Gillian Anderson jako panna Havisham w Wielkich Nadziejach

455 455

Koniec z zimnymi agentkami – teraz Gillian Anderson ma okazję się wykazać, choć nie jest to produkcja hollywoodzka.

Gwiazda wcieli się w postać panny Havisham w ekranizacji powieści Wielkie Nadzieje, którą wyemituje brytyjska sieć BBC.

W kinowej wersji zobaczymy Helenę Bonham-Carter i oczywiście w tym wypadku nikt nie ma wątpliwości, że to dobry wybór.

Powierzenie takiej roli Anderson jest z kolei nieco zaskakujące. Jak myślicie, wypadnie przekonująco?

Wizualnie jak najbardziej – póki co do obejrzenia zdjęcia.

&nbsp
\"Gillian
foto: BBC

\"Gillian

\"Gillian

 
17 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ludzie, ona od nastu lat nie gra zimnych agentek! Ostatnio występuje niemal wyłącznie w serialach kostiumowych! Obejrzyjcie sobie “Samotnię” albo ”Szkarłatny płatek i biały”.

gość, 26-11-11, 18:34 napisał(a):gość, 26-11-11, 18:29 napisał(a):nIE ZNAC KLASYKI TO JEST ZBRODNIA. ZBRODNIA NA KULTURZE . JAK MAMY CHRONIĆ CYWILIZACJĘ JEŻELI MLODZIEŻ MA PRZERWY I BRAKI W WIEDZY ?Ty pewnie nie znasz “Tanga” Mrożka, ale romansidło Dickensa nazywasz klasyką.Boże, jak się cieszę z tego komentarza! są jeszcze na świecie normalni ludzie! 🙂

genialna charakteryzacja!!!! Brawo!

Piękna. Przynajmniej raz Miss Havisham nie będzie stuletnią staruszką.

gość, 26-11-11, 18:29 napisał(a):nIE ZNAC KLASYKI TO JEST ZBRODNIA. ZBRODNIA NA KULTURZE . JAK MAMY CHRONIĆ CYWILIZACJĘ JEŻELI MLODZIEŻ MA PRZERWY I BRAKI W WIEDZY ?Ty pewnie nie znasz “Tanga” Mrożka, ale romansidło Dickensa nazywasz klasyką.

nIE ZNAC KLASYKI TO JEST ZBRODNIA. ZBRODNIA NA KULTURZE . JAK MAMY CHRONIĆ CYWILIZACJĘ JEŻELI MLODZIEŻ MA PRZERWY I BRAKI W WIEDZY ?

nie jest zaskakujace, dla kogos, kto sledzi kariere Gillian i wie, ze to swietna aktorka teatralna i filmowa, zagrala wiele rol w filmach kostiumowych i nie tylko. juz dawno odciela sie od roli scully.

gość, 26-11-11, 14:58 napisał(a):ja ogladałam ekranizacje z gwyneth, ethanem i robertem de niro i bardzo mi sie podoba ten film.taki klimatyczny i smutnyW tym filmie zgadzają się tylko imiona bohaterów…

ja ogladałam ekranizacje z gwyneth, ethanem i robertem de niro i bardzo mi sie podoba ten film.taki klimatyczny i smutny

gość, 26-11-11, 13:52 napisał(a):Kto mi powie, czemu z tej książki wszyscy robią nagle taki hit, tylu fanów się znalazło, a ja o niej nigdy nie słyszałam? Nie, nie jestem pustakiem, czytam bardzo dużo, także ambitniejsze rzeczy (np.Camusa, Conrada).Camus i Conrad to troszkę inna bajka-może dlatego. Bo to naprawdę dobra książka, ale to kwestia tego, kto jakie epoki/motywy/cokolwiek woli. Ale myślę, że nie jest jakąś zbrodnią nie znać tego utworu;)

Widziałam wczesniej “Wielkie nadzieje” z gwyneth paltrow i powiem wam że tego filmu nie idzie zapomniec

gość, 26-11-11, 14:21 napisał(a):gość, 26-11-11, 13:52 napisał(a):Kto mi powie, czemu z tej książki wszyscy robią nagle taki hit, tylu fanów się znalazło, a ja o niej nigdy nie słyszałam? Nie, nie jestem pustakiem, czytam bardzo dużo, także ambitniejsze rzeczy (np.Camusa, Conrada).Nie tak nagle – pierwsza mi znana ekranizacja jest z 1917 ,a książka jest świetna polecam tak samo jak ekranizacje z 1998No dobra, ale ostatno jest na to taki boom, każdy ma jakies propzycje na głównych aktorów, nagle się okazuje, ze każdy to czytał, fanów jest więcej niż ma “zmierzch” (mała litera celowa), a ja o tej ksiązce się dowiedziałam dopiero, gdy zobaczyłam newsa o Helenie B-C. Jak to możliwe, skoro podobno jest taka słynna i tak uwielbiana?

Jest podobna do Kate Winslet 😉

gość, 26-11-11, 13:52 napisał(a):Kto mi powie, czemu z tej książki wszyscy robią nagle taki hit, tylu fanów się znalazło, a ja o niej nigdy nie słyszałam? Nie, nie jestem pustakiem, czytam bardzo dużo, także ambitniejsze rzeczy (np.Camusa, Conrada).Nie tak nagle – pierwsza mi znana ekranizacja jest z 1917 ,a książka jest świetna polecam tak samo jak ekranizacje z 1998

Taki artykuł mogła napisać tylko osoba, która kojarzy Gillian Anderson tylko z Archiwum X.. Anderson zagrała już w filmie, a nawet serialu kostiumowym…

Hm.. Fajna charakteryzacja, podoba mi się

Kto mi powie, czemu z tej książki wszyscy robią nagle taki hit, tylu fanów się znalazło, a ja o niej nigdy nie słyszałam? Nie, nie jestem pustakiem, czytam bardzo dużo, także ambitniejsze rzeczy (np.Camusa, Conrada).