Gillian Anderson miała na sobie suknię W WULWY na Złotych Globach i prawie to przegapiliśmy! (ZDJĘCIA)
Gillian Anderson to amerykańska aktorka filmowa, telewizyjna i teatralna, reżyserka, aktywistka społeczna i autorka powieści. Znana przede wszystkim ze swojej roli agentki FBI Dany Scully w serialu “Z Archiwum X”, Margaret Thatcher w “The Crown” oraz seksuolożki Jean Milburn w młodzieżowym serialu “Sex Education”.
Ta ostatnia rola przyniosła jej ogromną popularność i sympatię widzów, a serial okazał się prawdziwym przełomem w kwestii odkrywania seksualności u nastolatków ale i edukowania zarówno młodzieży jak i dorosłych w kwestiach budowy ciała i genitaliów, zdrowia, chorób przenoszonych drogą płciową, stawiania granic czy molestowania seksualnego.
W serialu ekscentryczna seksuolożka i terapeutka Jean Milburn mieszkająca w ogromnym domu nad rzeką ze swoim synem Otisem prowadzi domowy gabinet, gdzie przyjmuje pacjentów. W całym jej domu można napotkać wiele obrazów i rzeźb nawiązujących do damskich i męskich genitaliów.
Gillian Anderson rezygnuje z noszenia stanika. „Nie interesuje mnie, czy moje piersi sięgają pępka”
Gillian Anderson w sukni z haftowanymi wulwami. Ten subtelny akcent to ukłon w stronę granej przez nią postaci
Teraz Gillian Anderson pojawiła się na rozdaniu Złotych Globów, a na czerwonym dywanie zaprezentowała się w zdawać by się mogło dość zwyczajnej, choć bardzo eleganckiej kremowo-białej kreacji odsłaniającej gołe ramiona autorstwa Gabrieli Hearst. Na dole sukni znalazł się wyhaftowany wzór przypominający kwiaty, jednak dopiero po bliższym przyjrzeniu się oczom ukazują się… wulwy.
Okazuje się, że suknia była ukłonem w stronę odgrywanej przez Anderson postaci, a w rozmowie z brytyjskim “Vogue” aktorka wyjaśniła, dlaczego zdecydowała się właśnie na taką kreację:
Odkąd moja obecność na Instagramie podkreśla “yonis” – starożytne słowo oznaczające waginę, które może również oznaczać macicę lub inne źródło kobiecej kreacji, a “Sex Education” wylądowało na Netflixie, gdzie mantrą mojej postaci był punkt G i “stawianie przyjemności na pierwszym miejscu”, chciałam wprowadzić ten element do projektu. Jestem strasznie zadowolona, że Gabriela stanęła na wysokości zadania! – skomentowała.
Z kolei na Instagramie zdradziła, że wszystkie elementy na sukience były wyszywane ręcznie i każda “yoni” zajęla około 3,5 godziny haftowania.
Trzeba przyznać, że subtelny wzór nieomal umknął naszej uwadze! Za to wywołał prawdziwy zachwyt wśród instagramowych fanów Gillian, którzy pod filmikiem i zdjęciami kreacji napisali:
- Czy ktokolwiek kiedykolwiek wyglądał pięknie?
- Nie mam już wątpliwości, że jestem lesbijką
- Królowa! Jestem ginekologiem i właśnie zrobiłam nagranie o tym, jak cudowna jest ta kreacja
- Co za zachwycająca i piękna kobieta. A najlepsze jest to, że ma do tego poczucie humoru
- Najlepsza sukienka jaką w życiu widziałam
A wy co sądzicie?



u nas po prostu celebra wrzuca zdjęcia swoich pochw i sromów, bo tak promuje się ciężę lub jej brak. ot, co, taka antropologiczna różnica między kontynentami …..
Na pierwszy rzut oka nawet nie zauważyłam ze kiecka jest haftowana. troche nie w moim stylu tym bardziej że jednak wole dopasoane kreacje ładną mam z loola ale wiadomo każdy lubi co innego