Gwiazdor “Gry o Tron” nie żyje. Miał tylko 35 lat
Media obiegła niezwykłe przykra wiadomość. Nie żyje Michael Patrick, znany aktor serialu “Gra o Tron”. Przez ostatnie lata zmagał się poważnym schorzeniem, a o jego śmierci poinformowała zrozpaczona żona.
Kim był Michael Patrick?
Michael Patrick to irlandzki aktor, który w szczególności dał się poznać w kultowej produkcji “Gra o tron”. Zagrał w szóstym sezonie, wcielając się w buntownika z plemienia Dzikich w odcinku zatytułowanym “The Broken Man”.
Poza tym miał okazję wystąpić również m.in. w: “Na niebieskich światłach”, “To miasto”, “Blasts from the Past” czy serialu BBC “My Left Nut”, który współtworzył na podstawie własnych doświadczeń z okresu dorastania. Jego ostatnią rolą był występ w niemieckim filmie “Mordlichtern-Tod auf den Färöer Inseln”, który miał premierę w 2025 roku. Poza tym był szczególnie ceniony za role sceniczne.
Zobacz więcej: Dramatyczne wyznanie aktora na wizji. Stracił córkę. „Ola jest już w niebie”
Aktor zmagał się z poważną chorobą
Niestety Michael Patrick już od kilku lat zmagał się z poważnym schorzeniem – stwardnieniem zanikowym bocznym. To postępująca i nieuleczalna choroba neurodegeneracyjna, niszcząca neurony ruchowe odpowiedzialne za pracę mięśni. Choroba, z którą zmagał się aktor, atakuje nerwy odpowiedzialne za ruch, przez co mięśnie przestają prawidłowo funkcjonować i stopniowo odbierają sprawność fizyczną.
Zobacz więcej: Pierwszy mąż Grażyny Wolszczak nie żyje. Tak zareagowała, gdy usłyszała najgorsze
Michael Patrick nie żyje
Michael Patrick mimo tak poważnej diagnozy przez jakiś czas kontynuował pracę aktorską i zachowywał pozytywne nastawienie. Niestety teraz pogrążona w żałobie żona przekazała przykre wieści o śmierci aktora. Miał zaledwie 35 lat.
Wczoraj w nocy Mick niestety odszedł w hospicjum w Irlandii Północnej. 1 lutego 2023 r. zdiagnozowano u niego stwardnienie zanikowe boczne. Został przyjęty do szpitala 10 dni temu i otoczony troskliwą opieką niesamowitego zespołu. Odszedł spokojnie w gronie rodziny i przyjaciół. Słowa nie są w stanie opisać, jak bardzo jesteśmy załamani – pisała.
Żona zmarłego aktora w poruszających słowach wspomniała również o tym jak pozytywną i inspirującą osobą był Michael. Na koniec wyraziła wdzięczność wobec tych, którzy wspierali ich w jego chorobie.
Niejednokrotnie mówiono o tym, że Mick był inspiracją dla wszystkich, którzy mieli zaszczyt go poznać – nie tylko w ciągu ostatnich kilku lat, podczas choroby. Przeżył życie tak pełne, jak tylko może przeżyć je człowiek. Był radosny, pełen optymizmu, miał zaraźliwy uśmiech. Prawdziwy tytan o rudych włosach. Jesteśmy niezmiernie wdzięczni wszystkim, którzy wspierali nas przez ostatnie kilka lat. Mick uwielbiał ten cytat Brendana Behana, który wydaje się teraz bardzo trafny: “Najważniejsze rzeczy na świecie to mieć co jeść, co pić i kogoś, kto cię kocha” – dodała Naomi Sheehan.
Zobacz więcej: 19-letnia córka miliardera nie żyje. Wielka tragedia podczas wymarzonego wyjazdu




