Idealna para? Lewandowski zdradził, że NIE LUBI TEGO robić z Anią!
Anna i Robert Lewandowscy są często postrzegani jako para idealna. Małżonkowie sami kreślą taki swój portret w mediach społecznościowych. Anna Lewandowska pisze, że razem z mężem stanowi zgrany duet, świetny “team”. Podkreśla, że Robert jest jej przyjacielem, z którym “można konie kraść”. Okazuje się jednak, że i u Lewandowskich bywa czasem tak, że pewne rzeczy małżonkowie wolą robić osobno.
Czytaj też: Przyparta do muru Lewandowska, mówi, kto prowadzi jej profil na IG
W nowym Cosmopolitan Robert odpowiada na pytanie o swój stosunek do mody.
Czy żona pomaga panu wybierać ubrania? – pyta dziennikarka.
Co na to Lewandowski?
Lubię modę, wiem też, że ludzie mnie obserwują, patrzą, co mam na sobie. Ale wybieram przede wszystkim takie ubrania, w których dobrze się czuję – mówi Robert. – Komfort to dla mnie priorytet – mówi piłkarz.
Lewandowski zdradza też przy okazji swój mały małżeński sekret:
Na pewno czasem żona mi podpowie, co powinienem włożyć, a czego raczej nie. Rzadko jednak chodzimy razem na zakupy.
Zobacz także: Fanki oszalały na punkcie NOWEJ fryzury Lewandowskiej (ZDJĘCIE)
I tu wyjaśnia się cała sprawa – ani Robert nie lubi shoppingu z żoną, ani Ania z nim:
Bo moja żona za tym nie przepada, podobnie jak ja – mówi Lewandowski.
Można zrozumieć Lewandowskich w tej kwestii, prawda?;)






Ja również nie znoszę zakupów odzieżowych i nigdy ich nie lubiłam! Gdy mam snuć się od sklepu do sklepu w galerii handlowej albo na mieście, to jestem chora. Nie rozumiem ludzi, którzy swój wolny czas spędzają na bezcelowym chodzeniu po galerii, często z całą rodziną. Naprawdę to jest jakaś rozrywka?
no pewnie ze nie. po co chodzic na zakupy skoro dostaje sie rzeczy od sponsorów w zamian za reklame na insta ?
gość, 01-05-17, 15:11 napisał(a):[quote]gość, 01-05-17, 11:41 napisał(a):Drogi kozaczku z tego co powiedział można wywnioskować,że oboje po prostu nie lubią zakupów..tak w ogóle.. A nie ze ona z nim a on z nią…dokładnie[/quote]Za dużo od tych ,,redaktorów” wymagacie.
Zazdroszcze im milosci. I zycze zeby byli w sobie tak zakchani cale zycie.
gość, 01-05-17, 11:41 napisał(a):Drogi kozaczku z tego co powiedział można wywnioskować,że oboje po prostu nie lubią zakupów..tak w ogóle.. A nie ze ona z nim a on z nią…dokładnie
Robert miał na myśli ze oboje nie lubią chodzić na zakupy, a nie ze nie lubią chodzić ze sobą na wzajem … ehhh Kozak do szkoły!
Ja tez nie znoszę kupować ubrań, wychodzę z nich jakbym była chora od tego zgiełku, scisku i szalonych galerianek.Przerzucam się na internet. Dla zdrowia psycho-fizycznego.
Ja też nie lubię 😁 90% ubrań kupuję w necie. Te mierzenie, ten szał, ludzie robiący suf, o nie nie
Drogi kozaczku z tego co powiedział można wywnioskować,że oboje po prostu nie lubią zakupów..tak w ogóle.. A nie ze ona z nim a on z nią…
gość, 01-05-17, 10:24 napisał(a):Ja też nie lubię 😁 90% ubrań kupuję w necie. Te mierzenie, ten szał, ludzie robiący suf, o nie nieMam tak samo 😀 mój dziadek uważa, że zwariowałam zamawiając ubrania przez internet, wiadomo że czasami trzeba będzie coś zwrócić, ale wolę tak niż chodzić po sklepach. Nie dość że tłumy i duchota, to jeszcze mierzenie, u*ebane ubrania przez tapeciary.
Tylko do analna po porodzie