Jennnifer Hudson: Wyglądam lepiej, niż w liceum!
29-letnia gwiazda z amerykańskiego rozmiaru 16 schudła do… rozmiaru numer 4! Sukces zawdzięcza diecie i wytrwałym treningom, które uskuteczniała pod okiem Harleya Pasternaka.
Patronka akcji Weight Watchers cieszy się nową figurą jak dziecko.
– Wyglądam dziś lepiej niż wtedy, gdy chodziłam do liceum – mówiła Jennifer podczas najnowszej kampanii WW. Gwiazda dodała, że trwanie w dobrej formie wcale nie jest łatwe:
– To ciężka praca! – powiedziała Hudson.
Ciężka, ale opłacalna. Wystarczy spojrzeć na najnowsze fotki piosenkarki.
idiotki w stanach jest rozmiarowka od 0!!!!!!!!
W końcu sie ze siebie wzięła i wygląda świetnie!
gość, 02-01-11, 06:25 napisał(a):Mieszkam w stanach i wiem jak wyglada tutejsza rozmiarowka i ona ma rozmiar 10 albo 12 zaleznie od firmy a przedtem to nosila moze 24 a napewno nie 16zgadzam się
Mieszkam w stanach i wiem jak wyglada tutejsza rozmiarowka i ona ma rozmiar 10 albo 12 zaleznie od firmy a przedtem to nosila moze 24 a napewno nie 16
to z pewnoscia nie jest rozmiar 4… ale jakies 10 – wyglada bardzo korzystnie
gość, 01-01-11, 22:17 napisał(a):to z pewnoscia nie jest rozmiar 4… ale jakies 10 – wyglada bardzo korzystnieAmerykańśka rozmiarówka jest inna ;D
świetnie teraz wygląda.
UUU świetnie 😀
Eee tam, lepiej wygladala jak miala wiecej ciala. Teraz tak strasznie pospolicie.
szaczun że jej się udało tyle schudnąć ale zdecydowanie lepiej wyglądała jak była grubsza
gość, 01-01-11, 19:43 napisał(a):Ja też sie odchudzam. biore taki specyfik na odchudzanie. podobno dziala. biore od niedawna, na poczatku umieralam z bolu, teraz jest lepiej. ale jestem w stanie wszystko zniesc by tylko schudnac! mam rozmiar 40/42 i uwazam ze jest o wiele za duzy. chce minimum 36/38! juz nie moge zniesc swojej wagi! ciagle depresje,placz. nienawidze siebie, swojej wagi. zrobie wszystko by schudnac. i nie mowcie ze trzeba pokochac siebie bo nie zawsze sie da! ja juz mecze sie z waga kilka lat i postanowilam ze mimo wszystko schudne nawet jesli mam cierpiec…. chce wreszcie poczuc sie jak czlowiek, mam dosc takiego zycia.Powinnaś iść do psychologa.
Ja też sie odchudzam. biore taki specyfik na odchudzanie. podobno dziala. biore od niedawna, na poczatku umieralam z bolu, teraz jest lepiej. ale jestem w stanie wszystko zniesc by tylko schudnac! mam rozmiar 40/42 i uwazam ze jest o wiele za duzy. chce minimum 36/38! juz nie moge zniesc swojej wagi! ciagle depresje,placz. nienawidze siebie, swojej wagi. zrobie wszystko by schudnac. i nie mowcie ze trzeba pokochac siebie bo nie zawsze sie da! ja juz mecze sie z waga kilka lat i postanowilam ze mimo wszystko schudne nawet jesli mam cierpiec…. chce wreszcie poczuc sie jak czlowiek, mam dosc takiego zycia.
gość, 31-12-10, 17:11 napisał(a):gość, 31-12-10, 14:04 napisał(a):noo i co całe jej życiekręci się w okół tego żeby schudnąć, warto? Na pewno to cholernie ciężka praca w jej przypadku bo ona całe życie byla gruba to jednak inna sprawa niż przytycie a potem schudnięcie. nie prościej zaakceptować siebie i być po prostu szczęśliwym? dodam że ja wcale do niej szacunku nie mam i nie podziwiam jej. Jedynie mi jej żal, bo musiała bardzo nie lubić siebie. I chyba ma trochę mózg wyprany przez showbiznes. sfrustrowana jesteś – tłuszcz pewnie Ci się uszami wylewa i tyle w tym temacie!!!!!!!!!!! co do kochania siebie takim jakim się jest – to jej sprawa teraz jest szczęśliwa jak schudła i super po co ma całe życie męczyć się z dodatkowym “balastem”, pewnie lepiej się teraz czuje, ma lepsze samopoczucie i ogólnie lepiej wygląda !! z tym żeby zaś nie przesadziła w drugą stronę tzn. żeby już więcej nie chudła – rozmiar ”0” to nie dla niej !!!!!haha zaś tobie zanikły zwoje mózgowe od listka sałaty i szklanki wody dziennie. Popieram panią z pierwszego komentarza, znam osoby, które całe życie katują się odchudzaniem, z trudem utrzymują wagę, co chwila im tu i ówdzie przybywa, całe ich życie to jest gehenna i walka z wiatrakami, gonitwa za czymś co nie jest egenetycznie uwarunkowane w ich przypadku. Ta pani też zaliczała już chudsze i grubsze momenty w życiu co doskonale pokazuje, że walczy z nadmiarem kilogramów a upragniony cel wciąż jej ucieka, warto ? oczywiście, że NIE. Po za tym na twarzy wygląda okropnie, tak jak by zażywała ta świństwa na odchudzanie tak popularne w show biznesie, a jeśli bnawet to efekt naturalnego odchudzania, to o wiele lepiej wyglądała będąc pulchniejsza i zadbana.
Wiem, że to dziwne, ale mi też bardziej podobała się pulchniejsza:) I sam nie wiem czemu:)
ładnie wygląda szczupło ale dla Kate to Kate i jej z kilkoma kilogramami więcej było zdecydowanie lepiej – była piękna teraz jest ładna
Postarzala sie wole Ją pulchniejszą. !!!
A właśnie, że wygląda bardzo dobrze. Nadal ma ladne, kobiece krągłości, które tylko dodają jej uroku, a poza tym, że schudła, to tylko i wyłącznie wyszło jej na plus.
Ja tez ja wolę krąglejszą, rzadko kiedy to stwierdzam, ale ona wyglądała ładniej na buzi z paroma kilogramami więcej, (nie mowię ze ma się roztyć jak bania)
bardziej podobała mi sie korąglejsza
Według mnie przed dietą wyglądała młodziej.
Wygląda świetnie i tak pewnie też się czuje;) Mnie osobiście podobała się w filmie dream girls z tymi kilogramami była taką zadziorną pewną siebie kobietą i tak ją przez tą rolę potem postrzegałam. Teraz jak patrze na te zdjęcia to sama nie wiem co mam myśleć ;/ BTW Jak już ktos tutaj zauważył, ciekawe co z jej skórą, także uważam, że po tak dużym spadku wagi (obojętnie kto by to nie był) jest ona w nie najlepszej kondycji. Chyba, że wiecie są takie preparaty (nie mówiąc o chirurgii plastycznej) o których zwykłemu człowiekowi się nie śniło ;P
gość, 31-12-10, 18:31 napisał(a):No schudla bardzo, ale wątpię by nosiła tak maly rozmiar jak 32 czy nawet 34 – sorry, ale to niemożliwie – chuda nie jest…W stanach to swira mozna dostrac od tych rozmiarow. Mowiac o rozmiarze spodni np. raz nosze 7, 5, 4, innym razem 2, 0 zalezy od sklepu w ktorym kupujesz… porabane to wszystko
no i super! swietnie wyglada i widac ze lepiej sie czuje :))
jestem ciekawa gdzie podział się nadmiar skóry chudnac 30kg na bank skóra zostanie w nadmiarze
4 czyli nasze 36 to zapewne nie jest… Tyle właśnie noszę, a wyglądam o wiele “mizerniej” od niej ;]
Amerykanski rozmiar 4 to odpowiednik polskiego ktory miesci sie w przedziale 36- 38, mieszkam tutaj od paru lat i ogolnie rozmiarowka ta dortyczy sukienek i spodni od 0 do 18:) a normalnie stosuje sie tak jak w Polsce XS, S, M, L, XL itp albo 32, 33, 36, 38 itp….
Mylicie rozmiarówkę amerykańską z brytyjską!Amerykański rozmiar 4 to nasze 36, a brytyjskie 8!
Teraz to niezłą laska z niej. Moim zdaniem nie może nosić 4.
ona na bank nie nosi 4. ja mysle, ze jakies 8-10. ale wyglada swietnie!
gość, 31-12-10, 17:26 napisał(a):gość, 31-12-10, 16:50 napisał(a):gość, 31-12-10, 16:25 napisał(a):gość, 31-12-10, 14:15 napisał(a):rozmiary 4 i 16 nie mówią mi nic a nic. 16 to 44 a 4 -to sama nie wiemwydaje mi sie ze 4 to nasze 38 ale pewna do konca nie jestem4 to nasze 32!!!!!4 to 32 w brytyjskiej rozmiarówce, a Hudson nosi amerykańską.
gość, 31-12-10, 14:15 napisał(a):rozmiary 4 i 16 nie mówią mi nic a nic. 16 to 44 a 4 to 32
Suuuper !!!!Sexi ,bardzo mi sie podoba!!!!!mnostwo pracy,samozaparcia i dyscypliny!!!Kazda dziewczyna, ktora byla na diecie ,kazda ktora o siebie dba wie ile taka figura wyrzeczen kosztuje ale warto!!!!!!
No schudla bardzo, ale wątpię by nosiła tak maly rozmiar jak 32 czy nawet 34 – sorry, ale to niemożliwie – chuda nie jest…
Amerykańska 4 to 34
gość, 31-12-10, 16:50 napisał(a):gość, 31-12-10, 16:25 napisał(a):gość, 31-12-10, 14:15 napisał(a):rozmiary 4 i 16 nie mówią mi nic a nic. 16 to 44 a 4 -to sama nie wiemwydaje mi sie ze 4 to nasze 38 ale pewna do konca nie jestem4 to nasze 32!!!!!
gość, 31-12-10, 14:04 napisał(a):noo i co całe jej życiekręci się w okół tego żeby schudnąć, warto? Na pewno to cholernie ciężka praca w jej przypadku bo ona całe życie byla gruba to jednak inna sprawa niż przytycie a potem schudnięcie. nie prościej zaakceptować siebie i być po prostu szczęśliwym? dodam że ja wcale do niej szacunku nie mam i nie podziwiam jej. Jedynie mi jej żal, bo musiała bardzo nie lubić siebie. I chyba ma trochę mózg wyprany przez showbiznes. sfrustrowana jesteś – tłuszcz pewnie Ci się uszami wylewa i tyle w tym temacie!!!!!!!!!!! co do kochania siebie takim jakim się jest – to jej sprawa teraz jest szczęśliwa jak schudła i super po co ma całe życie męczyć się z dodatkowym “balastem”, pewnie lepiej się teraz czuje, ma lepsze samopoczucie i ogólnie lepiej wygląda !! z tym żeby zaś nie przesadziła w drugą stronę tzn. żeby już więcej nie chudła – rozmiar ”0” to nie dla niej !!!!!
gość, 31-12-10, 14:15 napisał(a):rozmiary 4 i 16 nie mówią mi nic a nic. 16 to 44 a 4 -to sama nie wiem
gość, 31-12-10, 16:25 napisał(a):gość, 31-12-10, 14:15 napisał(a):rozmiary 4 i 16 nie mówią mi nic a nic. 16 to 44 a 4 -to sama nie wiemwydaje mi sie ze 4 to nasze 38 ale pewna do konca nie jestem
grubsza miala charakter a teraz jest taka jaka setki innych tylko twarz dalej okropna
o wiele lepiej 😉
wow jak inna kobieta ;d
rozmiary 4 i 16 nie mówią mi nic a nic.
chyba 14? albo 12? a nie z 16 do 4? 😛
noo i co całe jej życiekręci się w okół tego żeby schudnąć, warto? Na pewno to cholernie ciężka praca w jej przypadku bo ona całe życie byla gruba to jednak inna sprawa niż przytycie a potem schudnięcie. nie prościej zaakceptować siebie i być po prostu szczęśliwym? dodam że ja wcale do niej szacunku nie mam i nie podziwiam jej. Jedynie mi jej żal, bo musiała bardzo nie lubić siebie. I chyba ma trochę mózg wyprany przez showbiznes.
wygląda bardzo dobrze :d
Cieszę się, że wreszcie jej się układa. I trzymam kciuki za to, żeby już nigdy nie miała nadwagi
schudła, schudła też na twarzy dlatego wyostrzyły się jej rysy.
świetnie wygląda
gość, 31-12-10, 11:21 napisał(a):gość, 31-12-10, 10:41 napisał(a):wcale nie dziwne typowy komentarz polskiej tlusciory ;d a to typowy komentarz szmacianej, egoistycznej polskiej gówniary. do tego nade mną : szmacianej, egoistycznej? po czym stwierdziłes/aś, że jest egoistyczna?ehh Polaczki, Polaczki. Do roboty, a nie.
noo i co całe jej życie kręci się w okół tego żeby schudnąć, warto? Na pewno to cholernie ciężka praca w jej przypadku bo ona całe życie byla gruba to jednak inna sprawa niż przytycie a potem schudnięcie. nie prościej zaakceptować siebie i być po prostu szczęśliwym?