedziałek” z 1998 roku, obok innych znanych muzyków – Pawła Kukiza, a także raperów Radoskóra, Bolca i zespołów Kaliber 44 i Nagły Atak Spawacza. Pojawiłą się też w filmie “Wtorek”, będącym jego kontynuacją.
Shazza jest wykształcona muzycznie – miała zaledwie 6 lat, gdy zaczęła grać na fortepianie, chodziła również do średniej szkoły muzycznej w Warszawie.
4 lata temu hucznie obchodziłą 30-lecie swojej działalności.
To jednak nie jest tak, że my pasujemy i wsiadamy do pociągu, który już zjeżdża na bocznicę. Przygotowujemy nowe piosenki i teledyski – mówiła wówczas.
Shazza od kilku lat walczy z chorobą nowotworową, o której dowiedziała się podczas rutynowych badań kontrolnych – u gwiazdy disco-polo zdiagnozowano chłoniaka.
Diagnoza ją zszokowała, jednak podjęła nierówną walkę.
Można powiedzieć, że ja nie miałam żadnych objawów. Robiłam kontrolne badania. Jadąc na jeden z koncertów, wykonałam rezonans magnetyczny i się okazało, że jestem chora. Wynik na początku powalił mnie z nóg, ale jestem silną osobą, więc się zebrałam i wzięłam za siebie. Jestem silna i wierzę, że wszystko będzie dobrze— powiedziała.
Pomimo choroby artystka dalej koncertowała.
To nie jest tak, że się kładę, nic nie robię. Mam nadzieję, że terapia pomoże. Jestem pod wspaniałą opieką. Przede mną nowe wyzwania. Nagraliśmy nowy utwór, będzie do niego teledysk. W planach kolejne piosenki i trasa z okazji 30-lecia – mówiła kilka lat temu.
Dziś Shazza ma 59 lat, jednak wygląda doskonale jak na swój wiek. Czas niemalże się dla niej zatrzymał.
Jej leczenie nadal trwa, dzięki czemu wciąż może koncertować.
Czasami tak bywa, że w nasze życie wpisane są różne ścieżki. […] Ja jestem teraz w trakcie terapii celowanej, bardzo nowoczesnej, zrefundowanej – z czego się bardzo cieszę i moi bliscy się cieszą, moi rodzice, mój partner, Tomasz, z którym pracuję, mój przyjaciel. Dzięki tej terapii mogę swobodnie wykonywać dalej pracę, która, jak wspomniałam, jest moją pasją, koncertować – zdradziła Shazza „Halo tu Polsat”.
Jest bardzo wdzięczna za wieloletnią pomoc medyczną.
Dziękuję za to moim doktorom, którzy dają mi taką opiekę medyczną, że mogę dalej cieszyć się życiem – podkreśla.
Shazza ma na koncie setki koncertów, zarówno w Polsce, jak i za granicą i nie zamierza zwalniać.
Razem z moim kolegą Tomaszem pracujemy w zawodzie, który jest naszą pasją. Wiele się w tym czasie wydarzyło. Mięliśmy wiele tras wyjazdowych, również tych zagranicznych – mówiła w wywiadzie dla Teleexpressu.