Te polskie gwiazdy przyznały się do depresji. Otwarcie opowiedziały o chorobie
Piotr Zelt przyznał, że bardzo wstydził się swojej choroby.
Kompletnie się rozlatywałem podczas tego pierwszego spotkania z lekarzem. Było to dla mnie strasznie krępujące, że nie jestem w stanie zapanować nad swoim organizmem. Ostatnia rzecz, której bym chciał to, żeby ktoś mnie widział w takim stanie. To nie jest fajne dla mężczyzny, z którym coś takiego się dzieje na oczach drugiego mężczyzny mówił w rozmowie z “Show”.
Jarosław Kret depresję przeżył, gdy zwolniono go z pracy w telewizji.
Bardzo długo nie docierało to do mnie. Nie zdarzało się nic, żeby do mnie dotarło, że mam problem. Po prostu spadał nastrój. Na depresję choruje się z dwóch przyczyn: albo jest to uwarunkowane genetycznie, albo przydarza się nam, gdy zaistnieje tzw. czynnik spustowy, czyli np. tracimy pracę albo bliską osobę w życiu. Wtedy zaczyna się spadek formy psychicznej. U mnie tak było, że straciłem ukochaną pracę.
Olaf Lubaszenko w ostatnim czasie przeżył śmierć ojca, Edwarda Lindego-Lubaszenki. Kiedyś również zmagał się z depresją, o czym opowiedział na Instagramie.
Mógłbym napisać sporo o swoich doświadczeniach, ale nie chcę się “głupio wymądrzać”. Stereotypy, banały, obiegowe opinie, te wszystkie “weź się w garść” i “przestań się nad sobą rozczulać” bardzo szkodzą sprawie. Proszę, tylko żebyście poczytali o tej chorobie, bo może ktoś w waszym otoczeniu potrzebuje pomocy.