Jaka dieta pomaga Karolinie Szostak zrzucić kilogramy?

5-R1 5-R1

Media przywiązują większą wagę do wagi Karoliny Szostak niż ona sama. Wypatrywanie coraz mniejszej talii prezenterki rozpoczęło się w Tańcu z gwiazdami. Jednak większość wtedy skupiła się na piersiach Karoliny, a nie na jej talii.

W każdym razie teraz widać zmiany – pani Szostak robi się coraz mniejsza.

Czy jest na jakiejś diecie?

Wczoraj np. jadła sushi w nowym lokalu w Warszawie. Nie jednak w ryżu tkwi sekret, a w kaloriach.

Karolina podobno przestrzega, by nie przekraczań magicznego tysiąca dziennie.

Nie chodzi głodna?

&nbsp
Jaka dieta pomaga Karolinie Szostak zrzucić na wadze?

Jaka dieta pomaga Karolinie Szostak zrzucić na wadze?

Jaka dieta pomaga Karolinie Szostak zrzucić na wadze?

   
87 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 13-06-14, 08:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-06-14, 00:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 21:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 20:50 napisał(a):[/b]1000 kcal? To za rok zobaczymy ją 2 x większą niż przed głodówką 😀 bo tak, 1000 kcal to głodówka! Nie lepiej jeść zdrowo + się ruszać? Od razu głodówki, a później płacz, bo się przytyło więcej, niż ważyło się przed tą całą dietą…Tyle, że na innej diecie Ona nie schudnie jeśli ma problem z hormonami… o zgrozo nawet dietetycy zalecają chorym na tarczyce model żywienia max. 1200 – 1300 kcal + dużo ruchu dla utrzymania wagi, a więc jeśli Ona chce schudnąć to musi jeszcze obciąć kalorie, jak ktoś ma chorą tarczycę to przeważnie jest gruby, albo całe życie na restrykcyjnej diecie, 1000 kcal odpowiednio zbilansowanych posiłków, to nie jest głodówka dla osoby, która ma spowolniony metabolizm przez chorobe.[/quote]Niestety, ale grubo się mylisz! Tarczyca zaczyna szwankować przez NIEDOBORY w organizmie i właśnie to nasze wieczne, kobiece dietowanie i odchudzanie. Tarczyca bardzo nie lubi diet, a już na pewno głodówek jakie w dzisiejszych czasach kobiety nagminnie u siebie stosują by wpasować się w dzisiejszy kanon idealnej, wychudzonej sylwetki. Niedożywiony organizm zawsze zaczyna źle pracować i stąd właśnie choroby typu niedoczynność tarczycy. Sama mam niedoczynność tarczycy więc jest mi to temat bardzo bliski.[/quote]Grube osoby, które nie mają kondycji powinny przecgodzić dziennie 10 km wtedy spalą 1000kacal w 2h.Jak ktoś się najada brkjułami, truskawkami, szpinakiem,marchewką, arbuzem to tak się obije a 1000kcal nie przekroczy.[/quote]A potem przestanie chodzić i przytyje. Tak jak sportowcy po przejściu na emeryturę. Nagle puchną.

Mi wystarczyły 2 tygodnie, żeby pozbyć się 5 kilogramów. dłuugo na to czekałam, różne diety zawiodły, ale na szczęscie last minute okazała sie bardzo skuteczna. odsyłam na strone sklepdiety.pl ,tam jest wszystko napisane. dieta nie wymaga zbyt wielu wyrzeczeń

Gdyby wam nie przeszkadzało, ze jesteście grube to byście sie tak gęsto nie tlumaczyly z tymi wszystkimi wymowkami.

ale to kobieta jest brzydka….

dobrze wygląda a nie jak Rubik

Dużo, dużo lepiej jeszcze 10 kg i będzi super.

[b]gość, 12-06-14, 20:50 napisał(a):[/b]1000 kcal? To za rok zobaczymy ją 2 x większą niż przed głodówką 😀 bo tak, 1000 kcal to głodówka! Nie lepiej jeść zdrowo + się ruszać? Od razu głodówki, a później płacz, bo się przytyło więcej, niż ważyło się przed tą całą dietą…Tyle, że na innej diecie Ona nie schudnie jeśli ma problem z hormonami… o zgrozo nawet dietetycy zalecają chorym na tarczyce model żywienia max. 1200 – 1300 kcal + dużo ruchu dla utrzymania wagi, a więc jeśli Ona chce schudnąć to musi jeszcze obciąć kalorie, jak ktoś ma chorą tarczycę to przeważnie jest gruby, albo całe życie na restrykcyjnej diecie, 1000 kcal odpowiednio zbilansowanych posiłków, to nie jest głodówka dla osoby, która ma spowolniony metabolizm przez chorobe.

Kto nie ma problemow hormonalnych nigdy tego nie zrozumie.Ja mam PCOS i cale zycie musze uwazac zeby utrzymac w miare zdrowa wage ale to nie jest takie proste bo bardzo latwo tyje.Wiem ze sa tez osoby z tym schorzeniem ktore nie maja problemow z waga.Tak jak ktos napisal wyzej kazdy organizm innaczej reaguje.Rozumiem ja doskonale i to napewno nie jest wymowka

[b]gość, 13-06-14, 00:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 21:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 20:50 napisał(a):[/b]1000 kcal? To za rok zobaczymy ją 2 x większą niż przed głodówką 😀 bo tak, 1000 kcal to głodówka! Nie lepiej jeść zdrowo + się ruszać? Od razu głodówki, a później płacz, bo się przytyło więcej, niż ważyło się przed tą całą dietą…Tyle, że na innej diecie Ona nie schudnie jeśli ma problem z hormonami… o zgrozo nawet dietetycy zalecają chorym na tarczyce model żywienia max. 1200 – 1300 kcal + dużo ruchu dla utrzymania wagi, a więc jeśli Ona chce schudnąć to musi jeszcze obciąć kalorie, jak ktoś ma chorą tarczycę to przeważnie jest gruby, albo całe życie na restrykcyjnej diecie, 1000 kcal odpowiednio zbilansowanych posiłków, to nie jest głodówka dla osoby, która ma spowolniony metabolizm przez chorobe.[/quote]Niestety, ale grubo się mylisz! Tarczyca zaczyna szwankować przez NIEDOBORY w organizmie i właśnie to nasze wieczne, kobiece dietowanie i odchudzanie. Tarczyca bardzo nie lubi diet, a już na pewno głodówek jakie w dzisiejszych czasach kobiety nagminnie u siebie stosują by wpasować się w dzisiejszy kanon idealnej, wychudzonej sylwetki. Niedożywiony organizm zawsze zaczyna źle pracować i stąd właśnie choroby typu niedoczynność tarczycy. Sama mam niedoczynność tarczycy więc jest mi to temat bardzo bliski.[/quote]Grube osoby, które nie mają kondycji powinny przecgodzić dziennie 10 km wtedy spalą 1000kacal w 2h.Jak ktoś się najada brkjułami, truskawkami, szpinakiem,marchewką, arbuzem to tak się obije a 1000kcal nie przekroczy.

[b]gość, 12-06-14, 21:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 20:50 napisał(a):[/b]1000 kcal? To za rok zobaczymy ją 2 x większą niż przed głodówką 😀 bo tak, 1000 kcal to głodówka! Nie lepiej jeść zdrowo + się ruszać? Od razu głodówki, a później płacz, bo się przytyło więcej, niż ważyło się przed tą całą dietą…Tyle, że na innej diecie Ona nie schudnie jeśli ma problem z hormonami… o zgrozo nawet dietetycy zalecają chorym na tarczyce model żywienia max. 1200 – 1300 kcal + dużo ruchu dla utrzymania wagi, a więc jeśli Ona chce schudnąć to musi jeszcze obciąć kalorie, jak ktoś ma chorą tarczycę to przeważnie jest gruby, albo całe życie na restrykcyjnej diecie, 1000 kcal odpowiednio zbilansowanych posiłków, to nie jest głodówka dla osoby, która ma spowolniony metabolizm przez chorobe.[/quote]Niestety, ale grubo się mylisz! Tarczyca zaczyna szwankować przez NIEDOBORY w organizmie i właśnie to nasze wieczne, kobiece dietowanie i odchudzanie. Tarczyca bardzo nie lubi diet, a już na pewno głodówek jakie w dzisiejszych czasach kobiety nagminnie u siebie stosują by wpasować się w dzisiejszy kanon idealnej, wychudzonej sylwetki. Niedożywiony organizm zawsze zaczyna źle pracować i stąd właśnie choroby typu niedoczynność tarczycy. Sama mam niedoczynność tarczycy więc jest mi to temat bardzo bliski.

[b]gość, 12-06-14, 16:42 napisał(a):[/b]Euthyrox = samo T4, na ogół nieskuteczne w przypadku hashimoto. Mało który endokrynolog to rozumie. Polecam Stop The Thyroid Madness. Leki zawierające T3 dopiero przynoszą skutek. Uzupełnijcie braki w wiedzy, zanim zaczniecie pisać, że brednie i tak dalej.nie kompromituj się już bardziej. Myślisz że coś wiesz, że masz większą wiedzę od lekarzy, a tak naprawdę nie wiesz nic. Jak chcesz to sobie żryj nawet piasek jeśli uważasz że to ci wyleczy chorobę tarczycy, ale nie rób ludziom wody z mózgu bo im robisz krzywdę. A propos – tyroksyna przechodzi w organizmie konwersję do trójjodotyroniny

Piekna i seksowna!!!”

1000 kcal? To za rok zobaczymy ją 2 x większą niż przed głodówką 😀 bo tak, 1000 kcal to głodówka! Nie lepiej jeść zdrowo + się ruszać? Od razu głodówki, a później płacz, bo się przytyło więcej, niż ważyło się przed tą całą dietą…

Super wyglada !!!

Wciaz.gruba!!!

[b]gość, 12-06-14, 16:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 16:48 napisał(a):[/b]Przy chorobach tarczycy bierze się leki i żyje normalnie, nie przesadzajcie. Grubasy lubią każda wymówkę nawet nie zastanawiając sie nad jej sensem, kazdy kto miał problemy z tarczycą (zdiagnozowane a nie wymyślone) wie, ze to głupia wymówka.Dziewczynko, moja tarczyca znikła w 70% przez ostatnie 3 lata, produkując przy okazji guzy. Utyłam, w połowie wyłysiałam, nie mam paznokci, niedowidzę, niedosłyszę, mam problemy z pamięcią pokroju pierwszych objawów Alzheimera. Wiesz, ile mam lat? 26. Nie bądź idiotką i przede wszystkim nie bądź okrutna, tylko się ciesz, że cię to ominęło. Może w 3 przypadkach na 10 branie leków oznacza w 100% normalne życie jak przed chorobą. Ludzie i ich wiedza, tolerancja, takt…[/quote]Zmień endokrynologa. Przyjmuj hormony, których tarczyca nie produkuje i tyle. Ludzie, to nie rak…

[b]gość, 12-06-14, 16:48 napisał(a):[/b]Przy chorobach tarczycy bierze się leki i żyje normalnie, nie przesadzajcie. Grubasy lubią każda wymówkę nawet nie zastanawiając sie nad jej sensem, kazdy kto miał problemy z tarczycą (zdiagnozowane a nie wymyślone) wie, ze to głupia wymówka.A jednak się mylisz, nawet dobrze dobrana dawka leków z czasem przestaje działać i żyje się jak na huśtawce, moja znajoma choruje na tarczycę a właściwie jej nie ma , cały czas na lekach, które po czasie przestają działać….z niedoczynności w nadczynność, raz dobrze raz źle, oczywiście każdy choruje inaczej ale choroby tarczycy rozstrajają cały organizm w leczeniu jedni mają dużo szczęścia inni niestety nie, każdy reaguje inaczej

wygląda dobrze tylko powinna zmienić kolor szminki

wygląda teraz 10 lat młodziej.

nowenna pompejańska

[b]gość, 12-06-14, 16:11 napisał(a):[/b]chudnie ale krowa z niejA z ciebie wredna małpa

Jak dużo tutaj wrednych osób. Że niby mówiła, że nie może schudnąć, bo tarczyca i grube kości, i wy teraz za to ją atakujecie, że widocznie ‘żarła’ za dużo, a nie chora. Może tak, a może nie, trzeba od razu tak atakować? Poprawia wam humor plucie jadem? Domyślam się, że z taką tuszą było jej ciężko, bo sama kiedyś miałam kilka kg nadwagi (kilka! a i tak źle się czułam). Więc fajnie, że jej się udaje i życzę z całego serca dalszych sukcesów.

[b]gość, 12-06-14, 16:48 napisał(a):[/b]Przy chorobach tarczycy bierze się leki i żyje normalnie, nie przesadzajcie. Grubasy lubią każda wymówkę nawet nie zastanawiając sie nad jej sensem, kazdy kto miał problemy z tarczycą (zdiagnozowane a nie wymyślone) wie, ze to głupia wymówka.TY PERFIDNA KROWO

Euthyrox = samo T4, na ogół nieskuteczne w przypadku hashimoto. Mało który endokrynolog to rozumie. Polecam Stop The Thyroid Madness. Leki zawierające T3 dopiero przynoszą skutek. Uzupełnijcie braki w wiedzy, zanim zaczniecie pisać, że brednie i tak dalej.

[b]gość, 12-06-14, 16:52 napisał(a):[/b]Jak dużo tutaj wrednych osób. Że niby mówiła, że nie może schudnąć, bo tarczyca i grube kości, i wy teraz za to ją atakujecie, że widocznie ‘żarła’ za dużo, a nie chora. Może tak, a może nie, trzeba od razu tak atakować? Poprawia wam humor plucie jadem? Domyślam się, że z taką tuszą było jej ciężko, bo sama kiedyś miałam kilka kg nadwagi (kilka! a i tak źle się czułam). Więc fajnie, że jej się udaje i życzę z całego serca dalszych sukcesów.Ja się nie śmieję z grubych ludzi – lubią to sobie jedzą. Natomiast jak ktoś obżarstwo tłumaczy tarczycą, jak to czyniła ta pani, a przy większym wysiłku fizycznym nagle się chudnie, co przy nieleczonych chorobach tarczycy nie jest takie łatwe, to wtedy się śmieję. Niech grubasy zamiast cuda wymyślać przyznają, że lubią żreć i nie będzie czego krytykować. A jak ktoś kłamie to czego się spodziewa? Osobiście przytyłam 15 kg bo żarłam słodycze na kilogramy 🙂 Nie miałam problemu z przyznaniem, że za dużo ich jem. Schudłam bo chciałam. Tak to działa.

Bardzo schudła, ale niestety twarz zestarzała się jej o jakieś 10 lat. Jeśli rzeczywiście jest na diecie 1000kcal, to zapewne to jest przyczyną złego wyglądu jej twarzy.

świetnie wygląda, tak trzymać!

Przy chorobach tarczycy bierze się leki i żyje normalnie, nie przesadzajcie. Grubasy lubią każda wymówkę nawet nie zastanawiając sie nad jej sensem, kazdy kto miał problemy z tarczycą (zdiagnozowane a nie wymyślone) wie, ze to głupia wymówka.

[b]gość, 12-06-14, 15:55 napisał(a):[/b]No i co? Można? -można to po co byly te glupie gadki o tarczycy? Sie żarło sie tyło:-)Najlepsze jest to, że wystarczyło kilka tygodni treningów tańca i przecież dużo schudła. Więc generalnie wystarczyło ruszyć grube duspko. Ale nie, wszyscy grubi mają grube kości i są chorzy……

[b]gość, 12-06-14, 16:48 napisał(a):[/b]Przy chorobach tarczycy bierze się leki i żyje normalnie, nie przesadzajcie. Grubasy lubią każda wymówkę nawet nie zastanawiając sie nad jej sensem, kazdy kto miał problemy z tarczycą (zdiagnozowane a nie wymyślone) wie, ze to głupia wymówka.Dziewczynko, moja tarczyca znikła w 70% przez ostatnie 3 lata, produkując przy okazji guzy. Utyłam, w połowie wyłysiałam, nie mam paznokci, niedowidzę, niedosłyszę, mam problemy z pamięcią pokroju pierwszych objawów Alzheimera. Wiesz, ile mam lat? 26. Nie bądź idiotką i przede wszystkim nie bądź okrutna, tylko się ciesz, że cię to ominęło. Może w 3 przypadkach na 10 branie leków oznacza w 100% normalne życie jak przed chorobą. Ludzie i ich wiedza, tolerancja, takt…

dziwne, nadal jest bardzo ładna. Ale wydaje się, że przy większej wadze miała ładniejszą twarz. Może to spojrzenie…..przy 1000 kcal człowiek jest apatyczny, sama to wiem. Mimo wszystko gratulacje. btw. jest naprawdę bardzo zadbaną kobietą.

[b]gość, 12-06-14, 15:38 napisał(a):[/b]Karolina jest śliczna a Polki to PASZTETYA ona to nie POlka ?

[b]gość, 12-06-14, 16:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 15:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 15:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 14:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 13:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 13:27 napisał(a):[/b]Och a cóż to, jednak tarczyca dopomogła po latach gromadzenia na ciele tłuszczu? Czyli jednak grubas może schudnąć?Ty chyba nie wiesz, co mówisz. Oby tobie tarczyca nawaliła, żebyś zobaczyła, jak bardzo to niszczy życie.[/quote]Och, piękne życzenia. Typowa zakompleksiona i nieszczęśliwa poleczka.[/quote]Zakompleksienie i jad to akurat wylewa się z pierwszego komentarza. A z tarczyca rzeczywiscie nie ma zartów.[/quote]Miałam nadczynność (Graves-Basedow) , potem przez za mocne leki lekarz wprowadził mnie w w niedoczynność. Na szczęście nie mogę narzekać, bo nadczynność da się wyleczyć i tak się stało u mnie. Już wiele lat mam święty spokój, a i podczas choroby czułam się naprawdę świetnie,nie miałam wola , a i waga nie drgnęła ani przy nadczynności, ani przy niedoczynności. Każdy organizm jest inny, ale ze mną choroba obeszła się bardzo łaskawie. Ja miałam malutko przeciwciał, ledwo co przekroczoną normę. Oby choroba nie wróciła, bo chcę zajść w ciąże.[/quote]Jak nie wróci przed ciążą to po ciąży masz ją murowaną.[/quote]Po ciąży to się nie martwię, wezmę jod- niszczy część tarczycy w 100 % i na zawsze. Ważne aby mi w pierwszym trymestrze ciąży nie wróciła, bo to szkodzi płodowi.

No i co? Można? -można to po co byly te glupie gadki o tarczycy? Sie żarło sie tyło:-)

chudnie ale krowa z niej

[b]gość, 12-06-14, 15:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 15:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 14:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 13:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 13:27 napisał(a):[/b]Och a cóż to, jednak tarczyca dopomogła po latach gromadzenia na ciele tłuszczu? Czyli jednak grubas może schudnąć?Ty chyba nie wiesz, co mówisz. Oby tobie tarczyca nawaliła, żebyś zobaczyła, jak bardzo to niszczy życie.[/quote]Och, piękne życzenia. Typowa zakompleksiona i nieszczęśliwa poleczka.[/quote]Zakompleksienie i jad to akurat wylewa się z pierwszego komentarza. A z tarczyca rzeczywiscie nie ma zartów.[/quote]Miałam nadczynność (Graves-Basedow) , potem przez za mocne leki lekarz wprowadził mnie w w niedoczynność. Na szczęście nie mogę narzekać, bo nadczynność da się wyleczyć i tak się stało u mnie. Już wiele lat mam święty spokój, a i podczas choroby czułam się naprawdę świetnie,nie miałam wola , a i waga nie drgnęła ani przy nadczynności, ani przy niedoczynności. Każdy organizm jest inny, ale ze mną choroba obeszła się bardzo łaskawie. Ja miałam malutko przeciwciał, ledwo co przekroczoną normę. Oby choroba nie wróciła, bo chcę zajść w ciąże.[/quote]Jak nie wróci przed ciążą to po ciąży masz ją murowaną.

dobrze ze schudla, ale na twarzy od razu brzydziej wyglada, juz nie tak sympatycznie, tylko tak ostrzej, widac zmeczenie…typowa polka bez polotu, kilogramy dodawaly jej uroku 😉 ale I tak ja lubie I dla mnie nie musiala chudnac

[b]gość, 12-06-14, 14:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 14:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 13:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 13:27 napisał(a):[/b]Och a cóż to, jednak tarczyca dopomogła po latach gromadzenia na ciele tłuszczu? Czyli jednak grubas może schudnąć?Ty chyba nie wiesz, co mówisz. Oby tobie tarczyca nawaliła, żebyś zobaczyła, jak bardzo to niszczy życie.[/quote]Och, piękne życzenia. Typowa zakompleksiona i nieszczęśliwa poleczka.[/quote]raczej ktoś kto chorował albi wie cos na temat chrób-do pierwszej pismaczki mogę jedynie rzec, że byc może masz figure ale w wiekm stracisz,m a rozumu niestety nigdy nie zyskasz, zwykły plastikowy tłuczek ze sztucznymi paznokciami i rzespaki przyaplony w solarium, a druga pismaczka ma racje:-)[/quote]Ale się naprodukowałaś. Jad upuszczony, piana z ust spłynęła? Lepiej ci? Ulżyło? Moim zdaniem powinnaś przeczytać swój komentarz bo opisałaś w nim chyba siebie. Nie mam kobieto nic sztucznego, nawet włosów nie farbuję. Więc idź pogadaj sobie ze swoją tarczycą bo intelektualnie reprezentujecie ten sam poziom.

Piękna kobieta .

Karolina jest śliczna a Polki to PASZTETY

[b]gość, 12-06-14, 14:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 13:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 13:27 napisał(a):[/b]Och a cóż to, jednak tarczyca dopomogła po latach gromadzenia na ciele tłuszczu? Czyli jednak grubas może schudnąć?Ty chyba nie wiesz, co mówisz. Oby tobie tarczyca nawaliła, żebyś zobaczyła, jak bardzo to niszczy życie.[/quote]Och, piękne życzenia. Typowa zakompleksiona i nieszczęśliwa poleczka.[/quote]Zakompleksienie i jad to akurat wylewa się z pierwszego komentarza. A z tarczyca rzeczywiscie nie ma zartów.

[b]gość, 12-06-14, 15:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 14:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 13:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 13:27 napisał(a):[/b]Och a cóż to, jednak tarczyca dopomogła po latach gromadzenia na ciele tłuszczu? Czyli jednak grubas może schudnąć?Ty chyba nie wiesz, co mówisz. Oby tobie tarczyca nawaliła, żebyś zobaczyła, jak bardzo to niszczy życie.[/quote]Och, piękne życzenia. Typowa zakompleksiona i nieszczęśliwa poleczka.[/quote]Zakompleksienie i jad to akurat wylewa się z pierwszego komentarza. A z tarczyca rzeczywiscie nie ma zartów.[/quote]Miałam nadczynność (Graves-Basedow) , potem przez za mocne leki lekarz wprowadził mnie w w niedoczynność. Na szczęście nie mogę narzekać, bo nadczynność da się wyleczyć i tak się stało u mnie. Już wiele lat mam święty spokój, a i podczas choroby czułam się naprawdę świetnie,nie miałam wola , a i waga nie drgnęła ani przy nadczynności, ani przy niedoczynności. Każdy organizm jest inny, ale ze mną choroba obeszła się bardzo łaskawie. Ja miałam malutko przeciwciał, ledwo co przekroczoną normę. Oby choroba nie wróciła, bo chcę zajść w ciąże.

teraz dopiero bedzie widac brzydote, bo jak grubo to gruba i nikt sie nie przyglada , a jak zeszczupleje to bedzie widac niezgrabne nogi, brzydkie rysy, nieksztaltna sylwetke

[b]gość, 12-06-14, 13:49 napisał(a):[/b]A ja jestem gruba, nie mam motywacji do odchudzania ;( nigdy nie znajdę chlopaka :(((A ja jestem za chuda nie moge przytyc i tez nikt mnie nie chce .tarczyce mam ok ale za to celiakie

[b]gość, 12-06-14, 14:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 14:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 13:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 13:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 13:11 napisał(a):[/b]Jak ma Hashimoto, to musi mnóstwo wysiłku w to włożyć. Wiem, co mówię, sama na to choruję. Tarczyca najdrobniejsze kobiety zamienia w hipopotamy (tak jak mnie), a co dopiero babki będące raczej naturalnie przy kości… tak czy owak gratuluję, bo dbanie o sylwetkę z hashi to gehenna. Trzymam kciuki, pani Karolino, proszę dbać o zdrowie!Widzę że nie jestem jedyna która przez tarczyce ze szczupłej wysportowanej dziewczyny zamieniła się w pulchnego pączusia z podwójnym podbródkiem ;_; :([/quote]Nie martw się, ze mną tak właśnie było i większość kobiet to czeka ze względu na nasz obecny tryb życia, odżywianie, komplikacje ciążowe i tak dalej. Grunt to dowiedzieć się o tym jak najwięcej, bo wiedza i kompetencje endokrynologów w tym kraju są żałosne. Ja ogarnęłam się co nieco dopiero, kiedy poczytałam, uparłam się i przeforsowałam porządną metodę leczenia, a nie wciskane w Polsce pierdoły typu Euthyrox. Ale pewnie już nigdy nie będę drobną dziewuszką ze świetną przemianą materii. Ot, niewidzialna kula u nogi.[/quote]Możesz napisać coś więcej o Twojej metodzie leczenia? Mam niedoczynność tarczycy i jestem ciekawa czy może byc coś skuteczniejszego od euthyroxu…[/quote]nie słuchajcie tych bredni, niedoczynność tarczycy = niedobór lub brak hormonów tarczycy, E u t h y r o x to hormony których brakuje, nie ma nic lepszego[/quote]Popieram. Moja mama bierze Euthyrox od wielu wielu lat (z tego co kojarzę to od poniedziałku do soboty 100, a w niedzielę 75) i wagę od zawsze miała w normie a przez problemy z tarczycą ani jakoś spektakularnie nie przytyła ani nie schudła – trzyma wagę a odkąd bierze Euthyrox nic nie tyje.

Chce być szczuplejsza, fajnie, byle nie przesadziła.Niestety, buzia już nie taka ładna jak przedtem…

[b]gość, 12-06-14, 14:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 13:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 13:11 napisał(a):[/b]Jak ma Hashimoto, to musi mnóstwo wysiłku w to włożyć. Wiem, co mówię, sama na to choruję. Tarczyca najdrobniejsze kobiety zamienia w hipopotamy (tak jak mnie), a co dopiero babki będące raczej naturalnie przy kości… tak czy owak gratuluję, bo dbanie o sylwetkę z hashi to gehenna. Trzymam kciuki, pani Karolino, proszę dbać o zdrowie!Widzę że nie jestem jedyna która przez tarczyce ze szczupłej wysportowanej dziewczyny zamieniła się w pulchnego pączusia z podwójnym podbródkiem ;_; :([/quote]niedoczynność tarczycy to tylko wasza wymówka, jeśli przyjmujecie regularnie hormony tarczycy w odpowiedniej dawce i macie TSH w normie to nie ma bata żebyście były grube od tarczycy, jesteście grube od żarcia[/quote]Dokładnie. Po to się przyjmuje hormony aby wyrównać ich poziom do prawidłowego. Można być grubym od chorób tarczycy, gdy się hormonów NIE PRZYJMUJE.

o dobrze, niech chudnie jak chce:-)

[b]gość, 12-06-14, 14:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 13:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-14, 13:27 napisał(a):[/b]Och a cóż to, jednak tarczyca dopomogła po latach gromadzenia na ciele tłuszczu? Czyli jednak grubas może schudnąć?Ty chyba nie wiesz, co mówisz. Oby tobie tarczyca nawaliła, żebyś zobaczyła, jak bardzo to niszczy życie.[/quote]Och, piękne życzenia. Typowa zakompleksiona i nieszczęśliwa poleczka.[/quote]raczej ktoś kto chorował albi wie cos na temat chrób-do pierwszej pismaczki mogę jedynie rzec, że byc może masz figure ale w wiekm stracisz,m a rozumu niestety nigdy nie zyskasz, zwykły plastikowy tłuczek ze sztucznymi paznokciami i rzespaki przyaplony w solarium, a druga pismaczka ma racje:-)

Jak na 44 – letnią wygląda bardzo dobrze.Wyraźnie schudła.