Gwiazda “Big Brohtera” po 23 latach wyjawiła bolesną prawdę o programie. Zmusili ją do związku z gejem!
Big Brother to program telewizyjny typu reality show oparty na niderlandzkim formacie. W Polsce emitowany od 4 marca 2001 roku do 2008, z ponowną reaktywacją w 2019. Program przyniósł krótkotrwałą popularność niektórym uczestnikom otwierając im drzwi do kariery. Nie wszyscy jednak skorzystali z danej im szansy, a po wielu bohaterach show słuch zaginął.
Teraz najmłodsza uczestniczka show, Karolina Pachniewicz po latach zdecydowała się ujawnić szokującą prawdę o programie. 21-letnia wówczas Karolina wystąpiła w 1. edycji “Big Brothera”, a widzowie z zapartym tchem śledzili jej związek z innym uczestnikiem programu – Grzegorzem Mielcem. Para przez cały czas trwania show nie szczędziła sobie czułości, a po eliminacji Grzegorza z Domu Wielkiego Brata, Karolina szybko poszła w jego ślady i na własne życzenie opuściła willę.
Karolina Pachniewicz o manipulacjach w “Big Brotherze”. Jej związek z Grzegorzem Mielcem był czystą fikcją!
Po 23 latach od emisji pierwszej edycji “Big Brothera” Karolina Pachniewicz ujawnia prawdę o manipulacjach związanych z programem. Udzieliła wstrząsającego wywiadu dla “Świata Gwiazd”, gdzie wyznała, że producenci programu narzucili jej związek z Grzegorzem Mielcem, by podnieść oglądalność show. Szybko okazało się, że Mielec jest już w związku… z innym mężczyzną poza programem:
Powiedzieli nam tak: “Słuchajcie (…) Bądźcie ze sobą. Udawajcie. To się na pewno przełoży na jakieś kontrakty, okładki itd. Więc my… to zrobiliśmy. Byliśmy młodzi, nie znaliśmy show-biznesu. Słuchaliśmy tych, co nam dobrze radzili – mówiła z ironią w głosie. – W momencie, kiedy on mi powiedział, że on jednak ma kogoś na zewnątrz, to już nie robiłam sobie nadziei (…) tylko szkoda, że mi nie powiedział, że on był w związku z mężczyzną, a nie z kobietą. (…) Wciąż się bardzo przyjaźnimy do tej pory. A Grzesiek jest w szczęśliwym związku już oficjalnie z mężczyzną – wyznała była uczestniczka.
Również jej odejście z programu zostało dokładnie zaplanowane przez produkcję, by dodać show dramatyzmu:
Nigdy w życiu o tym nie mówiłam. Stwierdziłam, że zaczynam się troszeczkę źle czuć. Co tu teraz zrobić Wielki Brat zaproponował, żebym się spotkała z psychologiem. I ten psycholog powiedział: “Mnie się wydaje, że ty już z tej depresji nie wyjdziesz. Najlepiej by było, gdybyś ty po prostu już teraz wyszła z programu. Teraz jest taki fajny okres, jest półmetek, dwa miesiące minęły, fajnie to będzie wyglądało. Bo mi się wydaje, że psychicznie tego nie zniesiesz”. Powiedziałam: “No dobra, to ja mogę wyjść jutro”. A on mówi: “Nie, nie, nie. Poczekajmy, aż każdy będzie miał swoje show. Wyjdzie teraz Grzesiek czy tam Janusz, a ty wyjdziesz w niedzielę, czyli po nich”. I tak się stało, że scenariuszowo to pasowało. Wyszłam w tamtą niedzielę. I dla mnie to był wielki szok. I to była taka manipulacja, że ten Grzesiek… Że ja wyszłam za Grześkiem i Grzesiek z tymi kwiatami czeka. A to wszystko było ułożone – przyznała z żalem.
Na koniec dodała:
Mam żal do TVN, że mnie tak wykreował… (…) Ja się uważam za osobę dobrą. Nikomu nie zazdrościłam, zawsze miałam wielu przyjaciół. To był wielki szok dla mnie, że po wyjściu mnie to spotkało…
Spłonął dom z „Big Brothera”! Jedna z uczestniczek załamana: „Mój dom się pali! Ale smutno”

fot. Niemiec/AKPA

fot. Niemiec/AKPA

fot. Niemiec/AKPA

