Gorzka prawda o tym, jak Jennifer Garner radzi sobie po rozwodzie
Czasem rozum bierze górę nad sercem. I właśnie taka sytuacja miała miejsce w życiu Jennifer Garner i (45 l.) i Bena Afflecka (44 l.).
Była separacja, miał być rozwód, a był wielki powrót. Niestety na chwilę.
Nikt nie zarzuci Benowi i Jenn, że nie walczyli o swój związek. On chodził na terapię, ona chodziła, chodzili we dwójkę jako małżonkowie. Niestety, mimo prób, tego związku nie udało się uratować.
Jak wygląda życie Jenn jako singielki? Gorzka prawda jest taka, że aktorka nadal kocha Bena, jednak jest świadoma tego, że nie mogą być dłużej razem.
Ben jest miłością jej życia. Nie szuka nikogo. Ma złamane serce – dowiemy się.
Zobacz: Córka Bena i Jennifer nie może się doczekać swojej nowej roli
Jakie to smutne…





Głupek. Fajna babka, kochała go a on musiał kija maczać w jeziorze obok. Jeszcze we wlasnej chacie. Fuj.
Myślałam, że na tym głównym zdjęciu jest Caitlyn Jenner :O
wincyj, wincyj dzieci ” na zatrzymanie faceta”!!! tak to się przeważnie kończy. Niektórzy się na to zwyczajnie łapią bo są głupi, niektórzy porządni faktycznie zostaną z kobietą i dziećmi, ale wszyscy są nieszczęśliwi w takim układzie. Taka prawda.
Bez sensu. Kozak staczasz sie
Facetom w dup….ch sie przewraca. Nie potrafia z godnoscia sie starzec tylko mlodymi babami staraja sie swoja starosc zagluszyc i tyle. Dla facetow kobiety po 40 moglyby mie istniec to jest przykre. Dziewczyny szalejemy i niczym sie nie przejmujemy.
Mnie też ona przypomina caitlyn