Górskie wakacje w wydaniu Lei Michele (FOTO)

1-28-R1 1-28-R1

Jeszcze nie tak dawno uśmiech na jej twarzy wydawał się niemożliwy. A jednak! Wszystko wskazuje na to, że Lea Michele już pozbierała się po śmierci Cory’ego Monteitha. Właśnie pochwaliła się zdjęciami z weekendu w górach spędzonego z przyjaciółmi.

Na fotografiach gwiazda Glee wydaje się szczęśliwa i zrelaksowana. Opala się w czarnym bikini i spaceruje.

Ciekawe, kiedy jej serce ponownie będzie zajęte…

&nbsp
Górskie wakacje w wydaniu Lei Michele (FOTO)

Górskie wakacje w wydaniu Lei Michele (FOTO)

Górskie wakacje w wydaniu Lei Michele (FOTO)

Górskie wakacje w wydaniu Lei Michele (FOTO)

   
18 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Skąd wy wiecie co ona czuje? Daje do sieci zdjęcia na których się uśmiecha i wygląda na zadowoloną, czy ma dawać zdjęcia na których płacze i się smuci? Wtedy byście dopiero uwierzyli, że w duszy przeżywa żałobę? Żałoba jest w sercu a nie na pokaz. Daje zdjęcia, które chce żebyście zobaczyli, a reszta jest…milczeniem. Ludzie jednak są denni, jak widzą kilkanaście zdjęć to myślą , że wiedzą wszystko co dzieje w jej życiu!

[b]gość, 19-02-14, 02:28 napisał(a):[/b]Coś mi się wydaje że ta jej wielka rozpacz i żałoba była na pokaz ;/ Jaka znowu wielka żałoba i co na pokaz? O czym mówisz? Obserwowałam ją po smiercie Cory’ego i nic takiego nie zauważyłam. Co? Ma dodawać zdjęcia jak jest smutna i płacze? Zastanów sie jak coś napiszesz. Jakby tak było to wtedy byś jej na pewno zarzucała że się chce wybić na śmierci chłopaka. Zawsze komus coś nie przypasuje.

[b]gość, 19-02-14, 14:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-14, 02:28 napisał(a):[/b]Coś mi się wydaje że ta jej wielka rozpacz i żałoba była na pokaz ;/ Jaka znowu wielka żałoba i co na pokaz? O czym mówisz? Obserwowałam ją po smiercie Cory’ego i nic takiego nie zauważyłam. Co? Ma dodawać zdjęcia jak jest smutna i płacze? Zastanów sie jak coś napiszesz. Jakby tak było to wtedy byś jej na pewno zarzucała że się chce wybić na śmierci chłopaka. Zawsze komus coś nie przypasuje.[/quote]Też nie przesadzajmy, przecież to, że razem byli to nie musiała być zaraz wybitnie wielka miłość. Byli razem raptem rok ze sobą.

[b]gość, 19-02-14, 13:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-14, 03:39 napisał(a):[/b]Szybko doszla do siebie za szybko zastanawia mnie czemu temu sie nikt nie dziwi w szczegolnosci media nie hucza o jej obojetnisci chyba ze ich zwiazek to byla sciema na potrzeby promacji gleeA mnie dziwią takie komentarze, rozumiem, że ty z tych “wszystko na pokaz” he? Żałobę nosi się w sercu a nie na ubraniu…a ludzi nie dziwi bo nie są pozerami po prostu…[/quote]

Ma prawo wieśniaki WY;/

[b]gość, 19-02-14, 03:39 napisał(a):[/b]Szybko doszla do siebie za szybko zastanawia mnie czemu temu sie nikt nie dziwi w szczegolnosci media nie hucza o jej obojetnisci chyba ze ich zwiazek to byla sciema na potrzeby promacji gleeA mnie dziwią takie komentarze, rozumiem, że ty z tych “wszystko na pokaz” he? Żałobę nosi się w sercu a nie na ubraniu…a ludzi nie dziwi bo nie są pozerami po prostu…

niektorzy umieja chować swoje emocje i są to bardzo często aktorzy którzy dobrze wiedzą jak je pokazać na ekranie ale w swoim życiu je ukrywają to taki paradoks

do końca życia ma go opłakiwać?

[b]gość, 19-02-14, 09:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-14, 03:39 napisał(a):[/b]Szybko doszla do siebie za szybko zastanawia mnie czemu temu sie nikt nie dziwi w szczegolnosci media nie hucza o jej obojetnisci chyba ze ich zwiazek to byla sciema na potrzeby promacji gleepo czym wnosisz, że doszła do siebie? ja ponad rok temu przeszłam duże rozczarowanie mężczyzną (znałam go krótko i niestety szybko się skończyło). nikt nawet nie zauważył, że cokolwiek się stało (nikomu nie powiedziałam). zawsze byłam tą wesołą, która rozbawia towarzystwo i nadal tak jest. a prawda jest taka, że dopiero teraz przestaję o nim myśleć 24h na dobę – wcześniej miałam takie chwile, że po prostu żyć mi się nie chciało.[/quote]nie wiesz, że jej facet przedawkował i zmarł? czy wiesz ale nie widzisz różnicy między śmiercią ukochanej osoby a tym, że ktoś Cię zwyczajnie olał? ręce opadają…

[b]gość, 19-02-14, 08:53 napisał(a):[/b]Dziwne wydają mi się komentarze, w których zarzuca się Lei, że “jej wielka żałoba była na pokaz” albo że podejrzanie “szybko doszła do siebie”. Wiem z własnego doświadczenia, że ze śmiercią bliskiej osoby trudno się pogodzić, ale jednocześnie – choćby nie wiem jak okrutnie to brzmiało – żyjesz nadal, pracujesz, śmiejesz się i przez większą część dnia masz myśli zajęte codziennością. Oczywiście jeśli ktoś zamknie się w domu na cztery spusty i przestanie widywać z ludźmi, to pewnie cały dzień będzie płakać i łatwo może popaść w depresję. Tak naprawdę dopiero gdy staniesz w obliczu śmierci kochanej osoby, dowiesz się ile masz w sobie siły. A to, że ktoś uśmiecha się na zdjęciu z wakacji nie znaczy, że w nocy nie płacze w poduszkę.No tak, życie toczy się dalej. Tej zmarłej osobie jest już wszystko jedno a żyjące mają tylko jedno życie i nie ma sensu tracić go na żal, który nic nie zmieni.

Kozaczku ciekawość to 1 stopień do piekła

Coś mi się wydaje że ta jej wielka rozpacz i żałoba była na pokaz ;/

[b]gość, 19-02-14, 03:39 napisał(a):[/b]Szybko doszla do siebie za szybko zastanawia mnie czemu temu sie nikt nie dziwi w szczegolnosci media nie hucza o jej obojetnisci chyba ze ich zwiazek to byla sciema na potrzeby promacji gleeTy jesteś jebnieta kobieto ty byś rok siedziała w domu? Młoda jest, ma pracę więcodpoczynek też się należy

Piekne krajobrazy.

Dziwne wydają mi się komentarze, w których zarzuca się Lei, że “jej wielka żałoba była na pokaz” albo że podejrzanie “szybko doszła do siebie”. Wiem z własnego doświadczenia, że ze śmiercią bliskiej osoby trudno się pogodzić, ale jednocześnie – choćby nie wiem jak okrutnie to brzmiało – żyjesz nadal, pracujesz, śmiejesz się i przez większą część dnia masz myśli zajęte codziennością. Oczywiście jeśli ktoś zamknie się w domu na cztery spusty i przestanie widywać z ludźmi, to pewnie cały dzień będzie płakać i łatwo może popaść w depresję. Tak naprawdę dopiero gdy staniesz w obliczu śmierci kochanej osoby, dowiesz się ile masz w sobie siły. A to, że ktoś uśmiecha się na zdjęciu z wakacji nie znaczy, że w nocy nie płacze w poduszkę.

[b]gość, 19-02-14, 03:39 napisał(a):[/b]Szybko doszla do siebie za szybko zastanawia mnie czemu temu sie nikt nie dziwi w szczegolnosci media nie hucza o jej obojetnisci chyba ze ich zwiazek to byla sciema na potrzeby promacji gleepo czym wnosisz, że doszła do siebie? ja ponad rok temu przeszłam duże rozczarowanie mężczyzną (znałam go krótko i niestety szybko się skończyło). nikt nawet nie zauważył, że cokolwiek się stało (nikomu nie powiedziałam). zawsze byłam tą wesołą, która rozbawia towarzystwo i nadal tak jest. a prawda jest taka, że dopiero teraz przestaję o nim myśleć 24h na dobę – wcześniej miałam takie chwile, że po prostu żyć mi się nie chciało.

Szybko doszla do siebie za szybko zastanawia mnie czemu temu sie nikt nie dziwi w szczegolnosci media nie hucza o jej obojetnisci chyba ze ich zwiazek to byla sciema na potrzeby promacji glee

Jesteście pojebani nie każdy będzie siedział i rozpoczał w domu rok. Jest młoda więc powinna korzystać z życia!