Jabłczyńska jest uprzedzona do ojca
Kiedyś Joanna Jabłczyńska mówiła o ojcu jak o najlepszym przyjacielu. Kiedy niedawno producenci Jak Oni śpiewają zaproponowali jej, by zaprosiła go do studia, powiedziała, że to może być trudne.
Dwa lata temu ojciec Joanny zostawił jej matkę i odszedł do innej kobiety, z którą ma 3-letniego synka, Maksa. Od tamtego czasu aktorka jest do rodzica wyraźnie uprzedzona.
Kiedy niedawno przypadkowo spotkała ich w parku, serce miała w gardle.
– Takiej tremy, jak wtedy, chyba w życiu nie miałam – opowiada w rozmowie z magazynem Na żywo. – Nie potrafiłam dotknąć Maksa, ani z nim porozmawiać.
Nic dziwnego, że jej związek z Aleksem Grynisem należy do burzliwych. W końcu aktorkę zawiódł jeden z najważniejszych mężczyzn w jej życiu.
czyli ojczulek zdradzał jej matkę jak jeszcze byli razem….
Na prawo być uprzedzona, też bym była…
biedna..Boze jak ja jej nie lubie
Podły facet, ale nie musi opowiadać o tym magazynom.
co z ham z jej ojca
A tam swojego ojca nienawidzę i cóż…Życie…Więc się jej nie dziwie…
przykre…okrutne to zycie
Ja mam przyrodnie rodzeństwo ze strony ojca i nie dziwię się tej dziewczynie, że nie może się oswoić z tą nową sytuacją. Jedyny plus, że ojciec zostawił ją, kiedy była już dorosła. Nie ma to, jak zostać “uszczęśliwionym” nowym ”rodzeństwem”, jak się ma kilka lat. Macocha to w 99% przypadków jędza, moja świetnie się maskuje do dziś.
jakos ludzie dostaja bardziej po d… czasem zdarza sie ,ze ojciec zawodzi nawet nie raz ale 2 razy i jakos trezba ztym zyc , wiec …. cóz współczuje , zycie.
gość, 22-05-08, 10:51 napisał(a):ja do tej pani ktora zna ojca i nowa zone ciekawie czy tobie bylo mi milo jakby twoj ojciec wypiol sie na ciebie i twoja matke!!!! dla innej kobiety mysle ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzienia!!!!Nie, nie byłoby, ale nie trąbiłabym o tym na prawo i lewo. A poza tym, skąd wiecie, ze to było tak, ze “ojciec odchodzi, zostawia rodzinę”? Ja uważam, ze jesśli dzieje się źle, to odpowiedzialne są za to obie strony. A jak już pisałam- lepiej się rozejść niż żyć w kłamstwie.
dwa lata temy a chlopiec ma 3?czyli zdradzal zone od ponad dwoch lat zamnim sie rozeszli. jak uroczo
Jej rodzice rozstali się wcześniej, a syn jej ojca urodził się po ponownym jego slubie.On nie jest typem “łysy, opalony po solarium”,a ona (tzn. ta, z którą jest)nie jest siksą.Aśka jakiś czas temu mówiła, ze czeka na malego, aż przyjdzie na świat, teraz niby jest takie złe?A poza tym, wybaczcie, ale jak ja jestem do czegoś uprzedzona, to nie mówię o tym. A ona trąbi o tym na prawo i lewo. Chce wzbudzić litość?
Joasia wiem ze to trudne ale ten mały chłopczyk nic nie zawinił powinas go zaakceptować on sie na swiat nie prosił
Niestety tak już w życiu bywa… nie ona pierwsza i nie ostatnia..
Joasia wiem ze to trudne ale ten mały chłopczyk nic nie zawinił powinas go zaakceptować on sie na swiat nie prosił
WCALE SIĘ JEJ NIE DZIWIĘ-TO TRUDNA SYTUACJA,A Z TEGO TATUSIA TO TEŻ NIEZŁY APARAT!!!!
no szkoda mi jej
Nie dość, że odszedł 2 lata temu…to już musiał mieć tego synka skoro On trzyletni…współczuję jej, że zawiódł ją ktoś tak dla niej ważny…
Cola, 22-05-08, 18:04 napisał(a):Caroline77, 22-05-08, 14:57 napisał(a):Wcale jej się nie dziwię, ojciec tak ją zawiódł, z drugiej strony jemu też należy się szansa na nowe życie. Nigdy nie będzie tak, żeby wszyscy byli zadowoleni, zawsze ktoś będzie cierpiał.Bo nigdy nie można mieć wszystkiego.Gdybyśmy wszyscy przestrzegali zasad etyki i pozbyli się egoizmu – niejeden problem by odpadł.
współczuje jej:(
Caroline77, 22-05-08, 14:57 napisał(a):Wcale jej się nie dziwię, ojciec tak ją zawiódł, z drugiej strony jemu też należy się szansa na nowe życie. Nigdy nie będzie tak, żeby wszyscy byli zadowoleni, zawsze ktoś będzie cierpiał.Bo nigdy nie można mieć wszystkiego.
takie życie…;/
gość, 22-05-08, 16:04 napisał(a):gość, 22-05-08, 11:49 napisał(a):Nie dziwię się jej… Mimo że to nie moja sprawa, ale już czuję wstręt do tego faceta… Jak można zostawić rodzinę!!!!??? Bo niektorzy frajerzy wola isc na latwizne niz walczyc o zwiazek. Wola wymienic sobie zone na jakas naiwna latwa lale do ruchania. Takich starych dupkow powinno sie wieszac na drzewach.To po pierwsze, a po drugie te młode cizie tylko ich zachęcają, bo same idą na łatwiznę: po co wiązać się z jakimś młodym gołodupcem, który oprócz zapału i kochającego serca niczego nie posiada, skoro ogólnie wiadomo, że panom w pewnym wieku Bozia rozum odbiera i można łatwo sobie wokół palca owinąć takiego, który nawet jak się z eks-żoną podzieli, to mu sporo zostanie.
Hem.. to ja też coś powiem. Szczerze mnie słabi jak widze łysiejącego 40’latka po solarium który do mnie zarywa, a do tego mysli że ja na to polece i myśli, ze skoro jestem na dyskotece to pewnie przyszłam sie sprzedac bo to takie trendy:/ czy cokolwiek. Dodam ze na takie imprezy chodze w spodniach(!) a stare pryki i tak podbijaja.To nie wies, normalne miasto. Wysokie mniemanie o sobie to norma. Nie dajmy sie poniżać :/ Dziewczyny nie pakujcie się w zwiazki z takimi padalcami.
lepiej dla maksa – nie musial z bliska ogladac tej szpetnej panny , ona jest tak brzydka , ze szok , i jeszcze ten irytujacy glos rozjezdzanej wiewiorki
gość, 22-05-08, 11:49 napisał(a):Nie dziwię się jej… Mimo że to nie moja sprawa, ale już czuję wstręt do tego faceta… Jak można zostawić rodzinę!!!!??? Bo niektorzy frajerzy wola isc na latwizne niz walczyc o zwiazek. Wola wymienic sobie zone na jakas naiwna latwa lale do ruchania. Takich starych dupkow powinno sie wieszac na drzewach.
Zgadzam się, związki ze zwierzętami należą do najbardziej fascynujących.
Wcale jej się nie dziwię, ojciec tak ją zawiódł, z drugiej strony jemu też należy się szansa na nowe życie. Nigdy nie będzie tak, żeby wszyscy byli zadowoleni, zawsze ktoś będzie cierpiał.
szkoda jej…
Kiedyś w wywiadzie mówiła, ze nie może się doczekać dzidziusia jej taty. Ze będzie szczęśliwa, ze będzie miała brata.
gość, 22-05-08, 11:10 napisał(a):Nienawidze kobiet ,które rozbijają związki , w których są dzieci.Nieważne czy już dorosłe czy nie .Boli tak samo.Zastanówcie się baby zanim dosiądziecie takiego faceta i dacie sobie zrobić bahorka.Kiedyś to może was spotkać i niestety bardzo często tak się dzieje, bo jeśli już raz zostawił żonę dla innej to dlaczego ma was nie zostawć,przecież nie jesteście lepsze tylko młodsze,a kiedys też się zestarzejecie i znudzicie tym panom.:)Walnij się w głowę i przeczytaj jeszcze raz, co napisałeś- biedni bezbronni mężczyźni, którzy są zmuszani przez młodsze kobiety, aby do nich odchodzili i zostawiali swoje żony z dziećmi.. Cóż za niesprawiedliwość ich spotyka.. Śmiech na sali.To mężczyzna zostawia swoje dzieci, kiedy odchodzi do innej, a nie ona, a że zniża się takim zachowaniem do zwierząt, które kierują się tylko instynktami, to już raczej o nim świadczy. No ale wg Ciebie to prawie że kobieta jemu robi dziecko, a nie on jej, ale o czym tu dyskutować z człowiekiem, dla którego cokolwiek by się działo białe i tak będzie czarne, a czarne białe.
współczuje jej…
znów ten sam temat.za czasow Tańca z gwiazdami też opowiadała o swojej rodzinie,a teraz tuż przed finałem jOŚ znowu zaczyna.Wszystko jest na sprzedaż gdy wiadomo,ze tym piszczącym głosikiem się nie wygra
Tak, to wszystko tłumaczy
Nienawidze kobiet ,które rozbijają związki , w których są dzieci.Nieważne czy już dorosłe czy nie .Boli tak samo.Zastanówcie się baby zanim dosiądziecie takiego faceta i dacie sobie zrobić bahorka.Kiedyś to może was spotkać i niestety bardzo często tak się dzieje, bo jeśli już raz zostawił żonę dla innej to dlaczego ma was nie zostawć,przecież nie jesteście lepsze tylko młodsze,a kiedys też się zestarzejecie i znudzicie tym panom.:)
szkoda jej troche
gość, 22-05-08, 09:23 napisał(a):Szczerze? Ja znam jej ojca i znam kobietę, z którą teraz jest (to moja rodzina). Syna mają prześwietnego.Nie dziwię się J.J., że jest na ojca wściekła, ale zdarza się, ze ludzie się rozchodzą (ona i Grynis też miewają/li ciężkie chwile w związku). Lepiej się rozejść niż żyć w kłamstwie.Myślę, że powinna zrozumieć, że jej rodzice wybrali inne drogi i się rozeszli, ale przynajmniej nie toczą wojen. zgadzam sie.
Nie dziwię się jej… Mimo że to nie moja sprawa, ale już czuję wstręt do tego faceta… Jak można zostawić rodzinę!!!!???
a po co takie rzeczy opowiadac na łamach gazet…załosne…
ja do tej pani ktora zna ojca i nowa zone ciekawie czy tobie bylo mi milo jakby twoj ojciec wypiol sie na ciebie i twoja matke!!!! dla innej kobiety mysle ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzienia!!!!
Nie dziwię się jej. Cholernie przykra i bolesna sprawa. Współczuję.
współczuję jej ;] straszna sytuacja
Współczuję jej.
okropna sytuacja
Współczuje. Wiem jak to boli kiedy jedna z najbliższych osób odchodzi .
wspolczuje jej zaistnialej sytuacjinapewno jej ciezko
gość, 22-05-08, 06:32 napisał(a):no jak jej matka była taka jak Aśka to ja się nie dziwie ze nie wytrzymał i odszedł, a wszystko na to wygląda, że tak było. Ta młoda gwiazdeczka przesadza i to grubo, a jeśli ona zostanie w Jak Oni Śpiewają, a odpadnie któryś z mężczyzn, to w ogóle szkoda będzie na to patrzeć, przecież ona nie potrafi śpiewać! Ani trochę. nic dziwnego..z takim głosem jak można potrafić..? jest kompletnym, żałosnym beztalenciem. Nie tylko muzycznym.Żałosny to jest twój komentarz i opiniowanie osoby mamy J.J., której nie znasz, co więcej, nie znasz także jej ojca i relacji, jakie przedtem między nimi panowały. A co najważniejsze: nie masz pojęcia na temat sytuacji, w jakiej znajduje się córka, której ojciec zdradza lub porzuca (albo jedno i drugie) jej matkę.
no jak jej matka była taka jak Aśka to ja się nie dziwie ze nie wytrzymał i odszedł, a wszystko na to wygląda, że tak było. Ta młoda gwiazdeczka przesadza i to grubo, a jeśli ona zostanie w Jak Oni Śpiewają, a odpadnie któryś z mężczyzn, to w ogóle szkoda będzie na to patrzeć, przecież ona nie potrafi śpiewać! Ani trochę. nic dziwnego..z takim głosem jak można potrafić..? jest kompletnym, żałosnym beztalenciem. Nie tylko muzycznym.
Szczerze? Ja znam jej ojca i znam kobietę, z którą teraz jest (to moja rodzina). Syna mają prześwietnego.Nie dziwię się J.J., że jest na ojca wściekła, ale zdarza się, ze ludzie się rozchodzą (ona i Grynis też miewają/li ciężkie chwile w związku). Lepiej się rozejść niż żyć w kłamstwie.Myślę, że powinna zrozumieć, że jej rodzice wybrali inne drogi i się rozeszli, ale przynajmniej nie toczą wojen.