Internautki nie zostawiły na Coco suchej nitki (Instagram)

coco-g-R1 coco-g-R1

Miała tydzień, gdy jej mama, Coco Austin (36 l.) urządziła córeczce pierwszą sesję zdjęciową.

Od początku grudnia minął miesiąc. Miłość Coco do dziecka rośnie wprost proporcjonalnie do ilości zdjęć z małą wrzucanych na portale społecznościowe.

Zobacz też: Czym gwiazdy wożą swoje dzieci? Wózki dzieci celebrytów

Na pierwszy rzut oka widać, że mama jest zakochana w córci bez pamięci. Zabiera Chanel, gdzie tylko może. Wyjazdy, loty samolotem – mała jest zawsze przy mamie.

To jednak nie podoba się niektórym internautom. Fani Coco zarzucają jej, że źle traktuje córkę.

Najnowsze przykłady – kilka dni temu cała rodzina wstała o 3.00 nad ranem, by zdążyć na samolot. Mama jechała z dzieckiem śpiącym na piersi. Chanel nie siedziała w foteliku, co wywołało oburzenie internautów.

Czytaj też: Naukowcy ostrzegają: dzieci nie powinny zasypiać w fotelikach samochodowych – to grozi śmiercią!

Na lotnisku dziewczynka spała wtulona w mamę – zwinięta w kłębek w chuście. Wielu osobom taka pozycja Chanel wydała się niewystarczająco komfortowa.

Pisano, że Coco powinna pozwolić dziecku rozłożyć się wygodnie w wózku. Ba! Coco najlepiej by zrobiła, gdyby zostawiła małą pod dobrą opieką w domu. Po co narażać dziecko na stres związany z podróżą?

Jak sądzicie – czy alarm internautek nie jest trochę na wyrost? Czy Coco faktycznie jest taką nieodpowiedzialną mamą?

Leaving Chicago….This how we roll

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Coco (@coco)

My baby's clothes still don't fit her but she still a ball full of cuteness

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Coco (@coco)

little Miss sassy pants…. #chanelnicole

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Coco (@coco)

Sinks are the new bassenett.. Lol Sometimes we need both hands real quick #momtips

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Coco (@coco)

Internautki nie zostawiły na Coco suchej nitki (Instagram)

Internautki nie zostawiły na Coco suchej nitki (Instagram)

Internautki nie zostawiły na Coco suchej nitki (Instagram)

Internautki nie zostawiły na Coco suchej nitki (Instagram)

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

65 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

ta zabiera wszędzie dziecko – źleKim zostawiała dziecko niani – źleludzie, KU RWA, zdecydujcie sie!!!

CO ZA PLAGA W INTERNECIE Z TYMI KOŃCÓWKAMI -Ą ZAMIAST -OM ?! SKĄD TO SIĘ W OGÓLE WZIĘŁO???TYM PANIOM PIĘKNIE W TYCH SUKNIACH.ZAPROSIŁAM TĘ PANIĄ NA SPACER.CZY TO TAKIE TRUDNE?!

[b]gość, 19-01-16, 01:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 23:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 23:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 23:28 napisał(a):[/b]to nie wydaje mi się zbyt bezpieczne przewodzenie dzieci w samochodzie w ten sposób. Radzę włączyć rozumowanie co niektórym Panią. Pozdrawiam—–Boże………………………………………….Radze wlaczyc auto korekte albo uzyc slownika skoro tak chcesz innych pouczac…[/quote]Ty natomiast zacznij używać polskich znaków. Kogoś poprawiasz, a sama źle piszesz.[/quote]wyobraz sobie ze niektorzy nie maja polskich znakow, nie widze tam zadnych bledow ortograficznych.[/quote]Super, może w prasie też tak zaczną pisać. W sumie co to za różnica, tak? Zrobić komuś łaskę, a laske? 😉

wystarczy że mocno auto zostanie zahamowane albo wpadnie w poślizg i z dziecka zostanie mokra plama. także przestańcie pieprzyć głupoty bo tutaj nie chodzi o kręgosłup tylko o zagrożenie życia!

Uwaga! Szok: ” to nie wydaje mi się zbyt bezpieczne przewodzenie dzieci w samochodzie w ten sposób. Radzę włączyć rozumowanie co niektórym Panią. “Czy autorka tego koszmaru może napisać co ją przerosło w tym zdaniu? Czego nie rozumiesz?Moja córka w wieku przedszkolnym potrafi pięknie mówić po polsku. Inne dzieci pewnie także. Potrafią odmieniać a ty nie. Dlaczego? Co robiłaś na lekcjach? Wiesz co to jest książka? Pijesz dużo?

[b]gość, 18-01-16, 23:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 23:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 23:28 napisał(a):[/b]to nie wydaje mi się zbyt bezpieczne przewodzenie dzieci w samochodzie w ten sposób. Radzę włączyć rozumowanie co niektórym Panią. Pozdrawiam—–Boże………………………………………….Radze wlaczyc auto korekte albo uzyc slownika skoro tak chcesz innych pouczac…[/quote]Ty natomiast zacznij używać polskich znaków. Kogoś poprawiasz, a sama źle piszesz.[/quote]wyobraz sobie ze niektorzy nie maja polskich znakow, nie widze tam zadnych bledow ortograficznych.

[b]gość, 18-01-16, 23:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 23:28 napisał(a):[/b]to nie wydaje mi się zbyt bezpieczne przewodzenie dzieci w samochodzie w ten sposób. Radzę włączyć rozumowanie co niektórym Panią. Pozdrawiam—–Boże………………………………………….Radze wlaczyc auto korekte albo uzyc slownika skoro tak chcesz innych pouczac…[/quote]Ty natomiast zacznij używać polskich znaków. Kogoś poprawiasz, a sama źle piszesz.

ona rodziła małpke

[b]gość, 18-01-16, 23:28 napisał(a):[/b]to nie wydaje mi się zbyt bezpieczne przewodzenie dzieci w samochodzie w ten sposób. Radzę włączyć rozumowanie co niektórym Panią. Pozdrawiam—–Boże………………………………………….Radze wlaczyc auto korekte albo uzyc slownika skoro tak chcesz innych pouczac…

[b]gość, 18-01-16, 23:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 19:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 16:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 16:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 13:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 10:32 napisał(a):[/b]z fotelikiem czy nie, dla szpanu czy nie… nie widzę tu niczego innego jak bliską więź dziecka z matką, dziecko jest wtulone do ciepła matki, słyszy bicie jej serca i to chyba lepsze niż zimny sztywny fotelik obok matki albo z obcą panią, której płacą za zajmowanie się dzieckiemDobrze mówisz.Dziecku nic sie nie stanie.Nie bedzie mialo od razu chorego kregoslupa.A jest przy mamusi przy cycu.Szczesliwe spokojne[/quote]Przecieram oczy ze zdumienia i nie mogę uwierzyć w to co widzę. Chociaż nie jestem żadną ” matką Polka” (zapewne od razu posypia się takie komentarze), nie mam dzieci[/quote] to nie wydaje mi się zbyt bezpieczne przewodzenie dzieci w samochodzie w ten sposób. Radzę włączyć rozumowanie co niektórym Panią. Pozdrawiam[/quote]Radze sięgnąć po słownik co niektórym PANIOM. PANIOM A NIE PANIĄ ANALFABETKO[/quote]czyli wg Ciebie zamiast “obcą panią” powinnam napisać “obcą paniom” ? I to ja jestem analfabetką? ha ha a tak poza tym nieszczęśliwa istoto, zdaje się, że wypowiadamy się na temat coco i jej dziecka lub naszych poglądów a nie kto jak pisze. serdecznie pozdrawiam i życzę więcej radości w życiu :)[/quote]Panią w liczbie pojedynczej, paniom w liczbie mnogiej (tak jak w komentarzu powyżej). Pisze się w określony sposób, używając określonej odmiany. Tu nie ma dowolności i wolnej amerykanki.

[b]gość, 18-01-16, 23:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 23:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 19:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 16:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 16:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 13:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 10:32 napisał(a):[/b]z fotelikiem czy nie, dla szpanu czy nie… nie widzę tu niczego innego jak bliską więź dziecka z matką, dziecko jest wtulone do ciepła matki, słyszy bicie jej serca i to chyba lepsze niż zimny sztywny fotelik obok matki albo z obcą panią, której płacą za zajmowanie się dzieckiemDobrze mówisz.Dziecku nic sie nie stanie.Nie bedzie mialo od razu chorego kregoslupa.A jest przy mamusi przy cycu.Szczesliwe spokojne[/quote]Przecieram oczy ze zdumienia i nie mogę uwierzyć w to co widzę. Chociaż nie jestem żadną ” matką Polka” (zapewne od razu posypia się takie komentarze), nie mam dzieci[/quote] to nie wydaje mi się zbyt bezpieczne przewodzenie dzieci w samochodzie w ten sposób. Radzę włączyć rozumowanie co niektórym Panią. Pozdrawiam[/quote]Radze sięgnąć po słownik co niektórym PANIOM. PANIOM A NIE PANIĄ ANALFABETKO[/quote]czyli wg Ciebie zamiast “obcą panią” powinnam napisać “obcą paniom” ? I to ja jestem analfabetką? ha ha a tak poza tym nieszczęśliwa istoto, zdaje się, że wypowiadamy się na temat coco i jej dziecka lub naszych poglądów a nie kto jak pisze. serdecznie pozdrawiam i życzę więcej radości w życiu :)[/quote]Wroc do szkoly, blagam…[/quote]Racja.Ty ”mamusiu” psujesz radość kiedy widzi się,że nie opanowałaś nawet podstaw poprawnej polszczyzny.Ale dobrze że umiesz rozkładać nogi…ha!

ona nawet nie zrozumiała kiedy ktoś ją poprawił:))))))))))

[b]gość, 18-01-16, 23:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 19:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 16:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 16:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 13:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 10:32 napisał(a):[/b]z fotelikiem czy nie, dla szpanu czy nie… nie widzę tu niczego innego jak bliską więź dziecka z matką, dziecko jest wtulone do ciepła matki, słyszy bicie jej serca i to chyba lepsze niż zimny sztywny fotelik obok matki albo z obcą panią, której płacą za zajmowanie się dzieckiemDobrze mówisz.Dziecku nic sie nie stanie.Nie bedzie mialo od razu chorego kregoslupa.A jest przy mamusi przy cycu.Szczesliwe spokojne[/quote]Przecieram oczy ze zdumienia i nie mogę uwierzyć w to co widzę. Chociaż nie jestem żadną ” matką Polka” (zapewne od razu posypia się takie komentarze), nie mam dzieci[/quote] to nie wydaje mi się zbyt bezpieczne przewodzenie dzieci w samochodzie w ten sposób. Radzę włączyć rozumowanie co niektórym Panią. Pozdrawiam[/quote]Radze sięgnąć po słownik co niektórym PANIOM. PANIOM A NIE PANIĄ ANALFABETKO[/quote]czyli wg Ciebie zamiast “obcą panią” powinnam napisać “obcą paniom” ? I to ja jestem analfabetką? ha ha a tak poza tym nieszczęśliwa istoto, zdaje się, że wypowiadamy się na temat coco i jej dziecka lub naszych poglądów a nie kto jak pisze. serdecznie pozdrawiam i życzę więcej radości w życiu :)[/quote]Wroc do szkoly, blagam…

to nie wydaje mi się zbyt bezpieczne przewodzenie dzieci w samochodzie w ten sposób. Radzę włączyć rozumowanie co niektórym Panią. Pozdrawiam—–Boże………………………………………….

Dziecko w umywalce to przesada i tylko po to żeby zdjęcie zrobić.

[b]gość, 18-01-16, 19:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 16:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 16:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 13:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 10:32 napisał(a):[/b]z fotelikiem czy nie, dla szpanu czy nie… nie widzę tu niczego innego jak bliską więź dziecka z matką, dziecko jest wtulone do ciepła matki, słyszy bicie jej serca i to chyba lepsze niż zimny sztywny fotelik obok matki albo z obcą panią, której płacą za zajmowanie się dzieckiemDobrze mówisz.Dziecku nic sie nie stanie.Nie bedzie mialo od razu chorego kregoslupa.A jest przy mamusi przy cycu.Szczesliwe spokojne[/quote]Przecieram oczy ze zdumienia i nie mogę uwierzyć w to co widzę. Chociaż nie jestem żadną ” matką Polka” (zapewne od razu posypia się takie komentarze), nie mam dzieci[/quote] to nie wydaje mi się zbyt bezpieczne przewodzenie dzieci w samochodzie w ten sposób. Radzę włączyć rozumowanie co niektórym Panią. Pozdrawiam[/quote]Radze sięgnąć po słownik co niektórym PANIOM. PANIOM A NIE PANIĄ ANALFABETKO[/quote]czyli wg Ciebie zamiast “obcą panią” powinnam napisać “obcą paniom” ? I to ja jestem analfabetką? ha ha a tak poza tym nieszczęśliwa istoto, zdaje się, że wypowiadamy się na temat coco i jej dziecka lub naszych poglądów a nie kto jak pisze. serdecznie pozdrawiam i życzę więcej radości w życiu 🙂

[b]gość, 18-01-16, 17:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 12:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 11:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 10:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 09:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 08:12 napisał(a):[/b]Matki zawsze maja duzo porad dla innych kobiet i nie wiem dlaczego roszcza sobie prawo do wtracania sie w cudze wychowanie… Kazdy robi i wychowuje dziecko jak chce, kiedy inne matki przestana sie w to wtracac? To tylko zdjecie, moze dziecko bardzo plakalo i mama je przytulila po prostu na chwile a auto nawet nie jechalo? Nikt tego nie wie a kazda mamuska komentuje… Matki niby takie zmeczone to niech ida sie wysoac czy odpoczac ale one wola w internecie dawac swoje zlote rady…Matki jak matki. Ale Babka wyrażająca się w wychowanie wnuka to jest dopiero coś! Zwłaszcza jak ma dwoje wnuków a “kocha” tylko jednego.[/quote]wiem o czym mówisz:-( moja teściowa to szaleje za wnuczką, ale wnuk to już mógłby nie istnieć:-( za to synowe są traktowane na równi… żadnej nie lubi;-][/quote]może to nie wina teściowej?[/quote]Bo tesciowe to wredne babsztyle które chcą rządzić naszymi dziećmi i naszym życiem. A swoją niechęć do nas (synowych) przelewaja też na wnuki. Najlepiej wtracac sie w nie swoje sprawy i komentowac jak to wszystko robimy zle. I wbijać tę przysłowiową szpilke jeszcze głębiej. A później się tłumaczyć ją nic złego nie zrobilam[/quote]A ja mam spoko teściową. Gotuje lepiej niż moja mama i od dwóch lat zostaje z dzieciakiem co drugi dzień po 4-6 godzin. Mam czas się zdżemnąć, pójśc na siłownię, do koleżanki czy z mężem do kina. Ona cieszy się, że zostaje z wnukiem, ja nie uciekam z domu jak pies spuszczony ze smyczy.[/quote]Jakbyś jeszcze drzemala to by było git;)

[b]gość, 18-01-16, 23:16 napisał(a):[/b]ta co CHCIAŁA uciekać od dziecka,kup sobie słownik i poświęć czas na DREZEMKĘ nieuku*drzemkę

[b]gość, 18-01-16, 16:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 16:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 13:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 10:32 napisał(a):[/b]z fotelikiem czy nie, dla szpanu czy nie… nie widzę tu niczego innego jak bliską więź dziecka z matką, dziecko jest wtulone do ciepła matki, słyszy bicie jej serca i to chyba lepsze niż zimny sztywny fotelik obok matki albo z obcą panią, której płacą za zajmowanie się dzieckiemDobrze mówisz.Dziecku nic sie nie stanie.Nie bedzie mialo od razu chorego kregoslupa.A jest przy mamusi przy cycu.Szczesliwe spokojne[/quote]Przecieram oczy ze zdumienia i nie mogę uwierzyć w to co widzę. Chociaż nie jestem żadną ” matką Polka” (zapewne od razu posypia się takie komentarze), nie mam dzieci[/quote] to nie wydaje mi się zbyt bezpieczne przewodzenie dzieci w samochodzie w ten sposób. Radzę włączyć rozumowanie co niektórym Panią. Pozdrawiam[/quote]Radze sięgnąć po słownik co niektórym PANIOM. PANIOM A NIE PANIĄ ANALFABETKO

[b]gość, 18-01-16, 19:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 16:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 16:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 13:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 10:32 napisał(a):[/b]z fotelikiem czy nie, dla szpanu czy nie… nie widzę tu niczego innego jak bliską więź dziecka z matką, dziecko jest wtulone do ciepła matki, słyszy bicie jej serca i to chyba lepsze niż zimny sztywny fotelik obok matki albo z obcą panią, której płacą za zajmowanie się dzieckiemDobrze mówisz.Dziecku nic sie nie stanie.Nie bedzie mialo od razu chorego kregoslupa.A jest przy mamusi przy cycu.Szczesliwe spokojne[/quote]Przecieram oczy ze zdumienia i nie mogę uwierzyć w to co widzę. Chociaż nie jestem żadną ” matką Polka” (zapewne od razu posypia się takie komentarze), nie mam dzieci[/quote] to nie wydaje mi się zbyt bezpieczne przewodzenie dzieci w samochodzie w ten sposób. Radzę włączyć rozumowanie co niektórym Panią. Pozdrawiam[/quote]Radze sięgnąć po słownik co niektórym PANIOM. PANIOM A NIE PANIĄ ANALFABETKO[/quote]dokładnie,paniom tłuku

ta co CHCIAŁA uciekać od dziecka,kup sobie słownik i poświęć czas na DREZEMKĘ nieuku

[b]gość, 18-01-16, 17:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 12:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 11:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 10:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 09:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 08:12 napisał(a):[/b]Matki zawsze maja duzo porad dla innych kobiet i nie wiem dlaczego roszcza sobie prawo do wtracania sie w cudze wychowanie… Kazdy robi i wychowuje dziecko jak chce, kiedy inne matki przestana sie w to wtracac? To tylko zdjecie, moze dziecko bardzo plakalo i mama je przytulila po prostu na chwile a auto nawet nie jechalo? Nikt tego nie wie a kazda mamuska komentuje… Matki niby takie zmeczone to niech ida sie wysoac czy odpoczac ale one wola w internecie dawac swoje zlote rady…Matki jak matki. Ale Babka wyrażająca się w wychowanie wnuka to jest dopiero coś! Zwłaszcza jak ma dwoje wnuków a “kocha” tylko jednego.[/quote]wiem o czym mówisz:-( moja teściowa to szaleje za wnuczką, ale wnuk to już mógłby nie istnieć:-( za to synowe są traktowane na równi… żadnej nie lubi;-][/quote]może to nie wina teściowej?[/quote]Bo tesciowe to wredne babsztyle które chcą rządzić naszymi dziećmi i naszym życiem. A swoją niechęć do nas (synowych) przelewaja też na wnuki. Najlepiej wtracac sie w nie swoje sprawy i komentowac jak to wszystko robimy zle. I wbijać tę przysłowiową szpilke jeszcze głębiej. A później się tłumaczyć ją nic złego nie zrobilam[/quote]A ja mam spoko teściową. Gotuje lepiej niż moja mama i od dwóch lat zostaje z dzieciakiem co drugi dzień po 4-6 godzin. Mam czas się zdżemnąć, pójśc na siłownię, do koleżanki czy z mężem do kina. Ona cieszy się, że zostaje z wnukiem, ja nie uciekam z domu jak pies spuszczony ze smyczy.[/quote]Po co robic sobie dzieci, skoro sie je obcej babie podrzuca co drugi dzień ? Fucking logic!

[b]gość, 18-01-16, 18:29 napisał(a):[/b]Tesciowa w domu potrzebna jest jak kij w mrowisku. Ja dziecki Bogu mam 2000tys km do swojej. Jak i do swojej mamy takze i jakos z mezem sobie radzimy sami. Z kolei szwagierka w pl 2Dzieci i dwie lewe rece bo przyzwyczajona ze babcia zawsze pomoze ..A ja sie wlasnie cieszę, bo mąż nie utrzymuje z matką kontaktu i nie muszę sie z babą uzerac 🙂 ( tak to baba, niedobra!) Żadna z potencjalnych byłych teściowych mnie nie lubiła. Miała miejsce kiedyś sytuacja, że z byłym ( 3 lata zwiazku) pojechaliśmy do jego rodziców w odwiedziny. Dowiedziałam się potem, jak rozpowiadala potem swoim koleżankom i rodzinie , iż paradowalam naga po ich domu jak ostatnia bezwstudnica. Innym razem, tu znowu u nas w domu, ugotowalam obiad i wyszłam na chwilę z kuchni. Wróciłam do pomieszczenia a ona.. w panice odklada jedzenie, ktore sobie nalozyla, prosto do garow. Że niby ja jej żałowałam… próbowała nastawić siostrę byłego przeciwko mnie, rozpowiadajac roznorodne historie. Dlatego jestem tak zadowolona z obecnej sytuacji! 😆😆😆 pozdrawiam wszystkie teściowe😉😉😉

Tesciowa w domu potrzebna jest jak kij w mrowisku. Ja dziecki Bogu mam 2000tys km do swojej. Jak i do swojej mamy takze i jakos z mezem sobie radzimy sami. Z kolei szwagierka w pl 2Dzieci i dwie lewe rece bo przyzwyczajona ze babcia zawsze pomoze ..

Jej dziecko, jej sprawa! Super fotka z auta, tak jak napisała koleżanka w jednym z komentarzy, widac na nim cudowna więź matki i dziecka. Sama nie mam dzieci, ale gdzybym miala takiego maluszka, to na krótką podróż w nocy, w zimie na lotnisko – wybrałabym taką opcję na przewóz dziecka. Dzidziuś przebudzony w nocy, niesforny, najbezpieczniej będzie się chyba czuł przy mamie. A gdyby nie daj Boże cos po drodze miało miejsce, odrazu by ochronila dziecko, instynkt macierzyński

[b]gość, 18-01-16, 17:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 12:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 11:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 10:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 09:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 08:12 napisał(a):[/b]Matki zawsze maja duzo porad dla innych kobiet i nie wiem dlaczego roszcza sobie prawo do wtracania sie w cudze wychowanie… Kazdy robi i wychowuje dziecko jak chce, kiedy inne matki przestana sie w to wtracac? To tylko zdjecie, moze dziecko bardzo plakalo i mama je przytulila po prostu na chwile a auto nawet nie jechalo? Nikt tego nie wie a kazda mamuska komentuje… Matki niby takie zmeczone to niech ida sie wysoac czy odpoczac ale one wola w internecie dawac swoje zlote rady…Matki jak matki. Ale Babka wyrażająca się w wychowanie wnuka to jest dopiero coś! Zwłaszcza jak ma dwoje wnuków a “kocha” tylko jednego.[/quote]wiem o czym mówisz:-( moja teściowa to szaleje za wnuczką, ale wnuk to już mógłby nie istnieć:-( za to synowe są traktowane na równi… żadnej nie lubi;-][/quote]może to nie wina teściowej?[/quote]Bo tesciowe to wredne babsztyle które chcą rządzić naszymi dziećmi i naszym życiem. A swoją niechęć do nas (synowych) przelewaja też na wnuki. Najlepiej wtracac sie w nie swoje sprawy i komentowac jak to wszystko robimy zle. I wbijać tę przysłowiową szpilke jeszcze głębiej. A później się tłumaczyć ją nic złego nie zrobilam[/quote]A ja mam spoko teściową. Gotuje lepiej niż moja mama i od dwóch lat zostaje z dzieciakiem co drugi dzień po 4-6 godzin. Mam czas się zdżemnąć, pójśc na siłownię, do koleżanki czy z mężem do kina. Ona cieszy się, że zostaje z wnukiem, ja nie uciekam z domu jak pies spuszczony ze smyczy.[/quote]To po chuj robilas sobie dziecko jak uciekasz pod byle pretekstem z domu???? Matka polka hahhaa

Spi? Spi. Czyli ma “komfortowo” jak dziecku jest niewygodnie, to szybko da znać. Spokojna ich rozczochrana. Jak widac matki wariatki sa w każdym kraju 😀

[b]gość, 18-01-16, 12:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 11:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 10:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 09:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 08:12 napisał(a):[/b]Matki zawsze maja duzo porad dla innych kobiet i nie wiem dlaczego roszcza sobie prawo do wtracania sie w cudze wychowanie… Kazdy robi i wychowuje dziecko jak chce, kiedy inne matki przestana sie w to wtracac? To tylko zdjecie, moze dziecko bardzo plakalo i mama je przytulila po prostu na chwile a auto nawet nie jechalo? Nikt tego nie wie a kazda mamuska komentuje… Matki niby takie zmeczone to niech ida sie wysoac czy odpoczac ale one wola w internecie dawac swoje zlote rady…Matki jak matki. Ale Babka wyrażająca się w wychowanie wnuka to jest dopiero coś! Zwłaszcza jak ma dwoje wnuków a “kocha” tylko jednego.[/quote]wiem o czym mówisz:-( moja teściowa to szaleje za wnuczką, ale wnuk to już mógłby nie istnieć:-( za to synowe są traktowane na równi… żadnej nie lubi;-][/quote]może to nie wina teściowej?[/quote]Bo tesciowe to wredne babsztyle które chcą rządzić naszymi dziećmi i naszym życiem. A swoją niechęć do nas (synowych) przelewaja też na wnuki. Najlepiej wtracac sie w nie swoje sprawy i komentowac jak to wszystko robimy zle. I wbijać tę przysłowiową szpilke jeszcze głębiej. A później się tłumaczyć ją nic złego nie zrobilam[/quote]A ja mam spoko teściową. Gotuje lepiej niż moja mama i od dwóch lat zostaje z dzieciakiem co drugi dzień po 4-6 godzin. Mam czas się zdżemnąć, pójśc na siłownię, do koleżanki czy z mężem do kina. Ona cieszy się, że zostaje z wnukiem, ja nie uciekam z domu jak pies spuszczony ze smyczy.

[b]gość, 18-01-16, 16:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 13:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 10:32 napisał(a):[/b]z fotelikiem czy nie, dla szpanu czy nie… nie widzę tu niczego innego jak bliską więź dziecka z matką, dziecko jest wtulone do ciepła matki, słyszy bicie jej serca i to chyba lepsze niż zimny sztywny fotelik obok matki albo z obcą panią, której płacą za zajmowanie się dzieckiemDobrze mówisz.Dziecku nic sie nie stanie.Nie bedzie mialo od razu chorego kregoslupa.A jest przy mamusi przy cycu.Szczesliwe spokojne[/quote]Przecieram oczy ze zdumienia i nie mogę uwierzyć w to co widzę. Chociaż nie jestem żadną ” matką Polka” (zapewne od razu posypia się takie komentarze), nie mam dzieci[/quote] to nie wydaje mi się zbyt bezpieczne przewodzenie dzieci w samochodzie w ten sposób. Radzę włączyć rozumowanie co niektórym Panią. Pozdrawiam

[b]gość, 18-01-16, 10:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 10:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 00:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 00:31 napisał(a):[/b]To to nic, dla mnie wyjątkowo niebezpieczne dla dziecka jest narażanie go na powikłania związane ze wcześniactwem, bo mamusia boi się stracić figurę – ona zrobiła sobie cesarkę w 7 miesiącu ciąży. Na wcześniactwo z powodu powikłań nie mamy wpływu, wiem bo moi bratankowie urodzili się awaryjnie w 26 tygodniu, ale by specjalnie robić to dziecku, gdzie każdy tydzień jest bardzo ważny dla rozwoju to jest po prostu chore.ale urodzila w 37 tyg czyli w terminie[/quote]Dokładnie[/quote]Jeżeli urodziła dziecko po 37 tyg. ciąży, to było donoszone. Oczywiście nie popieram cesarek na życzenie, ale pracując na położnictwie często obserwuję takie przypadki: przychodzi pani na planowaną cesarkę, a lekarz sprawdza jej dokumentację i stwierdza – nie ma wskazań, więc dlaczego? Na to pani – uzgodnione z p. profesorem 😉 Takie rzeczy to normalka teraz, kobietom brakuje cierpliwości, chcą mieć dziecko najszybciej, jak się da, nawet za cenę wyciągania go z łona “na zimno”.[/quote]Na szczęście to ich łono i ich sprawa 🙂

NO RACZEJ PRZY MAMIE NAJLEPIEJ, gorsze te matki co zostawiają z obcą babą,

[b]gość, 18-01-16, 10:32 napisał(a):[/b]z fotelikiem czy nie, dla szpanu czy nie… nie widzę tu niczego innego jak bliską więź dziecka z matką, dziecko jest wtulone do ciepła matki, słyszy bicie jej serca i to chyba lepsze niż zimny sztywny fotelik obok matki albo z obcą panią, której płacą za zajmowanie się dzieckiemDobrze mówisz.Dziecku nic sie nie stanie.Nie bedzie mialo od razu chorego kregoslupa.A jest przy mamusi przy cycu.Szczesliwe spokojne

[b]gość, 18-01-16, 13:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 10:32 napisał(a):[/b]z fotelikiem czy nie, dla szpanu czy nie… nie widzę tu niczego innego jak bliską więź dziecka z matką, dziecko jest wtulone do ciepła matki, słyszy bicie jej serca i to chyba lepsze niż zimny sztywny fotelik obok matki albo z obcą panią, której płacą za zajmowanie się dzieckiemDobrze mówisz.Dziecku nic sie nie stanie.Nie bedzie mialo od razu chorego kregoslupa.A jest przy mamusi przy cycu.Szczesliwe spokojne[/quote]Przecieram oczy ze zdumienia i nie mogę uwierzyć w to co widzę. Chociaż nie jestem żadną ” matką Polka” (zapewne od razu posypia się takie komentarze), nie mam dzieci

Fajna z niej mamuśka 🙂

Slodkie

[b]gość, 18-01-16, 11:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 10:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 09:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 08:12 napisał(a):[/b]Matki zawsze maja duzo porad dla innych kobiet i nie wiem dlaczego roszcza sobie prawo do wtracania sie w cudze wychowanie… Kazdy robi i wychowuje dziecko jak chce, kiedy inne matki przestana sie w to wtracac? To tylko zdjecie, moze dziecko bardzo plakalo i mama je przytulila po prostu na chwile a auto nawet nie jechalo? Nikt tego nie wie a kazda mamuska komentuje… Matki niby takie zmeczone to niech ida sie wysoac czy odpoczac ale one wola w internecie dawac swoje zlote rady…Matki jak matki. Ale Babka wyrażająca się w wychowanie wnuka to jest dopiero coś! Zwłaszcza jak ma dwoje wnuków a “kocha” tylko jednego.[/quote]wiem o czym mówisz:-( moja teściowa to szaleje za wnuczką, ale wnuk to już mógłby nie istnieć:-( za to synowe są traktowane na równi… żadnej nie lubi;-][/quote]może to nie wina teściowej?[/quote]Bo tesciowe to wredne babsztyle które chcą rządzić naszymi dziećmi i naszym życiem. A swoją niechęć do nas (synowych) przelewaja też na wnuki. Najlepiej wtracac sie w nie swoje sprawy i komentowac jak to wszystko robimy zle. I wbijać tę przysłowiową szpilke jeszcze głębiej. A później się tłumaczyć ją nic złego nie zrobilam

[b]gość, 18-01-16, 10:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 09:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 08:12 napisał(a):[/b]Matki zawsze maja duzo porad dla innych kobiet i nie wiem dlaczego roszcza sobie prawo do wtracania sie w cudze wychowanie… Kazdy robi i wychowuje dziecko jak chce, kiedy inne matki przestana sie w to wtracac? To tylko zdjecie, moze dziecko bardzo plakalo i mama je przytulila po prostu na chwile a auto nawet nie jechalo? Nikt tego nie wie a kazda mamuska komentuje… Matki niby takie zmeczone to niech ida sie wysoac czy odpoczac ale one wola w internecie dawac swoje zlote rady…Matki jak matki. Ale Babka wyrażająca się w wychowanie wnuka to jest dopiero coś! Zwłaszcza jak ma dwoje wnuków a “kocha” tylko jednego.[/quote]wiem o czym mówisz:-( moja teściowa to szaleje za wnuczką, ale wnuk to już mógłby nie istnieć:-( za to synowe są traktowane na równi… żadnej nie lubi;-][/quote]może to nie wina teściowej?

Ten plastikowy babsztyl na 100% ma ponad czterdziechę.

Ale grubasica

[b]gość, 18-01-16, 10:13 napisał(a):[/b]Jeśli jechała taksówką, to nie ma takiego wymogu, choć oczywiście zalecane jest wkładanie dziecka do fotelika.wymogu może i nie ma, ale każdy powinien sam dbać o bezpieczeństwo swojego dziecka

[b]gość, 18-01-16, 10:14 napisał(a):[/b]W takiej pozycji dziecko moze sie udusić czy nikt tego nie widzi dzieci w tym wieku nie maja rozwiniętego systemu ratowania sie przed brakiem oddechu poprostu przestają oddychać a jak wiadomo ciezko jest oddychać z broda przy klatce piersiowejGłupoty wypisujesz. Dziecko ma dostęp powietrza, nic mu nie jest. Podróżując w foteliku również ma nieco pochyloną głowę. Prawdopodobnie podróżowały taksówką – kto zmusi taksówkarza do wożenia fotelika, skoro nie ma takich przepisów?

*zakichany

z fotelikiem czy nie, dla szpanu czy nie… nie widzę tu niczego innego jak bliską więź dziecka z matką, dziecko jest wtulone do ciepła matki, słyszy bicie jej serca i to chyba lepsze niż zimny sztywny fotelik obok matki albo z obcą panią, której płacą za zajmowanie się dzieckiem

Najszmieszniejsze jest to ze na podstawie kilku zdjec orazu wiesza sie na kims psy.. Ogarnijcie sie! Po 1 pewnie podrozowala taksa, po 2 w umywalce ? A dlaczego nie ? W swoim domu, w zapewne czystej umywalce i nielezala tam do cholery 24h ?! A po 3 ?! Nie wasz zakochany interes. Chcecie chuchajcie i dmuchajcie na wasze pociechy ktore wyrosna na alergokow z tendencja do lapania kazdej bakteri!

[b]gość, 18-01-16, 00:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 00:31 napisał(a):[/b]To to nic, dla mnie wyjątkowo niebezpieczne dla dziecka jest narażanie go na powikłania związane ze wcześniactwem, bo mamusia boi się stracić figurę – ona zrobiła sobie cesarkę w 7 miesiącu ciąży. Na wcześniactwo z powodu powikłań nie mamy wpływu, wiem bo moi bratankowie urodzili się awaryjnie w 26 tygodniu, ale by specjalnie robić to dziecku, gdzie każdy tydzień jest bardzo ważny dla rozwoju to jest po prostu chore.ale urodzila w 37 tyg czyli w terminie[/quote]Dokładnie

Jeśli jechała taksówką, to nie ma takiego wymogu, choć oczywiście zalecane jest wkładanie dziecka do fotelika.

[b]gość, 18-01-16, 09:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 08:12 napisał(a):[/b]Matki zawsze maja duzo porad dla innych kobiet i nie wiem dlaczego roszcza sobie prawo do wtracania sie w cudze wychowanie… Kazdy robi i wychowuje dziecko jak chce, kiedy inne matki przestana sie w to wtracac? To tylko zdjecie, moze dziecko bardzo plakalo i mama je przytulila po prostu na chwile a auto nawet nie jechalo? Nikt tego nie wie a kazda mamuska komentuje… Matki niby takie zmeczone to niech ida sie wysoac czy odpoczac ale one wola w internecie dawac swoje zlote rady…Matki jak matki. Ale Babka wyrażająca się w wychowanie wnuka to jest dopiero coś! Zwłaszcza jak ma dwoje wnuków a “kocha” tylko jednego.[/quote]wiem o czym mówisz:-( moja teściowa to szaleje za wnuczką, ale wnuk to już mógłby nie istnieć:-( za to synowe są traktowane na równi… żadnej nie lubi;-]

[b]gość, 18-01-16, 10:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 00:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-01-16, 00:31 napisał(a):[/b]To to nic, dla mnie wyjątkowo niebezpieczne dla dziecka jest narażanie go na powikłania związane ze wcześniactwem, bo mamusia boi się stracić figurę – ona zrobiła sobie cesarkę w 7 miesiącu ciąży. Na wcześniactwo z powodu powikłań nie mamy wpływu, wiem bo moi bratankowie urodzili się awaryjnie w 26 tygodniu, ale by specjalnie robić to dziecku, gdzie każdy tydzień jest bardzo ważny dla rozwoju to jest po prostu chore.ale urodzila w 37 tyg czyli w terminie[/quote]Dokładnie[/quote]Jeżeli urodziła dziecko po 37 tyg. ciąży, to było donoszone. Oczywiście nie popieram cesarek na życzenie, ale pracując na położnictwie często obserwuję takie przypadki: przychodzi pani na planowaną cesarkę, a lekarz sprawdza jej dokumentację i stwierdza – nie ma wskazań, więc dlaczego? Na to pani – uzgodnione z p. profesorem 😉 Takie rzeczy to normalka teraz, kobietom brakuje cierpliwości, chcą mieć dziecko najszybciej, jak się da, nawet za cenę wyciągania go z łona “na zimno”.

W takiej pozycji dziecko moze sie udusić czy nikt tego nie widzi dzieci w tym wieku nie maja rozwiniętego systemu ratowania sie przed brakiem oddechu poprostu przestają oddychać a jak wiadomo ciezko jest oddychać z broda przy klatce piersiowej

[b]gość, 18-01-16, 08:12 napisał(a):[/b]Matki zawsze maja duzo porad dla innych kobiet i nie wiem dlaczego roszcza sobie prawo do wtracania sie w cudze wychowanie… Kazdy robi i wychowuje dziecko jak chce, kiedy inne matki przestana sie w to wtracac? To tylko zdjecie, moze dziecko bardzo plakalo i mama je przytulila po prostu na chwile a auto nawet nie jechalo? Nikt tego nie wie a kazda mamuska komentuje… Matki niby takie zmeczone to niech ida sie wysoac czy odpoczac ale one wola w internecie dawac swoje zlote rady…Matki jak matki. Ale Babka wyrażająca się w wychowanie wnuka to jest dopiero coś! Zwłaszcza jak ma dwoje wnuków a “kocha” tylko jednego.