Jennifer Aniston jednak jest w ciąży? (FOTO)
Plotki o ciąży Jennifer Aniston nie są niczym nowym. Media regularnie co parę miesięcy spekulują, że Jenn oczekuje swojego pierwszego dzidziusia. Ostatnio tabloidy skłoniły aktorkę do wyjawienia prawdy na temat rosnącego brzuszka. “Po prostu przytyłam” krzyczała wtedy Jennifer.
Sprawa ucichła na krótko, UsWeekly wraca z odgrzewaną plotką – Jenn jest w ciąży.
– Jest przestraszona i boi się poronienia, ma już swoje lata, nie powie niczego, dopóki nie minie kilka miesięcy. Razem z Justinem Theroux są bardzo szczęśliwi, od zawsze chcieli mieć dziecko – zdradził informator.
Jenn zdążyła już wszystkiemu zaprzeczyć. Dostała jej się etykietka “kobiety w wiecznej ciąży”.


Dajcie spokoj, ona nie moze miec dzieci.
Może po prostu nie chce mieć dzieci. Darowaliby jej już -,-
gość, 20-09-13, 14:01 napisał(a):gość, 20-09-13, 12:58 napisał(a):TO NIE ODZYWAJ SIĘ DO TAKICH LUDZI ALBO ZMIENIAJ TEMAT NP SŁYSZAŁAM, ŻE TY JESTEŚ W CIĄŻY GRATULUJĘ, ALBO WIDZIAŁAM TWOJEGO MĘŻA Z JAKĄŚ BLONDYNKĄ ALEŻ ON MA PIĘKNĄ SIOSTRĘ ALBO KIEDY ZMIENISZ TEGO GRATA NA NOWSZY MODEL.UDAWAJ, ŻE NIE SŁYSZYSZ PYTANIA ALBO GDY ONO PADNIE PRZYPOMNIJ SOBIE ,ZE MASZ WYŁĄCZONE ŻELAZKO.NAJLEPIEJ UDAWAJ, ŻE CIĄGLE SPIESZYSZ I NIE MASZ CZASU NA GADKI.Mam tak samo. Przytyłam, a mam duże skłonności właśnie do wystającego brzucha.No i się zaczęło- od roku słyszę ciągle, że jestem w ciąży. Dlaczego ludzie zachowują się jak chamy? Ja mogę z kimś porozmawiać o jego ciąży kiedy ta osoba ma już naprawdę typowy brzuch jak w drugim, trzecim trymestrze. Głupio mi by było drzeć się na całą ulicę do kogoś: ” O gratuluję, widzę, że nareszcie będzie następne”, bo ma uwypuklony lekko brzuch. W takiej sytuacji co zrobić. Spalić buraka, odpowiedzieć: “Nie, po prostu przytyłam”, a i tak taka osoba odchyla ci np płaszczyk i gada: ” Nie, no pokaż, przecież widzę.” Ludzie to prostaki. Moja samoocena przez takich spada nieraz do zera.“Bachorów”? , że nie lubisz dzieci twoja osobista sprawa, ty też kiedyś byłąś śmierdzącym bachorem i do dzis ci tak zostało, jak dzieci nazywasz bachorami, to ja cie nazwe zwykłą zakompleksioną szma… tą .Mam nadzieję, że nigdy nie będziesz miała dziecka, psychicznie chora su … kolecz się wariatko bo strach po ulicach chodzić
gość, 20-09-13, 15:10 napisał(a):Ja dopiero zaczynam czuć instynkt, a jestem po 30-ste. Różnie bywa, a Aniston dajcie już spokój, prawdopodobnie ona już nie zmieni zdania i nie założy rodziny.ona prawdopodobnie nie może mieć dzieci. i nie sadzę, żeychciałą o tym rozmawiać. chociaż oczywiscie może też po prostu nie chcieć.
ja mam 26 lat i jeszcze nie czuję tego instynktu. lubię dzieci, ale dopóki dziecko nie stanie się moim marzeniem nie będę robić nic aby usatysfakcjonować kogokolwiek.
“W wiecznej ciąży” – naprawdę każdy powinien być doskonały, wszędzie szczupły i zawsze wyglądać jak po wyjściu od stylisty? Bez jaj, Jenn jest super, a jeśli jest w ciąży to życzę jej szczęśliwego rozwiązania!www.karotka250ml.blogspot.com
gość, 20-09-13, 14:01 napisał(a):gość, 20-09-13, 12:58 napisał(a):TO NIE ODZYWAJ SIĘ DO TAKICH LUDZI ALBO ZMIENIAJ TEMAT NP SŁYSZAŁAM, ŻE TY JESTEŚ W CIĄŻY GRATULUJĘ, ALBO WIDZIAŁAM TWOJEGO MĘŻA Z JAKĄŚ BLONDYNKĄ ALEŻ ON MA PIĘKNĄ SIOSTRĘ ALBO KIEDY ZMIENISZ TEGO GRATA NA NOWSZY MODEL.UDAWAJ, ŻE NIE SŁYSZYSZ PYTANIA ALBO GDY ONO PADNIE PRZYPOMNIJ SOBIE ,ZE MASZ WYŁĄCZONE ŻELAZKO.NAJLEPIEJ UDAWAJ, ŻE CIĄGLE SPIESZYSZ I NIE MASZ CZASU NA GADKI.Mam tak samo. Przytyłam, a mam duże skłonności właśnie do wystającego brzucha.No i się zaczęło- od roku słyszę ciągle, że jestem w ciąży. Dlaczego ludzie zachowują się jak chamy? Ja mogę z kimś porozmawiać o jego ciąży kiedy ta osoba ma już naprawdę typowy brzuch jak w drugim, trzecim trymestrze. Głupio mi by było drzeć się na całą ulicę do kogoś: ” O gratuluję, widzę, że nareszcie będzie następne”, bo ma uwypuklony lekko brzuch. W takiej sytuacji co zrobić. Spalić buraka, odpowiedzieć: “Nie, po prostu przytyłam”, a i tak taka osoba odchyla ci np płaszczyk i gada: ” Nie, no pokaż, przecież widzę.” Ludzie to prostaki. Moja samoocena przez takich spada nieraz do zera.“Bachorów”? , że nie lubisz dzieci twoja osobista sprawa, ty też kiedyś byłąś śmierdzącym bachorem i do dzis ci tak zostało, jak dzieci nazywasz bachorami, to ja cie nazwe zwykłą zakompleksioną szma… tą .Mam nadzieję, że nigdy nie będziesz miała dziecka, psychicznie chora su … koBoże… hormony buzują czy co?
gość, 20-09-13, 17:25 napisał(a):gość, 20-09-13, 15:35 napisał(a):te żylaste stopy mogła sobie darowaćCzyli co? ma sobie je odciąć?
gość, 20-09-13, 20:58 napisał(a):gość, 20-09-13, 17:25 napisał(a):gość, 20-09-13, 15:35 napisał(a):te żylaste stopy mogła sobie darowaćwCzyli co? ma sobie je odciąć?Wez ty sie w leb puknij . Co za bzdury wypisujesz?
gość, 20-09-13, 14:01 napisał(a):gość, 20-09-13, 12:58 napisał(a):TO NIE ODZYWAJ SIĘ DO TAKICH LUDZI ALBO ZMIENIAJ TEMAT NP SŁYSZAŁAM, ŻE TY JESTEŚ W CIĄŻY GRATULUJĘ, ALBO WIDZIAŁAM TWOJEGO MĘŻA Z JAKĄŚ BLONDYNKĄ ALEŻ ON MA PIĘKNĄ SIOSTRĘ ALBO KIEDY ZMIENISZ TEGO GRATA NA NOWSZY MODEL.UDAWAJ, ŻE NIE SŁYSZYSZ PYTANIA ALBO GDY ONO PADNIE PRZYPOMNIJ SOBIE ,ZE MASZ WYŁĄCZONE ŻELAZKO.NAJLEPIEJ UDAWAJ, ŻE CIĄGLE SPIESZYSZ I NIE MASZ CZASU NA GADKI.Mam tak samo. Przytyłam, a mam duże skłonności właśnie do wystającego brzucha.No i się zaczęło- od roku słyszę ciągle, że jestem w ciąży. Dlaczego ludzie zachowują się jak chamy? Ja mogę z kimś porozmawiać o jego ciąży kiedy ta osoba ma już naprawdę typowy brzuch jak w drugim, trzecim trymestrze. Głupio mi by było drzeć się na całą ulicę do kogoś: ” O gratuluję, widzę, że nareszcie będzie następne”, bo ma uwypuklony lekko brzuch. W takiej sytuacji co zrobić. Spalić buraka, odpowiedzieć: “Nie, po prostu przytyłam”, a i tak taka osoba odchyla ci np płaszczyk i gada: ” Nie, no pokaż, przecież widzę.” Ludzie to prostaki. Moja samoocena przez takich spada nieraz do zera.“Bachorów”? , że nie lubisz dzieci twoja osobista sprawa, ty też kiedyś byłąś śmierdzącym bachorem i do dzis ci tak zostało, jak dzieci nazywasz bachorami, to ja cie nazwe zwykłą zakompleksioną szma… tą .Mam nadzieję, że nigdy nie będziesz miała dziecka, psychicznie chora su … koprzeczytaj swój komentarz i zastanów się kto tu jest psychicznie chorą suką :] wyluzuj albo zwiększ dawkę prozacu bo kiedyś w ataku takiego szału jak tutaj zrobisz krzywdę swoim dzieciorom
te żylaste stopy mogła sobie darować
gość, 20-09-13, 15:35 napisał(a):te żylaste stopy mogła sobie darowaćCzyli co? ma sobie je odciąć?
gość, 20-09-13, 12:58 napisał(a):TO NIE ODZYWAJ SIĘ DO TAKICH LUDZI ALBO ZMIENIAJ TEMAT NP SŁYSZAŁAM, ŻE TY JESTEŚ W CIĄŻY GRATULUJĘ, ALBO WIDZIAŁAM TWOJEGO MĘŻA Z JAKĄŚ BLONDYNKĄ ALEŻ ON MA PIĘKNĄ SIOSTRĘ ALBO KIEDY ZMIENISZ TEGO GRATA NA NOWSZY MODEL.UDAWAJ, ŻE NIE SŁYSZYSZ PYTANIA ALBO GDY ONO PADNIE PRZYPOMNIJ SOBIE ,ZE MASZ WYŁĄCZONE ŻELAZKO.NAJLEPIEJ UDAWAJ, ŻE CIĄGLE SPIESZYSZ I NIE MASZ CZASU NA GADKI.Mam tak samo. Przytyłam, a mam duże skłonności właśnie do wystającego brzucha.No i się zaczęło- od roku słyszę ciągle, że jestem w ciąży. Dlaczego ludzie zachowują się jak chamy? Ja mogę z kimś porozmawiać o jego ciąży kiedy ta osoba ma już naprawdę typowy brzuch jak w drugim, trzecim trymestrze. Głupio mi by było drzeć się na całą ulicę do kogoś: ” O gratuluję, widzę, że nareszcie będzie następne”, bo ma uwypuklony lekko brzuch. W takiej sytuacji co zrobić. Spalić buraka, odpowiedzieć: “Nie, po prostu przytyłam”, a i tak taka osoba odchyla ci np płaszczyk i gada: ” Nie, no pokaż, przecież widzę.” Ludzie to prostaki. Moja samoocena przez takich spada nieraz do zera.“Bachorów”? , że nie lubisz dzieci twoja osobista sprawa, ty też kiedyś byłąś śmierdzącym bachorem i do dzis ci tak zostało, jak dzieci nazywasz bachorami, to ja cie nazwe zwykłą zakompleksioną szma… tą .Mam nadzieję, że nigdy nie będziesz miała dziecka, psychicznie chora su … ko
TO NIE ODZYWAJ SIĘ DO TAKICH LUDZI ALBO ZMIENIAJ TEMAT NP SŁYSZAŁAM, ŻE TY JESTEŚ W CIĄŻY GRATULUJĘ, ALBO WIDZIAŁAM TWOJEGO MĘŻA Z JAKĄŚ BLONDYNKĄ ALEŻ ON MA PIĘKNĄ SIOSTRĘ ALBO KIEDY ZMIENISZ TEGO GRATA NA NOWSZY MODEL.UDAWAJ, ŻE NIE SŁYSZYSZ PYTANIA ALBO GDY ONO PADNIE PRZYPOMNIJ SOBIE ,ZE MASZ WYŁĄCZONE ŻELAZKO.NAJLEPIEJ UDAWAJ, ŻE CIĄGLE SPIESZYSZ I NIE MASZ CZASU NA GADKI.Mam tak samo. Przytyłam, a mam duże skłonności właśnie do wystającego brzucha.No i się zaczęło- od roku słyszę ciągle, że jestem w ciąży. Dlaczego ludzie zachowują się jak chamy? Ja mogę z kimś porozmawiać o jego ciąży kiedy ta osoba ma już naprawdę typowy brzuch jak w drugim, trzecim trymestrze. Głupio mi by było drzeć się na całą ulicę do kogoś: ” O gratuluję, widzę, że nareszcie będzie następne”, bo ma uwypuklony lekko brzuch. W takiej sytuacji co zrobić. Spalić buraka, odpowiedzieć: “Nie, po prostu przytyłam”, a i tak taka osoba odchyla ci np płaszczyk i gada: ” Nie, no pokaż, przecież widzę.” Ludzie to prostaki. Moja samoocena przez takich spada nieraz do zera.
gość, 20-09-13, 14:01 napisał(a):gość, 20-09-13, 12:58 napisał(a):TO NIE ODZYWAJ SIĘ DO TAKICH LUDZI ALBO ZMIENIAJ TEMAT NP SŁYSZAŁAM, ŻE TY JESTEŚ W CIĄŻY GRATULUJĘ, ALBO WIDZIAŁAM TWOJEGO MĘŻA Z JAKĄŚ BLONDYNKĄ ALEŻ ON MA PIĘKNĄ SIOSTRĘ ALBO KIEDY ZMIENISZ TEGO GRATA NA NOWSZY MODEL.UDAWAJ, ŻE NIE SŁYSZYSZ PYTANIA ALBO GDY ONO PADNIE PRZYPOMNIJ SOBIE ,ZE MASZ WYŁĄCZONE ŻELAZKO.NAJLEPIEJ UDAWAJ, ŻE CIĄGLE SPIESZYSZ I NIE MASZ CZASU NA GADKI.Mam tak samo. Przytyłam, a mam duże skłonności właśnie do wystającego brzucha.No i się zaczęło- od roku słyszę ciągle, że jestem w ciąży. Dlaczego ludzie zachowują się jak chamy? Ja mogę z kimś porozmawiać o jego ciąży kiedy ta osoba ma już naprawdę typowy brzuch jak w drugim, trzecim trymestrze. Głupio mi by było drzeć się na całą ulicę do kogoś: ” O gratuluję, widzę, że nareszcie będzie następne”, bo ma uwypuklony lekko brzuch. W takiej sytuacji co zrobić. Spalić buraka, odpowiedzieć: “Nie, po prostu przytyłam”, a i tak taka osoba odchyla ci np płaszczyk i gada: ” Nie, no pokaż, przecież widzę.” Ludzie to prostaki. Moja samoocena przez takich spada nieraz do zera.“Bachorów”? , że nie lubisz dzieci twoja osobista sprawa, ty też kiedyś byłąś śmierdzącym bachorem i do dzis ci tak zostało, jak dzieci nazywasz bachorami, to ja cie nazwe zwykłą zakompleksioną szma… tą .Mam nadzieję, że nigdy nie będziesz miała dziecka, psychicznie chora su … kosory o tych bachorach miało być poniżej
Ja dopiero zaczynam czuć instynkt, a jestem po 30-ste. Różnie bywa, a Aniston dajcie już spokój, prawdopodobnie ona już nie zmieni zdania i nie założy rodziny.
gość, 20-09-13, 10:14 napisał(a):gość, 20-09-13, 09:42 napisał(a):gość, 20-09-13, 08:39 napisał(a):Powiem tak, mnie szlag trafia, że każda dzieciata znajoma mnie namawia na dziecko (tak jakby to była decyzja o kupieniu butów) mimo, że mówię że nie chcę mieć dzieci, bo ich zwyczajnie nie lubię, a moje obecne życie mi bardzo odpowiada, ale laski nie dają spokoju ile bym razy tego nie mówiła, więc jakbym była w takiej sytuacji jak Aniston, że średnio raz na miesiąc i przy każdym wzdęciu brukowce by mi dorabiali ciążę, to chyba bym zaczęła zabijać. Podziwiam ją że znosi to z takim spokojem.Mnie też wkurzało jak wszyscy pytali nas po ślubie kiedy dziecko, a szczególnie teściowa. Aż przyszedł czas że sama poczułam że już czas i mam teraz ślicznego synka, dlatego ja nigdy nikogo nie namawiam każdy ma swój czas, albo to poczuje albo nie.A mnie najbardziej denerwuje, że jak ktoś powie, że nie chce mieć dzieci, to od razu pada pytanie: “dlaczego?”. A jak ktoś mówi, że chce mieć dzieci, to nikt nie zapyta: “dlaczego?”. A bardzo jestem ciekawa.też mnie to wkurwia, nie wszyscy chcą się babrać w pieluchach, nie wszyscy srają ze szczęścia na widok ryczącego dzieciaka, dla niektórych to skaranie boskie i niech inni to kurwa uszanują!!!
Pieknie wyglada.
Gdyby naprawdę chciała mieć dziecko,do tej pory już by je miała,bo nawet jeśli nie byłaby w stanie urodzić,zawsze mogłaby adoptować,lub jak inne bogate kobiety-wynająć surogatkę. Widocznie dziecko nie jest dla niej priorytetem,nie każdy chce być rodzicem:)
gość, 20-09-13, 12:07 napisał(a):gość, 20-09-13, 10:14 napisał(a):gość, 20-09-13, 09:42 napisał(a):gość, 20-09-13, 08:39 napisał(a):Powiem tak, mnie szlag trafia, że każda dzieciata znajoma mnie namawia na dziecko (tak jakby to była decyzja o kupieniu butów) mimo, że mówię że nie chcę mieć dzieci, bo ich zwyczajnie nie lubię, a moje obecne życie mi bardzo odpowiada, ale laski nie dają spokoju ile bym razy tego nie mówiła, więc jakbym była w takiej sytuacji jak Aniston, że średnio raz na miesiąc i przy każdym wzdęciu brukowce by mi dorabiali ciążę, to chyba bym zaczęła zabijać. Podziwiam ją że znosi to z takim spokojem.Mnie też wkurzało jak wszyscy pytali nas po ślubie kiedy dziecko, a szczególnie teściowa. Aż przyszedł czas że sama poczułam że już czas i mam teraz ślicznego synka, dlatego ja nigdy nikogo nie namawiam każdy ma swój czas, albo to poczuje albo nie.A mnie najbardziej denerwuje, że jak ktoś powie, że nie chce mieć dzieci, to od razu pada pytanie: “dlaczego?”. A jak ktoś mówi, że chce mieć dzieci, to nikt nie zapyta: “dlaczego?”. A bardzo jestem ciekawa.też mnie to wkurwia, nie wszyscy chcą się babrać w pieluchach, nie wszyscy srają ze szczęścia na widok ryczącego dzieciaka, dla niektórych to skaranie boskie i niech inni to kurwa uszanują!!!Napisały 13-latki..
gość, 20-09-13, 12:22 napisał(a):gość, 20-09-13, 12:07 napisał(a):gość, 20-09-13, 10:14 napisał(a):gość, 20-09-13, 09:42 napisał(a):gość, 20-09-13, 08:39 napisał(a):Powiem tak, mnie szlag trafia, że każda dzieciata znajoma mnie namawia na dziecko (tak jakby to była decyzja o kupieniu butów) mimo, że mówię że nie chcę mieć dzieci, bo ich zwyczajnie nie lubię, a moje obecne życie mi bardzo odpowiada, ale laski nie dają spokoju ile bym razy tego nie mówiła, więc jakbym była w takiej sytuacji jak Aniston, że średnio raz na miesiąc i przy każdym wzdęciu brukowce by mi dorabiali ciążę, to chyba bym zaczęła zabijać. Podziwiam ją że znosi to z takim spokojem.Mnie też wkurzało jak wszyscy pytali nas po ślubie kiedy dziecko, a szczególnie teściowa. Aż przyszedł czas że sama poczułam że już czas i mam teraz ślicznego synka, dlatego ja nigdy nikogo nie namawiam każdy ma swój czas, albo to poczuje albo nie.A mnie najbardziej denerwuje, że jak ktoś powie, że nie chce mieć dzieci, to od razu pada pytanie: “dlaczego?”. A jak ktoś mówi, że chce mieć dzieci, to nikt nie zapyta: “dlaczego?”. A bardzo jestem ciekawa.też mnie to wkurwia, nie wszyscy chcą się babrać w pieluchach, nie wszyscy srają ze szczęścia na widok ryczącego dzieciaka, dla niektórych to skaranie boskie i niech inni to kurwa uszanują!!!Napisały 13-latki..a ja się z wami zgadzam…bardzo lubię dzieci,ale uważam ,że nie nadaje się na matkę…trzeba być w 100% świadomym swoich decyzji
gość, 20-09-13, 12:42 napisał(a):gość, 20-09-13, 12:22 napisał(a):gość, 20-09-13, 12:07 napisał(a):gość, 20-09-13, 10:14 napisał(a):gość, 20-09-13, 09:42 napisał(a):gość, 20-09-13, 08:39 napisał(a):Powiem tak, mnie szlag trafia, że każda dzieciata znajoma mnie namawia na dziecko (tak jakby to była decyzja o kupieniu butów) mimo, że mówię że nie chcę mieć dzieci, bo ich zwyczajnie nie lubię, a moje obecne życie mi bardzo odpowiada, ale laski nie dają spokoju ile bym razy tego nie mówiła, więc jakbym była w takiej sytuacji jak Aniston, że średnio raz na miesiąc i przy każdym wzdęciu brukowce by mi dorabiali ciążę, to chyba bym zaczęła zabijać. Podziwiam ją że znosi to z takim spokojem.Mnie też wkurzało jak wszyscy pytali nas po ślubie kiedy dziecko, a szczególnie teściowa. Aż przyszedł czas że sama poczułam że już czas i mam teraz ślicznego synka, dlatego ja nigdy nikogo nie namawiam każdy ma swój czas, albo to poczuje albo nie.A mnie najbardziej denerwuje, że jak ktoś powie, że nie chce mieć dzieci, to od razu pada pytanie: “dlaczego?”. A jak ktoś mówi, że chce mieć dzieci, to nikt nie zapyta: “dlaczego?”. A bardzo jestem ciekawa.też mnie to wkurwia, nie wszyscy chcą się babrać w pieluchach, nie wszyscy srają ze szczęścia na widok ryczącego dzieciaka, dla niektórych to skaranie boskie i niech inni to kurwa uszanują!!!Napisały 13-latki..a ja się z wami zgadzam…bardzo lubię dzieci,ale uważam ,że nie nadaje się na matkę…trzeba być w 100% świadomym swoich decyzjiJa będąc dzieckiem wiedziałam, że nigdy nie chcę bachorów. Teraz mam 30 i zdania nie zmieniłam.
pieknie wygklada jak na te lata
gość, 20-09-13, 09:35 napisał(a):Mam tak samo. Przytyłam, a mam duże skłonności właśnie do wystającego brzucha.No i się zaczęło- od roku słyszę ciągle, że jestem w ciąży. Dlaczego ludzie zachowują się jak chamy? Ja mogę z kimś porozmawiać o jego ciąży kiedy ta osoba ma już naprawdę typowy brzuch jak w drugim, trzecim trymestrze. Głupio mi by było drzeć się na całą ulicę do kogoś: ” O gratuluję, widzę, że nareszcie będzie następne”, bo ma uwypuklony lekko brzuch. W takiej sytuacji co zrobić. Spalić buraka, odpowiedzieć: “Nie, po prostu przytyłam”, a i tak taka osoba odchyla ci np płaszczyk i gada: ” Nie, no pokaż, przecież widzę.” Ludzie to prostaki. Moja samoocena przez takich spada nieraz do zera.Straszne ;/ ludzie są straszni ;/ niech patrza na swoje brzuchy . Ta Aniston to musi mieć juz całkiem przerąbane…moze kobieta chce miec dziecko staraja sie a nic nie wychodzi a media jeszcze ja dołuja ;/
Tak naprawde kobieta ktora nigdy nie urodziła nie wie jakie to szczęście mieć własne dziecko więc jak jej tak dobrze to niech tak zostanie. Ja dzieci nigdy nie lubiłam dopóki własnych nie urodziłam i oszalałam na ich punkcie, są cudowni:)))))))))))))
gość, 20-09-13, 08:39 napisał(a):Powiem tak, mnie szlag trafia, że każda dzieciata znajoma mnie namawia na dziecko (tak jakby to była decyzja o kupieniu butów) mimo, że mówię że nie chcę mieć dzieci, bo ich zwyczajnie nie lubię, a moje obecne życie mi bardzo odpowiada, ale laski nie dają spokoju ile bym razy tego nie mówiła, więc jakbym była w takiej sytuacji jak Aniston, że średnio raz na miesiąc i przy każdym wzdęciu brukowce by mi dorabiali ciążę, to chyba bym zaczęła zabijać. Podziwiam ją że znosi to z takim spokojem.Mnie też wkurzało jak wszyscy pytali nas po ślubie kiedy dziecko, a szczególnie teściowa. Aż przyszedł czas że sama poczułam że już czas i mam teraz ślicznego synka, dlatego ja nigdy nikogo nie namawiam każdy ma swój czas, albo to poczuje albo nie.
gość, 20-09-13, 09:42 napisał(a):gość, 20-09-13, 08:39 napisał(a):Powiem tak, mnie szlag trafia, że każda dzieciata znajoma mnie namawia na dziecko (tak jakby to była decyzja o kupieniu butów) mimo, że mówię że nie chcę mieć dzieci, bo ich zwyczajnie nie lubię, a moje obecne życie mi bardzo odpowiada, ale laski nie dają spokoju ile bym razy tego nie mówiła, więc jakbym była w takiej sytuacji jak Aniston, że średnio raz na miesiąc i przy każdym wzdęciu brukowce by mi dorabiali ciążę, to chyba bym zaczęła zabijać. Podziwiam ją że znosi to z takim spokojem.Mnie też wkurzało jak wszyscy pytali nas po ślubie kiedy dziecko, a szczególnie teściowa. Aż przyszedł czas że sama poczułam że już czas i mam teraz ślicznego synka, dlatego ja nigdy nikogo nie namawiam każdy ma swój czas, albo to poczuje albo nie.A mnie najbardziej denerwuje, że jak ktoś powie, że nie chce mieć dzieci, to od razu pada pytanie: “dlaczego?”. A jak ktoś mówi, że chce mieć dzieci, to nikt nie zapyta: “dlaczego?”. A bardzo jestem ciekawa.
Mam tak samo. Przytyłam, a mam duże skłonności właśnie do wystającego brzucha.No i się zaczęło- od roku słyszę ciągle, że jestem w ciąży. Dlaczego ludzie zachowują się jak chamy? Ja mogę z kimś porozmawiać o jego ciąży kiedy ta osoba ma już naprawdę typowy brzuch jak w drugim, trzecim trymestrze. Głupio mi by było drzeć się na całą ulicę do kogoś: ” O gratuluję, widzę, że nareszcie będzie następne”, bo ma uwypuklony lekko brzuch. W takiej sytuacji co zrobić. Spalić buraka, odpowiedzieć: “Nie, po prostu przytyłam”, a i tak taka osoba odchyla ci np płaszczyk i gada: ” Nie, no pokaż, przecież widzę.” Ludzie to prostaki. Moja samoocena przez takich spada nieraz do zera.
Brzuszek ma juz ze starosci,a nie od razu ciaza.Ona jest juz po 40 -ce,a w tym wieku szybciej brzybiera sie cialka,a w szczegolnosci brzuszek.
gość, 20-09-13, 08:39 napisał(a):Powiem tak, mnie szlag trafia, że każda dzieciata znajoma mnie namawia na dziecko (tak jakby to była decyzja o kupieniu butów) mimo, że mówię że nie chcę mieć dzieci, bo ich zwyczajnie nie lubię, a moje obecne życie mi bardzo odpowiada, ale laski nie dają spokoju ile bym razy tego nie mówiła, więc jakbym była w takiej sytuacji jak Aniston, że średnio raz na miesiąc i przy każdym wzdęciu brukowce by mi dorabiali ciążę, to chyba bym zaczęła zabijać. Podziwiam ją że znosi to z takim spokojem.Ona już się do tego przyzwyczaiła i przywykła. Co innego jej zostało? 😛
Powiem tak, mnie szlag trafia, że każda dzieciata znajoma mnie namawia na dziecko (tak jakby to była decyzja o kupieniu butów) mimo, że mówię że nie chcę mieć dzieci, bo ich zwyczajnie nie lubię, a moje obecne życie mi bardzo odpowiada, ale laski nie dają spokoju ile bym razy tego nie mówiła, więc jakbym była w takiej sytuacji jak Aniston, że średnio raz na miesiąc i przy każdym wzdęciu brukowce by mi dorabiali ciążę, to chyba bym zaczęła zabijać. Podziwiam ją że znosi to z takim spokojem.
Daliby już spokój,nie każda kobieta chce mieć dziecko,zresztą Jenn sama mówiła,że wcale nie potrzebuje dziecka do szczęścia.