Jeff Bridges ma niezawodny przepis na udany związek

922 922

Jeff Bridges – wielka gwiazda, której udaje się unikać skandali przy jednoczesnym nieustannym paśmie sukcesów.

Aktor od lat związany jest z jedną kobietą, Susan Geston. Para pobrała się 34 lata temu, mają trzy córki: Isabelle (30 l.), Jessicę (28 l.) i Hayley (25 l.). W tym roku zostali po raz pierwszy dziadkami.

W Hollywood taka stabilizacja i wierność to rzadkość.

W udzielonym niedawno wywiadzie Bridges daje przepis na udane małżeństwo. Prosty, ale czyż proste prawdy nie są najlepsze?

– Musisz być wciąż zakochany. On jest twoim facetem, a ty jego dziewczyną. Musicie być najlepszymi przyjaciółmi i naprawdę myśleć o sobie jako o swojej drugiej połówce – mówi. – Trzeba się kochać i dzielić uczuciami. Dawaj to, co sam chcesz otrzymywać, w tym również przestrzeń, by być sam ze sobą. Nie usiłujcie zmieniać się wzajemnie. To dotyczy kobiet i mężczyzn. [Panowie,] nie zmieniajcie swoich pań.

– I jeszcze jedno – dodał Bridges chrząkając. – Dużo dobrego uprawiania miłości.

 
18 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

W taką znowu wierność aktorów hollywoodzkich to ja nie wierzę, ale fakt, że oni są razem tyle lat dowodzi, że dobrze się dobrali.

Coś co powinno być normą, bo po to zawiera się małżeństwo z kimś, stało się teraz czymś “wow”… Spójrzcie jak świat nisko upadł.Mam nadzieję, że Jeff i Jego żona dadzą przykład wielu młodym ludziom wstępującym w związki małżeńskie. A to co powiedział sam aktor, to święta prawda, jeżeli chodzi o udany związek.

Strasznie mi się to podoba, w dzisiejszych czasach, a jeszcze w tym zaplutym świecie szołbiznesu to jest godne podziwu.

Myślę, iż żeby być szczęśliwym w małżeństwie trzeba mocno wierzyć w to, że jestesmy z właściwą osobą, która jest nam przeznaczona. Jeśli ciągle nawiedzałyby nas myśli, że może jednak gdzieś indziej jest nasza druga połówka to wiadomo, iż w końcu przestaniemy się starać i wszystko się posypie.

az miło na nich popatrzeć

partner powinien być wyzwaniem ot co, powinien być w stanie nam imponować, żebyśmy mogli go podziwiać i żeby nam się chciało sprawić, że on będzie podziwiał nas w różnych dziedzinach. To jest recepta.

gość, 20-08-11, 11:58 napisał(a):az miło na nich popatrzeć

Po tej aferze z Arnoldem zrobiłam się trochę sceptyczna i nie bardzo wierzę w te idealne hollywoodzkie małżeństwa, ale kto wie- może Jeff jest chlubnym wyjątkiem… OBY 😉

miło się na nich patrzy. zazdroszczę ludziom tak długoletniej miłości 😉

pięknie 🙂

Po tej aferze z Arnoldem zrobiłam się trochę sceptyczna i nie bardzo wierzę w te idealne hollywoodzkie małżeństwa, ale kto wie- może Jeff jest chlubnym wyjątkiem… OBY 😉

dokładnie wystarczy myśleć o sobie jak o tych wtbrancy , jedynych i jakoś to będzie

Fantastyczny facet i święte słowa. Gdyby każdy mężczyzna myślał i czuł tak jak On, nie byłoby tych spektakularnych zdrad, rozstań i rozwodów, nie byłoby takiego rozpasania i upadku wartości… eh!! fajnie pomarzyć… Mam nadzieję, że -podobnie jak Paul Newman czy Charlton Heston- przeżyje ze swoją żoną całe życie 🙂 Miło przeczytać o kimś normalnym i godnym naśladowania.

gość, 20-08-11, 03:52 napisał(a):Stary dziad i tyle..A ty pustak i tyle …

kurcze. fajnie powiedziane, ale to nie tyczy się mądrzących się nastolatek… one tego nie zrozumieją

Stary dziad i tyle..

ciekawe ile miał kochanek?? 🙂

Kocham ich:) Są fantastyczni:)