Jennifer Aniston maluje się 10-letnią szminką?
Obsesje wśród gwiazd występują równie często jak uzależnienia i anoreksja. Kris Jenner np. chomikuje w swojej lodówce napoje gazowane – półki wyginają się pod ich ciężarem, ale lodówka zawsze ma być pełna.
Jennifer Aniston, prócz tego, że jest bardzo oszczędna w wydawaniu pieniędzy, to dodatkowo nie chce pozbyć się starych kosmetyków. Nawet tych, które mają po 10 lat.
Trzymam w szufladzie szminkę, która ma 10 lat. Wiem, że powinnam się jej pozbyć – mówi aktorka.
Ciekawe, czy Jenn-Chomik-Aniston jej używa?


W obcietych wlosach wyglada jak pol dupy zza krzaka. Teraz wiadomo gdzie ta jej “uroda” sie skupiala: w odpowiedniej fryzurze. Teraz twarz jak Tatara dupa./
aby odnowić tusz do rzęs polecam wlać do niego odrobinę soli fizjologicznej i tusz jest jak nowy. sprawdziłam i polecam wszystkim kobitkom 🙂
[b]gość, 31-03-14, 10:33 napisał(a):[/b]Chomik? Redaktorzy kozaka cofają się w rozwoju.Ten konkretny redaktorzyna już bardziej cofnąć się nie może.
co za nielogiczny artykułw tytule ze maluje sie 10 letnią szminką a na koniec tych wypocin pytanie ciekawe czy jej używa no ludzie zaprzeczenie samo w sobie kto to pisał?
[b]gość, 31-03-14, 17:48 napisał(a):[/b]Ja np. Musze zawsze na nowo rozpoczynac kazdego dnia butelke z woda jak za dlugo stoji to jej juz nie pije – dziwaczne ale prawdziwe. Aha no i pije prosto z butelki :DOoo, witam moją mentalną siostrę bliźniaczkę;) Mam tak samo:)Też tak robię 🙂 Kwiatki nią podlewam.
Ja np. Musze zawsze na nowo rozpoczynac kazdego dnia butelke z woda jak za dlugo stoji to jej juz nie pije – dziwaczne ale prawdziwe. Aha no i pije prosto z butelki :DOoo, witam moją mentalną siostrę bliźniaczkę;) Mam tak samo:)
[b]gość, 01-04-14, 02:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-03-14, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-03-14, 17:48 napisał(a):[/b]Ja np. Musze zawsze na nowo rozpoczynac kazdego dnia butelke z woda jak za dlugo stoji to jej juz nie pije – dziwaczne ale prawdziwe. Aha no i pije prosto z butelki :DOoo, witam moją mentalną siostrę bliźniaczkę;) Mam tak samo:)Też tak robię 🙂 Kwiatki nią podlewam.[/quote]ja też:-D[/quote]że niby ustana lepsza dla ziemi:-)
Tematy z dupy,,,,,,
[b]gość, 31-03-14, 10:29 napisał(a):[/b]Brak jest ciekawych zdarzeń,że o takich pierdołach piszecie?!o wyborach prezydenckich u naszych sasiadow, ktore mialy miejsce dwa dni temu, nie moga pisac bo jest ban w mediach (wygral kandydat niezalezny, u nas by sie cos takiego przydalo…), to zostaja im szminki aktorek 🙂
[b]gość, 31-03-14, 14:12 napisał(a):[/b]jak to droga szminka wysokiej jakości to się nie popsuła. Na serio myślicie ,że rzeczy psują się wraz z upływem terminu ważności? też mam taką 10letnią z Diora i trzyma jakość lepiej niż nowe tańsze.ja mam ponad 10 letnią estee lauder:) trzymam ją z sentymentu – to moja pierwsza (i ostatnia) “luksusowa” szminka. nic się z nią nie dzieje. zresztą – jak ktoś napisał niżej – kosmetyk to nie jogurt. to jest tak napakowane chemią, że rozkłada się pewnie nie krócej niż torebka plastikowa;)
[b]gość, 31-03-14, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-03-14, 17:48 napisał(a):[/b]Ja np. Musze zawsze na nowo rozpoczynac kazdego dnia butelke z woda jak za dlugo stoji to jej juz nie pije – dziwaczne ale prawdziwe. Aha no i pije prosto z butelki :DOoo, witam moją mentalną siostrę bliźniaczkę;) Mam tak samo:)Też tak robię 🙂 Kwiatki nią podlewam.[/quote]ja też:-D
zamiłowanie do slonca daje sobie znac na twarzy… ciesze sie, ze go unikam
[b]gość, 31-03-14, 16:57 napisał(a):[/b]Ja mam kilkuletni lakier do paznokci, jeszcze nie wysechł, jest ekstrateż mam takie:) trzeba po prostu dobrze dokręcać. kosmetyk to nie jogurt;)
Ja mam kilkuletni lakier do paznokci, jeszcze nie wysechł, jest ekstra
[b]gość, 31-03-14, 16:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-03-14, 13:10 napisał(a):[/b]pewnie trzyma ją, bo ta szminka pamięta jeszcze Brada:)To samo pomyślałam![/quote]Tyle par/małżeństw w szołbizie się rozstało..A za tą biedną Jeniffer ciągle się ciągnie widmo Brada;) mhm..coś musi być na rzeczy. ale życzę jej szczęścia!
[b]gość, 31-03-14, 12:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-03-14, 12:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-03-14, 12:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-03-14, 10:52 napisał(a):[/b]mnie bardziej śmieszy “czyszczenie” kosmetyczki co kilka miesięcy i np. wyrzucanie tuszy co pół roku. wieść gminna (kreowana przez producentów) niesie, że pojawiają się w nich drobnoustroje i tym podobne. no wątpię, aby w takiej bombie chemicznej jakiekolwiek życie przetrwało..Zgadza się,jakieś kilka lat temu nikt się tym nie przejmował i wyrzucalo się jak było puste i nikomu od tego nic się nie stało,ale wiadomo trzeba zrobić z człowieka bezmyslnego konsumenta żeby zarabiać.[/quote]Nie wiem czy bezmyślnego. Ja mam zasadę, że produkty sypkie “przetrzymuje” dłużej (do tego staram się nie macać w nich za bardzo paluchami) ale wszystkie płynne staram się zużywać na bieżąco. A z takim tuszem na pewno już bym nie ryzykowała. Po pierwsze dlatego, że noszę soczewki więc oczy mam wrażliwe, po drugie po pół roku konsystencja najzwyczajniej w świecie ulega zmianie, tusz zaczyna się kruszyć itp. Po trzecie wreszcie – oczy mam tylko jedne. Wolę kupić tańszy tusz i wymieniać go na bieżąco.[/quote]dziewczyny, kosmetyki same w sobie są szkodliwe. taka prawda. stosujemy toniki, by złagodzić podrażnioną (podkładem) skórę. potem kładziemy podkład, aby ukryć podrażnienia:) stosujemy balsam do ciała, bo “odżywczy” żel pod prysznic wysuszył skórę. tak to mniej więcej działa – i wcale nie piszę tu o jakichś tanich, złych kosmetykach. im mniej, tym lepiej. Ps. tusz do rzęs zmienia konsystencję nie dla tego, że zachodzą w nim jakiejś straszne dla zdrowia reakcje, ale dlatego, że po prostu wysycha. wystarczy dodać do niego…kilka kropel płynu do demakijażu i będzie tak samo bezpieczny, jak ten nowy, kupowany na bieżąco.[/quote]o dzięki za wskazówkę 🙂 używam tuszu spodarycznie… więc szkoda byłoby wyrzucać prawie pełny tusz
jak to droga szminka wysokiej jakości to się nie popsuła. Na serio myślicie ,że rzeczy psują się wraz z upływem terminu ważności? też mam taką 10letnią z Diora i trzyma jakość lepiej niż nowe tańsze.
dla mnie to moze sie i gównem pism smarowac co mnie to w ogole obchodzi..?
wyglada, jak stara szpetna squaw
mam sie smucić bo jakaś obca kobieta z oceanem ma starą szminkę?
[b]gość, 31-03-14, 13:10 napisał(a):[/b]pewnie trzyma ją, bo ta szminka pamięta jeszcze Brada:)To samo pomyślałam!
[b]gość, 31-03-14, 12:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-03-14, 12:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-03-14, 10:52 napisał(a):[/b]mnie bardziej śmieszy “czyszczenie” kosmetyczki co kilka miesięcy i np. wyrzucanie tuszy co pół roku. wieść gminna (kreowana przez producentów) niesie, że pojawiają się w nich drobnoustroje i tym podobne. no wątpię, aby w takiej bombie chemicznej jakiekolwiek życie przetrwało..Zgadza się,jakieś kilka lat temu nikt się tym nie przejmował i wyrzucalo się jak było puste i nikomu od tego nic się nie stało,ale wiadomo trzeba zrobić z człowieka bezmyslnego konsumenta żeby zarabiać.[/quote]Nie wiem czy bezmyślnego. Ja mam zasadę, że produkty sypkie “przetrzymuje” dłużej (do tego staram się nie macać w nich za bardzo paluchami) ale wszystkie płynne staram się zużywać na bieżąco. A z takim tuszem na pewno już bym nie ryzykowała. Po pierwsze dlatego, że noszę soczewki więc oczy mam wrażliwe, po drugie po pół roku konsystencja najzwyczajniej w świecie ulega zmianie, tusz zaczyna się kruszyć itp. Po trzecie wreszcie – oczy mam tylko jedne. Wolę kupić tańszy tusz i wymieniać go na bieżąco.[/quote]dziewczyny, kosmetyki same w sobie są szkodliwe. taka prawda. stosujemy toniki, by złagodzić podrażnioną (podkładem) skórę. potem kładziemy podkład, aby ukryć podrażnienia:) stosujemy balsam do ciała, bo “odżywczy” żel pod prysznic wysuszył skórę. tak to mniej więcej działa – i wcale nie piszę tu o jakichś tanich, złych kosmetykach. im mniej, tym lepiej. Ps. tusz do rzęs zmienia konsystencję nie dla tego, że zachodzą w nim jakiejś straszne dla zdrowia reakcje, ale dlatego, że po prostu wysycha. wystarczy dodać do niego…kilka kropel płynu do demakijażu i będzie tak samo bezpieczny, jak ten nowy, kupowany na bieżąco.
Istnieje zasadnicza różnica pomiędzy “trzymam w szufladzie” , a “używam”
pewnie trzyma ją, bo ta szminka pamięta jeszcze Brada:)
[b]gość, 31-03-14, 10:52 napisał(a):[/b]mnie bardziej śmieszy “czyszczenie” kosmetyczki co kilka miesięcy i np. wyrzucanie tuszy co pół roku. wieść gminna (kreowana przez producentów) niesie, że pojawiają się w nich drobnoustroje i tym podobne. no wątpię, aby w takiej bombie chemicznej jakiekolwiek życie przetrwało..Zgadza się,jakieś kilka lat temu nikt się tym nie przejmował i wyrzucalo się jak było puste i nikomu od tego nic się nie stało,ale wiadomo trzeba zrobić z człowieka bezmyslnego konsumenta żeby zarabiać.
[b]gość, 31-03-14, 12:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-03-14, 10:52 napisał(a):[/b]mnie bardziej śmieszy “czyszczenie” kosmetyczki co kilka miesięcy i np. wyrzucanie tuszy co pół roku. wieść gminna (kreowana przez producentów) niesie, że pojawiają się w nich drobnoustroje i tym podobne. no wątpię, aby w takiej bombie chemicznej jakiekolwiek życie przetrwało..Zgadza się,jakieś kilka lat temu nikt się tym nie przejmował i wyrzucalo się jak było puste i nikomu od tego nic się nie stało,ale wiadomo trzeba zrobić z człowieka bezmyslnego konsumenta żeby zarabiać.[/quote]Nie wiem czy bezmyślnego. Ja mam zasadę, że produkty sypkie “przetrzymuje” dłużej (do tego staram się nie macać w nich za bardzo paluchami) ale wszystkie płynne staram się zużywać na bieżąco. A z takim tuszem na pewno już bym nie ryzykowała. Po pierwsze dlatego, że noszę soczewki więc oczy mam wrażliwe, po drugie po pół roku konsystencja najzwyczajniej w świecie ulega zmianie, tusz zaczyna się kruszyć itp. Po trzecie wreszcie – oczy mam tylko jedne. Wolę kupić tańszy tusz i wymieniać go na bieżąco.
Brak jest ciekawych zdarzeń,że o takich pierdołach piszecie?!
a niech sobie trzyma co chce – jej sprawa
Chomik? Redaktorzy kozaka cofają się w rozwoju.
Ale ona szkaradna
Ja np. Musze zawsze na nowo rozpoczynac kazdego dnia butelke z woda jak za dlugo stoji to jej juz nie pije – dziwaczne ale prawdziwe. Aha no i pije prosto z butelki 😀
Fajny temat – dziewczyny piszemy jakie mamy obsesje
mnie bardziej śmieszy “czyszczenie” kosmetyczki co kilka miesięcy i np. wyrzucanie tuszy co pół roku. wieść gminna (kreowana przez producentów) niesie, że pojawiają się w nich drobnoustroje i tym podobne. no wątpię, aby w takiej bombie chemicznej jakiekolwiek życie przetrwało..
Ja tez musze wypic wode w jeden dzien ale dla mnie to akurat wiec nie wyzucam dopijam:p