Goslingowi jego mięśnie kojarzą się z…
W rozmowie z magazynem JOY Ryan Gosling jest “odpytywany” z tematu swego wyglądu, który przysparza mu tak wiele fanek.
Na pytanie czy aktor pilnie trenuje, pada odpowiedź:
Codziennie, i to bardzo intensywnie! Jako aktor mam o tyle łatwiej, że dbanie o formę stanowi element mojej pracy (…) Choć przyznaję, że realnie patrząc, mięśnie do niczego nam się w sumie nie przydają – mówi Gosling.
Nie trzeba zdobywać siłą pożywienia, polować na zwierzynę ani przynosić do domu mięsa. Po co więc mięśnie?
Czasami kojarzą mi się z… domowymi zwierzątkami! Trzeba je karmić i dbać o nie, bo inaczej pewnego dnia cię opuszczą – śmieje się gwiazdor.
Trafne porównanie?
Cały wywiad z Rynem Goslingiem znajdziecie w nowym numerze JOYa.
Fot. © Fame/Flynet
gdzie są te jego mięśnie,dla mnie to on jest zwykły leszcz!
Fajny z niego koleś i gra w świetnych filmach, ale ostatnio nie można już na niego patrzeć w kinie. Ciągle jest taki sam, dobrze, że robi sobie przerwę w graniu.
Fajny chop!! :o)
gość, 02-07-13, 10:56 napisał(a):To genialny aktor a został przez media spłycony do ciacha… nie dziwie sie, ze chce sobie zrobić przerwę od aktorstwaTeż myślę, ze właśnie to jest powodem “urlopu”. Mam nadzieje,że nie potrwa to długo, a cały ten szał na niego szybko minie.A co do jego wypowiedzi – czy to jest NOWY wywiad? Wydaje mi się, że czytałam to już rok temu na stopklatce…
Przypominam ON nie ma być piękny ON ma być aktorem !!!
Ja nie wiem co w nim kobiety widzą
To genialny aktor a został przez media spłycony do ciacha… nie dziwie sie, ze chce sobie zrobić przerwę od aktorstwa
Przecietniak na ulicy można spotkać przystojniejszych
Piekny
Oblech
Wypłoch