Jakimowicz oddaje synkowi siebie
Mówią o nim, że kobieciarz, że egoista, że uwielbia lans i nic poza tym.
Okazuje się jednak, że życie dopadło Jarosława Jakimowicza brutalnie – Świat i ludzie pisze, że jego 3,5-letni synek Jeremiasz przyszedł na świat ciężko chory.
Od początku wiadomo było, że maluch nie przeżyje bez koniecznego przeszczepu wątroby.
Dawcy szukano długo, ale w końcu okazało się, że ojciec może być dawcą. Zabiegowi poddał się bez wahania. I teraz z życia syna cieszy się podwójnie, bo wiele dzieci, z którymi bawił się w szpitalu, już nie żyje.
Na zdjęciu aktor ze starszym synem, Jovanem.
Jarek niedość ,że mega PRZYSTOJNY , to jeszcze taki szlachetny ? :> Wspaniały Facet :)Podziwiam go :)Pozdrowienia dla Ciebie Jareczku , i Twojego Synka 🙂
ludzie co wy od niego chciecie ,przez niektorych przemawia czysta zazdrosc i ironia ,kazdy ma swoje zycie i swoje problemy wiec nie rozumie waszych intencji
on jest wspanialy a to co zrobil bylo wspaniale;) nie tylko Saleta postapil tak szlachetnie.
nie wiem czy kobieciarz i lanser, widzialam go juz pare razy z jedna dziewczyna a z dzieckiem czesto chodzi po miescie, kto wie moze naprawde sie zmienil.
no zestarzal sie to fakt ale ladnie sie zachowal
Ludzie, co to za wielkie halo. Oddał fragment swojej wątroby własnemu dziecku-chyba każdy rodzic zrobiłby to samo. Gdyby oddał watrobę obcemu człowiekow, byłoby go za co podziwiać. Nie rozumiem tych słów podziwu. Nie on pierwszy i nie ostatni robi to dla swojego dziecka.
chociaż niech ojcem bedzie dobrym….bo aktorzyna to z niego marny…sztuczny obleśniak…synkowi życzę zdrowia:)
Po co komentarze jakim jest aktorem ? Pisze się o nim jako o ojcu a nie aktorze. Wielkie poświęcenie ale i obowiązek , kto jak nie rodzice ma ratować życie dziecka
dobry tatuś z niego!
Dobrze, że chłopiec przeżył.
to szlachetne, że tak ojciec się poświęcił dla syna:)
Dzieciak leżał prawie od urodzenia w Centrum Zdrowia Dziecka, a on go tam często odwiedzał, aż pielęgniarki o tym gadały, wychodząc z podziwu. Facet nie jeden siwy włos złapał ze zgryzoty, a są tacy, co by im wisiało zdrowie dziecka, choć z wierzchu to tzw. poprawni obywatele chadzający co niedzielę do kościółka.
“teraz bez wątroby może w końcu przestanie imprezować,pić alkohol i wciągać koks” gratuluję pojęcia o transplantologii :/ przecież Jakimowicz nie oddał całej, człowieku! do przeszczepu, zwłaszcza dla małego dziecka pobiera się tylko fragment narządu, zdrowa wątroba ma spore właściwości regeneracyjne poza tym.
To on ma synów więcej!?
Jeremiasz to syn pozamałżeński.Może facet wreszcie trochę zmądrzeje,bo już najwyższa pora.Ciągły playboy i młodzieniaszek.Dobrze ,że poczuł się odpowiedzialny za syna.
jakos o nim nie slyszalam ostatnio = hmmm niech ratuje dziecko = pozatym predzdj czy pozniej czlowiek dostaje od zycia kopa by sie opamietac = szkoda tylko ze poprzez wlasne dziecko
bardz smutna historia oby chlopiec byl juz zdrowy
Jovan to syn z pierwszego małżeństwa z malarką Joanną Sarapatą,a Jeremiasz to drugi syn,oczywiwscie Jakimowicz nie jest z jego mamą.To bardzo szlachetne co zrobił Jarek i myślę że kazdy rodzic tak by postąpił,teraz bez wątroby może w końcu przestanie imprezować,pić alkohol i wciągać koks,ale na pewno nie przestanie zaliczać kolejnych kobiet.
fakt wyglada jak gej i podstarzaly playboy, ale moze przynajmniej jest dobrym ojcem
Anita/jak zawsze jesteś śliczny Jarku-może Becia z Klanu się skusi???