Wielkanoc w pałacu Lubomirskich. Luksus aż wylewa się ze ścian
Wnętrza Palazzo Murano trudno nazwać zwyczajnymi. W oczy rzucają się zabytkowe meble, bogato zdobione konsole i duże, klasyczne obrazy, które nadają przestrzeni niemal muzealny charakter. Całość przełamują jednak świeże kwiaty i subtelne świąteczne akcenty, dzięki którym miejsce nie traci domowego ciepła.
Szczególną uwagę przyciąga obraz przedstawiający Golgotę ustawiony na sztaludze w jednym z pomieszczeń. W otoczeniu świeżych kwiatów i wielkanocnych dekoracji staje się nie tylko elementem wystroju, ale też symbolicznym akcentem świąt.
Wnętrza zdobią także imponujące portrety przodków, które nadają przestrzeni wyjątkowego, niemal historycznego charakteru.
Wśród klasycznych wnętrz nie brakuje też bardziej kameralnych akcentów. Uwagę zwraca biały fortepian ustawiony w jednym z pomieszczeń. Jest prosty, elegancki, a jednocześnie nadający przestrzeni bardziej osobisty charakter. To detal, który przełamuje pałacowy klimat i przypomina, że to przede wszystkim dom, a nie muzeum.
W czerwonej sali uwagę przyciągają nie tylko obrazy, ale też rodzinne pamiątki ustawione na komodzie. Wśród nich znajdują się archiwalne zdjęcia przodków oraz wyjątkowe fotografie historyczne m.in. z Józefem Piłsudskim czy członkami brytyjskiej rodziny królewskiej.
“Nie jestem kanapowym księciem”. Jan Lubomirski-Lanckoroński o Wielkanocy i rodzinie [TYLKO U NAS]
Zaprosił nas nie do pałacu, a do domu. Choć trudno nie odnieść wrażenia, że historia i tradycja są tu obecne na każdym kroku. Jan Lubomirski-Lanckoroński w rozmowie z Anną Pawelczyk-Bardygą opowiedział o wielkanocnych zwyczajach i zdradził, jak wygląda jego codzienność, która zdecydowanie różni się od tej znanej nam z bajek o książętach. Czasem jednak bywa romantycznie. “Zdarzyło mi się podjechać pod dom mojej żony karetą” – powiedział dla tvn.pl. Zobacz materiał wideo!
Jan Lubomirski-Lanckoroński zaprosił nas do swojego domu. Jak mieszka?
Jan Lubomirski-Lanckoroński z okazji Wielkanocy zaprosił nas do rodzinnego Palazzo Murano na warszawskim Muranowie. To tutaj na co dzień mieszka z rodziną. Już od progu wchodzimy do świata, w którym historia spotyka się z codziennością. Ściany zdobią portrety przodków, obok nich stoi świąteczna “Golgota”, a nad głowami błyszczą kryształowe żyrandole.
Choć wnętrza mogą kojarzyć się z pałacowym przepychem, gospodarz szybko ostudził te skojarzenia.
Do domu, nie do pałacu. To jest taki bardziej dom, można powiedzieć, miejski.
Jak tłumaczył, to świadomy wybór, bo życie w ogromnych zamkach, choć efektowne, na co dzień bywa zwyczajnie niepraktyczne.
W zamkach dawniej się mieszkało w czasie, jak było cieplej. Bardzo prosta zasada, ze względu na to, że trudno było wszystkie pomieszczenia ogrzać i tak to jest do dzisiaj. Zamczysko w Lubniewicach, gdzie pomieszkujemy, ma ponad 100 pomieszczeń […] i rzeczywiście, żeby to wszystko odpowiednio przystosować do mieszkania, to nie jest proste. To jest już zdecydowanie bardziej kompaktowy obiekt.
Wnętrza Palazzo Murano to nie tylko estetyka, ale też opowieść o przeszłości. Każdy element ma tu swoje znaczenie, a rodzinne pamiątki przeplatają się z historią Polski. Szczególne miejsce zajmuje jeden z najbardziej znanych przedstawicieli rodu.
Osiem razy pradziadek, Jerzy Sebastian Lubomirski. […] To człowiek, który walczył ze Szwedami podczas potopu, a potem również z Rosjanami. W bitwie pod Cudnowem rozgromił wielką armię rosyjską.
Bądź na bieżąco
Jan Lubomirski-Lanckoroński: Nie jestem kanapowym księciem
Obok dawnych portretów i historycznych odniesień pojawiają się też bardziej współczesne akcenty. Wśród zdjęć nie brakuje tych związanych z brytyjską rodziną królewską. Relacje te nie ograniczają się wyłącznie do oficjalnych spotkań. Jak się okazuje, wciąż obecna jest także tradycyjna forma komunikacji. Królowa Kamila regularnie pisze listy do Jana Lubomirskiego-Lanckorońskiego.
Bardzo często pisze ręcznie, za co ją podziwiam. Odwdzięczam się kulfonami potwornymi, za które zawsze ją przepraszam (śmiech). Oczywiście nie wnikając w tajemnice korespondencji, ale zwykle naszymi głównymi tematami są jednak sprawy związane z relacjami polsko-brytyjskimi. […] Staram się ambasadorować naszemu krajowi właśnie, jeżeli chodzi o pokazanie kultury polskiej – zdradził w rozmowie z TVN.pl
Ściany czerwonej sali niemal w całości pokrywają obrazy od dużych, reprezentacyjnych portretów po mniejsze, bardziej kameralne dzieła.
Na komodzie ustawiono także archiwalne fotografie w ozdobnych ramkach.
Centralnym punktem pomieszczenia jest stylowa kanapa w klasycznym stylu ozdobiona poduszkami z herbami. Ustawiona na tle bogato zdobionych ścian i otoczona obrazami tworzy spójną, elegancką kompozycję.
W jadalni uwagę przyciąga elegancko nakryty stół przygotowany z dbałością o każdy detal. Klasyczna zastawa, dekoracje i świąteczne akcenty tworzą atmosferę uroczystego, rodzinnego spotkania.
Sam Jan Lubomirski-Lanckoroński z dystansem podchodzi jednak do swoich kulinarnych umiejętności. Jak przyznał, kuchnia nie jest jego najmocniejszą stroną.
Zdarza mi się bardzo często, staję przy garnkach i zjadam to, co gotuje żona (śmiech). Albo „poluję”, jak jest coś dobrego. Ale jeżeli chodzi o gotowanie, bardzo mi przykro — jestem chyba dosyć typowym działającym w kuchni mężczyzną, czyli potrafię zrobić jajecznicę — powiedział z rozbrajającą szczerością.
Nad wnętrzami górują efektowne, kryształowe żyrandole, które przyciągają wzrok i podkreślają elegancki charakter przestrzeni.
Choć wnętrza Palazzo Murano zachwycają rozmachem i historią, to właśnie takie wspomnienia i proste, rodzinne tradycje nadają temu miejscu prawdziwego znaczenia.
Na wielkanocnym stole nie brakuje także wyjątkowych ozdób. A uwagę przyciągają dekoracyjne figurki w kształcie kurczaków wykonane z metalu i ustawione na eleganckiej paterze.
Nawet w otoczeniu sztuki, kryształów i wielopokoleniowych pamiątek najważniejsze pozostaje to, co od lat niezmienne m.in. bliskość, wspólny stół i atmosfera, której nie da się kupić.
