Jej figura to efekt żmudnych ćwiczeń (FOTO)
Ta dziewczyna już od dziecka była gwiazdą. Jak sześciotygodniowe niemowlę trafiła na okładkę Parents Magazine, po której posypały się liczne propozycje. Już jako sześciolatka wystąpiła w filmie Skazani na siebie. Dziś próbuje swoich sił na różnych polach – gra w filmach, nagrywa płytę i pisze książkę. 16-letnia Bella Thorne wie, że poza talentem do sukcesu potrzebuje dskonałego wyglądu, dlatego chętnie wylewa poty na siłowni.
Na Instagramie gwiazdy coraz częściej goszczą zdjęcia z treningów. Trzeba przyznać, że efekty są imponujące – brzuch Belli jest płaski jak deska, a nogi bardzo zgrabne.
Mamy nadzieję, że parcie na karierę w tak młodym wieku nie skończy się tak jak u Amandy Bynes… Myślicie, że Belli takie problemy nie grożą?


[b]gość, 17-10-14, 20:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 16:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 15:43 napisał(a):[/b]Sorry, ale wyglądam tak bez żadnych ćwiczeń. Tylko jeżdżę dużo na rowerze, ale to dla przyjemności. Fakt, nie mam mięśni brzucha, więc jak zjem za dużo to wieczorem mam go trochę wypchany i wydaje mi się duży, ale wszyscy mówią, że taki “brzuch” to oni by chcieli mieć. Mi na mięśniach nie zależy, bo co z tego, że wieczorami nie mam idealnie płaskiego brzucha, jak następnego ranka można mi już zajrzeć to majtek, jeśli ich gumka oprze się na moich kościach biodrowych? :Pto mega fascynujące, skarbie. ja ćwiczę i biegam i powiem ci, że nawet nie o figurę tu chodzi – uprawianie sportu świetnie poprawia samopoczucie, wzmacnia wytrzymałość, odporność, charakter. wspomaga krążenie, pamięć, regenerację organizmu. a dla ciebie to tylko wystające kości biodrowe.[/quote]lepiej na kozaku nie pisac o sobie w superlatywach, bo zaraz znajdzie się jakaś “życzliwa”, nazwie cię sarkastycznie skarbem i zrobi wykład o dobroczynności sportu. Ps. pomijam już fakt, że dziewczyna napisała, ze jeździ na rowerze (!!!)..no ale zawiść przysłoniła ci zdolność uważnego czytania tekstu..nie musisz się wyżywać na kimś tylko dlatego, że w twoim przypadku sport nie spowodował poprawy sylwetki..[/quote]widzę, że masz ze sobą jaki problem, pewnie nie do końca sprecyzowany – to akurat sprawa dla terapeutów nie dla mnie. dla mnie przechwalanie się wystającymi kośćmi biodrowym “bez ćwiczeń” to próba zwrócenia na siebie uwagi w głupi sposób. bo promuje chudość dla samej chudości, a nie dla zdrowia. i przeszkadza mi ten rodzaj próżności. oczywiście nie dasz rady tego pojąć, bo z mojej wypowiedzi byłaś w stanie tylko wywnioskować, że pewnie jestem gruba i zawistna. współczuję trochę ograniczenia, ale w sumie – nie z takimi rzeczami ludzie żyją.
Musiala powoekszyc te usta ? Kylie Jenner jeszcze pasuja , ale ona wyglada jak kaczka szczegolnie jak sie usmiecha :c
[b]gość, 17-10-14, 16:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 09:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 08:36 napisał(a):[/b]Nigdy nie zrozumie ladnych, drobnych dziewczyn, ktore chodza na silownie a maja dobre geny i nie musza sie ograniczac bo nigdy nie przytyja.Też bym nie rozumiała gdybym myślała, że ćwiczy się jedynie by trzymać wagę, a jak ma się “dobre geny” to nic tylko siedzieć na kanapie i wpi…. tone żarcia. Sprawność fizyczna dla ludzi nic nie znaczy? To, że w wieku 20 paru lat nie stękasz przy schylaniu? To, że “na starość” będziesz mieć lepszą jakość życia? Fakt, potem idę na pocztę odebrać paczkę, a pani mi mówi, że jest ciężka i sama nie uniosę- pytam się ile waży- pani odpowiada, że 10 kg… Jak ludzie funkcjonują skoro to dla nich jest dużo?[/quote]dokładnie tak. dbać o sprawność fizyczną powinien każdy. ale my skupiamy się tylko na wadze, bo oczywiście wszyscy szczupli to atleci. guzik prawda, można być szczupłym całe życie, bez wysiłku, ale czy to naprawdę większy powód do dumy niż bycie zgrabnym I sprawnym?[/quote]Zgadzam się z wami. To smutne, że wiele ludzi patrzy na sport tylko w kontekście chudnięcia. A to przecież nie o to tylko chodzi! Można być szczupłym, ale mieć otłuszczone organy wewnętrzne, “lejące” się cało, zero kondycji. Odrobina ruchu to nie tylko chudy tyłek, ale lepsze dotlenienie organizmu, endorfiny (= walka ze stresem), wzmocnienie mięśni, poprawa koordynacji ruchowej… można wymieniać i wymieniać. Nie sztuką jest być chudziną, która ma podwyższony cholesterol i łapie zakwasy po wejściu na 3 piętro.
Chryste ! Spojrzcie na ost zdjecie na te stop masakra 😂
w ogóle nie widać po niej tej siłowni,jest po prostu chuda
ruda szmata
[b]gość, 17-10-14, 16:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 15:43 napisał(a):[/b]Sorry, ale wyglądam tak bez żadnych ćwiczeń. Tylko jeżdżę dużo na rowerze, ale to dla przyjemności. Fakt, nie mam mięśni brzucha, więc jak zjem za dużo to wieczorem mam go trochę wypchany i wydaje mi się duży, ale wszyscy mówią, że taki “brzuch” to oni by chcieli mieć. Mi na mięśniach nie zależy, bo co z tego, że wieczorami nie mam idealnie płaskiego brzucha, jak następnego ranka można mi już zajrzeć to majtek, jeśli ich gumka oprze się na moich kościach biodrowych? :Pto mega fascynujące, skarbie. ja ćwiczę i biegam i powiem ci, że nawet nie o figurę tu chodzi – uprawianie sportu świetnie poprawia samopoczucie, wzmacnia wytrzymałość, odporność, charakter. wspomaga krążenie, pamięć, regenerację organizmu. a dla ciebie to tylko wystające kości biodrowe.[/quote]lepiej na kozaku nie pisac o sobie w superlatywach, bo zaraz znajdzie się jakaś “życzliwa”, nazwie cię sarkastycznie skarbem i zrobi wykład o dobroczynności sportu. Ps. pomijam już fakt, że dziewczyna napisała, ze jeździ na rowerze (!!!)..no ale zawiść przysłoniła ci zdolność uważnego czytania tekstu..nie musisz się wyżywać na kimś tylko dlatego, że w twoim przypadku sport nie spowodował poprawy sylwetki..
[b]gość, 17-10-14, 16:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 15:43 napisał(a):[/b]Sorry, ale wyglądam tak bez żadnych ćwiczeń. Tylko jeżdżę dużo na rowerze, ale to dla przyjemności. Fakt, nie mam mięśni brzucha, więc jak zjem za dużo to wieczorem mam go trochę wypchany i wydaje mi się duży, ale wszyscy mówią, że taki “brzuch” to oni by chcieli mieć. Mi na mięśniach nie zależy, bo co z tego, że wieczorami nie mam idealnie płaskiego brzucha, jak następnego ranka można mi już zajrzeć to majtek, jeśli ich gumka oprze się na moich kościach biodrowych? :Pto mega fascynujące, skarbie. ja ćwiczę i biegam i powiem ci, że nawet nie o figurę tu chodzi – uprawianie sportu świetnie poprawia samopoczucie, wzmacnia wytrzymałość, odporność, charakter. wspomaga krążenie, pamięć, regenerację organizmu. a dla ciebie to tylko wystające kości biodrowe.[/quote]Otoz to lepsze samopoczucie a troche miesni chudemu nie zaszkodzi.
myslalam ze ma wieksze biodra i wciecie w talii cos a la Candice z VS ale pomylilam sie jest po prostu bardzo szczupla
[b]gość, 17-10-14, 15:43 napisał(a):[/b]Sorry, ale wyglądam tak bez żadnych ćwiczeń. Tylko jeżdżę dużo na rowerze, ale to dla przyjemności. Fakt, nie mam mięśni brzucha, więc jak zjem za dużo to wieczorem mam go trochę wypchany i wydaje mi się duży, ale wszyscy mówią, że taki “brzuch” to oni by chcieli mieć. Mi na mięśniach nie zależy, bo co z tego, że wieczorami nie mam idealnie płaskiego brzucha, jak następnego ranka można mi już zajrzeć to majtek, jeśli ich gumka oprze się na moich kościach biodrowych? :Pto mega fascynujące, skarbie. ja ćwiczę i biegam i powiem ci, że nawet nie o figurę tu chodzi – uprawianie sportu świetnie poprawia samopoczucie, wzmacnia wytrzymałość, odporność, charakter. wspomaga krążenie, pamięć, regenerację organizmu. a dla ciebie to tylko wystające kości biodrowe.
[b]gość, 17-10-14, 10:46 napisał(a):[/b]trampki na siłownie? mąrze.. nie rozumiem? to na siłkę teraz jest przymus chodzenia w adidasach? tzn nieee… pewnie er maksach albo innym dziadostwie, ktore niby chroni Twoj układ ruchowy przed kontuzjami. Pierdu pierdu. Jak ktoś nie jest profesjonalistą, nie ćwiczy codziennie po kilka godzin to nie ma potrzeby kupna “specjalnego” obuwia.
[b]gość, 17-10-14, 09:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 08:36 napisał(a):[/b]Nigdy nie zrozumie ladnych, drobnych dziewczyn, ktore chodza na silownie a maja dobre geny i nie musza sie ograniczac bo nigdy nie przytyja.Też bym nie rozumiała gdybym myślała, że ćwiczy się jedynie by trzymać wagę, a jak ma się “dobre geny” to nic tylko siedzieć na kanapie i wpi…. tone żarcia. Sprawność fizyczna dla ludzi nic nie znaczy? To, że w wieku 20 paru lat nie stękasz przy schylaniu? To, że “na starość” będziesz mieć lepszą jakość życia? Fakt, potem idę na pocztę odebrać paczkę, a pani mi mówi, że jest ciężka i sama nie uniosę- pytam się ile waży- pani odpowiada, że 10 kg… Jak ludzie funkcjonują skoro to dla nich jest dużo?[/quote]dokładnie tak. dbać o sprawność fizyczną powinien każdy. ale my skupiamy się tylko na wadze, bo oczywiście wszyscy szczupli to atleci. guzik prawda, można być szczupłym całe życie, bez wysiłku, ale czy to naprawdę większy powód do dumy niż bycie zgrabnym I sprawnym?
[b]gość, 17-10-14, 09:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 09:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 08:36 napisał(a):[/b]Nigdy nie zrozumie ladnych, drobnych dziewczyn, ktore chodza na silownie a maja dobre geny i nie musza sie ograniczac bo nigdy nie przytyja.O dobrych genach to można mówić, gdy kobieta skończyła przynajmniej 30-ty rok życia, a jeszcze lepiej gdy dobija 40-ki i urodziła choć dwójkę dzieci.[/quote]Jaką dwójkę dzieci? urodzić musi co najmniej piątkę. Choćby tylko po to by w ogóle móc ją nazwać kobietą. rąbnij się w swój pusty łeb.[/quote]Znam panie ktore mimo mlodego wieku okropnie tyja po jednej ciazy a znam takie ktore urodzily przed 40 a sa chude jak szkapy.
[b]gość, 17-10-14, 15:43 napisał(a):[/b]Sorry, ale wyglądam tak bez żadnych ćwiczeń. Tylko jeżdżę dużo na rowerze, ale to dla przyjemności. Fakt, nie mam mięśni brzucha, więc jak zjem za dużo to wieczorem mam go trochę wypchany i wydaje mi się duży, ale wszyscy mówią, że taki “brzuch” to oni by chcieli mieć. Mi na mięśniach nie zależy, bo co z tego, że wieczorami nie mam idealnie płaskiego brzucha, jak następnego ranka można mi już zajrzeć to majtek, jeśli ich gumka oprze się na moich kościach biodrowych? :PA to mięśnie brzucha są tylko po to by mieć płaski brzuch?
[b]gość, 17-10-14, 14:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 09:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 09:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 08:36 napisał(a):[/b]Nigdy nie zrozumie ladnych, drobnych dziewczyn, ktore chodza na silownie a maja dobre geny i nie musza sie ograniczac bo nigdy nie przytyja.O dobrych genach to można mówić, gdy kobieta skończyła przynajmniej 30-ty rok życia, a jeszcze lepiej gdy dobija 40-ki i urodziła choć dwójkę dzieci.[/quote]Jaką dwójkę dzieci? urodzić musi co najmniej piątkę. Choćby tylko po to by w ogóle móc ją nazwać kobietą. rąbnij się w swój pusty łeb.[/quote]Znam panie ktore mimo mlodego wieku okropnie tyja po jednej ciazy a znam takie ktore urodzily przed 40 a sa chude jak szkapy.[/quote]A ja ją rozumiem – bo tez jestem drobna i to az za bardzo – jak przestaje cwiczyc to wygladam jak Anja Rubik dlatego cwicze systematycznie, samo jedzenie nie pomaga a nawet gdyby to nie sztuka zalac sie tluszczem jesli cialo nie wtedy zbite i jedrne.
[b]gość, 17-10-14, 15:43 napisał(a):[/b]Sorry, ale wyglądam tak bez żadnych ćwiczeń. Tylko jeżdżę dużo na rowerze, ale to dla przyjemności. Fakt, nie mam mięśni brzucha, więc jak zjem za dużo to wieczorem mam go trochę wypchany i wydaje mi się duży, ale wszyscy mówią, że taki “brzuch” to oni by chcieli mieć. Mi na mięśniach nie zależy, bo co z tego, że wieczorami nie mam idealnie płaskiego brzucha, jak następnego ranka można mi już zajrzeć to majtek, jeśli ich gumka oprze się na moich kościach biodrowych? :Pno to fajnie. większość nie tyle szczęścia, także się ciesz. naprawdę zazdroszczę, że przy nic nie robieniu (bo jazda na rowerze się nie liczy. to tylko tak, żeby nie umrzeć w fotelu przez tv, jak sądzę) utrzymujesz taką sylwetkę.
Jeśli to podniesie jej samoocenę to niech ćwiczy byle by nie przesadziła ,bo dużo słyszy się ,że MEDIA piętnują chude panienki a potem biorą sobie to do serca nastolatki i anoreksja albo bulimia.
[b]gość, 17-10-14, 08:05 napisał(a):[/b]ja mam 28 i jestem chuda tak samo jak bylam w wieku 16 dla ludzi to dziwne ale przeciez na to maja wplyw geny bo wcale malo nie jem.Zazdroszcze:( ja cale zycie musialam sie pilnowac diety, sporo cwiczyc zeby wygladac normalnie . Niedawno dowiedzialam sie ze mam niedoczynnosc tarczycy, biore leki i jest duzo lepiej z moja przemiana materii 🙂 jem duzo wiecej a i tak pomalutku chudne 🙂 tak czy siak bez lekow tez zawsze mialam wage w normie ale duzo poswiecen to kosztowalo 🙁
16? :O wygląda na 25….
trampki na siłownie? mąrze..
Sorry, ale wyglądam tak bez żadnych ćwiczeń. Tylko jeżdżę dużo na rowerze, ale to dla przyjemności. Fakt, nie mam mięśni brzucha, więc jak zjem za dużo to wieczorem mam go trochę wypchany i wydaje mi się duży, ale wszyscy mówią, że taki “brzuch” to oni by chcieli mieć. Mi na mięśniach nie zależy, bo co z tego, że wieczorami nie mam idealnie płaskiego brzucha, jak następnego ranka można mi już zajrzeć to majtek, jeśli ich gumka oprze się na moich kościach biodrowych? 😛
[b]gość, 17-10-14, 09:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 08:36 napisał(a):[/b]Nigdy nie zrozumie ladnych, drobnych dziewczyn, ktore chodza na silownie a maja dobre geny i nie musza sie ograniczac bo nigdy nie przytyja.Też bym nie rozumiała gdybym myślała, że ćwiczy się jedynie by trzymać wagę, a jak ma się “dobre geny” to nic tylko siedzieć na kanapie i wpi…. tone żarcia. Sprawność fizyczna dla ludzi nic nie znaczy? To, że w wieku 20 paru lat nie stękasz przy schylaniu? To, że “na starość” będziesz mieć lepszą jakość życia? Fakt, potem idę na pocztę odebrać paczkę, a pani mi mówi, że jest ciężka i sama nie uniosę- pytam się ile waży- pani odpowiada, że 10 kg… Jak ludzie funkcjonują skoro to dla nich jest dużo?[/quote]Zgodze sie. Ja z tych chudych lezacych na kanapie. Nie lubie cwiczyc, nie lubie czuc zmeczenia fizycznego. Mam 30 lat i mam zadyche gdy dojde na 4 pietro. Wstyd.
[b]gość, 17-10-14, 08:36 napisał(a):[/b]Nigdy nie zrozumie ladnych, drobnych dziewczyn, ktore chodza na silownie a maja dobre geny i nie musza sie ograniczac bo nigdy nie przytyja.Też bym nie rozumiała gdybym myślała, że ćwiczy się jedynie by trzymać wagę, a jak ma się “dobre geny” to nic tylko siedzieć na kanapie i wpi…. tone żarcia. Sprawność fizyczna dla ludzi nic nie znaczy? To, że w wieku 20 paru lat nie stękasz przy schylaniu? To, że “na starość” będziesz mieć lepszą jakość życia? Fakt, potem idę na pocztę odebrać paczkę, a pani mi mówi, że jest ciężka i sama nie uniosę- pytam się ile waży- pani odpowiada, że 10 kg… Jak ludzie funkcjonują skoro to dla nich jest dużo?
[b]gość, 17-10-14, 09:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 08:36 napisał(a):[/b]Nigdy nie zrozumie ladnych, drobnych dziewczyn, ktore chodza na silownie a maja dobre geny i nie musza sie ograniczac bo nigdy nie przytyja.O dobrych genach to można mówić, gdy kobieta skończyła przynajmniej 30-ty rok życia, a jeszcze lepiej gdy dobija 40-ki i urodziła choć dwójkę dzieci.[/quote]Jaką dwójkę dzieci? urodzić musi co najmniej piątkę. Choćby tylko po to by w ogóle móc ją nazwać kobietą. rąbnij się w swój pusty łeb.
Nigdy nie zrozumie ladnych, drobnych dziewczyn, ktore chodza na silownie a maja dobre geny i nie musza sie ograniczac bo nigdy nie przytyja.
ja mam 28 i jestem chuda tak samo jak bylam w wieku 16 dla ludzi to dziwne ale przeciez na to maja wplyw geny bo wcale malo nie jem.
ładna dziewczyna! az dziwne, bo w stanach teraz moda na wielkie tyłki ;P
[b]gość, 17-10-14, 08:36 napisał(a):[/b]Nigdy nie zrozumie ladnych, drobnych dziewczyn, ktore chodza na silownie a maja dobre geny i nie musza sie ograniczac bo nigdy nie przytyja.O dobrych genach to można mówić, gdy kobieta skończyła przynajmniej 30-ty rok życia, a jeszcze lepiej gdy dobija 40-ki i urodziła choć dwójkę dzieci.
16 lat och proszę was ona ma tak młode ciało że nawet nie ćwicząc miałaby super figurę! gdy ja miałam 16 lat… mmm
Ona z tego co wiem zawsze była chuda, w sumie dobrze, że ćwiczy chudość to nie wszystko, jędrne ciałko niestety to ciężka praca.
jedyne co miała ładne to wcięcie w talii, które jej zanika.
Wygląda jak dobrze zachowana 35 latka. Gdzie dzieciństwo?