Iwona Wieczorek żyje? Prokurator mówi o przełomie w sprawie

Iwona Wieczorek, fot. Facebook Iwona Wieczorek, fot. Facebook

16 lat temu doszło do jednego z najbardziej tajemniczych zaginięć w historii polskiej kryminalistyki. Mowa oczywiście o Iwonie Wieczorek. Pomimo upływu lat wielu dalej zadaje sobie pytanie: co wydarzyło się wtedy w Sopocie? Teraz prokurator zabrał głos w sprawie ważnego przełomu.

Sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek

Dramat 19-letniej Iwony Wieczorek rozpoczął się w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku. Gdańszczanka wracała wówczas pieszo z sopockiego klubu do domu. Choć kamery miejskiego monitoringu zarejestrowały ją zaledwie dwa kilometry od miejsca zamieszkania, dziewczyna nigdy tam nie dotarła. Dziś nad rozwiązaniem tej zagadki pracuje owiane legendą Archiwum X, czyli specjaliści od spraw dawno zapomnianych przez inne służby.

Historia ta stała się inspiracją dla autorów literatury faktu – poza głośnymi tytułami takimi jak „Co się stało z Iwoną Wieczorek?” czy „Kto zabił Iwonę Wieczorek?”, rynek wydawniczy wzbogacił się niedawno o publikację Marty Bilskiej i Mikołaja Podolskiego pt. „Zaginiona Iwona Wieczorek. Koniec kłamstw”.

Zobacz więcej: Matka Iwony Wieczorek pękła. Przerwała milczenie po ujawnieniu nowych faktów ws. córki

Nowe fakty w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek

Dziennikarze „Faktu” porozmawiali z prokuratorem Erykiem Stasielakiem, szefem małopolskiego oddziału Prokuratury Krajowej.

To kluczowa postać w tej sprawie – jako jeden z głównych śledczych, zdecydował się na bezprecedensowy krok, po raz pierwszy tak szczegółowo i otwarcie komentując kulisy poszukiwań Iwony Wieczorek.

Dominującą wersją jest ta, że Iwona Wieczorek nie żyje i została zamordowana. Biorąc pod uwagę okoliczności faktyczne i doświadczenie życiowe, jest niewielkie prawdopodobieństwo, że Iwona jeszcze żyje, bo przecież gdyby żyła, to w jakiś sposób, by się z kimś skontaktowała. Ludzie nie znikają tak po prostu i gdzieś się rozpływają w czasoprzestrzeni. Dlatego to jest dominująca wersja, którą bierzemy pod uwagę, ale oczywiście nie wykluczam też niewielkiego prawdopodobieństwa, że może być inaczej – powiedział “Faktowi”.

Śledczy sprecyzował, że prace przy ul. Polnej wcale nie dotyczyły zaginięcia Iwony Wieczorek. Jak się okazało, działania te były częścią zupełnie innego postępowania.

To jest nieprawda, że już znaleziono szczątki i je badamy. Robimy wszystko, żeby ustalić, jeżeli oczywiście tak jest, jak mówi dominująca wersja, że Iwona nie żyje, to robimy wszystko, żeby ustalić, gdzie są jej zwłoki, gdzie są jej szczątki – powiedział.

Zobacz więcej: Przełom w sprawie Iwony Wieczorek. Policja ma wiedzieć, gdzie mogą być szczątki

Czy w końcu prawda wyjdzie na jaw?

Przedstawiciele mediów dociekali, czy śledczy natrafili na ślad prowadzący do miejsca ukrycia zwłok. Prokurator zachował jednak powściągliwość – unikając jednoznacznych deklaracji, nie potwierdził, ale też nie zdementował tych informacji. Zaznaczył przy tym, że służby planują zakrojone na szeroką skalę działania, które wyjdą daleko poza obszar Sopotu.

Czynności będą prowadzone w Sopocie i gdzieś jeszcze, ale gdzie, tego nie mogę powiedzieć. Nie mogę też zdradzić jakie dokładnie czynności planujemy, bo od tego zależy ich wynik. Te czynności, to jest kwestia tygodni, a nie dni. Prokurator się przygotowuje do tego i działa z policją, to są czynności, które wymagają czasu – słyszymy.

Prokurator Stasielak wskazał, że choć śledczy nieustannie przesłuchują świadków i operują źródłami osobowymi, w sprawie wciąż brakuje przełomu w postaci zatrzymań. Jak dotąd nikt nie usłyszał zarzutów dotyczących zaginięcia lub śmierci Iwony Wieczorek. Podczas swojej wypowiedzi śledczy zwrócił się również bezpośrednio do matki poszukiwanej gdańszczanki.

Mogę przekazać to, że robimy wszystko, żeby tę sprawę wyjaśnić. Wierzymy, że jest szansa na wyjaśnienie, bo jeżeli byśmy nie wierzyli, to nasza praca, by nie miała sensu. Natomiast, jaki będzie rezultat tego, to zobaczymy w przyszłości. Dla nas ta sprawa jest bardzo ważna. Nie mogę użyć stwierdzenia, że to jest przełom. Mogę tylko powiedzieć, że pojawiły się nowe fakty, nowe dowody, nad którymi teraz intensywnie pracujemy i je sprawdzamy, a jaki będzie rezultat tych czynności, to się okaże – powiedział.

Zobacz więcej: Nowe fakty ws. zaginięcia Iwony Wieczorek. “Aż ciarki przechodzą…”
Iwona Wieczorek fot. Facebook
Iwona Wieczorek fot. Facebook
Iwona Wieczorek fot. Zaginieni.policja.gov.pl
Iwona Wieczorek fot. Zaginieni.policja.gov.pl
Iwona Wieczorek fot. materiały prasowe
Iwona Wieczorek fot. materiały prasowe

 

 

Kamila Szamik - Redaktor

Kamila Szamik, redaktorka portalu "Kozaczek.pl". Doskonale czuje się w tematach związanych z show-biznesem i lifestyle’em. W szczególności z ciekawością obserwuje świat polskiego internetu i influencerów.

5 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Prokuraturku, gdzie sa nagrania z Dream Club, z Banana Beach, z miejskiego, z osiedla?? Dlaczego tamte psy co do tego braku dopuściły nie gniją w więzieniu? Przeciez to było celowo nie pozabezpieczane, bo na tych nagraniach był oprawca/oprawcy Iwony!!!!

Dlaczego wycięto ze słynnego monitoringu radiowóz policyjny? Cała Polska wie, że to pieski z radiowozu są kluczem do rozwiązania zagadki. O gwno mnie zaczepiają – tak brzmiał ostatni sms Iwony do Adrii. Archiwum X składa się z psów, a pies psa nie wyda…

Niezłe ziółko chyba, skoro znała niejakiego Krystka, który lubił seksik z małolatami.