Jennifer Aniston zdradza sekrety dobrego samopoczucia

371 371

Jennifer Aniston jest postrzegana jako celebrytka, która mimo upływu czasu w ogóle się nie zmienia.

Wciąż jest ładna, pogodna i sexy. Zawsze wygląda na zadowoloną. Chcecie wiedzieć, jak to osiąga? Aktorka zdradziła kilka swoich sekretów.

Po pierwsze – jeśli chodzi o wygląd – Aniston podkreśla, że pije hektolitry wody, by odpowiednio nawilżyć organizm i skórę. Tylko wtedy jej cera jest świeża, skóra napięta i w ładnym kolorze. Gdy Aniston zaniedba nawilżanie, czuje się fatalnie.

Druga sprawa to ulubione rzeczy – ubrania i dodatki. Aktorka mówi, że najlepiej czuje się w dżinsach. Oczywiście nie byle jakich – jej ulubiona marka to Degaine. W szafie aktorki wiszą setki par dżinsowych spodni.

Wreszcie podnoszące na duchu gadżety. Aniston niemal zawsze nosi na ręce bransoletkę szczęścia. To podarunek od przyjaciela.

– To bransoletka z charmsami, które symbolizują szczęście – mówi Aniston. – Jest tam między innymi słonik, sowa oraz podkówka. Ta bransoletka znaczy dla mnie bardzo wiele.

Widzicie, jakimi prostymi metodami można osiągnąć zadowolenie i harmonię?

\"\"

\"\"

\"\"

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

22 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

sluchanie rad dotyczacych dobrego samopoczucia od niestabilnej emocjonalnie ryczacej 40-stki jaka jest Aniston to ostatnia rzecz jaka bym zrobila 😛

Ona jest piękna 🙂 Ja też lubię różne pozytywne przedmioty – co chwilę dokupuję coś do kolekcji. Staram się dużo uśmiechać do ludzi i też piję hektolitry Staropolanki 😀 A co do kadzidełek, to wolę zapachowe świeczki!

pusta ta baba jak bęben!!!

Boze-z twarzy tej kobiety bije taka desperacja,stara baba a spi z pluszakami na pocieszenie.porazka

ona jest super!

ja na pocieszenie humoru jeszcze proponuję świeczki zapachowe lub kadzidełka.. bajecznie 🙂

gość, 30-01-11, 17:13 napisał(a):gość, 30-01-11, 16:17 napisał(a):gość, 30-01-11, 12:57 napisał(a):gość, 30-01-11, 08:46 napisał(a):Taaa.. Wszystkie modelki i celebrytki piją hektolitry wody. Próbowałąm kiedyś stosować ten patent i zawsze kończyło się to potem bieganiem co 5 minut do WC. Ile wody piłam to tyle samo potem ze mnie uciekało albo i więcej.Co do słoników i bransoletek to śmieszne. Mnie takie badziewia tylko denerwują.No bo woda wypłukuje toksyny – dlatego biegałaś do toalety..Ja piję co najmniej 2l wody dziennie i czuję się naprawdę dobrze. Nie mam problemów z cerą, skóra jest gładka i promienna, nie przesusza się. Nie wiem, czy to zasługa wody, czy taka już jestem, ale popróbuj trochę dłużej. A nuż się uda :).nie należy przesadzać z ilością wody, bo możesz sobie rozwalić nerki, a prawda jest taka, że producenci wody wmawiają ludziom, że trzeba pić 1,5 l wody dziennie – oczywiście trzeba przyjmować tyle płynów ale zalicza się tu też woda ze spożywanego pokarmu, owoców i warzyw, więc pijąc tyle wody możesz sobie zaszkodzić jak nie wesz dokładnie jak jest-jak powinno być – to się nie wypowiadaj !! a tak w ogóle dziennie powinno się spożywać “min 3 litry” płynów – obojętne w jakiej postaci !! co do picia dużej ilości wody i ”rozwalania” nerek – bzdura totalna !!! dokładnie! tym bardziej jak się ćwiczy..

alez ta ainston jest pusta, niech biegnie pozowac z misiami, to wychodzi jej najlepiej nie dziwie sie, ze brad wolal angline

gość, 30-01-11, 16:17 napisał(a):gość, 30-01-11, 12:57 napisał(a):gość, 30-01-11, 08:46 napisał(a):Taaa.. Wszystkie modelki i celebrytki piją hektolitry wody. Próbowałąm kiedyś stosować ten patent i zawsze kończyło się to potem bieganiem co 5 minut do WC. Ile wody piłam to tyle samo potem ze mnie uciekało albo i więcej.Co do słoników i bransoletek to śmieszne. Mnie takie badziewia tylko denerwują.No bo woda wypłukuje toksyny – dlatego biegałaś do toalety..Ja piję co najmniej 2l wody dziennie i czuję się naprawdę dobrze. Nie mam problemów z cerą, skóra jest gładka i promienna, nie przesusza się. Nie wiem, czy to zasługa wody, czy taka już jestem, ale popróbuj trochę dłużej. A nuż się uda :).nie należy przesadzać z ilością wody, bo możesz sobie rozwalić nerki, a prawda jest taka, że producenci wody wmawiają ludziom, że trzeba pić 1,5 l wody dziennie – oczywiście trzeba przyjmować tyle płynów ale zalicza się tu też woda ze spożywanego pokarmu, owoców i warzyw, więc pijąc tyle wody możesz sobie zaszkodzić jak nie wesz dokładnie jak jest-jak powinno być – to się nie wypowiadaj !! a tak w ogóle dziennie powinno się spożywać “min 3 litry” płynów – obojętne w jakiej postaci !! co do picia dużej ilości wody i ”rozwalania” nerek – bzdura totalna !!!

gość, 30-01-11, 12:57 napisał(a):gość, 30-01-11, 08:46 napisał(a):Taaa.. Wszystkie modelki i celebrytki piją hektolitry wody. Próbowałąm kiedyś stosować ten patent i zawsze kończyło się to potem bieganiem co 5 minut do WC. Ile wody piłam to tyle samo potem ze mnie uciekało albo i więcej.Co do słoników i bransoletek to śmieszne. Mnie takie badziewia tylko denerwują.No bo woda wypłukuje toksyny – dlatego biegałaś do toalety..Ja piję co najmniej 2l wody dziennie i czuję się naprawdę dobrze. Nie mam problemów z cerą, skóra jest gładka i promienna, nie przesusza się. Nie wiem, czy to zasługa wody, czy taka już jestem, ale popróbuj trochę dłużej. A nuż się uda :).nie należy przesadzać z ilością wody, bo możesz sobie rozwalić nerki, a prawda jest taka, że producenci wody wmawiają ludziom, że trzeba pić 1,5 l wody dziennie – oczywiście trzeba przyjmować tyle płynów ale zalicza się tu też woda ze spożywanego pokarmu, owoców i warzyw, więc pijąc tyle wody możesz sobie zaszkodzić

infantylna kobieta bez klasy

i w jej przypadku, brak mózgu

gość, 30-01-11, 11:28 napisał(a):ja wyglądam ładnie, pogodnie i sexy po spacerze z moim psem i po randce z ukochanym. wodę piję owszem, ubieram się tak jak lubię, ale gdyby ktoś mnie zapytał czemu jestem szczęśliwa odpowiedziałabym – dzięki związkowi i przyjaciołom, dzięki swoim zainteresowaniom. Myślę, ze to jest najważniejsze, a nie setki jeansów. bo są ważniejsze rzeczy niż szmatki w szafie.świetnie powiedziane:)

brzydka kobieta jedynie brzydotę próbuje ukryc dobrze zrobionymi włosami.

gość, 30-01-11, 08:46 napisał(a):Taaa.. Wszystkie modelki i celebrytki piją hektolitry wody. Próbowałąm kiedyś stosować ten patent i zawsze kończyło się to potem bieganiem co 5 minut do WC. Ile wody piłam to tyle samo potem ze mnie uciekało albo i więcej.Co do słoników i bransoletek to śmieszne. Mnie takie badziewia tylko denerwują.No bo woda wypłukuje toksyny – dlatego biegałaś do toalety..Ja piję co najmniej 2l wody dziennie i czuję się naprawdę dobrze. Nie mam problemów z cerą, skóra jest gładka i promienna, nie przesusza się. Nie wiem, czy to zasługa wody, czy taka już jestem, ale popróbuj trochę dłużej. A nuż się uda :).

hehehe plus fotoodmładzanie plus botoks plus wypełniacze i jest sie promiennym i świeżym aha no i koniecznie złote nici 😉

ja wyglądam ładnie, pogodnie i sexy po spacerze z moim psem i po randce z ukochanym. wodę piję owszem, ubieram się tak jak lubię, ale gdyby ktoś mnie zapytał czemu jestem szczęśliwa odpowiedziałabym – dzięki związkowi i przyjaciołom, dzięki swoim zainteresowaniom. Myślę, ze to jest najważniejsze, a nie setki jeansów. bo są ważniejsze rzeczy niż szmatki w szafie.

gość, 30-01-11, 10:44 napisał(a):gość, 30-01-11, 08:46 napisał(a):Taaa.. Wszystkie modelki i celebrytki piją hektolitry wody. Próbowałąm kiedyś stosować ten patent i zawsze kończyło się to potem bieganiem co 5 minut do WC. Ile wody piłam to tyle samo potem ze mnie uciekało albo i więcej.Co do słoników i bransoletek to śmieszne. Mnie takie badziewia tylko denerwują.a co Ty myslisz ze wypijesz troche wody i od razu skora bedzie gladsza? ja pije 2 l wody dziennie od paru lat i z takiej perspektywy moge z calym przekonaniem powiedziec ze to dziala i to nie tylko na skoreno na pęcherz tez działa, botoks tez działa ale o tym cicho szaaaaaaaa

gość, 30-01-11, 08:46 napisał(a):Taaa.. Wszystkie modelki i celebrytki piją hektolitry wody. Próbowałąm kiedyś stosować ten patent i zawsze kończyło się to potem bieganiem co 5 minut do WC. Ile wody piłam to tyle samo potem ze mnie uciekało albo i więcej.Co do słoników i bransoletek to śmieszne. Mnie takie badziewia tylko denerwują.a co Ty myslisz ze wypijesz troche wody i od razu skora bedzie gladsza? ja pije 2 l wody dziennie od paru lat i z takiej perspektywy moge z calym przekonaniem powiedziec ze to dziala i to nie tylko na skore

kurcze, mogłaby wymyślić coś głębszego…od kiedy szczęście zależy od setek par jeansów i wody? słonik rozwiązuje wszystkie jej problemy tak? Ja uważam, że jeśli się nie ma równowagi w środku i nie robi się tego, czego się kocha – to nic nie jest w stanie uczynić nas szczęśliwymi. Poza tym szczęśliwa osoba przyciąga do siebie ludzi, mężczyzn, a nie obkupuje się ciuchami i obsesyjnie dba o nawilżenie skóry… Dobrze jest pić wodę i ubierać się tak, jak się lubi, ale przecież to nie jest najważniejsze w życiu, czyż nie???

Taaa.. Wszystkie modelki i celebrytki piją hektolitry wody. Próbowałąm kiedyś stosować ten patent i zawsze kończyło się to potem bieganiem co 5 minut do WC. Ile wody piłam to tyle samo potem ze mnie uciekało albo i więcej.Co do słoników i bransoletek to śmieszne. Mnie takie badziewia tylko denerwują.

taaa, a świstak siedzi i zawija……..