Jessica Alba zdradziła swoje przepisy na szczupłą sylwetkę

jessica-alba-R1 jessica-alba-R1

Jessica Alba jest mamą dwójki dzieci, ale figury mogłaby jej pozazdrościć niejedna nastolatka.

W swojej książce The Honest Life aktorka opowiada, jak udało się jej wrócić do formy po ostatnim porodzie oraz jak dba o linię na co dzień.

W zrzucaniu pociążowych kilogramów pomogła aktorce dieta białkowa i sałaty, którymi zajadała się bez ograniczeń.

Rezygnacja z węglowodanów opłaciła się – Alba schudła szybko i na dobre.

Dziś gwiazda wyznaje zasadę, że najlepszym przyjacielem kobiety są warzywa. Wzbogaca nimi dietę swoich córek – Honor i Haven.

W dobrej formie Jessikę utrzymują zielone koktajle, które często pija. W skład takiego “zielonego drinka” wchodzą ogórek, seler naciowy, sok z cytryny, jabłka, jarmuż, imbir i mrożony arbuz.

Poza tym Alba stosuje się do jeszcze jednej zasady – raz na tydzień ustala dzień, kiedy zjada wszystko, na co ma ochotę – choćby tłusty bekon. Stara się oczywiście nie przesadzać.

Chodzi o to, żeby zjeść jedną porcję, a nie całe opakowanie – tłumaczy aktorka.

Proste? A jakie są efekty!

Więcej na temat diet przeczytacie tutaj.

Jessica Alba zdradziła swoje przepisy na szczupłą sylwetkę

Jessica Alba zdradziła swoje przepisy na szczupłą sylwetkę

Jessica Alba zdradziła swoje przepisy na szczupłą sylwetkę

Jessica Alba zdradziła swoje przepisy na szczupłą sylwetkę

Jessica Alba zdradziła swoje przepisy na szczupłą sylwetkę

Jessica Alba zdradziła swoje przepisy na szczupłą sylwetkę

Fot. © Fame/Flynet

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

51 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

gość, 12-05-13, 18:14 napisał(a):Ma bardzo fajną figiurę, ale czytałam gdzieś, że zaczęła się odchudzać już jako nastolatka, to ja dziękuję tyle lat wyrzeczeń…I patrz jaki tego efekt,a tybpewnie siedzisz przed kompem gruba swinio i zal ci dupe sciska

Słyszeliście o tym nowatorskim zestawie odchudzającym forever tzn. aloesowy komplet odchudzajacy Clean 9? jest całkiem naturalny i nie zawiera żadnej chemii a można schudnąc kilka kilo w kilka dni, moja koleżanka nabyła i 4 kilogramów bez kłopotu wyszczuplała – ja juz go mam ale czekam ażeby zacząc za kilka dni zresztą zobacz go sobie na forever-polska.pl tam dziale zdrowe odchudzanie jest….

razem z siostrą postawiłyśmy na wspólne odchudzanie, chodzimy po pracy na 2h na siłownię, wspomagamy tez przemiane materii suplementem be slim 3 z wyciagiem z morwy białej i morszczynu

moim sekretem jest sport – bez niego nie da rady zrzucic ani jendego kilograma 😉 wspomagam tez swoj metabolizm naturalnym suplementem be slim 3

Chciałabym mieć jej karnacje! 😉

gość, 26-03-13, 20:05 napisał(a):gość, 26-03-13, 16:45 napisał(a):gość, 26-03-13, 09:42 napisał(a):Pewnie, że nie jest to jakieś nieprawdopodobne osiągnięcie, ale jednak większość lasek to zapuszczone spasy, którym się tyłka nie chce ruszyć.Tylko musisz sie liczyć z tym, że nie każdy ma taki organizm jak Ty. Są dziewczyny z większa budową ciała i mając naście lat podążają za modną drobna budową ciała, której nigdy nie osiąganą (chyba,ze głodówką). Ćwiczenia im nie wystarczą, przez co się dołują i mogą ciągle złe samopoczucie. Jak ma się jeszcze wolna przemianę materii to już kolejny problem dla kobiety, gdy obecnie nie wystarczy być względnie szczupłym, tylko trzeba dojść do sylwetki Alby. To nie jest takie hop siup 🙂 dla wszystkich.Może za 20 lat przyjdzie moda w mediach na stawianie na równi ciała w typie Alby, Beyonce, Kate Upton i Kim Kardashian.nie zgadzam się z Tobą. “w Oświęcimiu nie bylo grubasow”, jak mawiał mój dobry znajomy. wiem,ze to drastyczne, ale sens jest jednoznaczny, ograniczenie jedzenia powoduje spadek wagi u wszystkich – i tych ze zwolnioną przemianą materii, i tych z problemami hormonalnym i innymi chorobami czy przypadlościami….Matko, co za porównanie:/. Widzisz, drobny będzie każdy, ale na głodówce. Jaki jest sens marnować życie, aby uzyskać chuda sylwetkę jeśli trzeba codziennie ćwiczyć (bo spacery i siłownia 2 xtyg. to za mało) i rezygnować z węglowodanów oraz trzymać dietę 1300kcal. Względnie szczupła, z dostarczaniem witamin i minerałów powinna wystarczyć. Tak,żeby jedna wyglądała jak Jessica Alba, a inna jak Kim Kardashian, bo maja takie predyspozycje i żeby mogły w spokoju sobie tak wyglądać. Hormony, przemienna materii i budowa ciała naprawdę maja wpływ na to jak wyglądamy.

gość, 26-03-13, 18:13 napisał(a):gość, 26-03-13, 15:51 napisał(a):gość, 26-03-13, 15:02 napisał(a):Chcecie schudnąć? Przejdzcie na Weganizm! Kg same poleca! Ot cała tajemnica! Zrobicie cos dla siebie i dla zwierząt!co niby dla zwierzat? gowno. myslisz ze jak jedna czy tam pare osob nie kupi miesa to zaprzestana zarzynanie swinek? ja polecam diete z chudym miesem. mniej obrzydliwe i smaczniejsze jakby każdy miał takie podejście jak Ty, to świat całkiem zszedłby na psy. Ja nie jem mięsa i cieszę się, że nie przyczyniam się do zabijania zwierząt. Poza tym figura oczywiście na plus!! nie ma tłuszczu na brzuchu, nogach. Ale nie ma co przekonywać zaścianka.“Zaścianek” – mówisz o sobie? 🙂 Miej swoje racje i koniec, innych ie masz co przekonywać bo i tak każdy robi co chce 🙂

Ma bardzo fajną figiurę, ale czytałam gdzieś, że zaczęła się odchudzać już jako nastolatka, to ja dziękuję tyle lat wyrzeczeń…

Alba jest ładna i bardzo młodo wygląda

gość, 26-03-13, 20:26 napisał(a):nie zgadzam się z Tobą. “w Oświęcimiu nie bylo grubasow”, jak mawiał mój dobry znajomy. wiem,ze to drastyczne, ale sens jest jednoznaczny, ograniczenie jedzenia powoduje spadek wagi u wszystkich – i tych ze zwolnioną przemianą materii, i tych z problemami hormonalnym i innymi chorobami czy przypadlościami….tak jak mocne twoje slowa, tak i glupie… bo czy znajomy dodal ze np kobiety w wyniku glodowania nie mialy miesiaczki, mialy za to anemie, liczne zaburzenia jak problemy z praca narzadow wewnetrznych a po wyjsciu z obozu (o ile ktora przetrwala) wielle nie moglo miec juz dzieci w wyniku zrujnowania organizmu/zdrowia… dlugo by pisac ale jak tu z glupkiem sie spieracnikt nie każe nikomu rujnować zdrowia, wiadomo że to co am się działo to nie było normalne, jednak jest w tym trochę racji i nie mogę słuchać osób, które powtarzają, że są na diecie i nie chudną, jaka dieta takie efekty!i dieta to nie tylko okres kiedy tracimy na wadze, to już powinna być zmiana na ręsztę życia, niestety niektórzy za bardzo kochają jeść!

Dlaczego nie potraficie zaakceptowac tej budowy ciala, z ktora sie urodzilyscie? Dajecie sobie wmawiac jakies trendy i podazacie za nimi jak owce. Zdania wlasnego nie macie? Gdzie wasze poczucie wartosci? Jak stado owiec, doslownie. Sa szczuple, chude i pelniejsze. Ludzie, to jest zycie, taka jest natura. Albo pogodzicie sie z roznorodnacia albo przez cale zycie bedziecie dazyc do kopiowania bog wie kogo czy czego.

gość, 26-03-13, 21:36 napisał(a):gość, 26-03-13, 21:11 napisał(a):nie zgadzam się z Tobą. “w Oświęcimiu nie bylo grubasow”, jak mawiał mój dobry znajomy. wiem,ze to drastyczne, ale sens jest jednoznaczny, ograniczenie jedzenia powoduje spadek wagi u wszystkich – i tych ze zwolnioną przemianą materii, i tych z problemami hormonalnym i innymi chorobami czy przypadlościami….Ty i Twój znajomy pseudointelektulaista może powinniście sięgnąć po lekturę obozową i poczytać trochę w temacie Oświęcimia, zamiast brylować na kozaczku. Powoływać się na Oświęcim w kontekście diety i odchudzania się to jest szczyt ignorancji, żeby nie powiedzieć chamstwa i totalnej głupoty, jak ktoś tu wcześniej wspomniał.Na początek proponuję wspomnienia Haliny Birenbaum. “Nadzieja umiera ostatnia”.faktycznie to bardzo drastyczne odwołanie ale jakby nie patrzeć trafne bo widocznie niektórym grubasom nie da się jaśniej wytłumaczyć że jak nie będą żreć to schudnąŚwietna rada na odchudzanie, nie jedz nic a na pewno schudniesz… żenada… ciekawe czy ty byś potrafił nic nie jeść tak jak ludzie w obozach. Na szczęście gruby może schudnąć ale głupi jak ty już nie zmądrzeje…

gość, 26-03-13, 21:11 napisał(a):nie zgadzam się z Tobą. “w Oświęcimiu nie bylo grubasow”, jak mawiał mój dobry znajomy. wiem,ze to drastyczne, ale sens jest jednoznaczny, ograniczenie jedzenia powoduje spadek wagi u wszystkich – i tych ze zwolnioną przemianą materii, i tych z problemami hormonalnym i innymi chorobami czy przypadlościami….Ty i Twój znajomy pseudointelektulaista może powinniście sięgnąć po lekturę obozową i poczytać trochę w temacie Oświęcimia, zamiast brylować na kozaczku. Powoływać się na Oświęcim w kontekście diety i odchudzania się to jest szczyt ignorancji, żeby nie powiedzieć chamstwa i totalnej głupoty, jak ktoś tu wcześniej wspomniał.Na początek proponuję wspomnienia Haliny Birenbaum. “Nadzieja umiera ostatnia”.faktycznie to bardzo drastyczne odwołanie ale jakby nie patrzeć trafne bo widocznie niektórym grubasom nie da się jaśniej wytłumaczyć że jak nie będą żreć to schudną

Byłam wegetarianka przez rok-ale przezyłam pewien kryzys w życiu i stwierdziłam, że juz nie chce byc dobra i przestalam 🙂 w czasie wegetarianizmu kilka razy starałam się przejśc na weganizm, ale udało mi się tylko przez miesiąc byc na tym. Od dzisiaj znowu poczułam, ze moge byc wegetarianka i będe starała się pozniej przejsc na weganizm. Dobrze mówisz :)trzymam kciuki, żeby Ci się udało 🙂

nie zgadzam się z Tobą. “w Oświęcimiu nie bylo grubasow”, jak mawiał mój dobry znajomy. wiem,ze to drastyczne, ale sens jest jednoznaczny, ograniczenie jedzenia powoduje spadek wagi u wszystkich – i tych ze zwolnioną przemianą materii, i tych z problemami hormonalnym i innymi chorobami czy przypadlościami….Ty i Twój znajomy pseudointelektulaista może powinniście sięgnąć po lekturę obozową i poczytać trochę w temacie Oświęcimia, zamiast brylować na kozaczku. Powoływać się na Oświęcim w kontekście diety i odchudzania się to jest szczyt ignorancji, żeby nie powiedzieć chamstwa i totalnej głupoty, jak ktoś tu wcześniej wspomniał.Na początek proponuję wspomnienia Haliny Birenbaum. “Nadzieja umiera ostatnia”.

gość, 26-03-13, 08:03 napisał(a):ja tak schudłam 40 kg wiec mówi prawde!!w 9 mies od porodu!!ja podobnie schudłam 30kg ale bez koktajli natomiast zawsze miałam jeden dzien w tygodniu gdy jadłam co chciałam nawet Mc Donalda i nie sałatke ale wieśmaka frytki i nuggetsy więc da się. A przy okazji nie wygładza się organizmu do maksimum i nie rzuca sie na żarcie jak świnia po diecie, która zresztą z czasem staje sie nowym życiem a nie dietą

nie zgadzam się z Tobą. “w Oświęcimiu nie bylo grubasow”, jak mawiał mój dobry znajomy. wiem,ze to drastyczne, ale sens jest jednoznaczny, ograniczenie jedzenia powoduje spadek wagi u wszystkich – i tych ze zwolnioną przemianą materii, i tych z problemami hormonalnym i innymi chorobami czy przypadlościami….tak jak mocne twoje slowa, tak i glupie… bo czy znajomy dodal ze np kobiety w wyniku glodowania nie mialy miesiaczki, mialy za to anemie, liczne zaburzenia jak problemy z praca narzadow wewnetrznych a po wyjsciu z obozu (o ile ktora przetrwala) wielle nie moglo miec juz dzieci w wyniku zrujnowania organizmu/zdrowia… dlugo by pisac ale jak tu z glupkiem sie spierac

Lal

gość, 26-03-13, 15:02 napisał(a):Chcecie schudnąć? Przejdzcie na Weganizm! Kg same poleca! Ot cała tajemnica! Zrobicie cos dla siebie i dla zwierząt!weź nie pierdol

gość, 26-03-13, 18:30 napisał(a):gość, 26-03-13, 15:02 napisał(a):Chcecie schudnąć? Przejdzcie na Weganizm! Kg same poleca! Ot cała tajemnica! Zrobicie cos dla siebie i dla zwierząt!weź nie pierdolByłam wegetarianka przez rok-ale przezyłam pewien kryzys w życiu i stwierdziłam, że juz nie chce byc dobra i przestalam 🙂 w czasie wegetarianizmu kilka razy starałam się przejśc na weganizm, ale udało mi się tylko przez miesiąc byc na tym. Od dzisiaj znowu poczułam, ze moge byc wegetarianka i będe starała się pozniej przejsc na weganizm. Dobrze mówisz 🙂

znaczna czesc kobiet bez wyrzeczen ma taka sylwetke…czemu te celebrytki musza byc cale zycie na dietach??

gość, 26-03-13, 16:45 napisał(a):gość, 26-03-13, 09:42 napisał(a):gość, 26-03-13, 08:18 napisał(a):tak szczerze? co to za wyczyn mieć szczupłą i zgrabną sylwetkę? nie chce się chwalić, ale ważę w przedziale 48-50 kg (wiadomo ze zalezy od pory dnia czy nawet dnia cyklu), mam 163 cm wzorstu i nie ma rzeczy której bym nigdy nie jadła. W zasadzie codziennie nie potrafię sobie odmówić czekolady czy jakiegoś batonika. Ale dodam też że conajmniej 5 razy w tygodniu ćwiczę, jak nie w klubie to w domu (np z popularną chodakowską)także robią z gwiazd bóstwa, podczas gdy mnóstwo dziewczyn ma taką lub lepszą od niej figurę.Pewnie, że nie jest to jakieś nieprawdopodobne osiągnięcie, ale jednak większość lasek to zapuszczone spasy, którym się tyłka nie chce ruszyć.Tylko musisz sie liczyć z tym, że nie każdy ma taki organizm jak Ty. Są dziewczyny z większa budową ciała i mając naście lat podążają za modną drobna budową ciała, której nigdy nie osiąganą (chyba,ze głodówką). Ćwiczenia im nie wystarczą, przez co się dołują i mogą ciągle złe samopoczucie. Jak ma się jeszcze wolna przemianę materii to już kolejny problem dla kobiety, gdy obecnie nie wystarczy być względnie szczupłym, tylko trzeba dojść do sylwetki Alby. To nie jest takie hop siup 🙂 dla wszystkich.Może za 20 lat przyjdzie moda w mediach na stawianie na równi ciała w typie Alby, Beyonce, Kate Upton i Kim Kardashian.nie zgadzam się z Tobą. “w Oświęcimiu nie bylo grubasow”, jak mawiał mój dobry znajomy. wiem,ze to drastyczne, ale sens jest jednoznaczny, ograniczenie jedzenia powoduje spadek wagi u wszystkich – i tych ze zwolnioną przemianą materii, i tych z problemami hormonalnym i innymi chorobami czy przypadlościami….

gość, 26-03-13, 15:51 napisał(a):gość, 26-03-13, 15:02 napisał(a):Chcecie schudnąć? Przejdzcie na Weganizm! Kg same poleca! Ot cała tajemnica! Zrobicie cos dla siebie i dla zwierząt!co niby dla zwierzat? gowno. myslisz ze jak jedna czy tam pare osob nie kupi miesa to zaprzestana zarzynanie swinek? ja polecam diete z chudym miesem. mniej obrzydliwe i smaczniejsze jakby każdy miał takie podejście jak Ty, to świat całkiem zszedłby na psy. Ja nie jem mięsa i cieszę się, że nie przyczyniam się do zabijania zwierząt. Poza tym figura oczywiście na plus!! nie ma tłuszczu na brzuchu, nogach. Ale nie ma co przekonywać zaścianka.

gość, 26-03-13, 09:42 napisał(a):gość, 26-03-13, 08:18 napisał(a):tak szczerze? co to za wyczyn mieć szczupłą i zgrabną sylwetkę? nie chce się chwalić, ale ważę w przedziale 48-50 kg (wiadomo ze zalezy od pory dnia czy nawet dnia cyklu), mam 163 cm wzorstu i nie ma rzeczy której bym nigdy nie jadła. W zasadzie codziennie nie potrafię sobie odmówić czekolady czy jakiegoś batonika. Ale dodam też że conajmniej 5 razy w tygodniu ćwiczę, jak nie w klubie to w domu (np z popularną chodakowską)także robią z gwiazd bóstwa, podczas gdy mnóstwo dziewczyn ma taką lub lepszą od niej figurę.Pewnie, że nie jest to jakieś nieprawdopodobne osiągnięcie, ale jednak większość lasek to zapuszczone spasy, którym się tyłka nie chce ruszyć.Tylko musisz sie liczyć z tym, że nie każdy ma taki organizm jak Ty. Są dziewczyny z większa budową ciała i mając naście lat podążają za modną drobna budową ciała, której nigdy nie osiąganą (chyba,ze głodówką). Ćwiczenia im nie wystarczą, przez co się dołują i mogą ciągle złe samopoczucie. Jak ma się jeszcze wolna przemianę materii to już kolejny problem dla kobiety, gdy obecnie nie wystarczy być względnie szczupłym, tylko trzeba dojść do sylwetki Alby. To nie jest takie hop siup 🙂 dla wszystkich.Może za 20 lat przyjdzie moda w mediach na stawianie na równi ciała w typie Alby, Beyonce, Kate Upton i Kim Kardashian.

gość, 26-03-13, 15:02 napisał(a):Chcecie schudnąć? Przejdzcie na Weganizm! Kg same poleca! Ot cała tajemnica! Zrobicie cos dla siebie i dla zwierząt!To raczej dla zwierząt (co też jest ogromnym pozytywem, oczywiście =) ). Znam kilku wegan. Zmienili dietę parę lat temu i ważą bardzo dużo. Także, przykro mi, ale weganizm nie odchudza 😉

gość, 26-03-13, 15:02 napisał(a):Chcecie schudnąć? Przejdzcie na Weganizm! Kg same poleca! Ot cała tajemnica! Zrobicie cos dla siebie i dla zwierząt!co niby dla zwierzat? gowno. myslisz ze jak jedna czy tam pare osob nie kupi miesa to zaprzestana zarzynanie swinek? ja polecam diete z chudym miesem. mniej obrzydliwe i smaczniejsze

Chcecie schudnąć? Przejdzcie na Weganizm! Kg same poleca! Ot cała tajemnica! Zrobicie cos dla siebie i dla zwierząt!

gość, 26-03-13, 09:42 napisał(a):gość, 26-03-13, 08:18 napisał(a):tak szczerze? co to za wyczyn mieć szczupłą i zgrabną sylwetkę? nie chce się chwalić, ale ważę w przedziale 48-50 kg (wiadomo ze zalezy od pory dnia czy nawet dnia cyklu), mam 163 cm wzorstu i nie ma rzeczy której bym nigdy nie jadła. W zasadzie codziennie nie potrafię sobie odmówić czekolady czy jakiegoś batonika. Ale dodam też że conajmniej 5 razy w tygodniu ćwiczę, jak nie w klubie to w domu (np z popularną chodakowską)także robią z gwiazd bóstwa, podczas gdy mnóstwo dziewczyn ma taką lub lepszą od niej figurę.Pewnie, że nie jest to jakieś nieprawdopodobne osiągnięcie, ale jednak większość lasek to zapuszczone spasy, którym się tyłka nie chce ruszyć.oczywiście, że to żadne osiągnięcie:)) pomijam oczywiście jakąś chorobliwą otyłość. Zielone koktajle??? Błagam. I pewnie jeszcze płaci 500 dolarów dziennie dietetyczce, żeby jej tego jarmuża osobiście zmiksowała;)Ja schudłam, bo..nie chciało mi sie przygotowywać kolacji/sprzątać po niej, więc po prostu banana. I organizm już się przyzwyczaił, nie domaga się już mcdonalda:) Nie ćwiczę nic. Po prostu się nie objadam. Akurat utrzymanie zgrabnej sylwetki nie wymaga ani czasu, ani nakładów finansowych. Śmieszą mnie te celebrytki i ich “magiczne sposoby”.

gość, 26-03-13, 08:27 napisał(a):A ty urodzilas dwójkę dzieci ??? skoro ma czas by cwiczyc 5 razy w tyg to na bank jest to jakas głupia małolata której się wydaje, że zawsze tak bedzie;)

hm.. ja tez moglabym sie tak odzwiac, z wyjatkiem kilku dni przed okresem, kiedy pochlaniam MASAKRYCZNE ilosci jedzenia ;P

szkoda, że postawiła bardziej na bycie celebrytką niż aktorką….

gość, 26-03-13, 10:01 napisał(a):Żebyście wszyscy byli tacy krytycznie względem siebie… Dziewczyna jest ładna, zadbana prowadzi normalne życie , ma swoją rodzine i nie słychać o niej żadnych skandali ze sie z kimś puscila itd. A dla mnie to duży plus jak na gwiazdkęno fakt jeśli przeciętność jest zaletą to ona jest w naprawdę dobra

dobrze, że ja nie muszę mieć takich wyrzeczeń no ale mimo tego jakoś nie ciągnie mnie do masy słodyczy czy niezdrowych produktów…

Gdyby nawet była gruba to byłaby śliczna. Twarz rewelacja! Figura super i podobno inteligentna z niej kobieta…czego chcieć więcej.

ona wygląda na tak tępą dzidę że myślę że warzywa to jej jedyni przyjaciele

Żebyście wszyscy byli tacy krytycznie względem siebie… Dziewczyna jest ładna, zadbana prowadzi normalne życie , ma swoją rodzine i nie słychać o niej żadnych skandali ze sie z kimś puscila itd. A dla mnie to duży plus jak na gwiazdkę

Dla mnie ta laska to taka slodko pierdzaca aseksualna dziewczynka

Jest ładna i ma ładną sylwetkę

Ja jem wszystko i mam figure taką jak ona.

ładna, ale nic poza tym. słaba aktorka.

gość, 26-03-13, 08:18 napisał(a):tak szczerze? co to za wyczyn mieć szczupłą i zgrabną sylwetkę? nie chce się chwalić, ale ważę w przedziale 48-50 kg (wiadomo ze zalezy od pory dnia czy nawet dnia cyklu), mam 163 cm wzorstu i nie ma rzeczy której bym nigdy nie jadła. W zasadzie codziennie nie potrafię sobie odmówić czekolady czy jakiegoś batonika. Ale dodam też że conajmniej 5 razy w tygodniu ćwiczę, jak nie w klubie to w domu (np z popularną chodakowską)także robią z gwiazd bóstwa, podczas gdy mnóstwo dziewczyn ma taką lub lepszą od niej figurę.Pewnie, że nie jest to jakieś nieprawdopodobne osiągnięcie, ale jednak większość lasek to zapuszczone spasy, którym się tyłka nie chce ruszyć.

A ty urodzilas dwójkę dzieci ???

ludzie, nie zazdroscie, tylko wezcie sie za siebie.

Jest przesliczna!!!!!

tak szczerze? co to za wyczyn mieć szczupłą i zgrabną sylwetkę? nie chce się chwalić, ale ważę w przedziale 48-50 kg (wiadomo ze zalezy od pory dnia czy nawet dnia cyklu), mam 163 cm wzorstu i nie ma rzeczy której bym nigdy nie jadła. W zasadzie codziennie nie potrafię sobie odmówić czekolady czy jakiegoś batonika. Ale dodam też że conajmniej 5 razy w tygodniu ćwiczę, jak nie w klubie to w domu (np z popularną chodakowską)także robią z gwiazd bóstwa, podczas gdy mnóstwo dziewczyn ma taką lub lepszą od niej figurę.

gość, 26-03-13, 06:20 napisał(a):Aha czyli bez cwiczen i ruchu, tylko warzywa? Spoko, tylko ze nikt w to nie uwiezy.ćwiczenia to już swoją droga ze samej diety nie miałaby jedrnego ciała,do tego potrzeba ruchu!

Ja pije tylko wode

ja tak schudłam 40 kg wiec mówi prawde!!w 9 mies od porodu!!

Latwo mowic

Aha czyli bez cwiczen i ruchu, tylko warzywa? Spoko, tylko ze nikt w to nie uwiezy.