Jabłczyńska porzuci karierę prawniczki? “To jest nieopłacalne”
Joanna Jabłczyńska równolegle z karierą aktorską rozwija się również w ścieżce prawniczej. Od lat spełnia się jako radca prawny. Teraz otworzyła się na temat porzucenia tej drogi.
Kariera aktorska Joanny Jabłczyńskiej
Droga zawodowa Joanny Jabłczyńskiej to materiał na film o pracowitości i wszechstronności. Wszystko zaczęło się w 1993 roku od legendarnego zespołu „Fasolki”, w którym szybko wyrastała na główną solistkę. Widzowie dorastali razem z nią, śledząc jej występy w „Teleranku” czy młodzieżowej „Przymierzalni”.
Na wielkim ekranie błyszczała w kinowych hitach, takich jak „Nigdy w życiu!” czy „Tylko mnie kochaj”, a jej charakterystyczny głos stał się wizytówką wielu postaci z bajek Disneya. Od ponad dwóch dekad kojarzona jest głównie z rolą Marty Hoffer w „Na Wspólnej”.
Joanna Jabłczyńska jest prawniczką
Joanna Jabłczyńska jako jedna z nielicznych gwiazd, z sukcesem łączy blask fleszy z twardym światem paragrafów. Jest absolwentką prawa na Uniwersytecie Warszawskim, a od 2014 roku dumnie nosi tytuł radcy prawnego.
Jej głód wiedzy zaprowadził ją również na Akademię Leona Koźmińskiego, gdzie zgłębiała tajniki rynków kapitałowych. Dziś z powodzeniem zarządza własną kancelarią, specjalizującą się w obsłudze korporacyjnej i ochronie dóbr osobistych, często reprezentując interesy innych znanych nazwisk.
Joanna Jabłczyńska rezygnuje ze ścieżki prawniczej?
W jednym z ostatnich wydań programu “Halo, tu Polsat”, gwiazda zdobyła się na szczere wyznanie dotyczące swoich zawodowych początków. Przyznała, że wybór studiów prawniczych nie był w pełni jej autonomiczną decyzją, lecz raczej wynikiem subtelnych sugestii i oczekiwań, jakie dominowały w jej rodzinnym domu.
Zawsze mi rodzice mówili, że trzeba mieć porządne wykształcenie – ujawniła.
Gwiazda dodała również, że ostatnie doświadczenia pozwoliły jej na nowo zdefiniować życiowe priorytety. W efekcie prawo przestało być dla niej nadrzędnym celem – artystka nie zamierza już poświęcać energii na budowanie kariery w tym wymagającym sektorze, stawiając na inne wyzwania.
Tak szczerze, po latach to już bardzo odchodzę od kancelarii i od pracy prawnika. Jest to taki fajny plan B, ale za dużo mnie to kosztuje. Jest to nieopłacalne życiowo – stwierdziła.





Z jej trudną urodą to lepiej żeby pozostała przy prawniczeniu.