Hayden Panetierre opowiada o skutkach nałogu. Jej oczy zrobiły się żółte, a włosy wypadały kłębami
Hayden Panettiere, znana amerykańska aktorka, ujawniła w wywiadzie dla magazynu „Women’s Health” problemy zdrowotne, z którymi borykała się w czasie walki z uzależnieniem. Gwiazda, która niedawno skończyła 33 lata, opowiedziała o tym, że już w 2019 roku, kiedy skończyła 30 lat, musiała skonsultować się z lekarzem specjalistą od wątroby.
Hayden Panettiere: „Moje ciało powiedziało dość”
Żółtaczka, była jednym z objawów, z którymi zmagała się aktorka. Jej oczy zrobiły się żółte, a twarz była spuchnięta, a do tego Panettiere zaczęła tracić włosy. Jak powiedziała w wywiadzie:
Władimir Klitschko walczy o wolną Ukrainę, a co robi jego eks, aktorka Hayden Panettiere?
„Moje ciało powiedziało dość”. Zdecydowała się więc na wizytę u specjalisty od wątroby, ponieważ przytyła do wagi, której normalnie nie miała, a jej włosy wypadały w kłębach.
W tym czasie aktorka zmagała się także z chronicznym brakiem snu, co wpłynęło na jej zdolności motoryczne, a także na zdrowie ogólne. Dwa lata później Panettiere postanowiła skorzystać z terapii i wzięła udział w ośmiomiesięcznym programie leczenia uzależnień. Operacja redukcji piersi w 2022 roku pozwoliła jej na poczucie, że jej „ciało należy do niej” ponownie.
W tym samym roku Hayden ujawniła swoje uzależnienie od opioidów i alkoholu w wywiadzie dla magazynu „People”. Aktorka przyznała, że po raz pierwszy wzięła „szczęśliwe pigułki” w wieku 15 lat, a od tego czasu stawały się one dla niej niemal niezbędne.
Hayden Panettiere wyznała, że udało jej się pozbyć uzależnienia w trakcie ciąży z córką Kayą, ale po jej narodzinach, gdy wypadła z rytmu, znowu wciągnęło ją nałogowe picie alkoholu i branie narkotyków. Ostatecznie musiała oddać opiekę nad córką ojcu, gdyż nie była w stanie jej zapewnić właściwej opieki.
Teraz, po dwóch latach trzeźwości, Hayden jest wdzięczna za drugą szansę i nigdy więcej nie będzie brać tego za pewnik.


