Jennifer Hudson: Narzeczony uratował mi życie
Jak do tej pory Jennifer Hudson raczej nie mówiła mediom o najgorszej nocy swojego życia, kiedy to brutalnie zamordowano jej matkę oraz brata.
W wywiadzie dla najnowszego numeru pisma Ebony gwiazda postanowiła jednak przerwać zasłonę milczenia i opowiedziała o kilku szczegółach dotyczących tamtego fatalnego wydarzenia. Okazuje się, że piosenkarka o włos uniknęła losu podobnego do tego, jaki spotkał jej najbliższych. Wszystko za sprawą narzeczonego Davida Otungi.
David chciał, żebym zamiast na Florydę pojechała do niego, do Chicago. Poleciałam tam i tylko dzięki temu dziś mogę nadal tu być. Nigdy wcześniej nikomu o tym nie mówiłam i aż dziwie się, że wreszcie powiedziałam to na głos.
Jak myślicie, przeznaczenie czy szczęśliwy traf?
Nie ma mojego komentarza…może i lepiej bo był bardzo smutny.
oczywiscie ze przypadek a nie przeznaczenie
Bardzo smutna historia.
‘Przerwać zasłonę milczenia’?
Okropne przeżyć coś takiego …
Silna kobieta. Współczuję.
gość, 25-11-11, 14:13 napisał(a):Ale bzdury!Chyba zamiast do Chicago na Florydę.Jej rodzina mieszkała w Chicago i tam została zamordowana.dokladnie!!!!!co za idioci to pisza
straszna historia. podziwiam, że udało jej się po tym wszystkim otrząsnąć i iść dalej
Ale bzdury!Chyba zamiast do Chicago na Florydę.Jej rodzina mieszkała w Chicago i tam została zamordowana.
Oprócz brata i matki zamordowano też jej siedmioletniego siostrzeńca.. Naprawdę straszne, dobrze, że chociaż jej nic się nie stało.. 🙁
Silna dziewczyna.
po pierwsze bzdury, po drugie nikt jej zycia nikt uratowal bo nei zostala zaatakowana. ale glupoty tez nie ma oc zym gadac a Wy o czym pisac…