Gwyneth Paltrow o związku z Chrisem Martinem

2-44-R1 2-44-R1

Rozwód Chrisa Martina i Gwyneth Paltrow wpisał się w trend modnych rozstań, co oznacza, że małżonkowie ogłosili, że ich związek dobiegł końca i zaczęli wychodzić razem jako przyjaciele.

Kilka miesięcy od zakończenia swojego małżeństwa, muzyk i aktorka stali się bardzo otwarci w rozmowach z prasą. Ostatnio do depresji przyznał się piosenkarz, a teraz Gwyneth zdradza szczegóły ze swojego zakończonego związku.

Zobacz: Chris Martin przyznaje: Przez rozwód miałem depresję

Uważam, że jesteśmy lepsi jako przyjaciele (niż małżonkowie). Jesteśmy bardzo blisko i pomagamy sobie nawzajem. Nie zawsze było łatwo, każdy ma dobre i złe dni, ale czuję się szczęściarą, ponieważ Chris potrafi iść na kompromis dla dobra dzieci i pomaga mi tworzyć nową rodzinę. Nadal jesteśmy rodziną, choć nie jesteśmy już parą – mówi Gwyneth.

Status związku Paltrow jest okryty tajemnicą, jednak gwiazda dopuszcza do siebie możliwość, że jeszcze kiedyś stanie na ślubnym kobiercu.

Uważam, że małżeństwo to wspaniała i szlachetna instytucja, ale nie jest to moim życiowym celem, aby ponownie wyjść za mąż – dodaje aktorka.

Powodzenia!

Zobacz: 5 ZASKAKUJĄCYCH RZECZY, KTÓRE MOGĄ ZWIĘKSZAĆ RYZYKO ROZWODU

Gwyneth Paltrow o związku z Chrisem Martinem

Gwyneth Paltrow o związku z Chrisem Martinem

Gwyneth Paltrow o związku z Chrisem Martinem

Gwyneth Paltrow o związku z Chrisem Martinem

   
11 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 12-04-16, 16:24 napisał(a):[/b]achh jaki ten Chris boski, ja bym takiego faceta z rąk nie wypuściłaTeż tak uważam! Jest cudowny, piękny głos, zabójczy uśmiech, intrygująca uroda, super styl bycia i ubioru. Świetny facet!

Ale się spocił

[b]gość, 12-04-16, 15:06 napisał(a):[/b]chore… jakby tak cała ludzkość zaczęła robic to było by jedno wielkie bagno moralne, każdy tatuś i każda mamusia byliby z kimś innym. DNO.No najlepiej byc ze sobą bo co powiedzą sąsiedzi albo tacy ludzie jak ty;) mała miejscowość lub wioska to jednak stan umysłu.

[b]gość, 13-04-16, 06:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-16, 15:06 napisał(a):[/b]chore… jakby tak cała ludzkość zaczęła robic to było by jedno wielkie bagno moralne, każdy tatuś i każda mamusia byliby z kimś innym. DNO.No najlepiej byc ze sobą bo co powiedzą sąsiedzi albo tacy ludzie jak ty;) mała miejscowość lub wioska to jednak stan umysłu.[/quote]Hindi prawa tylko ze tak jestw calej pols :

achh jaki ten Chris boski, ja bym takiego faceta z rąk nie wypuściła

Zaskoczyla wypowiedzia? Mi sie to wydaje bardzo logiczne. Rozwod to zawsze tragedia, zwlaszcza jak ma sie dzieci ale zycie toczy sie dalej I to wcale nie musi znaczyc gorzej. Pokazali klase I wzajemny szacunek. Nie trzeba drzec kotow bo im nie wyszlo. Brawo.

chore… jakby tak cała ludzkość zaczęła robic to było by jedno wielkie bagno moralne, każdy tatuś i każda mamusia byliby z kimś innym. DNO.

Żal, że nie są razem

dokladnie, rodzina zostaje sie cale zycie

idzie na kompromis bo wciąż ją pewnie kocha

może po prostu nie pasowali do siebie, odkryli,że to jednak nie miłość. są ludzie co mimo wszystko nie trzymają się kurczowo w związku ch***owo ale stabilnie, bo boją się samotności…