Jennifer Garner pokazuje jak się NIE ubierać (FOTO)

1-94-R1 1-94-R1

O tej parze w 2015 roku było wyjątkowo głośno. Wydawali się małżeństwem idealnym. Oboje piękni, bogaci, z radosnymi dziećmi. Nagle Jennifer Garner (43 l.) i Ben Affleck (42 l.) ogłosili rozwód.

Natychmiast pojawiły się plotki odnośnie przyczyn rozpadu związku. Teoria była jedna – Ben zrobił skok w bok. Z kim? Mówiło się o niani (w końcu to takie typowe), o byłej Jennifer Lopez, wreszcie o koleżance. Co ciekawe, wiele osób rozumiało Bena. Jego żona po prostu przestała być seksowna.

Paparazzi przyłapali ostatnio Jenn bez makijażu, w okularach i dresach. Te ostatnie nie były dopasowane jak u Kardashianek – spodnie wyglądały niczym worki.

Trójka dzieciaków, praca na planie, ciągły stres. Trudno się dziwić, że Jenn nie skupia się na tym, jak się prezentuje.

&nbsp
Jennifer Garner pokazuje jak się NIE ubierać (FOTO)

Jennifer Garner pokazuje jak się NIE ubierać (FOTO)

Jennifer Garner pokazuje jak się NIE ubierać (FOTO)

Jennifer Garner pokazuje jak się NIE ubierać (FOTO)

   
53 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 15-12-15, 14:21 napisał(a):[/b]Ale bzdury, nie każda kobieta lubi styl glamur.. Widać że lubi styl sportowy. Po mimo że ja zawsze mam makijaż i szpilki ,to podobają mi się kobiety ubrane na sportowo. Ja niestety czuje się niekomfortowo w płaskich butach (ze względu na wzrost :-)) adidasy wybieram tylko na spacer z psem.Ale dziewczyny nie dajmy się zwariować ,niech każda nosi to co lubie.I wierzcie mi żaden facet nie jest wart żeby dla Niego przebierać się w coś co nam nie leży. tak jakby te wystylizowane nie były zdradzane ,a to bzdura. Jak facet będzie miał zdradzić ,to szpilki,łaszki ,fatałaszki nie pomogą….ja mam na odwrot sportowy styl a podziwiam glamour jednak sama zle bym sie w tym czula

Oczywiscie! Powinna do sklepu czy do parku leciec w szpilkach zwiewnej sukieneczce prosto od makijażysty i fryzjera. Dajcie spokój! Ubiera się zgodnie z sytuacją a nie pindrzy, stroi minki w oczekiwaniu na zdjecia

pewnie rozwod daje jej w kosc , troche zrozumienia.

Wygląda normalnie po prostu.

Ale bzdury, nie każda kobieta lubi styl glamur.. Widać że lubi styl sportowy. Po mimo że ja zawsze mam makijaż i szpilki ,to podobają mi się kobiety ubrane na sportowo. Ja niestety czuje się niekomfortowo w płaskich butach (ze względu na wzrost :-)) adidasy wybieram tylko na spacer z psem.Ale dziewczyny nie dajmy się zwariować ,niech każda nosi to co lubie.I wierzcie mi żaden facet nie jest wart żeby dla Niego przebierać się w coś co nam nie leży. tak jakby te wystylizowane nie były zdradzane ,a to bzdura. Jak facet będzie miał zdradzić ,to szpilki,łaszki ,fatałaszki nie pomogą….

[b]gość, 14-12-15, 18:27 napisał(a):[/b]a co, ma na siłownie czy po marchewkę iść w szpilkach i pełnym makijażu? leczcie się :)Ale zadbać by mogła!

Amrykanski sie nie stroja na codzien. zyja na luzie i cenia sobie wygode. Polecam sprobowac !

[b]gość, 14-12-15, 14:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-12-15, 12:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-12-15, 11:59 napisał(a):[/b]A ja nawet jak wyrzucam śmieci to staram się wyglądać jak “milion dolarów”. Nie dla sąsiada, nie dla faceta – dla siebie. Nie mogę? Ładne ubranie (nigdy dresy – dresy to “oznaka kapitulacji”), makijaż, który zajmuje mi góra 30 minut i zadbane, czyste włosy. Rzeczywiście, straszne wyrzeczenie. :DCo ty nakładasz na twarz jeżeli twój makijaż ( i to jeszcze do wyrzucenia śmieci) zajmuje ci 30 minut??[/quote]haha ja tylko wynosze smieci na ulice i czekaja na smieciare i po to mialabym sie stroic i malowac xd ?[/quote]Baby, wyluzujcie. Chodzi o bycie zadbaną. Dla jednej to będą schludne dresy i higiena osobista, dla drugiej dżinsy, a dla trzeciej elegancki kostium i szpilki. Po co od razu kłótnie? Wszystko bierzecie do siebie. Nic dziwnego, że chłopy z nami nie wytrzymują. 😀

Nie nadazam za wasza blyskotliwa logika: matka polka to wg wiekszosci zaniedbana baba z tlustymi wlosami,jak ktos powie o garner prawde ze wyglada jak kocmoluch to wielkie mecyje,ze ona taka piekna naturalna a tylko polki sie stroja do sklepu i to obciach, zal.

ona nigdy nie była seksowna, mam nudną urodę

a co, ma na siłownie czy po marchewkę iść w szpilkach i pełnym makijażu? leczcie się 🙂

ja tam widze ze jenn wraca z siłki z kumpela wiec jak ma wygladac po cwiczeniach???

wyglada okropnie jak na gwiazde. Sorry jak mozna tak z domu wyjsc, twarz, włosy i te dresy….

jest zaniedbana

[b]gość, 14-12-15, 10:21 napisał(a):[/b]Wypycha wary a nie chce sie jej ich pomalowac, serio ten plastus mysli ze jest jakims bostwemwygląda nieciekawie niestety

[b]gość, 14-12-15, 14:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-12-15, 12:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-12-15, 11:59 napisał(a):[/b]A ja nawet jak wyrzucam śmieci to staram się wyglądać jak “milion dolarów”. Nie dla sąsiada, nie dla faceta – dla siebie. Nie mogę? Ładne ubranie (nigdy dresy – dresy to “oznaka kapitulacji”), makijaż, który zajmuje mi góra 30 minut i zadbane, czyste włosy. Rzeczywiście, straszne wyrzeczenie. :DCo ty nakładasz na twarz jeżeli twój makijaż ( i to jeszcze do wyrzucenia śmieci) zajmuje ci 30 minut??[/quote]haha ja tylko wynosze smieci na ulice i czekaja na smieciare i po to mialabym sie stroic i malowac xd ?[/quote]Do autorki pierwszego komentarza: od kiedy dresy to “oznaka kapitulacji”? ja byłam z moim mężem na zakupach i kupił mi dresiki w croppie ze zwężanymi nogawkami typu slim i szerszą górą,które bardzo fajnie podkreślaja sylwetke i ładnie wyglądają i ani mój mąż ani żaden z kumpli nigdy nie stwoerdził że kobieta w dresikach wygląda źle,wiec ja niewiem z jakimi osobami sie zadajesz i co masz w głowie,bo to że ktos zalozy dresy nie oznacza ze o siebie nie dba!

aha czyli zeby maz nie zdradzal trzeba 24 godz na dobe chodzic w makijazu seksownych ciuchach i szpilkach ? to wole slubu nigdy nie brac xd lubie chodzic w bluzach i sportowych butach z lekkim makijazem lub bez pewno zostane zdradzona eh xd

[b]gość, 14-12-15, 12:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-12-15, 11:59 napisał(a):[/b]A ja nawet jak wyrzucam śmieci to staram się wyglądać jak “milion dolarów”. Nie dla sąsiada, nie dla faceta – dla siebie. Nie mogę? Ładne ubranie (nigdy dresy – dresy to “oznaka kapitulacji”), makijaż, który zajmuje mi góra 30 minut i zadbane, czyste włosy. Rzeczywiście, straszne wyrzeczenie. :DCo ty nakładasz na twarz jeżeli twój makijaż ( i to jeszcze do wyrzucenia śmieci) zajmuje ci 30 minut??[/quote]haha ja tylko wynosze smieci na ulice i czekaja na smieciare i po to mialabym sie stroic i malowac xd ?

W tym całym fermencie nie zauważyłyście, że Garner z atrakcyjnymi rysami twarzy, wysoka, wysportowana z gęstymi włosami wygląda lepiej niż wy “śmietnikowe miliony dolarów”.Są laski, które niedomalowane w dresie i w płaskich butach będą wyglądały jak modelki a są paszczurony, które w pełnym rynsztunku, sztucznych rzęsach, doczepianych kłakach i szpilkach 20 cm będą wyglądały jak niebożęta.

hehe, emocjonalny pustak…gwen stefanie pomimo zadbania też została zdradzona, podobnie victoria beckham..ciekawe meryl street która nie zwariowała na punkcie własnego wyglądu jest z mężem wiele lat..Tu nie chodzi o wygląd, ale o szeroko rozumiane więzi i wnętrze…współczuję ci, trzeba być strasznie ograniczonym debilem żeby takie wnioski wysnuwać..hehe. Ciekawe jest to, że te super “zadbane” próżne lafiryndy (które zamiast poczytać, to wolą przed lustrem się pindrzyć)same znajdują sobie takich “próżnych” facetów emocjonalnych pustaków jak one same i się okazuje, że brakuje więzi między nimi i się rozstają..czy przez zdradę czy przez co innego, bez znaczenia…Kobiety dbajcie przede wszystkim o swoją głowę – umysłowość, a nie o “wygląd”. Interesująca kobieta, która nie sika za facetami i tipsami ma większe szanse na znalezienie wartościowego faceta..bo wartościowy facet nie leci na lafiryndę, ale oczekuje od kobiety również szerkoko rozumianeej mąrdości….no chyba że chcecie złapać “debila”, który was zdradzi jak tylko założycie dresy na spacer – to tak malujcie się przede wszystkim i pokazujcie cycki…[/quote]Popieram! Dziewczyna wygląda normalnie jak każda kobieta, ba, nie jedna chciałaby tak wyglądać!! Szukacie problemu tam gdzie go nie ma. Nie zawsze musi wyglądać jak na czerwony dywan. Dres to nie zbrodnia. A to, że ją zdradził to raczej nie dlatego, że wyskoczyła w dresach na miasto….dziewczyny zacznijcie myśleć, a nie tylko wyglądajcie….. Bo z tym też ciężko. Wyrysowane brwi, ciężkie rzęsy od tony tuszu, pudru tyle, że jak przejedzie się paznokciem to można pyry na wiosnę sadzić, bo takie redliny….. uroda przemija niestety. I tak jak pisała przedmówczyni w życiu, zwłaszcza w związku potrzebna jest mądrość obu że stron!!

[b]gość, 14-12-15, 09:46 napisał(a):[/b]jak sie dla siebie nie skupia na swoim wygladzie to moglaby chic dla meza….ja mu sie niedziwie,ze ja zradzal skoro ona tak fatalnie wyglada!hehe, emocjonalny pustak…gwen stefanie pomimo zadbania też została zdradzona, podobnie victoria beckham..ciekawe meryl street która nie zwariowała na punkcie własnego wyglądu jest z mężem wiele lat..Tu nie chodzi o wygląd, ale o szeroko rozumiane więzi i wnętrze…współczuję ci, trzeba być strasznie ograniczonym debilem żeby takie wnioski wysnuwać..hehe. Ciekawe jest to, że te super “zadbane” próżne lafiryndy (które zamiast poczytać, to wolą przed lustrem się pindrzyć)same znajdują sobie takich “próżnych” facetów emocjonalnych pustaków jak one same i się okazuje, że brakuje więzi między nimi i się rozstają..czy przez zdradę czy przez co innego, bez znaczenia…Kobiety dbajcie przede wszystkim o swoją głowę – umysłowość, a nie o “wygląd”. Interesująca kobieta, która nie sika za facetami i tipsami ma większe szanse na znalezienie wartościowego faceta..bo wartościowy facet nie leci na lafiryndę, ale oczekuje od kobiety również szerkoko rozumianeej mąrdości….no chyba że chcecie złapać “debila”, który was zdradzi jak tylko założycie dresy na spacer – to tak malujcie się przede wszystkim i pokazujcie cycki…

atrakcyjna kobieta ale na co dzień wygląda nieciekawie niestety :(((((

wygląda dobrze, lepiej niż wiekszosć krytykantów….

[b]gość, 14-12-15, 11:59 napisał(a):[/b]A ja nawet jak wyrzucam śmieci to staram się wyglądać jak “milion dolarów”. Nie dla sąsiada, nie dla faceta – dla siebie. Nie mogę? Ładne ubranie (nigdy dresy – dresy to “oznaka kapitulacji”), makijaż, który zajmuje mi góra 30 minut i zadbane, czyste włosy. Rzeczywiście, straszne wyrzeczenie. :DSPOKO ALE MOGŁABYS CZASEM WYLUZOWAĆ , WYGLAD NIE JESTG NAJWAŻNIEJSZY

bardzo dobrze, że jest normalną kobietą lubiącą wygodę. takie co na codzień się malują, nawet jak nie wychodzą z domu i ubierają w obcisłe ciuszki najwyraźniej nie mają do zaoferowania nic poza wyglądem

po przeczytaniu komentarzy doszłam do wniosku, że najprawdopodobniej nie radzę sobie w życiu, ponieważ ostatnio kupiłam 2 pary dresów. i noszę je prawie codziennie po domu. ciepłe, wygodne- kto mi zabroni?

[b]gość, 14-12-15, 11:59 napisał(a):[/b]A ja nawet jak wyrzucam śmieci to staram się wyglądać jak “milion dolarów”. Nie dla sąsiada, nie dla faceta – dla siebie. Nie mogę? Ładne ubranie (nigdy dresy – dresy to “oznaka kapitulacji”), makijaż, który zajmuje mi góra 30 minut i zadbane, czyste włosy. Rzeczywiście, straszne wyrzeczenie. :DCo ty nakładasz na twarz jeżeli twój makijaż ( i to jeszcze do wyrzucenia śmieci) zajmuje ci 30 minut??

[b]gość, 14-12-15, 09:46 napisał(a):[/b]jak sie dla siebie nie skupia na swoim wygladzie to moglaby chic dla meza….ja mu sie niedziwie,ze ja zradzal skoro ona tak fatalnie wyglada!Nie wygląda źle, a nawet gdyby, to nie powód do zdrady. poza tym sam Ben chodzi w dresach. W dodatku zapuścił brzuch i nie goli się. To prędzej ona jego powinna zdradzić.

Normalna dziewucha po ulicy ma łazić w sukni balowej poje..ło was?!

[b]gość, 14-12-15, 09:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-12-15, 09:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-12-15, 01:39 napisał(a):[/b]ee ja też tak chodzę i miliony innych kobiet. weźcie przestańcie pierd*** takie smęty. Nie każdy lubi getry. A jak komuś nie pasuje np mężowi to niech spada na szczaw. same modele i modelki wymuskane i wyfiokowane taaawspolczuje, jak dla ciebie to jest fajna bluza, widzialam milione lepszych, ISTNIEJĄ modne, sexi dresy, bardziej dopasowane, a ta fryzura to juz przegiecie , minuta to zrobienie fajnego koczka czy kucyka, i ta garner tak codziennie , masakra[/quote]Ja za to Tobie współczuję, akurat mnie nie kręcą te oblesne koczki na czubku głowy a poza tym coś złego jest w dresowej bluzce albo okularach? Wszystko sexy i sexy, po nogach leją niektóre za facetami żeby im się podobać. Współczuję laskom dla których najważniejsze w życiu to podniecać facetów.[/quote]W punkt

A ja nawet jak wyrzucam śmieci to staram się wyglądać jak “milion dolarów”. Nie dla sąsiada, nie dla faceta – dla siebie. Nie mogę? Ładne ubranie (nigdy dresy – dresy to “oznaka kapitulacji”), makijaż, który zajmuje mi góra 30 minut i zadbane, czyste włosy. Rzeczywiście, straszne wyrzeczenie. 😀

[b]gość, 14-12-15, 09:55 napisał(a):[/b]Ludzie a jak niby affleck wygląda prywatnie?przecież też się tak ubiera,to co faceci nie muszą się starać?Dla zakompleksionych Polek, dla których najważniejsze jest, że ma faceta, to nie muszą. Potem chodzą po ulicach takie piękne i bestie. Kobieta jest zadbana, a facet wygląda jak Quasimodo.

Wyglada zwyczajnie i ladnie

Ladnie wyglada

wyglada fatalnie,a przecie ma miliony

Wypycha wary a nie chce sie jej ich pomalowac, serio ten plastus mysli ze jest jakims bostwem

Ludzie a jak niby affleck wygląda prywatnie?przecież też się tak ubiera,to co faceci nie muszą się starać?

No tak facet moze chodzic jak lump i jest ok a jak kobieta zalozy dres i sie nie umaluje to juz znak, ze o siebie nie dba? Zalosne…:(

wygląda normalnie. Przeciętna Amerykanka w casualowym stroju.Tak, w USA i Kanadzie babki często zakładają dresy zwłaszcza, kiedy mają zabiegany dzień. Do tego sportowe buty i bluza. I jest to najzupełniej normalne. U nas dziumdzie w szpilkach XXL niezdarnie chodzą, męczą się i to widac ale muszą. bO SIĘ UDUSZĄ.

[b]gość, 14-12-15, 09:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-12-15, 01:39 napisał(a):[/b]ee ja też tak chodzę i miliony innych kobiet. weźcie przestańcie pierd*** takie smęty. Nie każdy lubi getry. A jak komuś nie pasuje np mężowi to niech spada na szczaw. same modele i modelki wymuskane i wyfiokowane taaawspolczuje, jak dla ciebie to jest fajna bluza, widzialam milione lepszych, ISTNIEJĄ modne, sexi dresy, bardziej dopasowane, a ta fryzura to juz przegiecie , minuta to zrobienie fajnego koczka czy kucyka, i ta garner tak codziennie , masakra[/quote]Ja za to Tobie współczuję, akurat mnie nie kręcą te oblesne koczki na czubku głowy a poza tym coś złego jest w dresowej bluzce albo okularach? Wszystko sexy i sexy, po nogach leją niektóre za facetami żeby im się podobać. Współczuję laskom dla których najważniejsze w życiu to podniecać facetów.

[b]gość, 14-12-15, 06:38 napisał(a):[/b]Kobiety jak juz urodA deojke dzieci to wydaje im sie ze maja faceta w garsci i przestaja sie bzykac. Wykorzystuja to tylko po to aby zatrzymac go przy sobie – 2 razy w miesiacu. Glupie tepe dzidy. Myslicie nie tak jak trzeba!!!Tepa to jestes ty 🙂 nie mam dzieci ale po kolezankach widze ze one wykonuja przy dziecku 99% rzeczy i to cala dobe wiec trudno znalezc ochote na seks. Poza tym jak maz jest dobry w lozku to nie trzeba unikac seksu z nim. Zadna kobieta nie odmowilaby sobie takiej przyjemnosci. Dlatego rusz swoim pustostanem zanim sie tak idiotycznie udzielisz. A jak myslisz ze dupa zatrzymasz faceta to tez cos jest z toba nie tak.

[b]gość, 14-12-15, 07:45 napisał(a):[/b]Brak makijazu i wygodny stroj = zaniedbanie, no tak. Ma nosic szpilki kazdego dnia i kiecki? Pokazcie mi faceta, ktory zawsze, tez po pracy (bo ona teraz w pracy nie byla na tym zdjeciu) chodzi w garniaku, lakierkach, krawacie, w zestawie spinki do mankietow, ulozone wlosy itd. Bo ja takich nie widuje, chyba ze facet tak do pracy sie ubiera a po pracy dzinsy albo dres. I co to ma byc, jakies niesamowite zadbanie? Niech faceci sie ogarna a nie tylko pretensje do kobiet, ze doczepianie wlosow tipsow, makijaze, katowanie sie szpilkami i farbowanie wlosow to wciaz za malo. Jeszcze powiekszaja biusty, usta, tylki… Co dalej?Glupiutke gąski wszystko zrobią żeby uszczęśliwić faceta.

jak sie dla siebie nie skupia na swoim wygladzie to moglaby chic dla meza….ja mu sie niedziwie,ze ja zradzal skoro ona tak fatalnie wyglada!

[b]gość, 14-12-15, 01:39 napisał(a):[/b]ee ja też tak chodzę i miliony innych kobiet. weźcie przestańcie pierd*** takie smęty. Nie każdy lubi getry. A jak komuś nie pasuje np mężowi to niech spada na szczaw. same modele i modelki wymuskane i wyfiokowane taaawspolczuje, jak dla ciebie to jest fajna bluza, widzialam milione lepszych, ISTNIEJĄ modne, sexi dresy, bardziej dopasowane, a ta fryzura to juz przegiecie , minuta to zrobienie fajnego koczka czy kucyka, i ta garner tak codziennie , masakra

a moze szła na siłownię, nie trzeba się pindrzyć jak t swift, wg mnie jennifer wygląda pięknie

Brak makijazu i wygodny stroj = zaniedbanie, no tak. Ma nosic szpilki kazdego dnia i kiecki? Pokazcie mi faceta, ktory zawsze, tez po pracy (bo ona teraz w pracy nie byla na tym zdjeciu) chodzi w garniaku, lakierkach, krawacie, w zestawie spinki do mankietow, ulozone wlosy itd. Bo ja takich nie widuje, chyba ze facet tak do pracy sie ubiera a po pracy dzinsy albo dres. I co to ma byc, jakies niesamowite zadbanie? Niech faceci sie ogarna a nie tylko pretensje do kobiet, ze doczepianie wlosow tipsow, makijaze, katowanie sie szpilkami i farbowanie wlosow to wciaz za malo. Jeszcze powiekszaja biusty, usta, tylki… Co dalej?

A gdzie ona tu jest zaniedbana ? Fajna bluza, zwykle spodnie dresowe, sportowe buty. Wyglada zwyczajnie ale nie jest zaniedbana. Nie wyglada jak jakaś potargana brudaska

ee ja też tak chodzę i miliony innych kobiet. weźcie przestańcie pierd*** takie smęty. Nie każdy lubi getry. A jak komuś nie pasuje np mężowi to niech spada na szczaw. same modele i modelki wymuskane i wyfiokowane taaa

“Fani apelują”… czy ktoś jest naprawdę na tyle nieogarnięty, że uważa za sensowne udzielać porad życiowych komuś, kogo nawet nie zna… oh wait… internet.

Kobiety jak juz urodA deojke dzieci to wydaje im sie ze maja faceta w garsci i przestaja sie bzykac. Wykorzystuja to tylko po to aby zatrzymac go przy sobie – 2 razy w miesiacu. Glupie tepe dzidy. Myslicie nie tak jak trzeba!!!